leszekes
31.05.13, 23:05
Nic takiego się nie stało, aby zaraz wytaczać armaty o takim kalibrze. Sam byłem kompletnie urżnięty na wycieczce mając niespełna 14 lat. Było nas kilku i "obaliliśmy" każdy po 1/2 litra. Sprawa się wydała, ale nauczyciele byli o tyle w porządku, że się nami zaopiekowali i nie kręcili afery na cały kraj. Obniżone stopnie z zachowania jednak były. Potem też to się od czasu do czasu zdarzało, ale wpadek już raczej nie zaliczaliśmy.
Co ciekawe, wyrosłem z tego, skończyłem studia i dzisiaj się śmieję z tych naszych szkolno-studenckich wygłupów :))