Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był na...

13.03.13, 09:24
Zacznijmy od tego,że kierowca kulturą nie grzeszy w tym przypadku.

Między 17,a 19 są przerwy śniadaniowe i tzw.unijne po 15 minut -których przeważnie po dojeździe na Junikowo zostaje z 5 minut. Więc dlatego autobusy wypadają ,bo przerwa się należy i żaden z kierowców z nich nie zrezygnuje.

Może ktoś by spojrzał na to z innej strony -od bardzo długiego czasu jeździ ten autobus,mamy 21 wiek,a kierowcy nie mają żadnego zaplecza socjalnego , na potrzeby fizjologiczne jest Toi Toi, jedzenie trzeba spożywać w autobusach. Nic dziwnego,że można się sfrustrować.

Plany autobusów sporządził urzędas który w życiu na tej trasie nie jechał więc jak tego nie zmienią to zawsze autobusy będą wypadać i tak jest w całym mieście.

    • Gość: były Kierowca Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 09:41
      Plany pracy kierowcow wykonuje Dział Inzynierii Ruchu MPK
    • Gość: motorniczy Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 09:47
      Przerwa śniadaniowa się należy, ale nie należy się spotkanie towarzyskie. Jeśli wszyscy kierowcy naraz robią przerwę to kursy muszą wypaść. Po ty przerwa jest w okresie 2 godzin by jednocześnie nie korzystało z niej więcej niż 2 kierowców, wtedy można nawet gdyby wypadł jakiś kurs nie będzie to tak dotkliwe. Może i urzędasy określają rozkład jazdy, ale płacą mpk za jego realizacje i mpk ma tak zorganizować przejazdy by był czas na śniadanie i żeby wszystkie kursy były zrealizowane.
      • vivi27 Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był 13.03.13, 10:02
        Spoko Dział Inżynieri Ruchu - mogę się założyć,że żaden z nich nie jechał tą linią ,a rozkład napisali z ogólnego schematu.

        do motorniczy - jezdzisz tramwajami które jesli się nie popsują to nie ma żadnych problemów z korkami czy oblodzoną nawierzchnią - vide ostatni poniedziałek - opóznienia linii na Dworcu Sobieskiego sięgające 70 minut -ile mieliście na tramwajach? Tam to chociaż jest dyżurny co to jakoś zorganizuje - na Junikowie nie ma do tego nikogo ,a Centrala Ruchu ma pojęcie ogólnie mówiąc słabe.
    • shedows1969 Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był na... 13.03.13, 10:13
      Poznaniaki mata co chcieliśta. Jak będą wybory to znowu pujdzieta zagłosować na przystojnego Ryszarda, to i w MPK czy ZTM będzie ta sama koteria Ryszardowa. Mata koloseum i pływalnie to trzeba tam płacić na utrzymanie, a nie na nowych lepszych kierowców. Autobus jak stoi to oszczędza, a Wy poznaniaki pieszo , będzie zdrowiej. Byle do wiosny
      • vivi27 Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był 13.03.13, 10:28
        Dziwna odpowiedź pani rzecznik ,bo zajezdni na Junikowie nie ma - sądząc po numerze autobusu miało być na Kaczą :)
        • Gość: z Junikowa Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 13:13
          Jest tymczasowa tylko dla T1 tam, gdzie normalnie była pętla tramwajowa.
    • Gość: cz Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.as13285.net 13.03.13, 11:34
      > "gnojem", "jeb... dziennikarzem" i że mi "wpier..."
      Elita intelektualna narodu normalnie.
    • lukask73 toi toi 13.03.13, 12:19
      vivi27 napisał:

      > jest Toi Toi, jedzenie trzeba spożywać w autobusach [...]

      Fajki palić też trzeba w autobusach, ponieważ MPK nie zapewniło palarni wyposażonej w głębokie skórzane fotele z dużą błyszczącą popielniczką w zasięgu ręki, niczym w holu Poloneza w ’78 roku.

      Kolego (zapewne kierowco), tam jest budowa. Co mają powiedzieć pasażerowie, którzy toi-toia nie mają na żadnym przystanku (w czasie godziny czekania może się stać potrzebny), ba, na Grunwaldzkiej nie mają nawet chodników ani przejść dla pieszych, nie mają też sensownego rozkładu jazdy, bo ta tabelka, na której autobus jest co 4–5 minut to czysta komedia.

      Kierowcom MPK najwyraźniej woda sodowa uderza do głowy. Kierowcy cargo pracują 8 godzin niemal non-stop, a śniadanie jedzą przed pracą. Nie mówię, że to dobre rozwiązanie, ale użalanie się nad sobą doprowadzi was tylko do powolnej likwidacji własnego miejsca pracy.
      • Gość: cz Re: toi toi IP: *.as13285.net 13.03.13, 13:05
        > Fajki palić też trzeba w autobusach, ponieważ MPK nie zapewniło palarni wyposaż
        > onej w głębokie skórzane fotele z dużą błyszczącą popielniczką w zasięgu ręki,
        > niczym w holu Poloneza w ’78 roku.
        Dokładnie tak... potem wsiada się do takiego śmierdzącego fajami autobusu, bo elita intelektualna narodu nie rozumie, że w autobusie się nie pali, nawet podczas postoju na pętli.
      • Gość: myślącyinaczej Re: toi toi IP: *.147.83.33.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.03.13, 14:40
        Nie ma WC na przystanku? No to skandal jest. A może lepiej pojechać taksówką niż marznąć na przystanku i to bez WCtu. Jak się chce zaoszczędzić to trzeba pocierpieć. A kierowcy muszą być wypoczęci bo wiozą stado wiecznie niezadowolonych zmarzluchów. Do tego połowa pewnie bez biletu. Toi toi to latem na przystankach powinni postawić wtedy byście prosili kierowce żeby zapalił papierocha.
        • xnols Re: toi toi 13.03.13, 14:58
          > A kierowcy muszą być wypoczęci bo wiozą stado wiecznie niezadowolonych
          > zmarzluchów.

          Proszę jakie wzorcowe podejście kierowców do klientów ich firmy. Normalnie czapki z głów 'panowie szlachta'.
    • sonia_siemionowna Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był 13.03.13, 13:16
      Cóż, powiedz to tym mistrzom - planistom. Mieszkam przy grunwaldzkiej i nie chcesz wiedzieć, ile par butów mi już utonęło w tym błocie sprytnie zasypanym tak, aby na pierwszy rzut oka nic nie wzbudzało podejrzeń.

      Skoro mieszkańcy nie mają nawet chodników ani latarni to czego oczekujesz?
    • brob22 Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był na... 13.03.13, 13:22
      Nie tylko po godz. 17.00 autobusy T1 wypadają. Dzisiaj nie wyjechały o godz. 11.15, 11.20 i 11.25.
    • zero85 Dziwna sprawa, nikt nie lubi jak ... 13.03.13, 16:42
      stoi i marznie, nikt też nie chciałby jeździć w kółko autobusem bez przerwy i jedzenia. Jedna rzecz mnie zastanawia: co to za koleś, co to za społeczeństwo, co za ludzie, którzy z taką pierdołą jak "kierowca mnie nie wpuścił" idą do gazet, robią zdjęcia (!) - czy to jest umierający pod szpitalem albo przestępstwo drogowe, żeby robić z tego fotosensację ? Koleś jest może studentem, może urzędnikiem, może sprzedawcą ? Na pewno nie chciałby, żeby jak popełni błąd wobec klienta/petenta robić mu zdjęcia i wysyłać do gazety. Ludzie wyluzujcie :/
      • Gość: xmen Re: Dziwna sprawa, nikt nie lubi jak ... IP: *.182.217.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.03.13, 09:03
        Zwykły pieniacz z tego kolesia. Podpie...cz i donosiciel. Pewnie niezłe awantury odwala bo zupa była za słona. Taki społecznik ulubieniec sąsiadów, kolegów w pracy itd, itp.
        • Gość: Szuwarek Re: Dziwna sprawa, nikt nie lubi jak ... IP: *.icpnet.pl 15.03.13, 10:01
          Bzdura. Skumulowanie takich "drobiazgów" i "pierdół" prowadzi właśnie do sytuacji, w której człowiek zaczyna się strasznie denerwować. Oczywiście można:
          - mieć wszystko w dupie i jeździć śmierdzącym od fajek autobusem (musiałem mieć szczęście, bo z Junikowa nie jeżdżę T1 za często, ale raz miałem okazję wsiadać przy pętli, i co? autobus "świeżo" zasmrodzony fajkami), nie reagować na opóźnienia i wypadające przejazdy, w końcu każdy z nas ma mnóstwo wolnego czasu, prawda?
          - ponarzekać w swoim gronie jakie to MPK beznajdziejne
          - przesiąść się na samochód, bo w Poznaniu nie ma kultury jazdy rowerem, nie ma kultury jazdy komunikacją zbiorową, no i oczywiście nie ma kultury poruszania się pieszo po mieście.
          Ale można też:
          - lecieć z "pierdołą" do mediów lokalnych, rozpocząć debatę publiczną nad pewnymi zachowaniami i sytuacjami, itd.

          Ja wiem, że praca kierowcy autobusu MPK to nie jest łatwy i przyjemny chleb, ale... obowiązują pewne reguły. Pasażerowie to nie towar. Jak się kierowcy nie podoba, to można się zawsze przebranżowić na tirowca, i zapieprzać po całej Europie. A że daleko do rodziny będzie? No cóż. Coś za coś.
          • Gość: fuxx Re: Dziwna sprawa, nikt nie lubi jak ... IP: *.wtvk.pl 19.03.13, 21:27
            Całkowicie się zgadzam,
            skoro rozkład jest tak zaplanowany, że kierowca nie ma czasu na przysługującą mu przerwę to niech poinformuje o tym przełożonych i wskaże gdzie są niezgodności w rozkładzie.
            Ja natomiast mam wrażenie, że kierowcy MPK z dziką rozkoszą wykorzystają każdy pretekst, żeby tylko nie wyjechać z zajezdni.
            Zresztą podobnie jest w innych miejskich spółkach, nie wiem skąd się biorą ludzie, którzy nimi kierują?
    • Gość: N Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 17:19
      Jak rozwiazano punktualność kursowania taboru w Berlinie. GPS i jeden dyspoztor z odpowiednim programem komputerowym widzi całość na ekranie. Spóźnione autobusy wyswietlają się na czerwono. Potem telefon lub podgląd do kamery umieszczonej z przodu autobusu. TAKI SYSTEM W STOSUNKU DO CENY AUTOBUSU TO NIEZBYT DUŻY WYDATEK! Chodzi o to , aby gonić króliczka , czy rozwiązać problem?
      • lukask73 Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był 15.03.13, 12:41
        > Spóźnione autobu
        > sy wyswietlają się na czerwono. Potem telefon lub podgląd do kamery umieszczone
        > j z przodu autobusu.

        Proste i prawdopodobnie bardzo skuteczne.
        Jeszcze prościej jest oprzeć transport zbiorowy o wydzielone torowiska z najwyższym priorytetem na skrzyżowaniach. Wtedy poza sytuacjami wyjątkowymi (wypadki i awarie) nie ma możliwości spóźnienia.
      • Gość: xGUMISx Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.icpnet.pl 22.03.13, 14:09
        W Poznaniu też działa system dzięki, któremu można sprawdzić jakie opóźnienie ma pojazd.
        Polecam obejrzeć filmik (trochę się go naszukałem), który opisuje nasz transport zbiorowy (w świecie idealnym).
        www.youtube.com/watch?v=YaXsgCdP1oQ
        • Gość: xGUMISx Re: Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był IP: *.icpnet.pl 22.03.13, 14:10
          Zapomniałem dopisać od 6 minuty opisują ten system
    • cehaem Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był na... 13.03.13, 19:14
      Swego czasu mieszkalem na Podolanach. Pewnego zimowego dnia wieczorowa pora musialem udac sie do miasta, wiec poszedlem na przystanek autobusu nr 60. Autobus w strone miasta przyjechac nie raczyl, sniezyca narastala i zimno bylo rowniez. Po ponad 30 minutach pojawil sie autobus jadacy od strony miasta, wiec majac w perspektywie spedzenie co najmniej kolejnych 30 minut na przystanku postanowilem do niego wsiasc. Autobus dojechal na petle, po czym kierowca oswiadczyl, ze to koncowy przystanek i wszyscy maja wysiadac. Wiec spytalem sie, czy z uwagi na pogode i odstane pol godziny nie moglbym zostac w srodku. Po wypowiedzeniu trzech slow uslyszalem, ze "kierowca tez se pierdnac musi" i potem poleciala seria "zyczen" pod moim adresem.

      Nie pije do tego, ze musialem wysiasc. Gdyby facet mi powiedzial, ze nie moge zostac w autobusie podczas jego nieobecnosci nie byloby sprawy. Tymczasem ten wasaty knur po wywaleniu mnie za drzwi nadal siedzial sobie za kolkiem i czytal gazete. To, co zrobil, to byla czysta zlosliwosc, ktora tez mozna zaobserwowac na niektorych petlach. Jest ulewa, zimno, a kierowca nie raczy podjechac. Bo mu sie nie chce.

      Wiem rowniez, ze w MPK pracjuja rozni ludzie, ale denerwuje mnie, ze miasto wiedzac o wyczynach swoich pracownikow je toleruje. W kazdej innej pracy, w ktorej ma sie do czynienia z klientami, za takie odzywki i zachowania bylaby co najmniej nagana.
    • ppo Zasada nr 1: Nie strasz, że komuś wpie...sz. 14.03.13, 19:04
      Bo a nuż ktoś się faktycznie przestraszy i prewencyjnie wpie... tobie. A pozory lubią mylić i nigdy nie wiesz, na kogo trafisz. Ja to wiedziałem już jako dziecko, niektórzy żyją 50 lat i tego nie wiedzą. Cóż... żołądki mamy równe, ale głowy nie.
    • onefoks Na mrozie czekamy na autobus, a kierowca był na... 18.03.13, 16:38
      dopuki ten bajzel jest państwowy to inaczej nie będzie jakby był prywatny to czekałby w drzwiach i zapraszał pasażerów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja