W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP

09.03.13, 09:20
czy ci kolesie nie mają rozumu czy to celowy sabotaż? fatalnie zaplanowana i sknocona pod względem funkcjonalności i estetyki a mizerna pod względem wielkości dobudówka przy centrum handlowym to jednak nie dworzec dla takiego węzła komunikacyjnego jak Poznań
    • zojek2 W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 10:26
      A wychodzi na jaw, o co wlasciwie chodzilo: o prywatyzacje dotychczas publicznej dzialki w dobrej lokalizacji (tuz przy MTP). Co tam pasazer, uzytkownik, to tych aferzystow g... obchodzi. Oni i tak z kolei nie korzystaja, bo maja swoje sluzbowe mercy.
      • Gość: cehaem Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP IP: *.bb.sky.com 09.03.13, 13:25
        > A wychodzi na jaw, o co wlasciwie chodzilo: o prywatyzacje dotychczas publiczne
        > j dzialki w dobrej lokalizacji (tuz przy MTP). Co tam pasazer, uzytkownik, to t
        > ych aferzystow g... obchodzi. Oni i tak z kolei nie korzystaja, bo maja swoje s
        > luzbowe mercy.

        Nie. Trigranit wybudowal dworzec z samej milosci do ludzi i Poznania.
        • Gość: gosc Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.13, 21:56
          nie dworzec, a centrum handlowe z funkcją kupienia biletu
    • Gość: www bo pkp to najbardziej IP: *.173.32.245.tesatnet.pl 09.03.13, 10:29
      "przyjazna" firma na świecie, większego gó.w.na nie ma !!!!
    • mille666 Jaki pan - taki kram 09.03.13, 11:04
      Wybierzcie Rysia na króla: dożywotnio, bo szkoda kasy na wybory...
    • citisus Zburzyć to badziewie i wybudować nowy dworzec... 09.03.13, 11:15
      ... na miejscu starego. 17 milionów pasażerów rocznie będzie kilometrami kluczyć po galerii by dostać sie do pociągu. To powinien rozliczyć prokurator!!!
      • Gość: kjgf Re: Zburzyć to badziewie i wybudować nowy dworzec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 11:51
        Arogancja PKP poraża. Przecież pasażerowie, którzy będę zasuwać po schodach w górę i w dół, albo kluczyć pomiędzy sklepami centrum handlowego w poszukiwaniu kas PKP to ich KLIENCI ! Gdyby PKP była komercyjną firmą takie rozwiązanie w ogóle nie byłoby brane pod uwagę. Znając polskie realia sprawa jest ewidentnie "rozwojowa" jeżeli zajmie się nią CBA prokuratur lub inne tego typu służby. Uległość wobec developera nie może być przypadkowa.
        Każdy zwykły człowiek jak przyjdzie na dworzec to powie że nowy dworzec to jakaś kpina, a nie dworzec, każdy to widzi tylko nie "menadżerowie" zarządzający PKP
    • arthosis W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 12:31
      Po prostu kpiny z mieszkańców. Nie wiem, jaki geniusz nazwał coś takiego "Zintegrowanym Centrum Komunikacyjnym". Z nowego dworca do nowego przystanku PST jest chyba dalej, niż ze starego, do przystanku na Głogowskiej, albo Moście Dworcowym. Dworzec PKS faktycznie jest bliżej, ale z tego, co widzę, to zostanie upchnięty na poziomie 0, bo jeden to już galeria handlowa.

      Kasy na starym dworcu mają być zamknięte w czerwcu. Proponuję, by od tego czasu, bez żadnych skrupułów, pisać reklamacje do PKP zawsze, gdy tylko w powodu gigantycznych kolejek, nie zdąży się czegoś zrobić. Pasażer nie ma obowiązku zjawiać się półtorej godziny przed odjazdem, by łaskawie czekać w gigantycznych kolejkach.

      Już we wcześniejszym poście pisałem o funkcjonowaniu kas w chwili, gdy były otwarte na wszystkich dworcach. Wystarczyła jakaś kumulacja w ruchu, jakiekolwiek święto i już zjawiały się tłumy, które następnie czekały w gigantycznych kolejkach. Sam przed dniem Wszystkich Świętych czekałem ponad 30 minut, nim udało mi się bilet kupić, a i tak miałem szczęście. W czerwcu czeka nas prawdziwy Armageddon (wakacje).
      • Gość: cehaem Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP IP: *.bb.sky.com 09.03.13, 13:29
        > Kasy na starym dworcu mają być zamknięte w czerwcu. Proponuję, by od tego czasu
        > , bez żadnych skrupułów, pisać reklamacje do PKP zawsze, gdy tylko w powodu gig
        > antycznych kolejek, nie zdąży się czegoś zrobić. Pasażer nie ma obowiązku zjawi
        > ać się półtorej godziny przed odjazdem, by łaskawie czekać w gigantycznych kole
        > jkach.

        Kolejki przed kasami byly, sa i beda. PKP nie postawi 30 kas, ktore trzy razy do roku beda oblozone. Nauczcie sie korzystac z kupowania biletow w internecie, to i kolejki sie zmniejsza.
        • arthosis Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 14:10
          Gość portalu: cehaem napisał(a):

          > > Kasy na starym dworcu mają być zamknięte w czerwcu. Proponuję, by od tego
          > czasu
          > > , bez żadnych skrupułów, pisać reklamacje do PKP zawsze, gdy tylko w powo
          > du gig
          > > antycznych kolejek, nie zdąży się czegoś zrobić. Pasażer nie ma obowiązku
          > zjawi
          > > ać się półtorej godziny przed odjazdem, by łaskawie czekać w gigantycznyc
          > h kole
          > > jkach.
          >
          > Kolejki przed kasami byly, sa i beda. PKP nie postawi 30 kas, ktore trzy razy d
          > o roku beda oblozone. Nauczcie sie korzystac z kupowania biletow w internecie,
          > to i kolejki sie zmniejsza.

          Nikt nie każe stawia trzydziestu dodatkowych kas, ale w chwili, gdy obecne nie wystarczą, to zamykanie części z nich jest po prostu kpiną.

          Nie każdy ma możliwość zakupu biletu przez internet, a biletomaty nie będą rozwiązaniem, póki nie dadzą gwarancji sprzedaży każdego biletu, nie mówiąc już o wydawaniu reszty. Tradycyjnej kasy nic nie zastąpi.

          PKP pochłania gigantyczną ilość kasy, która następnie wędruje do całej masy prezesów i innych darmozjadów, którzy w ogóle nie zdają sobie sprawy z sytuacji, jakie mają miejsce na kolei. Odbiera się natomiast prace tym, którzy są najniżej w hierarchii, bo na czymś trzeba oszczędzać. Zamiast awaryjnych biletomatów, otworzyć kasy i dać ludziom pracę. Wygodniej będzie dla wszystkich.
    • an.noyed W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 12:56
      To jest czysty idiotyzm i bezczelność, wciskać ludziom, że nowy dworzec jest jest równie funkcjonalny co stary. Nie ma lepszego usytuowania dla dworca w Poznaniu, niż to, w którym obecnie się znajduje stary dworzec. Należy go jedynie odnowić, albo zbudować od nowa, ale dworzec w takim dużym węźle komunikacyjnym nie może być przybudówką do sklepu. A pomysł na zbudowanie w miejscu dworca otoczonego torami z dojściem poprzez tunele dworcowe hotelu lub biur zakrawa już na humor rodem z Barei. Czy ci ludzie nie dostrzegają w swoim uporze, aby napędzić biznes jakiejś spółce, w jaki nonsens się pakują i jak cofają to miasto do poziomu urbanistycznej tandety, której jedyną funkcją jest napędzać ludzi do handlowych pasaży. Tak można sobie planować w Las Vegas, tanie fajerwerki i masy przepuszczane przez kartonowe hale wypełnione jednorękimi bandytami. Poznań to jest miasto z historią i tradycjami, Takie rzeczy tu nie przejdą, nie zostaną zaakceptowane.
      Dziwię się poznańskim radnym i posłom, a także osobistościom, że nie podnoszą głosu protestu. A uważam, że sprawa powinna zainteresować sejm, ostatnio poseł Łybackiej udało się wywołać temat czyścicieli, brawo!, a także konserwatora zabytków, tudzież NIK- ze względu na oczywiste pominięcie interesu społecznego przez spółkę jakby nie było użyteczności społecznej będącej na garnuszku państwa jaką jest PKP, a także CBA z uwagi na bardzo wątpliwy sposób przejęcia majątku państwowego - starego dworca przez spółkę Trigranit. Telefony do tych instytucji są dostępne w internecie. Poznaniacy, poczujcie się w końcu pełnoprawnymi obywatelami, macie prawo zaprotestować przeciw temu jawnemu oszustwu.
      • Gość: CzłowiekzSołacza Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP IP: *.cable.net-inotel.pl 09.03.13, 13:22
        To wszystko zakrawa na specjalne działanie, żeby ludzie nie korzystali z PKP. Jak inaczej rozumieć takie irracjonalne działanie i kuriozalnie głupie gadanie o funkcjonalności dworca. Kto to projektował i zatwierdził ten bubel.
      • Gość: nie dla wyburzenia wyraź swój sprzeciw wobec PKP i Trigranitu IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.13, 19:16
        www.facebook.com/pages/NIE-dla-zburzenia-starego-dworca-kolejowego-Pozna%C5%84-G%C5%82%C3%B3wny/132851360227202
    • Gość: piotr Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.13, 13:38
      Nowy dworzec jest kompletnie niefunkcjonalny. Jest mały, do tego trzeba do niego wspinać się po schodach żeby kupić bilet - schody ruchome tylko w jedną stronę (kompletny nonsens), natomiast w dół trzeba targać bagaż ze sobą po stromych schodach. Owszem są windy, ale jakoś nie mam do nich zaufania. Stary dworzec należy odnowić -po co likwidować coś co się sprawdza i jest dogodne dla pasażerów. Natomiast nowy dworzec niech dalej będzie przybudówką do centrum handlowego.
    • malzo-wina Nie czepiajcie się nowego dworca! 09.03.13, 13:47
      Budowę nowego dworca nadzorowali miejscy urzędnicy. I to w zasadzie powinno zamknąć temat! Przecież jasne jest, iż owi platońscy mędrcy wiedzą lepiej, co jest dobre dla prostego ludu. Tak więc wszelkie narzekania przypomina płacz nieświadomych własnego szczęścia dzieci.

      Ale nie idźmy na łatwiznę. Wykażmy dociekliwym, dlaczego dworzec zbudowany przez aparat państwowy (i wynajętą przezeń firmę) jest lepszy, niż byłby w alternatywnej, nieco dickowskiej rzeczywistości, w którym PKP byłyby spółką prywatną na wolnym rynku (wybaczcie daleko posuniętą fantazję).

      Narzekają pasażerowie, że z nowego dworca jest daleko na perony 4-6. Ale kto chodzi na tamte perony? Ci podróżujący do Leszna, Wrocławia, czy Zielonej Góry. Na dawne niemieckie ziemie! Znaczy - podejrzani. Niech zdzierają zelówki, przynajmniej Polsce przyniosą dochód kupując buty made in China.

      A gdzie je kupią? I o tym pomyślały władze miasta. Początkowo pojawił się irracjonalny pomysł, by urządzić w Poznaniu centrum komunikacyjne, z którego byłoby blisko i na pociąg, i na autobus PKS. Ten szalony plan został szczęśliwie zablokowany. Wszak podróżni mogliby wpaść w konfuzję i mylić się np. wsiadając do pociągu zamiast do autobusu. I to na głodniaka! Na szczęście miasto słusznie zleciło budowę dworca spółce znanej głównie z budowy centrów handlowych. Zaplanowano zatem bufor bezpieczeństwa pomiędzy nowym dworcem PKP a wirtualnym jeszcze nowym dworcem PKS. W galerii handlowej, jaką wypełniono ową lukę, będzie można spożyć zdrowy i pełnowartościowy posiłek, posłuchać muzyki klasycznej, a także kupić dodatkową parę butów na wypadek, gdyby nasz pociąg miał odjechać z peronu 6, na który mamy dobre pół kilometra.

      Aby dodatkowo ułatwić życie pasażerom PKP, jedyna droga na dworzec z przystanku na Moście Dworcowym prowadzi właśnie przez centrum handlowe. Wciąż trwają walki z podnoszącą łeb reakcją, która nie rozumiejąc dobrodziejstw potencjalnej konsumpcji promuje dwukrotnie krótszą drogę na dworzec, histerycznie wrzeszcząc o jakimś "przejściu dla pieszych".

      Inwestycję państwową od prywatnej różni także całościowe, przemyślane podejście. Zgodnie z programem aktywizacji starszego pokolenia "50+" Trigranit zaprojektował dla seniorów swoistą ścieżkę zdrowia. Wykorzystano nowatorski, konsultowany z psychologami system polegający na unikaniu dołowania ludzi (w związku z tym schody ruchome prowadzą wyłącznie w górę). Po przebyciu prawie pół kilometra z przystanku kandydat na zdrowego, sprawnego emeryta będzie musiał pokonać schody, co nie tylko zwiększy jego tężyznę fizyczną i poprawi krążenie, ale również nauczy go trudnej sztuki znoszenia ciężkiej walizy schodek po schodku. Zwłaszcza niepełnosprawni powinni docenić tę innowację (w większości państw europejskich wciąż montowane są anachroniczne schody ruchome prowadzące w dół podczas gdy wiadomo, że wystarczyłaby zwykła siła ciążenia).

      Jest łyżka dziegciu w tej beczce miodu. Wsteczne, reakcyjne środowiska wymusiły budowę kładki, którą podróżni będą mogli się dostać na odległe perony 4-6. Na szczęście dzięki temu można będzie zamknąć stary dworzec, straszący upiorami szczęśliwie minionych czasów, gdy można było podjechać pod drzwi samochodem i podejść do kasy nie pokonując schodów. Ponoć w planach są podobnej długości kładki do dworców na Garbarach czy na Dębcu.

      Strach pomyśleć co by było, gdyby PKP były zarządzane przez chciwych kapitalistów. Z pewnością zamiast centrum komunikacyjnego powstałaby jakaś galeria handlowa, do której dworce byłyby nieledwie przybudówką; wyposażoną przy tym w niefunkcjonalną (acz drogą) infrastrukturę. Nie słyszano wszak jeszcze o przedsiębiorcy, któremu by zależało na dobrym prosperowaniu własnej firmy, nie zaś na wyzysku mas pracujących. Urzędnik miejski - to co innego! Z chęcią wyda nie swoje pieniądze, by urządzić nam życie tak, jak uzna za stosowne. I będzie to dobre.

      Dlaczego tak trudno nam to zrozumieć?
      • malzo-wina Re: Nie czepiajcie się nowego dworca! 09.03.13, 13:51
        malzo-wina napisał:

        > Tak więc wszelkie narzekania przypomina płacz nieświadomych własnego szczęścia dzieci.
        >

        Oczywiście miało być: "przypominaJĄ" :)
      • pijatyka Re: Nie czepiajcie się nowego dworca! 09.03.13, 13:59
        Fajny post (powinni go wydrukować jako artykuł w 'GW' ;)
        • pijatyka Re: powinni go wydrukować jako artykuł w 'GW' 11.03.13, 03:51

          O, mówię - mam! ;)

          poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,13533950,Nie_czepiajcie_sie_nowego_dworca___LIST_.html
      • arthosis Re: Nie czepiajcie się nowego dworca! 09.03.13, 14:17
        Święte słowa, miasto o nas dba, o naszą kondycję fizyczną, o prawdziwy lokalny patriotyzm! Naprawdę niezły tekst na poprawę humoru :)
      • Gość: wołmontowycze Re: Nie czepiajcie się nowego dworca! IP: *.icpnet.pl 14.03.13, 23:59
        Dlaczego nam tak trudno to zrozumieć? A, nie wiem. Bo może, na przykład, ktoś jest, jak ja, niepełnosprawny, i umiera ze śmiechu, że w XXI wieku można zbudować dworzec gorszy dla niepełnosprawnych niż dziewiętnastowieczny. Osobie starszej, niepełnosprawnej albo z bagażem (przypominam: dworzec) zawsze łatwiej jest przejść z chodnika do parterowego (podkreślam: parterowego) budynku, gdzie ma kasy na parterze, podobnie jak inne udogodnienia, niż wchodzić/wjeżdżać. Nawet windą. Pomijając fakt, że do wind będzie kolejka, bo zawsze jest i to zawsze opóźnia komunikację. Pomijając fakt, o ile mi to wydłuży drogę na peron, bo dotąd po prostu szłam do kasy, kupowałam bilet, pytałam pana, czy mogę sobie przejść tym betonem po torach, bo jestem niepełnosprawna i mi po schodach ciężko, pan mówił "a nic nie jedzie? nie? to jasne". Najkrótsza możliwa droga. Żadnych schodów. Żadnych wind.

        Parter jest zawsze najwygodniejszy. Po prostu. Oczywiście, fakt, że nowy dworzec jest dalej od przystanku, że jest dalej od połowy peronów, że schody są ledwo zadaszone, więc śnieg sobie na nie pada i deszcz, też gra pewną rolę. Niemałą. Nie gra tylko wtedy, kiedy się młodym, pełnosprawnym i bez dużego bagażu. A, ale to dworzec. Bagaż będzie.

        Nawiasem, po fali nowych dworców, z których każdy, na którym byłam, jest gorszy dla niepełnosprawnych niż stary, PKP naraz wprowadziło przepis, że osoby niepełnosprawne nie dopłacają za bilet kupowany u konduktora. Jestem za to akurat wdzięczna - po prostu już w życiu na dworzec, o ile nie będzie wygodny dla mnie (czyli już nie w Poznaniu), nie pójdę. Problemu staruszek i osób z bagażem to wszakże nie rozwiąże.

        Oczywiście, architekci to wezmą pod uwagę i następne dworce będą już pewnie projektowane z założeniem "niepełnosprawni i tak nie muszą na nie wchodzić", więc bez udogodnień.

        Poza tym oburza, słusznie ludzi oburza, arogancja władza, które na fakt, że ludzie nadal chodzą na stary mimo tego, że kas niemal tam nie ma, odpowiadają "to go zburzym, zamkniem, zmusim, żeby chodzili na nowy". W jakimś normalniejszym świecie władze pomyślałaby "hmm, skoro ludzie wolą stary, to coś sknociliśmy, zostawmy im stary, sprawdźmy, kto rozstrzygał konkurs, jakie były warunki, co spartoliliśmy, by nie powtórzyć błędu". Odpowiedzialny za kraj człowiek by tak zrobił. Oczywiście, odpowiedzialność za kraj zaczęła padać u nas koło XII wieku, a padła w XVII, taka negatywna strona dużej wolności indywidualnej pełnoprawnych obywateli (każdy system ma wady i zalety), więc nasi włodarze rzekną "ludzie chodzą na stary? to swołocze, naszemu geniuszowi urągają, zabierzemy im stary, ha, to przestaną!". Taka arogancja władzy musi budzić sprzeciw, zwłaszcza w narodzie, który (teraz zaleta) od XV wieku dysponował wieloma narzędziami sprzeciwu wobec tejże. Nie jest więc przyzwyczajony, tradycję ma nieco inną itd. Oczywiście, można uznawać tę tradycję za złą i być zwolennikiem, na przykład, hobbesowskiego modelu i pochodnych. Wielu wybitnych intelektualistów jest - i szanuję ich zdanie, choć się nie zgadzam. Niemniej, inni będą wobec tego zwolennikami tejże tradycji i na widok arogancji władzy trafi ich szlag.

        Ad kupowania nie w kasie - oczywiście, że spółki nie chcą, żebyśmy kupowali w kasie. Tak samo, jak nie chcą, żebyśmy chodzili do okienka w banku. Człowiek i stanowisko jest najdroższym elementem systemu, wobec czego obowiązek obsługi przerzuca się w dużej mierze na klientów, wmawiając im, że jest tak wygodniej, żeby wykonywali pracę, którą kiedyś ktoś za nich wykonał. Dawniej mnie ktoś obsłużył, dzisiaj muszę sobie wydrukować, wypisać itd. bilet sam. Dawniej mi przynieśli paczkę pod drzwi, teraz mam iść do paczkomatu. Sam. Wcale to nie jest szybsze, nie jest też dobre dla klienta, przede wszystkim: poza spółkom, nie przynosi korzyści nikomu, bo likwiduje się stanowiska pracy, społecznie jest więc to zjawisko negatywne, do tego przerzuca się koszta na klienta, więc kasy w ręku obywateli jest mniej itd. To jest stale postępujące zjawisko, bardzo ładnie opisane przez wielu ekonomistów, kulturoznawców, socjologów i całą resztę, nie ma sensu się rozpisać - takim prostym, klarownym, popularnonaukowym opisem jest słynna "McDonaldyzacja świata". Jeżeli ktoś jest zwolennikiem opcji skrajnie neoliberalnej czy wręcz korporacjokracji (korporacja w rozumieniu: międzynarodowa spółka handlowa, nie w rozumieniu pierwotnym: grupa ludzi, połączonych fachem lub celem, zrzeszona, by się nawzajem wspierać; w tym również w walce z silniejszymi graczami) to oczywiście może mu to odpowiadać. Jest to wtedy zgodne z jego wybraną ideologią, a każdy ma prawo do swojego światopoglądu. Wobec czego, zwolennicy innych systemów też mają. I dlaczego im/nam się ten dworzec nie podoba? Właśnie dlatego, że jest przykładem mcdonaldyzacji vel zaboru przestrzeni publicznej (DWORCA) przez międzynarodowe podmioty kapitałowe (CENTRUM HANDLOWE - nazwanie tego "city center" to jest typowa nowomowa, całkiem zręczna, podziwiam, kudos, chłopcy, choć stoimy po różnych stronach). Oczywiście, fakt, że spółki skarbu państwa traktuje się jak zwykłe spółki, też jest przykładem, dla osób nie skrajnie neoliberalnych, zaburzenia/osłabienia roli państwa (tzn. spółka skarbu państwa nie jest po prostu spółką kapitałową, tylko przedłużeniem państwa, nie jest od przynoszenia dochodu, tylko od służenia obywatelom, jeżeli taka spółka przynosi zysk, to coś jest nie tak, bo znaczy, że oszczędza na obywatelach; takie spółki są zawsze zadłużone na świecie i państwo dokłada, w imię swojego obowiązku; jeżeli poczta likwiduje urzędy we wsiach, czyli wycofuje ze wsi element władzy centralnej, państwowej, w imię idei zysku, to coś jest, dla nie neoliberała, nie tak; ale już przeszliśmy tę drogę, wiemy, jak się kończy, rozpadem państwa, rozbiorami, zarzuceniem demokracji - Zachód ją przechodzi po raz pierwszy, zabawnie popatrzeć; nie wiem tylko, czemu my z nim się topimy).

        Firma, która stworzyła tego potworka (nie, nie Trygranit - Bose Inc., mówię o projektancie) specjalizuje się w takim przekształcaniu publicznego w korporacyjne. Wszędzie stawia takie "city center", zamieniając dworce czy place, czy targi w centra handlowo-usługowe. Wszystkie, w których byłam były niewygodne, nieprzyjazne dla człowieka, fatalnie zaplanowane w środku, architektonicznie w tym brzydkim, kiczowatym stylu, który u nas uchodzi za "nowoczesny" (dworzec w Krakowie - tak, to ten sam człowiek). Niestety, nie tylko u nas, w całej Europie Środkowo-Wschodniej, w Indiach, w Chinach - a że firma de facto polska, to złe świadectwo naszemu krajowi wystawia.

        A, no i brzydki to dworzec. Brzydki straszliwie, zarówno z punktu widzenia klasycznego modelu, jak awangardy. Proporcje to ma zaburzone. Stoi na czterech nóżkach wielka bryła (zaburzenie proporcji), wygląda jak konik bez łba, czyli raczej makabrycznie (makabra nie pasuje do obiektów użyteczności publicznej). Wystają mu te schody, asymetrycznie, ale bez cienia finezji, po prostu widać, że nie miał ktoś pomysłu, jak je upchnąć (nie miał też pomysłu, jak zrobić kondygnację dość wysoką, by zmieściła polskie litery, więc czego się spodziewać...). Krzesełek mało i mało wygodne, bo trudno odkryć, że to krzesełka (czterem znajomym się instynktownie nie udało). Dach w stylu, który widzieliśmy milion razy, bo tak każda szklarnia wygląda. Ach, no i oczywiście: szklany. Bo to, kuna, nie ma jak wszędzie wciskać szkło, kiedy stoim na progu kryzysu energetycznego. Szklane biurowce budować, kiedy podobno trzeba na gwałt prąd oszczędzać, bo CO2 i elektorowie, i ceny energii rosną. Jasne.

        A teraz, na koniec, polecim sobie "mową nienawiści", a co nam tam: rozstrzeliwać architektów i polityków! wrócić do szlachetnej idei zajazdu, która służyła początkowo obronie słabych przed możnymi! rabację władzy urządzić! puścić kura po urzędach, dworzec z dymem, stary odremontować.
    • Gość: Q Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.13, 14:21
      My tu sobie plujemy, plujemy, a prokuratura milczy, milczy...
      • an.noyed Re: W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 14:37
        Milczy, tak samo jak milczy zarząd miasta, chociaż inne miasta podejmują inicjatywy i rozmowy z PKP w sprawie swoich dworców, tak jak milczą nasi posłowie, głównie mam na myśli tych z PO, chociaż widzą co się dzieje i głupi chyba nie są. Dlatego, że chodzi o grubą kasę, dyrektorzy z PKP tylko firmują ten brudny geszeft robiąc z siebie wiejskich półgłówków ale ktoś, kogo wszyscy się boją, bo ich wysiuda z posadki, stoi za tym.
        To jest afera na skalę niespotykaną. Żyję na tym świecie trochę, pamiętam jak się nabijano z "wiodących" inwestycji w PRL, ale takiego przekrętu, takiego wmuszania ludziom kitu nigdy nie widziałem.
    • aagaj W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 17:55
      nowy dworzec i kasy są w zły miejscu, ale tzw. włodarze tego nie widza. Kasy odsunęły sie od peronów i ludzie ile metrów jest do peronów przy wejściu zachodnim, kto chce biegać a zdarzy się
    • viveleroi W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 09.03.13, 18:23
      "Na pewno jakość powierzchni nowego dworca wynagradza ten drobny wysiłek, który trzeba poświęcić, aby tam się dostać."

      Jakość powierzchni? Wynagradza?
      Nie.
    • Gość: dffs Wyraź swój sprzeciw na facebooku! IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.13, 18:53
      www.facebook.com/pages/NIE-dla-zburzenia-starego-dworca-kolejowego-Pozna%C5%84-G%C5%82%C3%B3wny/132851360227202
    • naszage13 W czerwcu zamkną kasy na starym dworcu PKP 10.03.13, 12:29
      A jakim prawem PKP chce zburzyć stary dworzec? Co na to konserwator zabytków? Przecież stary dworzec charakteryzuje piękna architektura wewnątrz i na zewnątrz. Przypomnijmy, że stara fasda dworca została przykryta elementami z wielkiej płyty w latach 70. Wystarczy odsłonić to, co za nią się kryje. Zburzenie takiego obiektu byłoby karygodne. Niech "GW" opublikuje ponownie materiały na ten temat, żeby uświadomić to mieszkańcom Poznania. Mam dość rabunkowej gospodarki w tym mieście. Podporządkowywania wszystkiego deweloperom, którzy nie proponuja niczego wartościowego. Stare kamienice opuszczone niszczeją (Garbary, Wielka, Dominikańska itp.), zabytkowe obiekty są rozbierane (el. fortyfikacji w miejscu, gdzie stoi ICHOT), polityka ZKZL-u doprowadziła do śmierci centrum. I to ma być MIASTO PRZYJAZNE MIESZKAŃCOM?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja