l.george.l
11.04.13, 14:09
"Dziwne, że poskarżyło się tylko sześć pacjentek, podczas gdy setki pozostałych nie miały zastrzeżeń do metod prof. Gapika" - mówi papuga Gapika. Moim skromnym zdaniem dziwne by było, gdyby wróciły po "terapii" do domu i pochwaliły się, że zapłaciły stówę czy więcej, dały się wymacać i pozwoliły wsadzić sobie łapę do majtek. Pewnie tak się tego wstydzą, że nigdy do tego się nie przyznają. A może są w takiej depresji, że nie ma z nimi żadnego kontaktu. Te sześć pacjentek, które zdecydowały się zeznawać, uznać należy za bohaterki, które pewnie wiele poświęciły, by pseudo-uczonego postawić przed sądem.