Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fryzj...

09.04.13, 16:33
Najlepszym rozwiazaniem jest zmuszenie mlodych do wyjazdu . Opornych , ktorzy zostana nalezy spacyfikowac poprzez legalizacje narkotykow . A dla tych , ktorzy nie wyjada i nie chca cpac , to pozostaje pala i HK MP5 policji i antyterorystow !!!!
    • Gość: Christophe123 Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry IP: *.w86-193.abo.wanadoo.fr 09.04.13, 16:36
      A kto wtedy bedzie mieszkal w Polsce ?
      • Gość: hellbert "łelyty" zostaną, urzędasy wyrzywią się sami. IP: *.icpnet.pl 09.04.13, 16:59
      • rockville Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry 09.04.13, 17:15
        Urzedasy , oligarchia i elyty !!!!
        • Gość: mmmmmm000 Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry IP: *.net.pbthawe.eu 09.04.13, 19:56
          takim tekstem pokazujesz jedynie jakim jesteś idiotą!

          Popatrz na wskaźniki zatrudnienia wśród młodzieży w tzw. "rozwiniętych" i bogatych krajach europejskich jak Hiszpania czy Włochy. Na tym tle w Polsce wcale to tak źle nie wygląda.

          Nikt nie każe młodym ludziom wybierać idiotycznych kierunków kształcenia, np. tylko dlatego, że albo szkoła jest w pobliżu, albo łatwo szkołę skończyć. Jeszcze kilkanaście lat temu można było narzekać na brak miejsc na atrakcyjnych kierunkach (studiów). Akurat teraz mamy do czynienia z niżem demograficznym, a załapanie się na dobrze płatne (po ukończeniu) kierunki techniczne nie jest już żadnym problemem. Państwo nawet dopłaca!!! Ale jak się komuś nie chce uczyć matematyki i fizyki, bo modnie jest ściągać, a nauka to w ogóle (wg młodzieży) jest "dla frajerów", to już nikt na to nic nie poradzi, nawet sam papież!
          Młodzi muszą wreszcie sami zrozumieć, że ich własna przyszłość zależy wyłącznie od ich samych. Jeśli jest zbyt wielu fryzjerów czy mechaników, to nikt specjalnie dla nich nie będzie (jak w PRL-u) organizował na zapotrzebowanie salonów fryzjerskich czy zakładów mechanicznych.
          • Gość: hehe Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry IP: *.icpnet.pl 09.04.13, 21:15
            a jakby bylo o humanistach, to by bylo ze winni humanisci i kierunki zle wybrane, jak sa zawody fryzjer, mechanik, budowlaniec, to tez ze zle wybrali. glaby kapusciane mysla ze jakby kazdy ukonczyl politechnike to nagle by sie potworzyly miejsca pracy i polska stalaby sie zielona wyspa. takie same z was oszolomy jak z tych ktorzy uwazaja ze wystarczy Jezusa krolem polski oglosic i juz bedzie samo mleko i miod plynelo.

            duraki, roboty nie ma bo sie likwiduje i nie tworzy miejsc pracy a nie ze ludzie zle wyksztalcenie, jakos na zachodzie problemu z tym nie ma ze trzeba byc noblista do bylej akiej roboty.
            • doomsday Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry 10.04.13, 02:11
              Gość portalu: hehe napisał(a):

              > a jakby bylo o humanistach, to by bylo ze winni humanisci i kierunki zle wybran
              > e, jak sa zawody fryzjer, mechanik, budowlaniec, to tez ze zle wybrali. glaby k
              > apusciane mysla ze jakby kazdy ukonczyl politechnike to nagle by sie potworzyly
              > miejsca pracy i polska stalaby sie zielona wyspa. takie same z was oszolomy ja
              > k z tych ktorzy uwazaja ze wystarczy Jezusa krolem polski oglosic i juz bedzie
              > samo mleko i miod plynelo.
              >
              > duraki, roboty nie ma bo sie likwiduje i nie tworzy miejsc pracy a nie ze ludzi
              > e zle wyksztalcenie, jakos na zachodzie problemu z tym nie ma ze trzeba byc nob
              > lista do bylej akiej roboty.

              To jest jedyny mądry komentarz . Warto dodać,ze praca wyjechała do Chin i całej Azji.
              Ktoś za tym nowym porządkiem świata stoi. Komuś pasuje zamienić 99 % ludzkości w niewolników, żyjących za 1 dolara dziennie, od których mozna kupić ziemię już prawie hektar w cenie miski ryżu. To nie są przypadkowe, spontaniczne działania , ale dobrze obmyślana i przez dziesięciolecia przygotowywana grabież.
              Tymczasem, kto ma w rodzinie ciocię Żydówkę , nie ma się czym martwić. Takie zawsze nawet jeżeli są na emeryturze potrafią załatwić pracę i to nie byle jaką. Reszcie pozostaje się modlić.
    • as1048 Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fryzj... 09.04.13, 17:17
      Przede wszystkim zacznijmy szanować tych, którzy mają pomysły biznesowe i tworzą miejsca pracy - obowiązuje dotychczas zasada aby prowadzących działalność gospodarczą traktować jak złodziei. Wystarczy przytoczenie zasady aktualnie obowiązującej w RP: każdy prowadzący działalność gospodarczą może otrzymać od Państwa Polskiego na starość emeryturę chyba na poziomie tylko 1070,00 złotych miesięcznie. Jak dotychczas bardzo zadowalało to Polaków, którzy wręcz szczęśliwi byli z faktu, że "kapitalista" na starość wreszcie jest poniżony i niszczony.
      A bez twórców miejsc pracy nie są tworzone miejsca pracy i dlatego brakuje miejsc pracy i dalej miejsc pracy będzie brakować.
      Albo tworzący miejsca pracy szanowani będą przez RP, US i ZUS aż po ostatnich meneli tego Państwa, albo wrócimy do socjalizmu, gdzie obowiązywało zatrudnienie - jeśli nie "normalne" zatrudnienie to zatrudnienie przymusowe (np. na Żuławach dla tych, co w "Dowodzie osobistym" nie mieli wpisu o zatrudnieniu i nie posiadali legitymacji studenckiej).
      Trzeciej możliwości nie ma, zatem wybór należy do Was ...
      • alfalfa Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry 09.04.13, 23:02
        Tym razem mają "trzecia drogę" - to jest mądry socjalizm zachodnioeuropejski, który różni się od skompromitowanej komuny tym, że jest zachodni i z tej przyczyny mądry. Okres błędów i wypaczeń a potem pieriestrojka. Tak będzie. Znowu.
        A.
        • Gość: bob.19 Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 00:16
          Zapomniałeś, że można jeszcze powołać albo specurząd albo nawet specministerstwo do walki z bezrobociem, lub też zwiększyć zatrudnienie w istniejących urzędach pracy. Prywatni przedsiębiorcy (oczywiście należy pozostawić możliwość specjalnego zwolnienia z opłacania tego podatku) pokryją koszty utrzymania urzędów specpodatkiem-jak nie chcą zatrudniać to niech płacą.
          Pierwszą decyzją podjętą przez te urzędy musiałoby być ustalenie wysokości nagród, na poczet przyszłych poświęceń na froncie walki z bezrobociem:)))
          Albo jeszcze lepiej. Niech Unia Europejska ZABRONI być bezrobotnym. Problem rozwiązany. Unia wie najlepiej
    • szortpres Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fryzj... 09.04.13, 17:20
      Tutaj widać, jak na dłoni, w których zawodach najtrudniej o pracę: szortpres.blogspot.com/2013/03/w-tych-zawodach-najtrudniej-o-prace.html
    • zbiwal Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fryzj... 09.04.13, 17:50
      Mechanicy samochodowi sa niepotrzebni bo teraz nikt samochodów nie naprawia bo to sie juz prawie nie opłaca tylko wymienia całe moduły. Sztuka jest wcisnąc byle g i sprzedac cos niepotrzbnego niż normalnie pracować.
      Mechaników jest w serwisie kilku a biurw i sprzedawców kilkadziesiat. Tak wyglada serwis.
      Jek sie zepsuje drobnostka za 3 zł to trzeba wymienic cały moduł za 600 bo części detali nie ma.
    • fatsamu Chodzcie do nas! 09.04.13, 18:04
      Teraz wybiera się dobre, konkretne kierunki, a nie byle - studia. Szkoda czasu. Tutaj jest kilka sensownych propozycji.
    • enita2 Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry 09.04.13, 20:05
      Ciekawe na co idą te pieniądze.W PUP Poznań od 7 miesięcy nie idzie załatwić szkolenia SEP .Stosy korespondencji ,podpisów i odpowiedz że w maju będą wiedzieli kiedy odbędzie się kurs.
      Na pytanie czy jeżeli sama sobie załatwię kurs to mi za niego zapłacą, odpowiedz odmowna. Więc pytam ,gdzie ta kasa i ta pomoc?
      • as1048 Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry 09.04.13, 21:30
        Weźcie się w kupę, wymyślcie co nowego zdziałać i do roboty! Kiedyś nie wolno było proponować nowych rzeczy bo obowiązywał "jedynie słuszny kierunek", a dziś można - więc do dzieła, macie ukończone szkoły, posiadacie wiedzę i nawet narzekacie, że ktoś tam tej wiedzy nie docenia, więc do działania, wszystko przed wami (nie mówiąc już o pieniądzach, o których dżentelmeni nie mówią - tylko je posiadają!).
        • Gość: Ann Re: Sześć tysięcy młodych bez pracy. Nie chcą fry IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 09.04.13, 23:12
          Z tymi fryzjerami to pojechali równo. Ciągle różni znajomi pytają mi się czy nie znam jakiegoś fryzjera co szuka pracy bo ktoś z ich znajomych szuka. Pracy dla fryzjerów jest dużo. Właściciele salonów aż popadają w depresję bo nie ma kto u nich pracować a są chętni klienci. Codziennie pełno ogłoszeń pracodawców pojawia się właśnie dla fryzjerów. W czym więc tkwi problem? W tym, że Ci bezrobotni fryzjerzy są fryzjerami tylko na papierze a zero umiejętności i chęci do nauki. Ostatnio na przeszkolenie przyszła do mnie dziewczyna, która ukończyła szkołę zawodową i zdała egzamin czeladniczy. Pół roku była też na stażu w jakimś salonie. Nie umiała kompletnie NIC, ani utrzymać szczotki prosto podczas modelowania ani przyciąć równo końcówek czy nałożyć farby itd. Do tego fleja straszna. Nie wiem kto jej zaliczył praktyczny egzamin czeladniczy i dał tytuł zawodowy! To była katastrofa totalna! Do tego nie wykazywała chęci do nauki. Częściej chciała iść na papieroska niż chwycić za nożyczki. Fryzjerkę, która chociaż coś potrafi, jest sumienna i nie wygląda jak lafirynda co drugi salon zatrudni z pocałowaniem ręki.
          • prakseda2 Dokładnie! 12.06.13, 08:17
            Tak samo jest z mechanikami. Jeśli dla kogoś motoryzacja jest pasją, to będzie mechanikiem poszukiwanym, pożądanym i będzie mógł wtedy dyktować ceny. Wiek nie gra roli. Sama mam "swojego"ulubionego mechanika, ma około 30 lat. Uczciwy, mało gada, ale z sensem, nie mądruje się na temat kobiet za kierownicą i jeszcze nigdy, nigdy się nie zawiodłam na jego naprawach czy przy amortyzacji. Zatem nie zawód, co dobra jakość wykonywanej pracy stanowi o zatrudnieniu w salonach fryzjerskich czy w zakładach mechanicznych. No sorry - ale tu znajomości nie mają znaczenia. Jak klientka przychodzi do fryzjera, to chce mieć dobrze obcięte włosy, więc zatrudnia się dobrych fryzjerów. Ostatnio też widziałam właśnie przykład uczenia młodych fryzjerek w jednym z salonów na Ratajach. Trzy panienki ze znudzonymi minami stoją i trzymają paski folii, albo zamiatają włosy. Co jedna chce coś zrobić, to właścicielka odgania jak muchy i robi sama. Wysłała je do sklepu po drugie śniadanie. Więc rzeczywiście nie mają gdzie zdobyć takiego otrzaskania. Ale z drugiej strony - jeśli stylizacja fryzur jest dla kogoś pasją to praktyka w salonie fryzjerskim jest tylko obowiązkiem do zaliczenia. taka pasjonatka ma już swoje stałe klientki, na których ćwiczy swoje umiejętności, więc jesli ktoś idzie do szkoły fryzjerskiej i zamierza się tam uczyć zawodu od zera, nic od siebie w tym zakresie nie robiąc - nie dziwię się, że ląduje na garnuszku Urzędu Pracy.
            Uczyć się, znaleźć pasję i być w tym dobrym, mistrzem. Wtedy nawet przy bezrobociu 50% będzie zarabiał i się realizował.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja