renepoznan
02.04.13, 22:06
Tym, którzy interesują się starym Poznaniem, polecam wydaną ostatnio przez Wydawnictwo Miejskie pozycję Moritza Jaffe "Poznań pod panowaniem pruskim".
Kapitalna pozycja. Napisana z pozycji Niemca o żydowskich korzeniach. I to jest zaleta tej pozycji (nie ma polonocentryzmu - a wręcz przeciwnie) ale i wada.
Ciekawa pozycja - ale wymaga pewnego poziomu wiedzy i nie poddawania się narracji autora - co to wszystko co dobre przypisuje Niemcom i żydom.
Poznań dla niego jest odwiecznie niemieckim miastem, które wegetowało pod polskim panowaniem - wbrew pracy i intencjom Niemców i Żydów zamieszkującym Poznań.
Czasy Polskie to okres niesamowitych prześladowań Żydów - a zarazem masowego ich tu napływu. Autor nie widzi sprzeczności w swoich twierdzeniach.
Podobnie nie potrafi wyciągnąć żadnych wniosków z dostrzeżonego przez siebie procesu szybkiego polonizowania się przybyszów z Niemiec, Szkocji itp.
Z drugiej strony - sporo trafnych spostrzeżeń i konstatacji.
W sumie ciekawa pozycja, warta przeczytania - ale z rozeznaniem.
Ja zawsze twierdziłem, iż do 1918r w Poznaniu nie było Żydów tylko byli Niemcy żydowskiego pochodzenia i wyznania. Książka ta jest najznakomitszym dowodem na słuszność mego twierdzenia (wyjątki jakie niewątpliwie były nie obalają reguły).
Krótki cytat:
"Język Żydów był językiem niemieckim. Od niepamiętnych czasów Żydzi mówili po niemiecku i inaczej niż przybyli wraz z nimi mieszczanie czy chłopi zachowali po wsze czasy swój język ojczysty (czyli niemiecki). Wymieszane ze słownictwem polskim i hebrajskim narzecze polsko-rosyjskich Żydów spadło do poziomu lekceważonego żargonu. Jednak w swoim podstawowym rdzeniu żargon ten pozostał językiem niemieckim ... i daje świadectwo o niemieckim pochodzeniu żydów z krajów słowiańskich."
To stwierdzenie daje autorowi asumpt do dalszych rozważań o szczególnej więzi z niemczyzną.
Autor -poznański żyd z zamożnej rodziny - po odzyskaniu przez nas niepodległości wyjechał do Berlina. Zmarł - zdaje się w 30 roku - unikając tego co zgotowali mu jego rodacy innym jego rodakom - nie uznając ich za rodaków. Nie udało się to jego zonie. Pochłonął ją holokaust.