Restauracja Grecka - ktora polecicie?

11.05.13, 19:34
Witajcie, chcialbym sie Was poradzic. Chce pojsc do jakiejs fajnej Restauracji Greckiej, glownym kryterium jest wystrow/klimat, gdzie chcialbym sie poczuc bardzo slonecznie, morsko, malo-miasteczkowo. Drugie kryterium to oczywiscie smak typowych greckich potraw.

Dziekuje :)
    • Gość: już Wy wiecie... Re: Restauracja Grecka - ktora polecicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.13, 19:49
      Restauracja grecka? To chyba zupełnie oczywiste! W Hotelu Włoskim!
    • Gość: Borsuk & Tchorzo.. Re: Restauracja Grecka - ktora polecicie? IP: *.pools.arcor-ip.net 11.05.13, 20:10
      Prosze bardzo...!! Kreta - Heraklion... Bedziesz sie czul jak Denis Russos - POd warunkiem,ze nie bedziesz udawal Greka... PS Bylismy tam z tchorzofretka dwa tydnie temu.. :))
    • Gość: Glinice Re: Restauracja Grecka - ktora polecicie? IP: *.mgwlan.pl 22.08.13, 23:30
      Nie polecam restauracji Grecka na Warszawskiej Radomiu!
      Mój termin ślubu i wesela to 7 września tego roku. W listopadzie 2011 roku podkusiła mnie atrakcyjna cena. Podpisałem umowę ( chociaż ciężko nazwać to umową ale za chwilę to wyjaśnię ). 140 zł od talerzyka, stół wiejski w cenie i dwie sale na parterze dla mnie. Miałem się zgłosić na około 2-3 tygodnie przed terminem aby ustalić menu.
      No i pojawiamy się 14 sierpnia. 2 dni wcześniej dzwoniliśmy do właścicielki, umawia się z Nami na środę na daną godzinę. Zjawiamy się punktualnie. Idziemy do Pani za ladą i pytamy o właścicielkę. Ona nic na ten temat nie wie, ale jak mówi może ją zastąpić. No to siadamy, ustalamy menu. Dziewczyna profesjonalnie podeszła do zadania. Pomagała. Ale w trakcie coś zaczęła mówić że chcieliśmy mieć jedną salę, chociaż sama nam mówiła że sala po prawo jest biesiadna, a po lewo taneczna. Po krótkiej kulturalnej wymianie zdań mówi że musi to przedyskutować z szefową. Ustalamy menu do końca. Rozstajemy się i jedziemy do domów.
      Dosłownie po godzinie ta Pani dzwoni i mówi że z tego co pamięta ( brawa dla tej Pani za "niezwykła pamięć" ) to my chcieliśmy jedną sale i zaszło nieporozumienie, ale Ona i My musimy dołożyć wszelkich starań żeby wesele się odbyło na jednej sali.
      Kto tam był to wie że wesele dla 55 osób na tej jednej sali po prawo z tańcami jest niemożliwe.
      Na drugi dzień jesteśmy umówieni z właścicielką. Jest również ta Pani która podpisywała z Nami umowę. Okazuje się że jak to powiedziała właścicielka: "zawinił czynnik ludzki" i ta druga sala już jest wynajęta.
      Na Nasze argumenty co mamy teraz zrobić ta arogancka Pani właściciel stwierdziła m.in. że możemy zmienić termin ślubu!!
      Zero emocji na Jej twarzy, nawet nie padło słowo przepraszam. I tego też dnia ta Pani co podpisywała z Nami umowę przyznała się do błędu. Powiedziała że mieliśmy mieć dwie sale i zaszła pomyłka, widziałem też jak płacze. A właścicielka nic. Zero emocji.
      I pytamy właścicielki czy zmieniła zdanie i czy mamy dwie sale. Ona mówi twardo że "nie".
      To zrywamy umowę, ta Pani oddaje Nam dwukrotność zaliczki i zostajemy na 3 tygodnie przed ślubem bez sali na wesele.
      Wkońcu znaleźliśmy. Trochę drożej, ale całkiem inna klasa. Umawiamy się na godzinę z właścicielką to jest na czas. Daje potrawy na spróbowanie.
      A umowa? To jest parę stron, ale nie głupot tylko rzetelnych i przemyślanych punktów. A Grecka? To jest śmiech na sali.

      A z właścicielką Greckiej to spotkamy się po weselu w sądzie.
Pełna wersja