Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p...

05.04.13, 17:26
Komuna nie upadla , wszy ciagle rzadza !!!!
    • Gość: abcdefghijk Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.icpnet.pl 05.04.13, 17:50
      w Poznaniu "komuna" się nie skończyła, widać to codziennie w tym skorumpowanym chorym mieście...
    • wcale_nie_znawca Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 18:28
      Z przytoczonego dialogu widzę, rubasznych, niedouczonych funkcjonariuszy. Może to słabo wygląda ale odnoszę wrażenie, że to prewencja, do której zostali powołani. Zamiast się cieszyć, to dziennikarz szuka skandalu. Jemu samemu się coś wydaje, ale ma telefon do przyjaciela, który jest wybitnym znawcą - ale. Brawo policjanci, żal dziennikarz.
      • Gość: ja Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 05.04.13, 18:51
        Mam nadzieję, że ci sami funkcjonariusze w ramach prewencji wlepią Ci mandat za chodzenie po chodniku bez kasku i kamizelki odblaskowej. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.
        • Gość: kate Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.dsl.bell.ca 05.04.13, 19:19
          Akurat Policmajster mial racje ze nawet to slabe swiatelko bedzie widac i pytal czy dla wlasnego bezpieczenstwa nie wlaczy.A ze dziennikarzyna z wybiorczej szukal afery i stwierdzil ze natychmiast o tym napisze to sie osmieszyl.Fakt faktem jezeli wymiana zdan byla dokladnie taka jaka przytoczyl rowerowy dziennikarz to policjanci powiini zostac skierowani na kurs jak przeprowadzac kontrole POPRAWNIE
          • Gość: roman Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 22:19
            biedny dziennikarz wykorzystal stanowisko sluzbowe do celow prywatnych w instytucjach z klasa za takie dzialanie jest kara a w G W nagroda
      • Gość: ała Walka rowerzystów o śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 19:59
        Rowerzysta w mglistej szarówce zazwyczaj ubrany jest na... zgadnijcie, Tak: Na szaro!
        Dla lepszej widoczności rowerzysta w nocy zakłada zazwyczaj jaki strój? OCZYWIŚCIE CZARNY!
        Oświetlenie roweru? No jakaś herezja, nakazywać rowerzyście, by rower był oświetlony?! Przecież rowerzysta wie lepiej!

        Rowerzyści, prosicie się o śmierć i jeszcze się oburzacie, gdy ktoś wam mówi, że zginiecie, jeśli będziecie trudni do zauważenia!
        • Gość: Uthark Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:03
          Dziś rano, jak było jeszcze ciemno, szedłem pieszo odcinek około 2km. W tym czasie minęło mnie 8 rowerzystów, 7 miało prawidłowe oświetlenie. Wiem, jeden nie miał. Tu jest jeszcze sporo do zrobienia, ale z roku na rok jest coraz lepiej.

          > Oświetlenie roweru? No jakaś herezja, nakazywać rowerzyście, by rower był oświe
          > tlony?! Przecież rowerzysta wie lepiej!

          Ci, którzy wiedzą, mają rower oświetlony.
          • Gość: ała Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 20:14
            Czyli 8,75% rowerów, które Cię minęły było nieoświetlonych - a szedłeś w godzinie, gdy ludzie zapewne jechali do pracy (najbardziej ostrożni rowerzyści). Po Mszy Św. wieczornej proporcje są zgoła inne, a tej grupy nie wyedukujesz (ich damki nie mają nawet odblasków)
            Wyobrażasz sobie, że prawie co dziesiąty samochód po zmroku jechałby bez świateł? Heh.
            • Gość: Uthark Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:19
              > Czyli 8,75% rowerów, które Cię minęły było nieoświetlonych

              Nie, 12,5%.

              Co dziesiąty samochód nie ma prawidłowego oświetlenia - bardzo często brak jest oświetlenia z jednej strony, co przecież łatwo zauważyć i zaradzić.
              • Gość: ała Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 20:33
                Zdecydowanie mniej niż co dziesiąty pojazd ma niepełne lub nie włączone oświetlenie - nawet jeśli uznamy za takie niehomologowane przeróbki w postaci "świateł LED" udających oświetlenie do jazdy dziennej. Samochód całkowicie nieoświetlony po zmroku - w praktyce zdarza się rzadko. Nawet w mieście przejeżdżając samochodem przez mniej oświetlony odcinek ulicy od razu "widzisz że nie widzisz" - i włączysz światła. Pojazd częściowo oświetlony (np. przepalenie włókna w H4) jest nadal widoczny dobrze. A nawet całkiem nieoświetlony jest z natury swej lepiej widoczny niż rower.
                Dlatego szczególnie ważne jest, by rowerzysta był widzialny
                • Gość: Uthark Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:37
                  > Samochód całkowicie nieoświetlon
                  > y po zmroku - w praktyce zdarza się rzadko.

                  Ale stopień zagrożenia na drodze w porównaniu z rowerzystą jest bez porównania większy.

                  > Dlatego szczególnie ważne jest, by rowerzysta był widzialny

                  Tak. Dlatego w warunkach ograniczonej widoczności musi być oświetlony, co powinno być egzekwowane przez policję.

                  A policja nie powinna powoływać się na wyssane z palca przepisy, bo to naraża ich na śmieszność i kpiny.
                • bimota Re: Walka rowerzystów o śmierć 06.04.13, 00:16
                  PRZEJECHALEM KIEDYS POL MIASTA BEZ SWIATEL I NIE WIDZIALEM, ZE NIE WIDZE

                  AUTO BEZ JEDNEJ SWIECACEJ STRONY WYGLADA JAK MOTOCYKL, KONSEKWENCJE LATWO SOBIE WYOBRAZIC...

                  ROWERZYSTOW ROCZNIE GINIE W POZNANIU AZ 1 I BYNAJMNIEJ NIE Z POWODU BRAKU OSWIETLENIA...
                  • Gość: buhahah Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.13, 18:58
                    AHA.
                • lukask73 Re: Walka rowerzystów o śmierć 08.04.13, 10:28
                  Gość portalu: ała napisał(a):

                  > Pojazd częściowo oświetlony (np. przepalenie włókna w H4) je
                  > st nadal widoczny dobrze. A nawet całkiem nieoświetlony jest z natury swej lepi
                  > ej widoczny niż rower.

                  Dobra dobra. Jakoś dziwnie brak światła mijania często skorelowany jest z brakiem pozycyjnego po tej samej stronie. Mamy niestety klasę kierowców, dla których w samochodzie ważne jest wyłącznie żeby jechał, no i może żeby drzwi dawały się otworzyć i zamknąć. Cała reszta (m.in. sprawne oświetlenie ale i emisja spalin, widoczność tablic, czy coś dla nas oczywistego, ale nie dla nich: szyby niepokryte grubą warstwą śniegu czy lodu) to tylko niepotrzebny bagaż, którym nie warto się przejmować.
                • Gość: marder Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 12:30
                  100% zgody, ale wielu ludzi ma faktycznie mentalność z małych miejscowości - rower to cos jak płóg, albo cholera wie co...
          • Gość: marder Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 12:28
            a na wszelki wypadek jeszcze dokładają kamizelkę odblaskową, ale i tak samochodziki nas nie widzą.
        • Gość: POZtrach Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 10:31
          Masz rację. Najlepsze jest to że jak czegoś nie nakazują lub zakazują przepisy to rowerzyści
          sami niczego nie wymyślą w kwestii bezpieczeństwa. Są zawalidrogami i zakałą tego miasta!
          Nad ich bezpieczeństwem muszą czuwać inni użytkownicy dróg. Rowerzystów powinny obowiązywać te same przepisy co motocyklistów.
          • Gość: Uthark Dlaczego są zakałą? IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:03
            Są zawalidrogami i zakałą te
            > go miasta!

            Ile postronnych osób co roku zabijają rowerzyści, że nazywasz ich zakałami?
            • Gość: POZtrach Re: Dlaczego są zakałą? IP: *.205.101.215.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.04.13, 17:00
              Rowerzyści zachowują się jak święte krowy, bezmózgi w kapturach i z słuchawkami w uszach. Jawią mi się jako ludzie bez zasad, mający wszystko i wszystkich w du... Jedzie jaśnie pan/pani na rowerku więc wszyscy robić miejsce i z drogi.
              • Gość: marder Re: Dlaczego są zakałą? IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 12:36
                Nie wszyscu Kolego, nie wszyscy. Nie wrzucaj nas do jednego wora, tak samo jak są kierowcy, którzy jakimś cudem zdali poprzedni egzamin na prawko, tak samo sa rowerzyści którzy kompletnie nie myślą. Ciekawe, że Ci durni rowerzyści często poruszają sie na codzień samochodami, a jak wsiądą na rower to głupieją.
        • Gość: oszołom Re: Walka rowerzystów o śmierć IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 22:44
          Majaczysz
      • jinx-1 Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 23:46
        Rozumiem, że sam znasz na pamięć kodeks drogowy i przytaczasz na zawołanie nr paragrafów i artykułów? Dziennikarz wiedział, jakie jest prawo, w przeciwieństwie do policjantów.
        • Gość: Gość Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 10:37
          Zapewne narobił też w spodnie bo prawo tego nie zabrania więc skorzystał.
    • stenrw Innych przepisów też nie znają... 05.04.13, 18:29
      Np. powszechne jest zakładanie blokad na koła pojazdów parkujących w sposób zagrażający bezpieczeństwu: zbyt blisko przejść lub skrzyżowań, na DDR itp., podczas gdy zgodnie z prawem pojazdy takie należy wywieźć na parking: pojazd z zablokowanym kołem nadal stanowi zagrożenie i to dłużej, niż niezablokowany - nie można nim odjechać.
      • Gość: MarcinBRzeznik Re: Innych przepisów też nie znają... IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 05.04.13, 19:35
        Dokładnie, ale to kolejny absurd, którego nikt ze służb nie widzi.
    • Gość: Luzz Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.centertel.pl 05.04.13, 18:51
      o ile wiem, kodeks drogowy jest dostępny za darmo, np tutaj: kodeks-drogowy.org/ Bez problemu mozna go skopiować na telefon ;)
      • bimota Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 19:14
        Ale nie taki
    • aki-ma Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 18:52
      Trzech "homo nie za bardzo sapiens" się spotkało i proszę - nius na główną powstał !
      A pan redaktor jaki bystrzacha,telefon do przyjaciela i już wszystko wie !
      Swoją drogą mógł tego fanarka pan zapalić "panie redaktorze" Większe prawdopodobieństwo,że nikt tak mądrej głowy by nie rozjechał. A byłaby to niepowetowana strata dla organu pn. GW !!!
      • Gość: xx Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.icis.pcz.pl 05.04.13, 19:19
        Nasze zycie sklada sie z takich prostych spraw.

        Nie z polityki.
        • aki-ma Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 20:17
          Oczywiście,masz dużo racji.Tylko powinna istnieć jakaś gradacja tematów. W gazecie.która pretenduje do miana "opiniotwórczej" raczej nie ma miejsca na rozważania czy Doda miałą majtki czy też nie.Tudzież prywatna wojenka "p.redaktora" nie jest tematem na pierwszą stronę.
      • Gość: ja Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 05.04.13, 19:25
        Mam nadzieję, że następnym razem ten sam patrol każe Ci chodzić w kasku po ulicy, wbrew przepisom. Może wtedy coś zrozumiesz z opisanej sytuacji.
        • Gość: Gość Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 10:43
          Prawo nie nakazuje ROZUMIEĆ. Więc z niego skorzysta.

          A poza tym poznaniacy mają dość rowerzystów.
      • Gość: Koko Niestety, ale nasza policja jeszcze często IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.13, 08:15
        przypomina w swoich zachowaniach milicję. Gdy na Zachodzie przyuważyli mnie, że przechodziłam na czerwonym świetle to dostałam jedynie uwagę by tego nie robić bo to może być niebezpieczne. U nas pewno skończyło by się to mandatem.
        • Gość: es Re: Niestety, ale nasza policja jeszcze często IP: *.tbcn.telia.com 06.04.13, 08:55
          W Kopenhadze tez, nawet gdyby na ulicy nie bylo ani jednego samochodu. Tam czerwone swiatlo oznacza stop. A mandat kosztuje i boli.
        • Gość: Roman K Re: Niestety, ale nasza policja jeszcze często IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 10:46
          Powinieneś dostać mandat i jeszcze pałą przez tę pustą puszkę z której wyrastają Ci uszy.
        • Gość: Uthark Na Zachodzie policja nie reaguje na pieszych, IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:06
          którzy przechodzą przez jezdnię na czerwonym świetle przy pustej jezdni, gdyż nie powoduje to zagrożenia. Natomiast pieszy nie może liczyć na jakąkolwiek wyrozumiałość, jeśli wejdzie na czerwonym i o mały włos spowoduje wypadek.

          Tam policję interesuje bezpieczeństwo ruchu, u nas ważne są statystyki ukaranych uczestników ruchu.
          • Gość: gość Re: Na Zachodzie policja nie reaguje na pieszych, IP: *.31.105.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.04.13, 21:54
            zgadzam się na zachodzie można przejść na czerwonym świetle gdy nic nie jedzie nawet gdy policjant stoi obok. Tutaj gdy przeszłam pustą ulicę nagle pojawił się policjant i zażądał 200 zł.
    • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: To nie wszy - to mendy...!! IP: *.washdc.fios.verizon.net 05.04.13, 19:11
      " Bylo cos pite ???"
      • Gość: Dr.Szczaw-Mirabela Re: To nie wszy - to mendy...!! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.04.13, 19:28
        Mirabellen Wodka - zagryzana Sauerampferem..!! :-))

        PS Oj... Eze-kieliszku...POmysl pierw (do kogo to jest) a POtem PISz.. !!

        POzdrawiam
        • Gość: Szuwarek Re: To nie wszy - to mendy...!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 20:33
          Mój świecie, co za bełkot. Leki już dzisiaj przyjąłeś?
          • Gość: Dr.Szczaw-Mirabela Re: To nie wszy - to mendy...!! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.04.13, 22:06
            Zgnile smierdzace szuwary wyciachalem w pien - jak watahe..!!
            • Gość: Szuwarek Re: To nie wszy - to mendy...!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 23:53
              Tak tak, to teraz dobranocki, a rano papu.
      • Gość: Szuwarek Re: To nie wszy - to mendy...!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 20:32
        On chyba po prostu jest taki tępy.
    • fackir czyżby znowu akcja gnebienie rowerkow? 05.04.13, 19:39
      ma prawo jazdy ~20 lat jeżdżę samochodem praktycznie co dziwienie z policja miałem do czynienia 4 (cztery) razy - 2 razy mandat za przekroczenie prędkości, 1 kolizja i 1 kontrola - gaśnica, trójkąt. kiedyś jechałem rowerem i w ciągu niespełna godziny zatrzymano mnie 3 krotnie - 2 razy polecono mi dmuchanie 3 razem kapnęli się, ze już mnie sprawdzali i zamachali żebym jechał dalej. ogółem na rowerze sprawdzano mnie z 15 razy i to wszystko w przeciągu 1,5 - 2 lat. dla formalności jako pieszego spisano mnie raz w życiu.
      • Gość: Uthark Rowerzysta jest łatwym celem. IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:06
        Raczej nie ucieknie, nie potrąci. Łatwiej jest skontrolować rowerzystę niż kierowcę samochodu.

        PS. Powinni co najwyżej sprawdzać, czy oświetlenie przy rowerze jest sprawne.
        • lukask73 nie ucieknie? 08.04.13, 10:34
          Gość portalu: Uthark napisał(a):

          > Raczej nie ucieknie, nie potrąci. Łatwiej jest skontrolować rowerzystę niż kier
          > owcę samochodu.

          Sprawny rowerzysta nie da policjantom najmniejszych szans no chyba że zaczną strzelać.
          Jak widać, do sprawności technicznej ostatnio potrzebna jest też sprawność w szermowaniu prawami.

          Nie potrafię opanować wesołości, gdy wyobrażam sobie co by się stało gdyby taki stójkowy zaczepił mnie z powodu braku włączonego światła.
          • toxicwaltz Większość rowerzystów nie jest aż tak 08.04.13, 10:52
            "sprawna". Moja normalna prędkość przejazdowa do ok. 18-20km/h, do pracy 15km/h, zeby się nie spocić. Jestem w stanie osiągnąć ok. 30km/h po prostej, ale nie utrzymam takiego tempa zbyt długo. I takich rowerzystów jest zdecydowana większość.

            Rowerzysta może uciec, jeśli dobrze zna okolicę, zna jakieś przejścia, skróty i policja będzie opieszała.

            > Jak widać, do sprawności technicznej ostatnio potrzebna jest też sprawność w sz
            > ermowaniu prawami.

            Ja myślę, że tu doszła chęć pokazania wyższości rowerzyście czyli osobnikowi, który na pewno nie zna przepisów, a rowerem jeździ, bo najpewniej nie stać go na samochód.
      • bimota Re: czyżby znowu akcja gnebienie rowerkow? 06.04.13, 00:19
        DOKALDNIE TAK SAMO... OSTATNIE 2 LATA... ZA RZADOW NASZEGO WODZA WSZECHWIEDZACEGO...
        • Gość: buhahah Re: czyżby znowu akcja gnebienie rowerkow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.13, 18:39
          TaK MoJ KoFfAnY BiMoTkU <3333333 :*:*:*:*:*
    • wrorafa Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 19:41
      Problem jest że te przepisy ciężko znaleźć, skoro nawet policja ich nie zna zbliża się sezon rowerowy. Na rowery w ruchu pl zebrane są wszystkie przepisy dotyczące rowerów.
    • jolkak11 logicznie myśląc - policja ma rację! 05.04.13, 19:43
      rowerzystów nie widać na drogach, w ciemnych ubraniach, bez świateł, często łamiąc przepisy! W dodatku są naprawdę narażeni na niebezpieczeństwo! Dlaczego te najmniej widoczne pojazdy, moga jeździć bez świateł??!!Czy rowery to nie pojazdy!?? Maja przecież podobne prawa i obowiązki jak inne pojazdy na drodze!!
      • Gość: MonX Re: logicznie myśląc - policja ma rację! IP: *.wroclaw.mm.pl 05.04.13, 19:55
        Skoro takim idiotkom wolno pisać głupoty na forum, to rowerzystom wolno jezdzic bez swiatel...
        • Gość: ała Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 20:04
          Prawo nie nakazuje, żeby rower był oświetlony. ROZSĄDEK PRZECIWNIE! ROZSĄDEK NAKAZUJE, BY ROWER BYŁ BARDZO WIDOCZNY!
          Możecie zapytać o to rowerzystów, którzy mieli wypadek, bo ktoś zbyt późno zauważył ich nieoświetlone rowery. Oczywiście tych, którzy jakimś cudem przeżyli.
          • Gość: Uthark Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:09
            > Prawo nie nakazuje, żeby rower był oświetlony. ROZSĄDEK PRZECIWNIE! ROZSĄDEK NA
            > KAZUJE, BY ROWER BYŁ BARDZO WIDOCZNY!

            Jak każdy inny pojazd. Przy dobrej widoczności rowerzysta jest bardzo widoczny. Jeśli jakiś kierowca nie jest w stanie go zauważyć przy dobrej widoczności w biały dzień, to niech zrezygnuje z kierowania samochodem. W takich warunkach dochodzi do 80-90% wypadków z udziałem rowerzystów.

            > Możecie zapytać o to rowerzystów, którzy mieli wypadek, bo ktoś zbyt późno zauw
            > ażył ich nieoświetlone rowery. Oczywiście tych, którzy jakimś cudem przeżyli.

            Brak wymaganego prawem oświetlenia jest powodem mniej niż 5% wypadków z udziałem rowerzystów.
            • Gość: ała Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 20:22

              > Brak wymaganego prawem oświetlenia jest powodem mniej niż 5% wypadków z udziałem
              > rowerzystów

              Są kłamstwa i są też statystyki. Jeśli kierowca nie zauważy na czas roweru i nie ustąpi mu pierwszeństwa, to zgadnij, co wpiszą w przyczynę wypadku? "Nieustąpienie pierwszeństwa".

              Podobnie jak nie wpiszą jako przyczyny wypadku: "Do budowy ścieżki rowerowej użyto śliskiej kostki brukowej", wpiszą: "Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy".
              • Gość: Uthark Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:28
                > Jeśli kierowca nie zauważy na czas roweru i ni
                > e ustąpi mu pierwszeństwa, to zgadnij, co wpiszą w przyczynę wypadku? "Nieustąp
                > ienie pierwszeństwa".

                To logiczne, co piszesz. Jeśli kierowca w biały dzień przy dobrej widoczności nie widzi rowerzysty, to czas na rezygnację z kierowania samochodem.

                > Podobnie jak nie wpiszą jako przyczyny wypadku: "Do budowy ścieżki rowerowej uż
                > yto śliskiej kostki brukowej", wpiszą: "Niedostosowanie prędkości do warunków j
                > azdy".

                Także logiczne, chociaż nie widziałem ddr z kostki brukowej takiej śliskiej.
              • Gość: marder Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:55
                Racja.
          • Gość: marder Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:53
            Jako całoroczny rowerzysta jeżdżę w kamizelce i dobrze oświatlony po zmroku. Dodatkowo, dzieki jednemu z kolegów z forum jeszcze zaopatrzyłem się w opaskę na rękaw z ledami + odblask. Zawsze powtarzam, że jak mnie widzą, to przypadkowo nie zabiją. A co by nie mówić o naszych kierowcach, to morderców drogowych jakoś u nas nie ma. Czasem żałuję, że prawo nie nakazuje jazdy w kamizelce i kasku. Ale, tak wiem, to podobno nie pomaga. Moim zdaniem jest inaczej i testuje to inaczej w Wa-wie codziennie na poziomie 7-10 tysia rocznie po mieście. Codziennie ktoś na mnie wymusza itp. Ale ilu tego nie zrobiło, bo mnie widziało?
            • toxicwaltz Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! 12.04.13, 10:22
              > Czasem żałuję, że prawo nie nakazuje jazdy w kamizelce i kasku.
              > Ale, tak wiem, to podobno nie pomaga.

              Tu zdania są podzielone. Obowiązek jazdy na rowerze w kasku został wprowadzony w Australii, ale nie stwierdzono jego wpływu na wzrost bezpieczeństwa. Ktoś zauważył, że przecież wielu kierowców też ginie na skutek obrażeń głowy - może też rozważyć wprowadzenie obowiązku jazdy samochodem w samochodzie? Można potknąć się na schodach, walnąć głową w podłoże i zginąć.

              O ile kamizelka (lub jaskrawy strój) zwiększa widoczność rowerzysty, o tyle kask nie pomoże, jak rozpędzony samochód wymusi na Tobie pierwszeństwo, zginiesz pewnie na skutek pękniętej aorty czy krwotoku z narządów wewnętrznych. Celem zminimalizowania takich skutków można by zaproponować zakucie rowerzysty w ubiór hokeisty, ale do czego by taki absurd doprowadził? Do braku ruchu rowerowego.

              Moim zdaniem, policja powinna przede wszystkim zwracać uwagę na zachowanie użytkowników dróg, bo to ono ma największy wpływ na bezpieczeństwo - ze szczególnym naciskiem na zachowania kierowców, gdyż to oni powodują większość wypadków rower-samochód (to pokazuje np. raport dotyczący wypadków rowerowych we Wrocławiu w 2012r.).

              Do tego powinno się sprawdzać stan oświetlenia rowerów, gdyż pomimo pewnej poprawy w dalszym ciagu wielu rowerzystów jeździ na nieoświetlonych rowerach. W przypadku przyłapania rowerzysty powinien być on zobowiązany do zakupu oświetlenia i pojawienie się na policji w ciągu 48h z paragonem zakupu - wtedy policja mogłaby nie wystawiać mandatu, tylko zanotować pouczenie.
              • Gość: marder Re: logicznie myśląc - Policja ma rację! IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 16:54
                Co do kasku masz absolutna rację, że np. w kolizji bocznej z samochodem pomoże jak umarłemu kadzidło, ale w innej sytuacji? Kto wie? I tak dzieki tobie kupiłem ledowe opaski - pozdrawiam. PS. dziś garnek chroni od deszczu...
      • Gość: Pio Re: logicznie myśląc - policja ma rację! IP: *.icpnet.pl 05.04.13, 21:58
        Nie koniecznie nie są oświetleni ja gdy mam włączoną moją najmocniejszą lampkę miałem już kilka awantur że oślepiam a mimo to i tak miałem przypadki zajechania drogi mimo mojego pierwszeństwa .
      • Gość: emem Re: logicznie myśląc - policja ma rację! IP: 95.108.93.* 06.04.13, 10:28
        tak mowi osoba ktora jezdzi samochodem i mysli ze wszysto jej wolno. oj oj. nie wiem po co rowerzystom swiatla w dzien. lepiej niech sie kierowcy patrza przed siebie a nie w swoje telefony komorkowe. a logicznie myslac - to policja jest po prostu glupia. i nie raz juz dala tego dowod. siadz wiec na rower, a nie zastanawiaj sie jak zrobic z tego roweru samochod.
      • Gość: Gość Re: logicznie myśląc - policja ma rację! IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 10:52
        Bo rowerzyści są specjalnej troski.
        • Gość: marder Re: logicznie myśląc - policja ma rację! IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:56
          Niektórzy tak inni nie. Tak jak kierowcy.
    • mk210253 Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 19:44
      To jakieś policyjne trepy.
    • pumb123 kodeks drogowy 05.04.13, 19:49
      Kodeks Drogowy nie obowiązuje od 1997 roku, w polsce przepisy są opisane w "Prawie o Ruchu Drogowym". Jeśli policjant przytacza paragrafy z Kodeksu Drogowego, proszę go informować, że nas te przepisy nie dotyczą.
      • kocurko Re: kodeks drogowy 06.04.13, 00:10
        Obowiązują jak najbardziej
      • bimota Re: kodeks drogowy 06.04.13, 00:22
        JAK JUZ SIE CHCESZ WYMADRZAC, TO PORD JEST CONAJMNIEJ OD 1983 R. A CZYM JEST KODEKS DROGOWY, TO JUZ I TAK NIE ZROZUMIESZ...
    • pitagor Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 19:56
      Niektórzy milicjanci twierdzą, że obowiązkowe są lusterka przy rowerze.
      • Gość: Uthark Nie są, ale bardzo przydatne w ruchu miejskim. IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:11
        Pierwszą rzeczą, jaką dokupiłem do nowo zakupionego roweru, było właśnie lusterko wsteczne.
    • ad2009 Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 20:01
      Masz szczęście, że ci pałą nie przyłożyli za stawianie oporu...intelektualnego
    • Gość: Jonek Ale o co chodzi? IP: *.e-wro.net.pl 05.04.13, 20:06
      Policjanci mieli rację. Wprawdzie w kodeksie nic nie ma o oświetleniu rowerzystów dzień. Ale tak na chłopski rozum: skoro samochód musi być oświetlony, skoro motor musi być oświetlony to dlaczego nie rower? Rower z tej trójki jest najmniejszy i najsłabiej widoczny, zatem oświetlenie go jest nawet ważniejsze niż w przypadku samochodów i motocykli. Mam wrażenie że marny dziennikarzyna za wszelką cenę chciał coś napisać więc przyczepił się policjantów, którzy prawdę mówiąc dobrze mu radzili. Pewnie ubiera się do tego szaro-buro i ledwie jest widoczny. Jak mu kiedyś jakiś samochód przypieprzy bo tego kierowca tego gamonia nie zauważy to ... znowu winni będą policjanci bo nie dopilnowali. Ten artykuł ma podtytuł " nie ważne o co ale pojeździć po glinach zawsze można". Nigdy nie wyjadę na miasto bez włączania świateł w rowerze, także środku słonecznego dnia, a kupiłem mocne m po ch...ju fest, bo dbam o swoje bezpieczeństwo. I mam w dupie to że kodeksie ruchu drogowego nie ma takiego nakazu.
      • Gość: Uthark Re: Ale o co chodzi? IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:16
        "Policjanci mieli rację. Wprawdzie w kodeksie nic nie ma o oświetleniu rowerzystów dzień. Ale tak na chłopski rozum: skoro samochód musi być oświetlony, skoro motor musi być oświetlony to dlaczego nie rower?"

        Gdyż świateł pozycyjnych roweru nie widać w biały dzień przy dobrej widoczności. Są zbyt słabe.

        Jeśli kierowca jest d..a, to żadne światła ani zakładanie kamizelki nie pomogą. Też mam mocne światła z przodu przy rowerzem, jeździłem przez jakiś czas oświetlony i odziany w kamizelkę odblaskową także w biały dzień, ale nie zapobiegało to nagminnemu wymuszaniu na mnie pierwszeństwa przez kierowców. To, że nic mi się nie stało, zawdzięczam bardzo ograniczonemu zaufaniu do kierowców, wśród których połowa to cymbały, którzy nigdy nie powinni byli otrzymać prawa jazdy. W kamizelce dalej jeżdżę, ale światła w biały dzień są w sakwie.
        • Gość: gc Re: Ale o co chodzi? IP: *.173.7.29.tesatnet.pl 05.04.13, 20:26
          "To, że nic mi się nie stało, zawdzięczam bardzo ograniczonemu zaufaniu do kierowców, wśród których połowa to cymbały, którzy nigdy nie powinni byli otrzymać prawa jazdy."

          kierowca musi jednak to prawko zdac.. rowerzysta na ulice wyjezdza bez zadnych ograniczen. takich jak ty ktorzy maja kamizelke i swiatla (jak napisales w sakwie czyli jakby zaczelo lac i warunki sie pogorszyly to mozesz wlaczyc) jest bardzo niewielu.
          ogromna czesc rowerzystow jesli bez znajomosci przepisow ruchu drogowego lub kompletnie je ignorujac. czerwone swiatlo? przejscie dla pieszych? abstrakcja.
          owszem - mozsz podac jako kontrargument ze kierowcy tez nie przestrzegaja przepisow. ale to nie jest powod by nie karac rowerzystow.
          odsetek idiotow w spoleczenstwie jest staly. czesc z tych idiotow nie dostanie praw jazdy bo jest za tepa. nikt im natomiast nie zabroni jezdic rowerem.
          do momentu gdy nie bedzie surowych i egzekwowalnych kar za lamianie przepisow ruchu drogowego - nie bedzie tez szacunku dla tych przepisow.
          • Gość: Uthark Re: Ale o co chodzi? IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:31
            > ogromna czesc rowerzystow jesli bez znajomosci przepisow ruchu drogowego lub ko
            > mpletnie je ignorujac.

            Zdecydowana większość znanych mi rowerzystów ma prawo jazdy. Dlaczego ignorują przepisy? Robią to też jako kierowcy.

            > do momentu gdy nie bedzie surowych i egzekwowalnych kar za lamianie przepisow r
            > uchu drogowego - nie bedzie tez szacunku dla tych przepisow.

            Całkowicie się zgadzam. Kary powinny być proporcjonalne do zagrożenia stwarzanego otoczeniu.
            • Gość: Jonek Re: Ale o co chodzi? IP: *.e-wro.net.pl 05.04.13, 20:53
              A jednak przedmówca miał rację. Jak to jest, że aby się poruszać samochodem po drodze, trzeba mieć prawko (czyt. znać przepisy zawarte w Kodeksie drogowym). Ale aby jechać rowerem dokładnie po tej samej drodze już tych przepisów nie trzeba znać. Generalnie rowerzysta nie musi wiedzieć która droga jest główna a która podporządkowana itd. A co świateł i wcześniej użytego przez Ciebie argumentu o kierowca wymuszających pierwszeństwo na rowerzystach - to jest celowe działanie, niezależne od świateł i kamizelek. Światła są po to aby zostać zauważonym. Światłą w rowerze nie musza być słabe jak pisałeś. Ja mam bardzo mocne, 'zauważalne' także w dzień. Tyle że sporo kosztowały a większość rowerzystów, jeśli już światełka kupią, nabywają made in china za kilka zeta w markecie. Kupując światła, kask itp należy samemu sobie odpowiedzieć na proste pytanie - ile jest warte moje bezpieczeństwo w stosunku do ceny światełka. Nie myl pojęć - czym innym jest kierowca który świadomie wymusza a czym innym kierowca który nie zauważył. Tych drugich jest na szczęście więcej.
              • Gość: Uthark Re: Ale o co chodzi? IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:09
                > trzeba mieć prawko (czyt. znać przepisy zawarte w Kodeksie drogowym)

                Nie jest tożsame. Stare testy można było zdać bez znajomości przepisów. Potem była rzeź na mieście.

                > A
                > le aby jechać rowerem dokładnie po tej samej drodze już tych przepisów nie trze
                > ba znać.

                Nieprawda. PoRD zobowiązuje do przestrzegania przepisów, a żeby je przestrzegać, trzeba je znać. Brak konieczności posiadania karty rowerowej nie zwalnia rowerzystów z obowiązku znajomości przepisów i ich przestrzegania.

                Nie znam kraju poza Polską, gdzie wymagany jest jakikolwiek dokument, zeby móc wyjechać rowerem na ulicę.

                > Generalnie rowerzysta nie musi wiedzieć która droga jest główna a któr
                > a podporządkowana itd.

                Musi. Jak ma uniknąć wymuszenia pierwszeństwa przejazdu?

                > A co świateł i wcześniej użytego przez Ciebie argumentu
                > o kierowca wymuszających pierwszeństwo na rowerzystach - to jest celowe działan
                > ie, niezależne od świateł i kamizelek.

                Dokładnie. Kiedyś wyjechałem bez kamizelki i nie zauważyłem różnicy w zachowaniu kierowców - tak samo wymuszają pierwszeństwo. Podważa to sens jazdy w kamizelce na rowerze.

                > Kupując świ
                > atła, kask itp należy samemu sobie odpowiedzieć na proste pytanie - ile jest wa
                > rte moje bezpieczeństwo w stosunku do ceny światełka.

                Kask nie daje jakiegokolwiek bezpieczeństwa rowerzyście. Jest bardzo przydatny podczas jazdy w lesie i po wertepach, żeby nie dostać gałęzią po głowie, w ruchu miejskim zachęca kierowców do podejmowania ryzykowanych zachowań wobec rowerzystów, bo wielu uważa, że kask zapewni rowerzyście bezpieczeństwo.

                > Nie myl pojęć - czym inny
                > m jest kierowca który świadomie wymusza a czym innym kierowca który nie zauważy
                > ł. Tych drugich jest na szczęście więcej.

                Nie zauważył mnie, jak miałem ubraną kamizelkę, widoczną z bardzo daleka? Raczej świadomie zignorował obecność rowerzysty. Co ciekawe, do wymuszeń dochodzi głównie, gdy jadę ddr w ciągu drogi z pierwszeństwem przejazdu, a samochód dojeżdża do skrzyżowania drogą podporządkowaną. Wymuszenia, gdy jadę jezdnią, zdarzają się rzadko nawet wtedy, gdy nie mam kamizelki. Dlatego często unikam jezdni z ddr, a jeżdżę tam, gdzie ddr nie ma, gdyż mogę legalnie jechac jezdnią, gdyż czuję się wtedy z reguły bezpieczniej.

                Świateł w dzień na rowerze nie używam, gdyż nic nie dawały.
                • Gość: Jonek Re: Ale o co chodzi? IP: *.e-wro.net.pl 05.04.13, 22:04
                  Nadal mylisz pojęcia o kierowca wymuszających i kierowcach niedostrzegających. Światło w rowerze ma zwiększyć 'zauważalność' Ciebie a nie zabezpieczyć przed burakiem świadomie taranującym rowerzystę. Co do kasku - zwiększa bezpieczeństwo i do bardzo. W zeszłym roku koło wpadło mi w szynę tramwajowa, straciłem panowanie nad rowerem i zatańczyłam jak jezioro łabędzie (cytat pana który był świadkiem). Rąbnąłem jak długi i walnąłem głowa w latarnię przydrożną. Gdyby nie kas już by mnie nie było na tym świecie.
                  Swoją drogą kim jesteś i gdzie mieszkasz skoro wszyscy kierowcy na Ciebie polują, bo tak wnioskuję z Twoich wpisów.
                  • Gość: Uthark Re: Ale o co chodzi? IP: *.smgr.pl 05.04.13, 22:20
                    > Nadal mylisz pojęcia o kierowca wymuszających i kierowcach niedostrzegających.

                    Nie, nie mylę. Jadę w kamizelce i z włączonym światłem po ddr, to wymuszają. Jadę po jezdni bez kamizelki i świateł, nie wymuszają. Nie wymuszają wtedy, kiedy jestem gorzej widoczny. Wymuszają wtedy, gdy jestem jak choinka. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że wymuszają celowo - po prostu nie uważają, że rowerzysta jadący ddr w ciągu drogi z pierwszeństwem ma pierwszeństwo, co świadczy o nieznajomości podstawowych przepisów przez posiadaczy prawa jazdy.

                    > Co do kasku - zwiększa bezpieczeństwo
                    > i do bardzo.

                    Akurat w Twoim przypadku się przydał. Przydałby się także mojemu sąsiadowi, który spadł z drabiny i wylądował w szpitalu z rozwaloną głową, ale jakoś ludzie nie wchodzą na drabiny z kaskiem na głowie, chociaż mogłyby bardzo zwiększyć bezpieczeństwo. Komuś, kto właśnie potknął się na schodach, kask też mógłby się przydać.

                    Tak samo kierowcy i pasażerowie samochodów giną na skutek obrażeń głowy. Kask mógłby zwiększyć bezpieczeństwo, być może bardzo.

                    Nie demonizujmy znaczenie kasku w jeździe rowerem. Moje kilkudziesięcioletnie doświadczenie
                    w jeździe rowerem pokazuje, że niedogodność jazdy w kasku nie równoważy zysków jazdy w kasku.

                    > Swoją drogą kim jesteś i gdzie mieszkasz skoro wszyscy kierowcy na Ciebie poluj
                    > ą, bo tak wnioskuję z Twoich wpisów.

                    Nikt na mnie nie poluje, ale kierowcy mają problem z oceną pierwszeństwa przejazdu, gdy widzą rowerzystę na ddr. Nie traktują rowerzystów na ddr poważnie. Generalnie po naszych miastach daje się jeździć rowerem, a jazda po jezdni jest często bezpieczniejsza niż jazda po ddr.
                    • Gość: Jonek Re: Ale o co chodzi? IP: *.e-wro.net.pl 05.04.13, 22:45
                      W jakich miastach? We Wrocławiu może jeden na tysiąc kierowców jest taki jakich opisujesz. 999 zawsze mnie przepuszcza gdy to ja jadę główną. To rzadkość aby kierowcy polowali na mnie.
                      • Gość: marder Uthark, jednak nie masz moim zdaniem racji IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:12
                        Cześć dyskutantom. Panowie, moim zdaniem łaczycie w tej dyskusji dwa zupełnie różne zagadnienia. Ja jeżdżę cały rok w kamizelce (nie na światłach), kamizelka moim zdaniem jest znacznie lepiej widoczna i jednoznaczna w porównaniu ze światłami. Ale jazda w kamizelce nie zapobiega codziennym wymuszeniom na mnie pierwszeństwa przejazdu. Uważam, że te sytuacje biorą się z kilku róznych przyczyn. Na skrzyżowaniu DDR z jezdnią wymuszenia mają miejsce przede wszystkim ze względu na nieznajomość przepisów - brak zakorzenionego odruchu warunkowego - DDR - STÓJ - SPRAWDŹ - DECYDUJ. Brak. To dla wielu nowość i trzeba pewnie wielu lat, żeby sobie ją przyswoili. Drugie, to ograniczona widoczność w samochodzie i w zasadzie nagminny brak znaku ostrzegająego o krzyżówce z DDR. Na skrzyżowaniach na jezdni obok braku widoczności - zauważenia roweru, dochodzi jeszcze czynnik oceny prędkości: kierowca widząc rower automatycznie zakłada, że sie przed nim "wyrobi", bo przecież rower jedzie wolno. Odmienną kategorią występującą w każdej sytuacji są kretyni z urazem do rowerów, którzy MUSZĄ wyprzedzić, wymusić, pokazać rowerzyście że są lepsi i mają 100% racji. Na nich nie ma lekarstwa. A kask? Można się przyzwyczaić. Kask jest nie wygodny, poci się głowa, itp. Nieprzydaje się aż do chwili kiedy jest całkowicie niezbędny, bo ratuje nam życie. Niestety nigdy nie wiadomo, kiedy ten moment nastąpi. Kiedy następuje, to albo masz garnek na głowie, albo rozbity łep. Moim zdaniem warto nosić i kamizelkę i kask a nie tylko mieć światło za stówkę z ogonkiem z przodu i z tyłu. Nie wiem ile razy kamizelka mi pomogła, ale zakładam że jakiś niedospany miłośnik trzech pedałów kiedyś nacisnął hamulec, bo ją zauważył. Ja o tym nie wiem. Kiedyś napisałem, że każde choćby ułamkowe zwiększenie mojego poczucia bezpieczeństwa jest warte zastosowania. Podtrzymuję. Pozdrowienia z Wa-wy, gdzie gramy w Warszawską ruletkę - odmiana rosyjskiej, zamiast rewolweru - rower.
                        • Gość: Knot1 Re: Uthark, jednak nie masz moim zdaniem racji IP: *.30.104.130.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.04.13, 15:46
                          Pierwszeństwo dla rowerów to idiotyczny przepis to tak jak by zatrzymywać pociąg bo samochód jedzie.
                          • Gość: marder dobry dowcip IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 17:41
                            Koleś, to znaczy że mam stać na swoim zielonym świetle bo panisko w wózku za 500 złotych skręca w prawo? Nie pochrzaniło ci się coś? Czyżbyś był w kategorii kierowców "na nich nie ma rady".
              • his_dudeness Re: Ale o co chodzi? 05.04.13, 21:26
                Co ci kask pomoże jak cię auto potrąci przy 50 km/h godzinę ?
                Karku nie chroni, kask jest dobry do jazdy offroad, wtedy się faktycznie przydaje, w czasie wypadku z udziałem roweru i samochodu kaski są nieprzydatne.
                A co do światełek, które rzekomo są widoczne w dzień, chyba sam sobie je lutowałeś, bo ja mam zestaw za 99 zł i ciągle są słabo widoczne w dzień. Dzieje się to z prostego powodu, ich rozmiaru. W nocy jednak sprawują się wyśmienicie.
                A co do samego posiadania prawka, jak to jest, że mimo zdanego egzaminu ciągle tylu kretynów jeździ po drodze? Dziś spotkałem kolesia, który zawracał na skrzyżowaniu, wjechał w podporządkowaną drogę i zamiast podjechać 100 metrów pod górę i zawrócić na parkingu to od razu chciał zawrócić na tym skrzyżowaniu. Szkoda, że wymusił pierwszeństwo na mnie i na trzech innych pojazdach. Zapytałem go czemu tak zawraca a on do mnie "odbiło ci?" :|
                Odbiło mi bo zwróciłem uwagę jaśnie kierowcy z wysokości siodełka :)
                • Gość: Uthark Całe dzieciństwo jeździło się bez kasku, IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:31
                  po dziurach, po lesie, po budowie. Człowiek nieraz zaliczył glebę, zdarte kolana i łokcie to była norma, w moim składaku trzeba było wymieniać ramę, bo nie wytrzymała. Ale czerep zawsze był niedraśnięty.

                  Czytałem, że wielu kierowców i pasażerów samochodów ginie wskutek obrażeń głowy. Proponuję, żeby też jeździli w kaskach. Może pomogą, jak w samochód walnie tir.
                  • his_dudeness Re: Całe dzieciństwo jeździło się bez kasku, 05.04.13, 21:41
                    Ja również jeździłem bez kasku i dalej tak jeżdżę.
                    Kask jest jednak przydatny gdy jeździsz po lasach czy górach.
                    Dostać zabłąkaną gałązką w czerep jest nieprzyjemnie.
                    Jeżdżąc po mieście jednak nie zakładam, bo jak wspomniałeś tępi kierowcy myślą, że wtedy mogą więcej.
                    Co do przydatności kasku w czasie spotkania z maską samochodu, zupełnie nie pomaga.
                    Nie ma takiego kasku rowerowego na rynku, który by ocalił rowerzystę w czasie wypadku z pędzącym samochodem. Kaski motocyklowe się nie sprawdzają w takich przypadkach, czego oczekiwać od rowerowych ?
                    • Gość: es Re: Całe dzieciństwo jeździło się bez kasku, IP: *.tbcn.telia.com 06.04.13, 09:00
                      Poczytaj badania zachodnie na temat obrazen u rowerzystow i statystyki wypadkow to uswiadomisz sobie (byc moze potrafisz myslec) jak wazny jest odpowiednio dobrany kask i oswietlenie roweru. Tu gdzie mieszkam cyklisci uzywaja nawet kamizelek odblaskowych i to nie boli.
                      • Gość: Uthark Możesz podać link do tych badań? IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:11
                        Po wprowadzeniu obowiązku jazdy rowerem w kasku w Australii liczba zabitych rowerzystów zmalała o połowę. Bo ruch rowerowy zmalał o połowę.

                        Ktoś się w jakiejś dyskusji powoływał na badania francuskie, według których ok. 25% kierowców i ich pasażerów, którzy ulegli wypadkom, mieli poważne obrażenia głowy przy ok. 17% rowerzystów, którzy ulegli wypadkom. Wobec tego należałoby także wprowadzić obowiązek jazdy w kasku samochodem (dla kierowców i pasażerów).

                        Co do oświetlenia roweru - zgadzam się. Jest bardzo ważne w nocy. W dzień przy dobrej widoczności oświetlenie rowerowe jest praktycznie niewidoczne.

                        PS. Gdzie mieszkasz?
                        • Gość: es Re: Możesz podać link do tych badań? IP: *.tbcn.telia.com 08.04.13, 17:40
                          Mieszkam tam gdzie:
                          - 35% studiujacych i pracujacych jezdzi rowerem codziennie. Daje to ok 1,21 mln „przepedalowanych” km dziennie przez okragly rok. Dotyczy to mieszkancow miasta i dojezdzajacych.
                          - 55% wszystkich mieszkancow jedzie codziennie rowerem do pracy lub na studia, nawet poza miasto.
                          - 84% mieszkancow posiada rower.
                          - 68% jezdzi rowerem raz dziennie
                          Miasto posiada ok 500 km drog i sciezek rowerowych.
                          Powierzchnia miasta (gmina) – 74,5 km2, ludnosc (gmina) – 540.000 mieszkancow
                          Dane maja juz pare lat na karku i od tego czasu rower jeszcze bardziej dominuje w ruchu. Jezdzenie w kasku nie jest obowiazkowe stad ciagle nawolywanie lekarzy do uzywania ochrony glowy, odwolywanie sie do swiadomosci. Funkcjonuje to u dzieci, z mlodzieza i doroslymi gorzej. Niestety, nie mam pod reka statystyki i nie mam czasu aby szukac takowej. Od czasu do czasu w gazetach pojawiaja sie statystyki ale poniewaz moja rodzina jest swiadoma i uzywa kaskow, swiatelek odblaskowych na szprychach, porzadnego oswietlenia z przodu i tylu roweru a takze kamizelek odblaskowych wiec nie za bardzo wzielam to sobie do serca.
                          Porownywanie z samochodem jest, wybacz, idiotyczne no chyba ze jezdzisz rowerem obudowanym. Nasze ubezpieczenia podwyzszaja bardzo sume wlasnego ryzyka gdyby ktokolwiek z nas ulegl wypadkowi i nie mial kasku. Ale Ty nie jestes czlonkiem mojej rodziny wiec wymadrzaj sie dalej. Zyjemy w wolnym kraju.
                          • Gość: Uthark Różnie się mówi na ten temat. IP: 194.8.126.* 11.04.13, 13:13
                            Z reguły jednak podaje się, że kask rowerowy nie zwiększa bezpieczeństwa rowerzystów, np.:

                            cyclehelmets.org/1209.html
                            www.cycle-helmets.com/
                            Pewnie ten i ów ocalał dzięki jeździe w kasku, ale ten i ów mógłby być może ocaleć, gdyby szedł po schodach w kasku w momencie, gdy potknął się na nich, upadł i doznał poważnych obrażeń głowy.

                            W poniedziałek niedaleko mojego miasta doszło do wypadku autobusowego. Najbardziej ucierpiał w nim pewien mężczyzna, który leży w śpiączce w szpitalu z poważnymi obrażeniami głowy. Jest duża szansa, że obrażenia byłyby mniejsze, gdyby jechał w kasku. Wielu pasażerów i kierowców samochodów też ginie na skutek obrażeń głowy, ale nikt nie postuluje, żeby jeździli w kaskach.

                            Temat kasku i kamizelek odlaskowych traktowany jest ostatnio jako fetysz. Ani jedno, ani drugie nie zapewnią Tobie bezpieczeństwa, jeśli Ty i napotkani na Twojej drodze inni użytkownicy dróg (zwłaszcza kierowcy, z których winy dochodzi do większości wypadków z udziałem rowerzystów) nie będziecie zachowywać się zgodnie z przepisami i rozsądkiem. Do tego dochodzi dobra infrastruktura rowerowa.

                            Dodam jeszcze, że krajach najbezpieczniejszych dla rowerzystów - Dania, Holandia - praktycznie nikt nie jeździ ani w kaskach, ani w kamizelkach odblaskowych.
                            • Gość: es Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.tbcn.telia.com 11.04.13, 17:01
                              W Szwecji uzywanie kasku jest obowiazkowe do 15 roku zycia.

                              Statystyka wypadkow tamze z udzialem rowerzystow, rok 2011

                              16 134 zarejestrowanych ran (8 656 rannych rowerzystow) podzielone zostaly na :
                              czaszka: 9,3 procent
                              twarz/szyja: 19,9 procent
                              kregoslup: 2,9 procent
                              tors: 6,4 procent
                              ramiona/rece: 38,6 procent
                              biodra/nogi : 22,9 procent
                              Z 17 ktorzy zgineli 16 nie mialo kasku (94 procent), z 405 ciezko rannych 300 osob nie mialo kasku (74 procent) a z 8234 lekko rannych 5472 nie mialo kasku (66 procent).
                              Urazow czaszki bylo niewiele ale byc moze 16 osob zginelo niepotrzebnie.
                              Dodac nalezy ze szwedzka kultura rowerowa i wogole kultura na jezdni rozni sie zasadniczo od polskiej, pod kazdym wzgledem.
                              Wg mnie: chcesz miec racje to ja miej, mozesz jezdziec rowerem jak chcesz, nawet nago – nie moj cyrk, nie moje malpy.
                              • Gość: marder Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:33
                                Masz 100% racji.
                              • toxicwaltz Re: Różnie się mówi na ten temat. 12.04.13, 10:39
                                > Z 17 ktorzy zgineli 16 nie mialo kasku (94 procent), z 405 ciezko rannych 300 o
                                > sob nie mialo kasku (74 procent) a z 8234 lekko rannych 5472 nie mialo kasku (6
                                > 6 procent).

                                Podają tam, jaki procent rowerzystów jeździ w kaskach? Bez tej danej trudno coś wnioskować.

                                Podam cytat ze strony: cyclehelmets.org/1209.html

                                "For example, in the state of Western Australia where bicycle helmets have been mandatory for all ages since July 1992, the annual cyclist death toll from 1987 to 1991 (pre-law) averaged 7.6 fatalities per year. From 1993 to 1997 (post-law) it was 6.4 fatalities per year, representing a 16% reduction (Meuleners, Gavin and Cercarelli, 2003). However, Government cycling surveys show cycling declined in Western Australia by approximately 30% during the 1990s following mandatory helmet law enforcement (WA, 1; WA, 2). Thus, relative to cycle use, fatalities went up, not down."

                                > Urazow czaszki bylo niewiele ale byc moze 16 osob zginelo niepotrzebnie.

                                Widzisz, może ktoś zginął niepotrzebne na schodach, gdyż poślizgnął się, upadł i trzasnął głową w podłoże - może zginął niepotrzebnie, bo gdyby miał kask... Wielu kierowców też ginie na skutek obrażeń głowy. Ktoś, powołując się na jakieś francuskie badania, podał, że procentowo więcej niż rowerzystów. Dlaczego zatem nie mowi się o konieczności jazdy w kasku samochodem?

                                Uważam, że jazda w kasku na rowerze powinna byc indywidualnym wyborem rowerzysty. Brak jest jednoznacznych danych wskazujących na zwiększenie bezpieczeństwa rowerzysty, jadącego w kasku, w stosunku do rowerzystów z "gołą" głową.

                                > Dodac nalezy ze szwedzka kultura rowerowa i wogole kultura na jezdni rozni sie
                                > zasadniczo od polskiej, pod kazdym wzgledem.

                                Dokładnie. U nas większośc wypadków (i ich ofiar) wynika z braku tejże kultury. Przede wszystkim należałoby się skupić na poprawie stylu użytkowania dróg, co ma pierwszorzędny wpły na bezpieczeństwo. Kaski to taki trzeciorzędny czynnik.
                                • Gość: es Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.tbcn.telia.com 12.04.13, 11:26
                                  År Vuxna, arb.resor Vuxna, cykelstråk Barn, <10, bostadsomr. Barn, gr.sk.resor
                                  1996 10 12 45 34
                                  1997 11 10 55 34
                                  1998 14 12 53 36
                                  1999 13 10 50 33
                                  2000 12 11 50 30
                                  2001 12 11 45 28
                                  2002 14 14 35 33
                                  2003 14 15 39 31
                                  2004 18 18 35 37
                                  2005 19 16 65 45
                                  2006 18 21 64 41
                                  2007 22 21,3 66 44
                                  2008 21 23 73 47
                                  2009 23 21 69 47
                                  2010 22 21 61 51
                                  2011 24 26 69 64

                                  1 Dorosli, dojazd do pracy
                                  2 Dorosli na sciezkach
                                  3 Dzieci < 10 lat w swoich dzielnicach
                                  4 Dzeci w grupach (szkola, przedszkole)

                                  Bedziesz z tego madrzejszy??? To sa ostatnie szwedzkie statystyki dotyczace noszenia kasku przez rozne grupy w roznych okolicznosciach. Zakladam ze znasz sie na statystyce, dane sa podane w %. Milego analizowania.
                                  • Gość: es Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.tbcn.telia.com 12.04.13, 11:28
                                    niestety z jakiegos powodu tabelka zmienila forme w dorodze do GW, nic na to nie poradze.
                                  • toxicwaltz Re: Różnie się mówi na ten temat. 12.04.13, 11:44
                                    Obrażenia czaszki to tylko ok. 10% obrażeń. Zapewne znacznie mniej, niż mówią miejskie legendy. Statystycznie mozna by założyć, 2 rowerzystów zginęło na skutek obrażeń czaszki. Na ile ich śmierci zapobiegłby kask, nie wiadomo. Tak samo, jak nie wiadomo, na ile kask pomógłby przeżyć ludziom, którzy przewracają się na schodach i giną z tego powodu.

                                    Dlatego uważam, że jazda w kasku powinna być wolnym wyborem rowerzysty. Nie ma danych, które wskazywałyby na zwiększenie bezpieczeństwa rowerzysty, jadącego w kasku.
                                    • Gość: es Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.tbcn.telia.com 12.04.13, 12:16
                                      No coz, tak jak myslalam, nie latwo jest polakowi cos wytlumaczyc, szczegolnie statystyka. Gdybys przeczytal uwaznie i byc moze pomyslal to wg statystyk szwedzkich 15-16 rowerzystow ginie rocznie z powodu braku kasku. Poniewaz jednak w Polsce zycie ludzkie ma mala wartosc to jest to pikus. Bagatelka: matka, ojciec, zona, dzieci, rodzina, z jednej strony, koszty wymierne z drugiej. Jak juz jednemu z madrusiow na tych lamach powiedzialam: mozesz jezdzic jak chcesz i w czym chcesz, na glupote nie ma lekarstwa. I poniewaz za godz mojej pracy fakturuje 150 € to pakuje zabawki i ide do domu.
                                      • toxicwaltz Re: Różnie się mówi na ten temat. 12.04.13, 12:43
                                        "Z 17 ktorzy zgineli 16 nie mialo kasku (94 procent)"

                                        Absolutnie z tego nie wynika, że ta szesnastka zginęła z powodu braku kasku! Podajesz tylko procent ludzi, którzy zginęli jadąc bez kasku. Wyciągasz zbyt daleko idące, niczym nieuzasadnione wnioski tym bardziej, że tylko ok 10% obrażeń to obrażenia czaszki (takie dane sama podajesz). Można więc założyć, że tylko 2 bez kasku zginęło z powodu obrażeń czaszki (pozostali z powodu uszkodzeń innych narządów), ale nie podajesz danych, na ile kask by im pomógł. Może ktoś się przewrócił i jego głowa została przejechana przez samochód - kask nic by tu nie dał, chociaż przyczyną śmierci byłyby obrażenia czaszki.

                                        Ponieważ 90% obrażeń to inne obrażenia niż obrażenia czaszki, można by rozważyć wprowadzenie obowiązku jazdy rowerowem w stroju przypominającym strój hokeisty ;-). To byłoby, oczywiście, absurdalne. Przecież nie o to chodzi.

                                        Zdaję sobie sprawę, że być może kask mógłby uratować życie kilku rowerzystom, ale mógłby uratować także parę osób, które spadając ze schodów doznali śmiertelnych obrażeń głowy.

                                        Nie koncentrujmy się na kaskach u rowerzystów. Drogi w Danii i Holandii są bardzo bezpiecznie dla rowerzystów, chociaż tam w zasadzie nikt nie jeździ w kasku. Skupmy się raczej na tym, dlaczego drogi w Polsce są niebezpieczne dla rowerzystów.
                                        • Gość: marder Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 17:18
                                          Jesteś niereformowalnym miłośnikiem jazdy z wiatrem we włosach... Też czasami lubię, ale czasami a nie zawsze. Może w Twoim przypadku faktycznie kask nie koniecznie znajduje zastosowanie, może miałeś zwyczajnie szczęście? Z towich postów wynika, że jeździsz spokojnie, tym sammym redukujesz zagrożenie upadkiem na skutek własnego błędu. Ok. Nadal twierdzę, że dotychczas miałeś szczęście i nie znalazłeś się w sytuacji w której kask jest niezbędny. Zresztą, w moim bloku na rowerach jeżdżą prawie wszyscy, za wyjątkiem przyjezdnych i emerytów - jakoś tak wyszło, że jest na 20 lokali 1/3 jeździ. I tylko ja z synem jeździmy w kasku i kamizelkach, reszta nie. Ale co mnie obchodzi reszta?
                                          • toxicwaltz Re: Różnie się mówi na ten temat. 13.04.13, 17:10
                                            No jestem niereformowalny pod tym względem.

                                            Zgadzam się, jeżdżę spokojnie, prędkość "przelotowa" to 20km/h po prostej bez wiatru w plecy czy w twarz.

                                            > Może w Twoim przypadku faktycznie kask nie koni
                                            > ecznie znajduje zastosowanie, może miałeś zwyczajnie szczęście?

                                            Tak. Do tej pory nie miałem wywrotek na jezdni nie licząc wywrotki w wieku 8 lat (w 1975r.), ale wtedy w kasku nie jeździł absolutnie nikt. Kask i tak by nie pomógł, kontuzję miałem gdzieś indziej. Kilka niebezpiecznych sytuacji było, ale udało się z nich wyjść dzięki temu, że mam oczy i uczy szeroko otwarte, do tego pomaga lusterko wsteczne. Może kiedyś faktycznie kask się przyda, ale może kiedyś przyda się też podczas schodzenia po schodach.

                                            Kask zakładam, jak jadę do lasu, poszaleć na leśnych duktach. Chroni przed gałęziami, a także przy jednak większej szansie na wywrotkę.

                                            Kamizelkę podczas jeżdżenia tej zimy zakładałem, w czasie zimowych szarówek poprawia widoczność rowerzysty. I tak już zostanie, chyba że latem założę jakąś jaskrawą koszulkę.

                                            Cieszę się, że zastosowałeś mój "wynalazek" w postaci opasek z diodami na rękę. Można powiedzieć, że są hipsterskie :-), a słyszę też wiele pozytywnych komentarzy od innych rowerzystów i pieszych.
                            • Gość: marder Re: Różnie się mówi na ten temat. IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:31
                              Stary, Dani czy Holandia to cywilizacja rowerów, a u nas cytując klasyka jest "dziki kraj". Napisałeś, że za młodu jeździłeś bez kasku - ja też. Jeździłem z kolegą na "rajd z autobusami" ulicą Grójecką w Wa-wie od Placu Zawiszy do ul. Wery Kostrzewy (dziś Bitwy Warszawskiej). Nic mi się nigdy nie stało, mało tego kiedyś przy cmentarzu na Powązkach (!) (stara wąska ul. Okopowa) potrąciła mnie wywrotka! Blisko miałem - no nie? Zahaczyła mnie błotnikiem ciągniętej przczepy i wystrzeliła jak z procy prosto w mur cmentarza. Rower do kasacji, ja jakoś z teg wyszedłem. Dzisiaj nazwałbym swoje rajdy "młodzieńczą głupotą", a przygodę z wywrotką skwitował : "głupi ma szczęście". Jeszcze do niedawna uważałem, że kask na głowie rowerzysty jest po to, aby łatwiej zebrać jego rozstrzaskany łep z jezdni w jednym kawałku. Potem przypadkowo (!) założony kask uratował mi życie. Jeżdżę w kasku, bo może się powtórzy?
                              • toxicwaltz Zawsze może się powtórzyć. 12.04.13, 10:42
                                Znajomy spadł ze schodów, był 2 tygodnie nieprzytomny, gdyż trafił głową w cement. Może kask by mu pomógł.

                                Uważam, że jazda w kasku powinna być indywidualnym wyborem dorosłego czlowieka.
                                • Gość: MZRWMiW Re: Obowiązkowo OC IP: *.30.104.130.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.04.13, 15:59
                                  Wielu rowerzystów domaga się obowiązkowego OC i jest to wspaniały pomysł. Można by np wprowadzić zniżki dla jeżdżących w kasku i kamizelce. A jazda na światłach przez całą dobę powinna być obowiązkowa. No i jeszcze zakaz poruszania się rowerem po drogach publicznych w okresie zimowym należy wprowadzić jak najszybciej.
                                  • Gość: marder Re: Obowiązkowo OC IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 17:51
                                    Oj znasz sie na jeździe w warunkach zimowych jak wilk na gwiazdach. W sezonie zimowym normalna terenowa opona rowerowa na właściwości opony zimowej w samochodzie - odprowadza wodę i błoto trzymając kontakt z podłożem. Opona zimowa w rowerze na piła łańcuchowa. Wyrywa asfalt, malowanki i lód. Efekt hamowania na lodzie jest taki sam jak przy pomocy łyżwy figurowej. Kolce wyrywają wszystko. Brak poślizgu, czy nawet szansy na poślizg. Wiem bo jeździłem tej zimy na zimówkach - wreszcie w PoRD znalazł się zapis o zimówkach dla rowerów a wraz z nim możliwość nabycia takich opon. Samochodem na lodowisku kręcimy bączki, rowerem na oponach terenowych modlimy się jadąc na kreskę; rowerem na zimówkach można robić wszystko - nawet hamować przodem. Biorąc pod uwagę twój post, pewnie ci się wyłożył przed maską właściciel roweru za <100 złotych na łysych oponach. Odpuść, widziałem tej zimy dostatecznie wielu kierowców kręcocąch się w kółko na letnich. Powinien być nakaz jazdy w zimówkach albo minimum w terenowych. Światła rowerowe mają za mała moc, w słoneczny dzień są nie widoczne. OC, kamizelka i kask - jestem za.
                                  • toxicwaltz Obowiązkowe OC może "zabić" wykorzystanie roweru 13.04.13, 17:57
                                    jako środka trasportu, a przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby rower był możliwie często wykorzystywany jako środek transportu w miastach. Rower jest bezpieczny dla otoczenia, nie hałasuje, nie powoduje ciągłego zakorkowania ulic. Ci, dla których rower nie jest alternatrywą, mieliby mniej samochodów na drogach.

                                    Nie wiem, dlaczego w Polsce podnosi się krzyk o obowiązkowe OC dla rowerzystów. OC dla rowerzystów nie funkcjonuje chyba w żadnym cywilizowanym kraju. Nawet Szwajcaria wycofała się z tego.

                                    > No i jeszcze zakaz poruszania się r
                                    > owerem po drogach publicznych w okresie zimowym należy wprowadzić jak najszybci
                                    > ej.

                                    Chyba masz alergię na rowerzystów. W bardziej "zimowej" Szwecji nikt o tym nawet nie pomyśli. Idiotyczne pomysły zawsze rodzą się w jakiś polskich umysłach. Ciekawe, jakie masz uzasadnienie dla tego pomysłu. Jeśli masz na myśli bezpieczeństwo rowerzystów, to ja także postuluję zakaz jazdy samochodami w miesiącach zimowych, gdyż jazda samochodem jest także niebezpieczna (w lutym przekonało się o tym małżeństwo spod Świecia, których czterej synowie zginęli w wypadku samochodowym); a także w miesiącach letnich - najbardziej niebezpiecznych dla jazdy samochodem, o czym świadczy to, że w miesiącach letnich ginie więcej kierowców i pasażerów samochodów niż w zimie.

                                    > A jazda na światła
                                    > ch przez całą dobę powinna być obowiązkowa.

                                    Po co? Przecież tych świateł nie widać w warunkach normalnej przejrzystości powietrza w biały dzień.

                                    > Można
                                    > by np wprowadzić zniżki dla jeżdżących w kasku i kamizelce.

                                    I zniżki na OC dla żółtych i pomarańczowych samochodów oraz dla tych kierowców, którzy jeżdżą w kaskach oraz których pasażerowie jeżdżą w kaskach. Wielu kierowców i ich pasażerów ginie przecież także na skutek obrażeń głowy.

                                    OC powinno być na człowieka i powinno zależeć od tego, czy powoduje zagrożenie - czy dostaje mandaty i czy powoduje stłuczki i wypadki. Bezpieczeństwo na drogach zależy głównie o zachowania użytkowników, a nie od posiadania przez nich kasków.
                                • Gość: marder Re: Zawsze może się powtórzyć. IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 16:59
                                  Rzecz jest w tym, żeby korzystać z każdej możliwości zwiększenia swojego bezpieczeństwa w sytuacji potencjalnie niebezpiecznej. Na rowerze obok kolizji z samochodami, gdzie kask może nie mieć zastosowania, mamy sporo sytuacji gdzie kask jest użytecznym środkiem ochronnym. Nie mów mi, że nigdy w zimie nie zaliczyłeś uślizgu przedniego koła, to się zdarza nawet najlepszym. W sytuacji upadku na bok z jednoczesnym ruchem postępowym warto mieć garnej na głowie albo pancerne skronie. O gałęziach rosnących nad ddr-ami nie wspomnę. Pozdrawiam
                • Gość: Jonek Re: Ale o co chodzi? IP: *.e-wro.net.pl 05.04.13, 22:14
                  Przy placu Strzeleckim tuż obok kościoła św. Bonifacego (Wrocław) koło wpadło mi w szynę tramwajową, zatańczyłem na rowerze i grzmotnąłem w latarnię przy drodze. Gdyby nie kas już bym nie żył, bo wyrżnąłem głową. Wiec nie pieprz że w mieście kas się nie przydaje. Wiele osób tutaj na forum myli kierowców, którzy z premedytacją łamią przepisy z tym, którzy czasem staranują rowerzystę bo go po prostu nie zauważyli. A "zauważalność" poprawia między innymi światełko. Nie wiem coś za gó... kupił za te 99 zeta ale najwidoczniej ktoś Cie wpuścił w maliny. Cena nie świadczy o jakości. Ja mam z przodu Kellys a z tyłu Cat Eye. Doskonale widoczne także w dzień. Bo ważne są zastosowane diody a nie bajer za 99 zł. I nie myl tych, którzy świadomie taranują innych z tymi, którzy nie dostrzegli.
                  • Gość: marder Światła i/czy kamizelka IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:42
                    Sprawdzalem światła i kamizelkę. Doszedłem do wniosku, że przy normalnej widoczności nie będę jeździł na światłach - kamizelka wystarcza. Musisz mieć sporo mocniejsze światła od typowych ledów, bo moje (też powyżej stówki) w dzień jest widoczne, ale nie aż tak jak kamizelka. Pamiętasz ten wypadek z przed dwóch (?) lat: Rawa Mazowiecka, Bus, mgła, czołówka, 19 trupów? Uderzyło mnie podczas relacji, że nic nie było widać za wyjątkiem żółtych kamizelek policjantów. Pozdrawiam z Wa-wy.
        • lukask73 Re: Ale o co chodzi? 08.04.13, 10:55
          > Jeśli kierowca jest d..a, to żadne światła ani zakładanie kamizelki nie pomogą.
          > Też mam mocne światła z przodu przy rowerzem, jeździłem przez jakiś czas oświe
          > tlony i odziany w kamizelkę odblaskową, ale nie zapobiegało to nagminnemu
          > wymuszaniu na mnie pierwszeństwa

          Być może pomogłoby coś takiego:
          www.youtube.com/watch?v=CToIpTugILs
          a gdy nie wystarczy, to
          www.youtube.com/watch?v=when3v7NVFk
          • toxicwaltz Myślę, że ten drugi jest zbyt głośny. 08.04.13, 11:01
            Uzytkownik mógłby mieć problemy, ale można by ewentualnie użyć klaksonu od ciężarówki.
          • Gość: marder Re: Ale o co chodzi? IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 20:46
            To drugie za duże... Ale piękne. Też mam trąbę na ślepaków, ale kiepską. Jakoś nie dopadłem klaksonu na CO2 - może kiedyś mi sie uda.
      • bimota Re: Ale o co chodzi? 06.04.13, 00:25
        NA CHLOPSKI ROZUM, TO POWINNI SAMOCHODZIARZOM ODRADZAC WLACZANIE SWIATEL..
    • Gość: Zibi Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.omi.pl 05.04.13, 20:19
      Cena 20zł. Dziękuję
      • bimota Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 23:54
        A TY ZA ILE BYS COS TAKIEGO ZROBIL ?
    • Gość: Hihi Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 20:26
      Standardy to mało, Policja ustanawia własne... ku chwale ojczyzny ;))))
      P.S. Kretyni ;) Może sprawdzą poziom płynu hamulcowego, zużycie tarcz i emisję spalin z mojego zadu? :P
      • Gość: Uthark Policja powinna się bardziej skoncentrować na IP: *.smgr.pl 05.04.13, 20:33
        tych, którzy stwarzają realne zagrożenie dla otoczenia. Raporty policji pokazują, że nie są to rowerzyści, którzy zagrażają w zasadzie wyłącznie sobie, a otoczeniu znikomo.
    • poppers68 No nie Panie Kompowski..... 05.04.13, 20:39
      Wolabym aby Pan Kompowski, skoro już jako „My Media” autorytatywnie wierzy w swoje słowo jednak popisał się troszkę lepszym przygotowaniem przed „popełnieniem wrażego felietonu”.
      Zamiast szperać „w necie” po wyjętych z kontekstu paragrafach lub pytać kolegę Hylę z tworu „Miasto dla Rowerów i Przyjezdnych Wszelkiej Maści „ zadał sobie trud i może upewnił się a to w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej a to wziął do rączki PEŁEN tekst Prawa O Ruchu Drogowym ( z przypisami pełnymi do Ustawy) i wtedy nas – Obywateli Szaraków powiadomił o efektach…
      Cóż, źródło w postaci Pana Hyły jest porównywalne do zapytań skierowanych do każdego użytkownika dróg.
      Szczególnie, jeśli prawo może być nie precyzyjne w tym temacie ( a częstokroć w przypadku przepisów w Prawie O Ruchu Drogowym jest – co pokazują przykłady kompletnej abnegacji tychże przepisów przez poszczególnych obywateli).
      Zwracam uwagę na sposób interwencji funkcjonariuszy…..
      Porównania z dawną komunistyczną Milicją Obywatelską to chyba jakiś żarcik….
      Coś o tym wiem.
      • Gość: Tolek Re: No nie Panie Kompowski..... IP: *.e-wro.net.pl 05.04.13, 21:00
        Ależ Jaśnie Oświecony i Nieomylny Pan Dziennikarz zawsze musi mieć rację. Szukał afery i tematu na artykuł i go znalazł. To, że policjanci dbali o jego bezpieczeństwo to nieważne. Ważna jest wierszówka i gaża za artykuł.
      • bimota Re: No nie Panie Kompowski..... 06.04.13, 00:36
        TO MOZE NAS OSWIECIESZ I POWIESZ JAKICH JESZCZE PRZEPISOW BRAKOWALO...
    • rockville Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 21:05
      Kolejna nagonka na policje , ktora robi wszystko dla naszego dobra . Po kupnie roweru natychmiast zakupilem dwa reflektory , kask , 2 lusterka wsteczne , dwa lusterka umieszczone na kasku , migacze , kamizelke odblaskowa , trojkat ostrzegawczy , aparat do badania zawartosci alkoholu w wydychanym powietrzu oraz gwizdek !!!
      • Gość: Uthark A gdzie czerwona flaga dla osoby, która będzie IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:11
        biegła przed Tobą, żeby ostrzec otoczenie przed pędzącym rowerzystą, który nie zna przecież przepisów?
      • Gość: Agent Tomek Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.pools.arcor-ip.net 05.04.13, 21:32
        Zapomniales rocky o kamizelce kuloodpornej - krawezniki strzelaja bez ostrzezenia do lumpo - proletariatu..!! PS Czasami sie zdarza,ze sami sie wystrzelaja - jak w POscigu za kradziona Audica..!!
    • Gość: hobol Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 21:09
      szkoda, że panu nie wlepili tego mandatu, bo sprawę by pan na 100% przegrał...a skoro pan taki obeznany w przepisach to nie powiem dlaczego, niech pan szuka, niech pan szuka w co musi być wyposażony pana rower...
      • Gość: Uthark Wygrałby. Rower nie musi być oświetlony w dzień IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:13
        przy dobrej widoczności. Ba! Nie musi mieć zamontowanego oświetlenia, które może być w sakwie lub kieszeni rowerzysty gotowe do zamontowania, jeśli warunki się pogorszą.

        Przegrałby, gdyby policja dopisała mu jakieś wykroczenie, np. jazdę z prędkością 65km/h.
        • Gość: hobol Re: Wygrałby. Rower nie musi być oświetlony w dzi IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 21:16
          tak, tak...dalej zawijaj w te swoje sreberka...
          • Gość: Uthark Nie trolluj, proszę. IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:20
            Uzasadnij merytorycznie, proszę, na jakiej podstawie policja miałaby rację, wystawiając mandat. Proszę nie pisz jak dotychczas z punktu widzenia osoby, robiącej wrażenie alergika na widok rowerzysty.
            • Gość: hobol Re: Nie trolluj, proszę. IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 21:32
              jakby artykuł był merytoryczny to jeszcze by było warto, ale autor jak i ty jesteście przecież znawcą przepisów , więc szukajcie, szukajcie, jak sami znajdziecie na pewno zapamiętacie
              • Gość: Uthark Nie znasz przepisów, a usiłujesz się wymądrzać. IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:36
                Artykuł jest merytoryczny - wyraźnie podaje, na podstawie jakiego przepisu rower nie musi być oswietlony w biały dzień przy dobrej widoczności na zwykłej ulicy miejskiej.

                Nie trolluj.
              • Gość: poli Re: Nie trolluj, proszę. IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.13, 22:58
                Troll jesteś. Gość ma rację ty nie masz. Doucz się.
    • wrorafa Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 21:12
      Tu masz kompendium tylko dla rowerzystów: rowerywruchu.pl/kodeks-drogowy-tylko-rowery/
      • bimota Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 06.04.13, 00:11
        A PO CO MI TYLKO DLA ROWEROW ? :)
    • jezdziec_apokalipsy Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 21:21
      A ja tam włączam światła i w dzień i w nocy i nie pytam nikogo czy muszę. Tych co twierdzą, że światła rowerowe są za słabe, żeby je zobaczyć w dzień zapraszam do spojrzenia mi prosto w reflektor z 20 metrów o jakiejkolwiek porze. Zapewniam, że światło jest tak silne, że potrafi oślepić nawet w dzień i działa doskonale na kierowców, którzy nie mają zwyczaju patrzeć w lusterka przed zmianą pasa czy skręcaniem. Taki błysk w lusterku bocznym czy wstecznym robi swoje. Oczywiście nie jest to lampka napędzana dynamem, tylko coś w rodzaju mocnej latarki diodowej z uchwytem do roweru i światłem pulsującym.
      • Gość: Uthark Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:26
        > A ja tam włączam światła i w dzień i w nocy i nie pytam nikogo czy muszę.

        Przepisy tego nie zabraniają.

        Moje doświadczenia pokazują, że włączenie światła w dzień nie powoduje zmniejszenia liczby kierowców, wymuszających na mnie pierwszeństwo przejazdu.
        • Gość: es Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.tbcn.telia.com 06.04.13, 09:06
          I co? Piszesz na ten temat prace doktorska? Naukowiec sie odezwal.
          • Gość: Uthark Napisz coś merytorycznego. IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:13
      • his_dudeness Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 21:36
        jezdziec_apokalipsy napisał:

        > Zapewn
        > iam, że światło jest tak silne, że potrafi oślepić nawet w dzień i działa dosko
        > nale na kierowców, którzy nie mają zwyczaju patrzeć w lusterka przed zmianą pas
        > a czy skręcaniem. Taki błysk w lusterku bocznym czy wstecznym robi swoje. Oczyw
        > iście nie jest to lampka napędzana dynamem, tylko coś w rodzaju mocnej latarki
        > diodowej z uchwytem do roweru i światłem pulsującym.

        Jak może działać na kogoś kto "nie ma zwyczaju patrzeć w lusterka przed zmianą pasa czy skręcaniem". Pomijając fakt, że brak takiego zwyczaju to istny debilizm i powinno się odbierać prawo jazdy debilom, którzy nie spoglądają w lusterko przy wspomnianych manewrach.
        Poza tym nie ma lampek rowerowych na rynku na tyle mocnych by oślepić kierowcę.
        Po prostu nie ma szans, musiałeś chyba halogena montowanego na domach, takich z czujnikiem ruchu, przylutować do ramy, żeby osiągnąć taki efekt.
        • jezdziec_apokalipsy Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 21:50
          Po pierwsze - zależy co masz na myśli mówiąc "oślepić". Kierowca nie oślepnie, to jest pewne. Mnie chodzi o nieprzyjemne odczucie rażenia po oczach i mogę to udowodnić. Po drugie - jak prowadziłeś kiedyś samochód, to wiesz na czym polega oślepianie kierowcy, który nawet nie patrzy w lusterka. Po to są takie pstryczki w lusterkach wstecznych, żeby cię w nocy światła samochodów za tobą nie raziły po oczach. Oczywiście efekt nie będzie tak potężny jak w przypadku świateł samochodu w nocy, ale ja nie mam potrzeby nikogo drażnić. Mnie wystarczy, że kierowca zauważy błysk mojego światła w lusterku. A zauważy, nawet jeśli w nie nie patrzy, bo pole widzenia mamy na szczęście trochę szersze niż ci się wydaje.

          Efekt jest taki, że kierowcy często robią mi miejsce po lewej stronie (u nas się jeździ po lewej, więc jest wszystko na odwrót). Podejrzewam też, że lepiej widzą taką błyskającą lampę kiedy próbują się włączyć do ruchu i nie wyjeżdżają przede mnie nagle ze skrzyżowania. Ja w każdym razie lepiej widzę takie rowery i jako rowerzysta i jako kierowca samochodu.
          • Gość: Uthark Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.smgr.pl 05.04.13, 21:56
            > Efekt jest taki, że kierowcy często robią mi miejsce po lewej stronie (u nas si
            > ę jeździ po lewej, więc jest wszystko na odwrót).

            W Wielkiej Brytanii jeździsz? Tam jest zdecydowanie inna kultura jazdy. U nas by Ciebie jeszcze przyblokowali (z prawej, oczywiście).
            • jezdziec_apokalipsy Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 05.04.13, 22:09
              Bardzo możliwe :D
              • Gość: marder Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.13, 21:43
                pewne jak Amen na pacierzu.
            • Gość: Rowerkowiec Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 11:21
              Chłopcy na rowerkach nie mają żadnej kultury jazdy ale, co tam. To takie męskie popedałkować sobie troszkę>
              • Gość: Uthark Tak, pedalarze nie znają kultury jazdy. IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:14
                Przede wszystkim ci od trzech pedałów,. To przecież takie męskie pamiętać tylko o jednym pedale, tym najbardziej z prawej.
          • Gość: Rowerzysta Re: Kategorycznie żądamy! IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 11:14
            My sekcja rowerzystów wszelakich miejsko-wiejskich żądamy traktowania nas na równi z innymi uczestnikami ruchu. Dość dyskryminacji!!
            Kategorycznie żądamy:
            - obowiązkowej karty rowerowej
            - obowiązkowych przeglądów technicznych
            - obowiązkowego ubezpieczenia OC
            - obowiązku jazdy w kasku i kamizelce odblaskowej
            - obowiązku jazdy z włączonymi światłami
            - zakazu jazdy rowerkiem po śniegu i lodzie
            Żądamy wysokich kar za nie przestrzeganie przepisów ruchu drogowego!
            Żądamy także natychmiastowego opodatkowania na rzecz budowy ścieżek rowerowych!! Dość wykorzystywania funduszy innych podatników.
    • stefanpajonk Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 05.04.13, 21:24
      Więcej gadania jak to warto.
    • kozie.radka czy światła trzeba instalować na du.ie? 06.04.13, 00:08
      poważnie pytam czy będąc pieszym muszę mieć światła po zmroku z przodu na cyckach i z tyłu na dup.e czerwone? czy konieczne są światła drogowe i gdzie je mam przyczepić?? nie chciałbym dostać mandatu za brak świateł. a klakson mam se zamontować z tyłu czy wystarczy naturalny?? no i podeszwy zimowe trzeba używać z protektorem, czy wolno mi w trampkach chodzić wiosną???
      • Gość: POZtrach Re: czy światła trzeba instalować na du.ie? IP: *.204.56.252.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.13, 10:55
        Idź w stronę światła, albo biegnij.
      • bimota Re: czy światła trzeba instalować na du.ie? 06.04.13, 10:57
        MOZESZ SOBIE ZIMA LAZIC NAWET W SZPILKACH, A JAK SIE WYWALISZ, TO JESZCZE UBIEGAC O ODSZKODOWANIE...
    • kocurko Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 06.04.13, 00:09
      Trzeba wprowadzić obowiązek jazdy na światłach przez całą dobę
      • Gość: ABC Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.bialystok.vectranet.pl 06.04.13, 12:03
        To akurat jest dobra propozycja, może nie całą dobę, ale od zmierzchu do świtu i w okresie złej widoczności. Zauważcie, że w obecnym stanie rower nie musi być oświetlony a porusza się po drogach tak jak i inne pojazdy. I teraz dostrzeżenie takiego "delikwenta" na drodze i ominięcie go często graniczy z cudem. I niech mi nikt nie pisze, że trzeba uważać na innych. Inni też muszą myśleć.
        • Gość: obelix Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.13, 15:54
          > To akurat jest dobra propozycja, może nie całą dobę, ale od zmierzchu do świtu
          > i w okresie złej widoczności. Zauważcie, że w obecnym stanie rower nie musi być

          Tu cię rozczaruję, taki obowiązek jest i to od dawna. Ty o tym nie wiesz, znaczy się nie masz pojęcia o czy piszesz, może warto było by zamilknąć i więcej bzdur nie wypisywać co?
        • Gość: Uthark Wypowiadasz się na tematy, o których nie masz IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:17
          bladego pojęcia.

          "To akurat jest dobra propozycja, może nie całą dobę, ale od zmierzchu do świtu i w okresie złej widoczności. Zauważcie, że w obecnym stanie rower nie musi być oświetlony a porusza się po drogach tak jak i inne pojazdy."

          Taki przepis już był, jak zdawałem na kartę rowerową czyli 36 lat temu.
      • Gość: Drogowka Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.pools.arcor-ip.net 06.04.13, 13:48
        No i kaciamber ma miec obowiazkowo trojkat - odblaskowy przyczepiony do ogona - jak sra na chodniku a nie do kuwety..!! W innym przypadku zostanie tylko skorka z kocurka..
      • bimota Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna 06.04.13, 15:08
        JA BYM WPROWADZIL PRZEZ 3 DOBY, PRZECA ROWERY JEZDZA WOLNIEJ.. ! :p
      • Gość: Boddoxx Jest taki obowiązek. IP: *.smgr.pl 07.04.13, 16:16
        Nie dotyczy pojazdów, który nie są wyposażone w światła mijania lub temu podobne.

        Światła pozycyjne, w które musi być wyposażony rower, nie są widoczne w jasny dzień.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja