tenare
31.05.13, 07:54
Są ciekawsze polskie Żydówki, których losy można opisać, a nawet sfilmować.
Np. Niuta Tajtelbaum. Nie uciekła do Palestyny w 1939 r. tak jak Fira, tylko chwyciła za broń i walczyła w szeregach Gwardii Ludowej. Dziewczyna o pięknych "aryjskich" rysach, na które nabierali się nawet hitlerowscy oprawcy. Niuta była cynglem GL wykonującym wyroki śmierci na zbrodniarzach niemieckich. Opiszcie jak z uśmiechem na twarzy weszła do siedziby gestapo zastrzeliła oprawcę i z uśmiechem spokojnie wyszła nie niepokojona przez nikogo. To była lepsza akcja niż pod Arsenałem.
Tylko zapomnieliście o niej, bo Niuta była z Gwardii Ludowej...