Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy ża...

01.04.13, 17:06
To jest jakaś kpina ten artykuł?
Oba tematy (ten z strony głównej i ten właściwy) stawiają całkiem dobre pytanie, na które autor już nie raczył odpowiedzieć.
Pada określenie - Bamberkowo, którego wielu poznaniaków nie zna. Bo tak właściwie skąd skoro od wielu lat w szkole nie uczy się prawie w ogóle historii własnego miasta.
Jeśli już się grzebie w historii to należy to robić porządnie!
    • Gość: adam Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy IP: *.icpnet.pl 01.04.13, 17:24
      Mało tego, od pewnego czasu niedouczeni redaktorzy starają się wmówić że słowo bamber ma pozytywne konotacje. Tymczasem wystarczy spytać jakiegokolwiek rodowitego poznaniaka by usłyszeć że bamber to potocznie wsiok, wieśniak, osoba nie potrafiąca się odpowiednio ubrać, zachować itp. Stąd przymiotnik "bamberski" czyli wsiowy, bez smaku itp. No ale jak ktoś od 5 lat w Poznaniu mieszka to potem dyrdymały opowiada:)
      • pan.nikt Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy 01.04.13, 17:33
        a Ty chyba dopiero 3.
        Od kiedy pamiętam BAMBER mówiło się o dobrych gospodarzach.
        A pochodzenie słowa "bamber" to już rzecz Tobie całkiem nieznana
        • renepoznan Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy 01.04.13, 17:45
          pan.nikt napisał:

          > a Ty chyba dopiero 3.
          > Od kiedy pamiętam BAMBER mówiło się o dobrych gospodarzach.
          > A pochodzenie słowa "bamber" to już rzecz Tobie całkiem nieznana

          Niekoniecznie o dobrych gospodarzach. Bambrzy to był naprawdę dobry element w podpoznańskich wsiach ale nosili się i zachowywali tradycyjnie i bywali przedmiotem kpin "mieszczuchów.
          "Po czym poznać bambra w lecie?
          Po berecie!"
          Po czym poznać bambra w letniej porze?
          Po ryczącym tranzystorze! - to już czasy późniejsze.
          Itp.
          Głupie bo głupie ale dość popularne pejoratywne określenie mieszkańca wsi.
          • pan.nikt Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy 01.04.13, 17:59
            faktycznie były takie żarty.

            A bamba w lecie poznawało się po "krawacie i berecie".

            Ale poza żartami byli jednak szanowani. Przynajmniej u mnie "na wsi" o dużych silnych gospodarstwach mówiło się "bamberstwo", "bamber", niezależnie od pochodzenia etnicznego. Sądzę, że brało się to z poszanowania dla pracy i gospodarności większości prawdziwych Bambrów z Bambergii.
            • Gość: zosia Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy IP: *.icpnet.pl 01.04.13, 20:31
              Adam ma racje. gdy chodziłam w latach 70 do szkoły szczytem obrazy było powiedziec koleżance ze ma 'bamberskie" buty czy sweterek. bamberskie oznaczało i oznacza cos bez gustu, bez stylu bez smaku.
              • Gość: mrs Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy IP: *.icpnet.pl 02.04.13, 00:06
                Wsiury jesteście z Adamem i tyle...
                Pejoratywnego znaczenia nabrało po wojnie, wcześniej było wręcz odwrotnie.
                Ale co słoik może o tym wiedzieć...
                • Gość: kaziuk Re: Pejoratywnego znaczenia nabrało po wojnie IP: *.icpnet.pl 02.04.13, 19:02
                  Grunt, że nabrało
          • Gość: it Re: Bamberkowo w Poznaniu, czyli primaaprilisowy IP: 79.162.128.* 01.04.13, 23:26
            rene kamoś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja