leszekes 28.04.13, 21:29 Myślę, że WPN postawił kolejarzom uczciwe warunki i są one do przyjęcia. Byle tylko tego remontu nie zlecili Trigranitowi, bo tenże na zabytkach zna się tak samo jak na dworcach kolejowych, czyli wcale. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
qwardian Re: Dyrektor parku już się nie skarży na kolejarz 28.04.13, 21:45 Dobrze że ten wątek wrócił nawet ozdobiony zdjęciem zameczku Klaudyny Potockiej. Ma swoją historię. Schronili się w nim powstańcy Wiosny Ludów w 1848 roku. Zabytek jest wyjątkiem na mapie zabytkowej architektury, mógłby stanowić niezwykłą atrakcję turystyczną tylko należy doprowadzić pomost i skromną opłatę. Nie byłem tam dawno i nie wiem co się dzieje z grejzerówką, ale przydałaby się całoroczna restauracja i dobry parking, w końcu to krok od miasta z niebywałym parkiem krajoznawczym, punktami widokowymi i świetnym terenem na wycieczki piesze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg Sommer Re: Dyrektor parku już się nie skarży na kolejarz IP: *.web.vodafone.de 28.04.13, 22:18 Gwardianie.. az zal .... sciska,ze POzwolono na taka dewastacje takiej perelki...W Niemczech juz by wiedzieli jak zrobic z tego male Carcassonne..!! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Dyrektor parku już się nie skarży na kolejarz 28.04.13, 22:57 Świadomość ludzka przestawia się oPOrnie i POwoli Sommer. Władze Parku i kolejarze muszą to wszystko głęboko przemyśleć. Stalowe kraty to niech sobie założą na ich bezmyślny łeb... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg Sommer Re: Dyrektor parku już się nie skarży na kolejarz IP: *.web.vodafone.de 28.04.13, 23:28 Nascie lat temu,mialem okazje zobaczyc na Dolnym Slasku (Niederschlesien) Zagorze Slaskie (Kynau) i ruiny zamku Grodno (Kynsburg).Przecudowna okolica z jeziorem Bystrzyckim i tama.Za czasuw niemieckich przyjezdzali tam nawet Berlinczycy i kurowali sie w okolicznych uzdrowiskach.Teraz to tylko wspomnienie i totalna ruina..!! Smutne to to,ze takie perelki sa tak zaniedbane.. (-: Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes To rzeczywiście smutne... 29.04.13, 09:27 Racz jednak zwrócić uwagę, że przez te tereny przeszła Czerwona Armia... armia, która niszczyła i paliła wszystko... PRL było państwem biednym, ale podjęło się trudnego zadania odbudowy zniszczonego kraju. Dodam: zniszczonego przez niemieckiego okupanta, bo przecież uważasz się za Niemca, prawda? Pierwszeństwo miały zabytki na terenach zamieszkałych przed 1939 rokiem przez ludność polską. Do dzisiaj wszystkiego nie odbudowano. Z drugiej strony wiele zabytków na terenach przyłączonych do Polski jest w stanie kwitnącym. Dość wspomnieć o Krzyżowej (niem. Kreisau) pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BCowa_(powiat_%C5%9Bwidnicki) czy też Krokowej (kaszb. Krokòwa, niem. Krockow) na Pomorzu zamekkrokowa.pl/pl albo zamku w Mosznie (niem. Schloß Moschen) na Opolszczyźnie. W samych Niemczech też wszystkiego nie odbudowano a wiele zniszczono. Podam tobie przykład z własnego podwórka... W małej miejscowości Neulietzegöricke nad Odrą de.wikipedia.org/wiki/Neulietzeg%C3%B6ricke w posiadaniu mojej niemieckiej rodziny był... a właściwie cały czas jest dworek... już nie dworek. Pamiętam z dzieciństwa jaki był piękny. Miał wspaniałą wieżę, piękne szerokie główne wejście... a za nim była dziura po bombie lotniczej. Przed nim był placyk, gdzie zapewne przed wojną odbywały się zebrania ludowe, może jarmarki... Rodzina korzystała z wejścia od tyłu. Kiedy ostatnio tam byłem przeżyłem szok, wieży już nie było (została pomimo dobrego stanu rozebrana). I pięknych schodów nie było... Moi krewni odbudowali zawalony strop za schodami a w bocznej ścianie wykuli nowe wejście... Krótko mówiąc zabytek zamienili w zwykły, niewyróżniający się dom. Nawet ładny... Czyżby odbyło się to przy milczącej aprobacie władz niemieckich? Barbarzyńcy są wszędzie. Co z tego, że posłałem moim kuzynom kilka "jobów", skoro i tak nie zrozumieli o co mi chodzi? Świadomość historyczna: zero. Smutne to... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg Sommer Re: To rzeczywiście smutne... IP: *.web.vodafone.de 29.04.13, 11:55 Racz jednak zwrocic uwage,ze wspomialem o Zagorzu Slaskim i okolicznych miejscowosciach z czasow "nowo Extra - Zytniej" a nie "Starki" wojennej.:-)) Ww region mial tyle wspolnego z kacapowym grabiezstwem i swistaniem kul co aktualnie POlska z "Zielona Wyspa" Moje uwagi nie sa bezpodstawne,skoro w latach 80-tych zaliczylem w tym regionie pare Rajdow POlski i wiem jak bylo a jak jest aktualnie.Infrastruktura drogowo - kolejowa (jak i mieszkalna) lezy na lopatkach i kwiczy a pelnia "szczescia" jest rabunkowy wyrab lasow (bukowych) na okolicznych wzgorzach.!! Prawdzie Leszekes trzeba spojrzec w oczy - a reszte sam se dopowiedz.. PS Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: To rzeczywiście smutne... 30.04.13, 06:36 Nie byłem nigdy w Zagórzu Śląskim. Nawet nie wiem gdzie to jest. Wiem jednak, że po wojnie wszystkie ziemie przez które przeszła Czerwona Armia zostały zniszczone. A tam, gdzie nie dotarły sołdaty, dotarli później szabrownicy. Ludzie zdemoralizowani przez wojnę. Lata PRL-u wycisnęły swoje piętno nie tylko na tych ziemiach, ale i spustoszyły mózgi. Dzisiaj odkręcamy to i nadrabiamy stracone lata. Ciężko idzie, bo też szkody były ogromne. Pociesz się jednak tym, że dotyczy to również w Niemiec. Zwłaszcza wschodnich. Przykład z mojego rodzinnego podwórka wolałeś taktownie pominąć a wierz mi, folwark Ferdinandshof jest modelowym przykładem, czego nie powinno się robić. Miłego weekendu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg Sommer Re: To rzeczywiście smutne... IP: *.web.vodafone.de 30.04.13, 18:46 Z Toba to taka POlemika,jak wyciaganie kloaki z nocnika.Zywotnosc "Twoich" grabiezco - szabrownikow POwala mnie na glebe i juz to widze,jak 80-cio letni szabrownik - grabiezca pilniczkiem do paznokci piluje niemieckie szyny kolejowe,szpadlem kopie dziury w asfalcie,pilka do zelaza tnie (na tamie) balustrady na zlom,na plerach targa 100-letniego buka z okolicznych wzgorz,kajakami pali w piecu,zalatwia sie do jeziora i robi z niego szambo, itd.itd.itd.Leszekes,tam jeszcze za komuny bylo oki - skromnie bo skromnie ale czysto i region tkwil zyciem..!! Leszekes... tak z racji wieku - bredzisz junior z ta szabrownicza armia w tym przypadku ..!! PS Folwark Ferdinandshof jeszcze stoi..?? Ciesz sie chlopie,ze go nie rozebrali i nie wykorzystali na Berliner Mauer.. Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Re: Dyrektor parku już się nie skarży na kolejarz 29.04.13, 09:35 Właśnie przeczytałem to co wkleiłem o Neulietzegöricke w niemieckiej wikipedii. Ani słowa o folwarku i pałacyku... Było, nie ma. Czymże się tu chwalić? Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Dyrektor parku już się nie skarży na kolejarzy 29.04.13, 14:34 Nie mamy przecież doświadczenia w renowacjach zabytkowych obiektów - zwraca uwagę Maciej Dutkiewicz z PKP PLK Oj, jakze maja! Vide nowy dworzec w Poznaniu. Gdyby doszlo do tej operacji, to zamiast ruiny palacyku Potockiej bysmy mieli pomniejszona kopie obiektu Trigranitu w srodku lasu. Odpowiedz Link Zgłoś