Będzie ratunek dla pływalni przy Arenie?

29.05.13, 17:26
Pomysł plaży w tym miejscu to byłby super pomysł. Wykosić te krzaki, zostawić same drzewa i posadzić ładny żywopłot oddzielający od parku i ulicy. Zrobić jeden niezbyt głęboki basen, za to duży o nieregularnym kształcie na wzór basenów zagranicznych hoteli z wydzielonym brodzikiem a nie trzy osobne baseny z niezbyt specjalną zjeżdżalnią. Zamiast drogiej zjeżdżalni zrobić ściankę i przyczepić tablice do kosza: upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/eb/Basketball_Hoops_in_Pool_at_Water_Park_of_America.JPG Pozyskać kolorowe parasolki i leżaki reklamowe żeby trochę to miejsce ożywić. Plaża z piaskiem to jak widać po kontenerach, plaży w Lusowie czy klubie "post dali plaża" strzał w dziesiątkę. W jasne, kolorowe miejsce chętnie się przyjdzie z przyjaciółmi i rodziną. Na te zacienione wielkie baseny oblane betonem dookoła nikt nie chce przychodzić bo straszą. W dobie kiedy okoliczne jeziora potrzebują odpoczynku od kąpiących, łącznie ze zrujnowanym zanieczyszczeniami Strzeszynkiem wręcz się prosi by ludzie wybrali basen. Zwłaszcza, że jadąc do Strzeszynka wydaje się ok. 10zł na bilety na komunikację więc równie dobrze można tyle wydać na bilet na basen jeżeli zaoferuje coś więcej niż beton i zarośnięte krzaki. Gdyby była plaża i więcej przestrzeni po zaniedbanej zieleni to mogłyby się tam odbywać różne animacje czy grillowanie, nawet niewymiarowe boisko do siatkówki na piasku czy kosza. Również w mniej ciepłe ale dość pogodne dni ludzie chcieliby posiedzieć na świeżym powietrzu i pogrillować, co generowałoby dochody i pozwoliłoby na sprzedaż po okazyjnej cenie karnetu miesięcznego wejścia na obiekt czy to aby pograć w siatkówkę, czy wziąć udział w warsztatach tańca, czy w ciepłe dni zażyć kąpieli. Jest tyle pomysłów, tyle opcji by to miejsce ożywić i przynosiło zyski... Zamiast tego mamy zamkniętą, straszącą ruinę. Nie ma sensu łatać tego cmentarzyska to trzeba porządnie zmodernizować i otworzyć na nowo z dużą pompą. Sam basen nie ma racji bytu bo w naszym klimacie na siebie nie zarobi. Musiałoby być tam coś co przyciągnie klientów od pierwszych ciepłych dni kwietnia do września, a tym jest grillowanie, plażowanie i cała otoczka spędzania czasu nad wodą i ogólnie na świeżym powietrzu a nie basen sam w sobie. Miejsce jest, pomysły są tylko trzeba zainwestować. Przy termach będą to jednak śmieszne koszty i warto byłoby zainwestować w coś również dla tych mniej zamożnych mieszkańców miasta. Niemal całą obsługę można w takim obiekcie pozyskać bez kosztów, gdyby się zrobiło akcję, że studenci AWFu mogą tam odbyć praktyki prowadząc warsztaty tańca, ćwiczeń, animacje w wodzie itd. Tak by w takim miejscu czuć się jak na obozie nad wodą. Strasznie takiego miejsca integrującego w Poznaniu brakuje. Nikomu się jednak nie chce za to zabrać by pozyskać fundusze i chętnych do wsparcia organizacji pomysłu. Szkoda:( Może kiedyś.
    • Gość: radca Re: Będzie ratunek dla pływalni przy Arenie? IP: *.icpnet.pl 29.05.13, 23:27
      Mała kto wie, że zanim powstała pływalnia, to i tak było tam już kąpielisko.
      Takie bajoro, umiejscowione na południe od ceglastych kortów tenisowych, takiegoż boiska do szczypiorniaka, a na wschód od boiska Admiry. Dzisiaj to mniej więcej od małego basenu w stronę Reymonta. Czynne przez lipiec i sierpień.
      A tam gdzie dziś siłownia zewnętrzna stoi, było pełnowymiarowe ogrodzone treningowe boisko piłkarskie Energetyka.
      Nie ważne czy z plażą czy bez, ale basen winien tam działać, tak jak zawsze.
      Po prostu jest potrzebny.
      Tak samo zimą winien działać jak zawsze całodobowy tor saneczkowy, ślizgawka z Dużej Góry, oraz lodowisko pod blokiem Chociszewskiego Reymonta.
      Tym nagrodzonym za prawidłową, estetyczną termoizolację.
      Dlaczego basen jest tam potrzebny?
      Choćby dla nawilżenia powietrza w okolicy dla łatwiejszego znoszenia upałów w mieście.
      Teren Parku Kasprowicza jest niezbędny dla Łazarza i nie powinien być zabudowywany, ani wieżowcami, ani halami sportowymi (korty tenisowe)., a tereny spalonego stadionu Energetyka winny pozostać jako tereny zielone dla rekreacji i uzdatniania powietrza.
      By teren ten ożywić to trzeba udostępnić go mieszkańcom, a parasolki, czy inne bzdety to już ludzie sobie zorganizują.
      A trzeba pamiętać, że teren ten tętnił życiem przez całą dobę, przez cały tydzień.
      Od rana treningi i zawody na stadionach SURMY, Admiry i Energetyka, palant pod blokami, pełen plac zabaw przed przedszkolem, tłok na szkolnym boisku przy Jarochowskiego.
      Plaża na łąkach od strony Reymonta, łącznie z szałasami dla dzieciaków.
      Po południu kasyno, poker, loteryjka, kop. Zjeżdżały taksówki z całego miasta.
      Piwko od Leona wg życzenia nawet grzaniec, albo z baru Arena, nawet z grochówką.
      Na boiskach mecze lub treningi. Lodowisko pełne (hokej i inne zabawy), górka pełna dzieciaków, a wieczorem młodzieży. W lecie bobsleje (samodziały) i trasy rowerowe.
      Pływalnia zawsze pełna, często szkolne zawody, plaża w całym parku, i psy zawsze luzem.
      W nocy też ruch spory w końcu pracowano na wyż demograficzny.
      W niedzielę (soboty były pracujące) Energetyk tętnił życiem sportowców piłkarzy, lekkoatletów, tenisistów, piłkarzy ręcznych i niedzielnych kibiców (całe wielopokoleniowe rodziny). A po oddaniu hali Arena szereg imprez wokół hali i w hali, no i knajpka z lodami.
    • Gość: Krzysztof Re: Będzie ratunek dla pływalni przy Arenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.13, 20:22
      Bardzo fajny pomysł, jestem na tak
    • lukask73 Tego trupa nie da się wyleczyć, trzeba nowego 31.05.13, 16:41
      Baseny otwarte to bardzo droga inwestycja, która pracuje tylko przez dwa najcieplejsze miesiące roku.

      Pierwszy raz zgadzam się z panią Dudziak z PiS-u, że nie opłacało się budować Term. Jasne że się nie opłacało. Za te 280 milionów można było wybudować kilka mniejszych aquaparków albo ze 20 pływalni takich jak na Piątkowie albo w Kozichgłowach.

      Koło Areny można zaprojektować basen kryty o specjalnej konstrukcji pozwalającej na demontaż jednej, a może i dwóch ścian. W połączeniu z przezroczystym dachem dałoby to efekt podobny do basenu odkrytego, jednak dałoby się z niego korzystać przez cały rok.
Pełna wersja