rybs
13.05.13, 13:19
Panie Prezydencie,
co od 14 lat Pana rządów zrobiono dla mieszkańców Poznania, żyjących po drugiej stronie Warty? Pieniądze pakowane są w inwestycje wokół Malty, a Golęcin, Rusałka i Strzeszyn umierają, choć przecież wody tam nie brakuje i okolica zielona, piękna. Z pływalni przy Niestachowskiej, to także po zachodniej stronie rzeki, zrobiono karykaturalną hodowlę karpi, a ja się na tej pływalni bawiłam, jako dziecko. Cały Poznań bywał na tej pływalni, a teraz nawet nieprzyjemnie tam przejeżdżać. Moja babcia, Poznanianka, kiedy byłam mała wyprowadzała mnie na spacer ucząc, swoim przykładem zbierać śmieci. Zawsze mówiła, że Poznań jest najczystszym miastem. Sama idąc i natykając się na jakiś papier, podnosiła go z chodnika. Reklamówek wtedy nie było... Jak Pan dba teraz o tę resztkę prawdziwych, starych Poznaniaków, którym wpojono dbanie o miasto, w którym mieszkają? Co może Pan zaproponować tym ludziom, których z każdym rokiem ubywa? A młodym? Kiedy byłam mała za darmo w Pałacu Kultury odbywały się zajęcia dla dzieci, istniały kółka zainteresowań. Teraz warczy się na młodych, że są tacy, owacy, a nic się dla nich nie robi. Mam ogromny żal do Pana, Panie Prezydencie i ubolewam nad tym, że przepiękny mój Poznań przegrywa w każdej dziedzinie z innymi miastami, które kiedyś mogły czerpać z Niego wzór. Żałuję tych 14 lat, ponieważ Stare Miasto, tak mi bliskie, stało się publiczną toaletą, szczególnie w weekendowe wieczory, ponieważ młodzi ludzie nie mają skąd czerpać wzorców, a starzy Poznaniacy boją się chodzić wieczorami po ulicach. Żałuję, że nie słyszę o Pana konkurentach, o ludziach młodych, ambitnych i wykształconych, którym na sercu leży powrót do tradycji czystego, pięknego i gospodarnego Poznania.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,76842,13128977,Prezydent_Poznania_silny_slaboscia_innych.html?t=1368438682497&v=1&pId=22189732&send-a=1#opinion22189732#ixzz2TAcyfh2H