Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p...

    • amirez Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 06.04.13, 13:13
      Ale ciule!
      Gość nawet lampki nie musi mieć przy rowerze, jak jeździ w dzień.
    • toxicwaltz Moim zdaniem, chodzi tu o to, że 08.04.13, 09:55
      policja wykazała się nieznajomością przepisów. Taki pokaz ignorancji nie przysporzy policji sympatii, a wręcz narazi ją na śmieszność a także na zarzuty, że "polują" na rowerzystów celem poprawy statystyk.

      Kwestia zasadności używania świateł w dzień przez rowerzystów to inna sprawa.

      Kierowcy niech zajmą się raczej swoim stylem jazdy, a nie rowerzystami. Dane na temat wypadków z udziałem rowerzystów pokazują, że 55-60% takich wypadków ma miejsce z winy kierowcy. Rowerzyści mają swoje za uszami, ale ich bezpieczeństwo w większym stopniu zależy od zachowania kierowców niż ich samych.
    • w.s3 Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna p... 09.04.13, 17:56
      Samobójcy ruszyli w miasto.
      • Gość: fajfus Re: Rowerem na światłach w dzień? Policja nie zna IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 11.04.13, 12:06
        Czubek
      • Gość: Uthark Kogoś masz na myśli? IP: 194.8.126.* 11.04.13, 13:15
        Raport dotyczący wypadków z udziałem rowerzystów we Wrocławiu w 2012r. pokazuje, że większość takich wypadków jest powodowana przez kierowców.
        • Gość: Piotr Re: Kogoś masz na myśli? IP: 150.254.124.* 11.04.13, 13:34
          Ja mam w motocyklu lampę 55W, a przy światłach drogowych łącznie 110W. I tak kierowcy w puszkach mnie nie widzą... a co dopiero rower z lampką 3W.

          Zaraz tu usłyszę, że zapie...m itp. Nie. Po prostu kierowcy puszek mają w dupie jednoślady. Nie zdają sobie sprawy, że wjazd motocyklem w miejsce, gdzie siedzi kierowca samochodu, kończy się śmiercią motocyklisty i kierowcy.

          Słyszeliście o wypadku, gdy kierowca wymusił pierwszeństwo na rowerzyście tak nieszczęśliwie, że kierownica roweru wybiła szybę w samochodzie i rożek kierownicy poprzez oczodół dostał się do mózgu powodując zgon kierowcy?

          Obowiązek oświetlenia roweru w dzień jest bez sensu. Podobnie jazda w kamizelce. Może następnym krokiem będą poduszki powietrzne w rowerach?
    • marder66 Rowerem na światłach w dzień? 11.04.13, 21:29
      Ciekawa sprawa. Kontrola nosi znamiona nękania, awantura o światła jest kuriozalna. Bo na logikę, to policja ma rację, choć PoRD nie nakazuje włączenia świateł w rowerze. Sprzeczność? A może nawalił sposób przekazu? Może to była dobra rada? Jeżdżę po Warszawie cały rok, niezależnie od warunków, zawsze w kamizelce, zawsze w kasku. Zauważyłem, że policja często nie reaguje na wykroczenia popełniane przez rowerzystów, albo dla odmiany reaguje przesadnie. Może to jest jakaś akcyjność - początek sezonu rowerowego? Dla mnie istotne jest to, że jak jadę w kamizelce i kasku to się mnie mniej czepiają, albo i wcale. I mi to pasuje. A dyskusje o przydatności (lub nie) kamizelki i kasku uważam za dziwną, bo na zdrowy chłopski rozum: jeśli ciebie widzą to przypadkowo nie zabiją, jeśli już będę leżał, to przynajmniej częściowo jestem chroniony. Ja już to sprawdziłem. To moje doświadczenie,a nie "wójek dobra rada" w policyjnym mundurku. Każdy z nas postępuje wg. własnego uznania. Ja założyłem na głowę kask w mieście zupełnie przypadkowo - dla ochrony przed deszczem (dokładnie!) i chwilę później uderzyłem ogromną gałąź, kask zdemolowałem, ale nic mi sie nie stało. Z kamizelką jest podobnie. Codziennie jakiś kretyn wymusza na mnie pierwszeństwo przejazdu, ale to kretyn, bo ślepcy mnie jednak widzą. Często patrzę na twarze kierowców, którzy na mnie wymusili i widzę że oni zwyczajnie nie rozumieją - klasyk powiedział, że ich oblicz nie kala inteligencja - to tak jak by mie pretensje do krowy, że muczy - można ale ona i tak nie zrozumie. Z drugiej zaś strony: wczoraj - wykonuję lewoskręt z małej ulicy (podporządkowanej) w nieco większą, na wprost mam wyjazd z parkingu na którym nieprzepisowo w poprzek stoi Renault Laguna i kogoś wypuszcza, czekam jakiś czas, wreszcie jest okazja. Jadę. W odległości może 30 metrów na pasie na który skręcam jest fugon kurierski DHL (?), w tym momencie debil w Lagunie bez włączenia kierunkowskazu rusza i wjeżdża na pas jezdni, prosto mi pod koła - hamuję unikam kolizji. Na szczęście na pasie który przejeżdżam nie ma nikogo, ale furgon!!!! Furgon mnie widzi. Wyraźnie zwalnia, wchodzę na pas, nie ma problemu. Kierowcy furgonu podziękowałem. Kretyn w Lagunie był typowym warszawskim kierowcą z rejestracją TK.... Jeden mnie nie widział (albo nie pomyślał) i spowodował zagrożenie, drugi mnie zobaczył i pozwolił mi wyjść z opresji obronną ręką. Wnioski wyciągnijcie sami.
      • toxicwaltz Re: Rowerem na światłach w dzień? 12.04.13, 10:46
        "Wnioski wyciągnijcie sami."

        Wniosek jest jeden - najważniejsze jest odpowiednie zachowanie na drodze.

        > "wójek dobra rada" w policyjnym mundurku

        Który ostatni jechał na rowerze rok po komunii.
        • Gość: marder Re: Rowerem na światłach w dzień? IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.13, 17:00
          Hej, nie wiedziałem, że miałem wczoraj i dzisiaj komunię...
          • toxicwaltz Jesteś policjantem, który ostatni raz jechał 13.04.13, 17:58
            rowerem kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu? Chyba nie :-)
            • Gość: marder marder66 to ja ale w wariancie zalogowanym IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.13, 11:47
Inne wątki na temat:
Pełna wersja