good_vibrations 11.03.13, 19:52 Za złotówkę to będzie do kupienia MPK za jakieś 2-3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
etykieta.zastepcza Re: Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo 11.03.13, 20:43 Eee nie... taryfa ZTM/MPK i tak jest zbyt skomplikowana, zbyt wiele wariantów i opcji, które są zupełnie nieczytelne. A i tak w kioskach, jak już się w ogóle uda, kupić można tylko 15-minutowe i 30-minutowe. Przede wszystkim - uprościć istniejącą taryfę i obniżyć ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasownik Bilety przystankowe na tramwaje. IP: *.icpnet.pl 12.03.13, 22:53 Radni PO - informuję, że w Poznaniu są bilety przystankowe. Wystarczy, że rozszerzy się je także na tramwaje i już za 2,80zł będzie można przejechać trasę do 10 przystanków bez przesiadki lub 15 min z przesiadką, a wtedy korki nie straszne. Tu nawet nie o myślenie chodzi, ale o zwykłe zapoznanie się z taryfą opłat, którą panowie radni uchwalają. Na prawdę tak ciężko wprowadzić przystankowe bilety do tramwajów. I nie ma co się obruszać na MPK, że część tramwajów ma stare kasowniki, bo była by okazja, żeby je wymienić na nowe. A swoją drogą - to jestem za powrotem starych zasad - tańszych biletów 10min i wydłużenia czasu do 60 a nawet i do 90 min obecnych biletów czasowych. Odpowiedz Link Zgłoś
distefano5 Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 11.03.13, 21:07 Zadaję retoryczne pytanie czy Pan radny Michał Grześ prowadzi prywatny folwark czy tez jest wybrany przez wyborców ? Pan radny pełni rolę społeczną wiec nie powinien unikać kontaktu ze społeczeństwem, które własnie umożliwiają media. I nie ma tu nic do rzeczy z jakiej partii jest radny bo przecież jego stanowisko w Radzie dotyczy całej społeczności Poznania. W konkluzji; ktoś kto nie chce kontaktować się z społeczeństwem za pośrednictwem mediów nie powinien kandydować i być wybierany przez wyborców na nastepną kadencję. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek990 Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 11.03.13, 21:56 Uważam, że pomysł jest bardzo dobry. Sam często korzystam z komunikacji miejskiej właśnie na trasach trzyprzystankowych. Wtedy nie byłoby tego ogromnego żalu utraty pieniędzy, pokusy, aby zrezygnować z zakupu biletu, ale jednocześnie kondycja z kolei spadłaby z powodu, że chciałoby się jednak w tramwaj wsiąść za 1 PLN.... Odpowiedz Link Zgłoś
rockville Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 11.03.13, 22:15 Bilet za zlotowke to pomysl geniusza . Wiele ludzi bedzie miec dylemat : kupic kawe w Starbuksie czy kupic 20 biletow !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Gdyby głupota pozwalała latać 11.03.13, 22:58 pisowcy dawno zniknęliby w przestworzach. Proponuję jeszcze jeden kolejny bilet o nominale 66,6 grosza na dojazdy do najbliższego kościoła. W promieniu dwóch kilometrów od miejsca mojego zamieszkania nikt nie prowadzi sprzedaży biletów, nie ma też biletomatu. Kiedyś były bilety na poczcie, ale nigdy nie zdarzyło mi się, by akurat były o tym nominale, który był mi potrzebny. Komplikowanie taryfy z pewnością nie zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej. Jestem osobą, która nawet chętnie zostawiłaby samochód w garażu, ale nie robię tego, bo nie mam ochoty zastanawiać się, czy mobilet mi zadziała, czy w autobusie będzie biletomat, czy akurat będę miał drobne. Nie chcę obliczać, ile czasu zajmie mi przejazd, nie chcę robić z siebie kretyna i co chwilę sprawdzać, ile czasu mi jeszcze zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer od małp Gdyby głupota latała to twoje corki zawsze w air IP: 95.108.56.* 12.03.13, 09:40 Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Gdyby głupota pozwalała latać 12.03.13, 10:29 l.george.l napisał: > nie mam ochoty zastanawiać się, czy mobilet mi zadziała, czy w a > utobusie będzie biletomat Zdaje się, że to właśnie Kolega był jeszcze ze dwa miesiące temu misjonarzem mobileta jako niezawodne remedium na niedziałające, a przede wszystkim nieistniejące biletomaty. Uważam, że najprościej byłoby gdyby komunikacja zbiorowa była opłacana w 100% z budżetu miasta. Zniknie problem niedziałającej dystrybucji biletów, kolejek po sieciówki, nie trzeba będzie zatrudniać ani tym bardziej ścigać przez prokuratora kanarów, nie będziemy musieli opłacać drużyny myślicieli, którzy zajmują się wyłącznie rozważaniem, czy lepiej będzie jeśli powstanie bilet za złotówkę czy może lepiej jest bez niego. Przychody ze sprzedaży biletów to kilkanaście (ok. 14) milionów złotych miesięcznie w sezonie studencko-szkolnym. Przypominam, że same wynagrodzenia mistrzów z nieśmiertelnej Infrastruktury Poznań Euro 2012 kosztują nas miesięcznie ćwierć miliona. Likwidacja systemu dystrybucji pozwoli z pewnością zaoszczędzić sporą część z tych 14 milionów. Z zaoszczędzonych pieniędzy być może uda się opłacić jakąś realną ochronę pojazdów, która przydałaby się, zwłaszcza w określonych rejonach (np. Stare Miasto, Junikowo) i godzinach (wiadomo). Odpowiedz Link Zgłoś
gall.anonim.pn Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 12.03.13, 07:05 Jestem za, aczkolwiek samo pojawienie się takiego pomysłu świadczy o upadku dotychczasowego modelu komunikacji miejskiej, a właściwie przyznanie że ten model zwyczajnie nie działa. Przypomnę, że przed paroma laty argumentowano, że system miał wyglądać tak "częste przesiadki i częste kursy środków komunikacji miejskiej". Z polskiego na nasze "dużo kursów krótkich autobusów i częste kursy tramwajów". Przyczyną upadku tego systemu wcale nie są remonty, przyczyną jest majstrowanie przy nim i "rozrzedzanie kursów". System został kompletnie rozmontowany. Dam przykład z autopsji - kiedyś na bilecie 15 minutowym mogłem przyjechać ze Strzeszyna Greckiego na ulicę Libelta, gdzie mieszka moja znajoma. Obecnie tego nie da się zrobić, a i tak mamy zimowy czyli "częstszy" rozkład jazdy. Po prostu prawdopodobieństwo, że po wynikającej z rozkładu 8 minutowej (zakładam, że nie czekamy na przejeździe kolejowym na Wojska Polskiego) jeździe autobusem 64 wsiądziemy do tramwaju (linii 5 i 9, dawniej 9 i 11) który w 4 minuty dowiezie nas na miejsce jest nikła. Po prostu prawdopodobieństwo wpasowania się w trzyminutowe okienko jest bardzo małe. A są takie zestawienia, że gdyby nie to że bilety półgodzinne starczają na trzy kwadranse to nie starczyłyby i one. Kursy są na tyle rozrzedzone, że nie da się "wpasować w okienko". To fizycznie niemożliwe. W przeciwnym kierunku (Libelta - Strzeszyn Grecki) jest jeszcze gorzej, czasem skasowanie biletu półgodzinnego zmusza do nerwowego zerkania na zegarek. To co wielokrotnie pisano - najlepszymi środkami komunikacji są samochód (jeśli ktoś go ma) i rower (jeśli pogoda jest akceptowalna i ktoś ma zdrowie). Dystans jaki mam do przejechania to 6 kilometrów. Samochód zatem - wychodzi taniej. O rowerze nie wspomnę. Aby było "zabawniej" szybciej jestem u znajomej jadąc nie tylko samochodem, ale rowerem przez Golęcin, Sołacz i wzdłuż Al. Wielkopolskiej. PS Ktoś mógłby zarzucić że nie uwzględniłem kosztów parkowania. No cóż - parkuję na posesji znajomej. Z drugiej strony i tak podałem przykład gdzie do przystanku komunikacji miejskiej jest mniej niż 100 metrów "z każdej strony". A mogę podać takie przykłady, że zdając się na komunikacje trzeba jeszcze sporo przemaszerować, co zdecydowanie przemawia za samochodem i rowerem. A o dostępności biletów nawet nie wspomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
jurasn1 Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 12.03.13, 10:10 Jestem za! Sam wielekroć na krótszych dystansach idę pieszo (bo "dla zdrowia"). Wiem, że mnóstwo ludzi na krótszych dystansach "dla zdrowia" chodzi pieszo. Wprowadzenie tego biletu daje korzyści: pasażerom i budżetowi miasta Odpowiedz Link Zgłoś
ghulu Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 12.03.13, 10:23 Pomysł dobry, więc zupełnie wyklucza to, że za kadencji obecnych władz wejdzie w życie. Poza tym nikt w Poznaniu nie umie ustawić biletomatów, tak żeby w ogóle działały, a co dopiero wprowadzić w nie nowy bilet. Toż to by kosztowało pewnie z milion złotych z budżetu miasta;D, które know how Odpowiedz Link Zgłoś
maciejka51 Bilet za złotówkę - na pięć minut jazdy albo tr... 18.03.13, 14:38 Proponuję wydłużyć czas jazdy na obecnych biletach 15- i 30-minutowych do odpowiednio: 20 i 40 minut (jak np. w Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś