Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, ale...

03.06.13, 08:47
Ci rowerzyści mają jakąś manię kreowania rzeczywistości. Koloryzowania i wyszukiwania problemów tam, gdzie ich nie ma, albo są mało istotne. Na dodatek marzy im się wpychanie rowerów do autobusów i tramwajów. Przepisów ruchu drogowego nie znają (jeżdżą po chodnikach i deptakach, przejeżdżają po pasach, nie trzymają się prawej strony... itd. itd. grzechów wymieniać można wiele)
Ruch jak w Amsterdamie? Chyba ktoś tam nie był. Ja byłem nie raz i widziałem jak to tam wygląda i jak wygląda na Bukowskiej (codziennie tędy jadę).
    • Gość: Asdzxc Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.play-internet.pl 03.06.13, 09:43
      Niestety kierowcy są nie lepsi. Trawniki, chodniki, ścieżki rowerowe czy kontrpasy - to tylko opcja jazdy parkowania dla nich. Rowerzysta na drodze to tylko taki połykacz.

      Jazda po chodniku jest dozwolona ale trzeba pamiętać o jednej złotej zasadzie - rowerzysta jest tam gościem i musi się dostosować to pieszych (choćby wymagało to jazdy z prędkością 4km/h - wiem z doświadczenia.). Wiele osób powie żeby rower prowadzić. Niestety jest to mimo wszystko mniej logiczne. Przy maleńkiej prędkości stanowi się minimalne zagrożenie, nawet mniejsze niż prowadząc rower a do tego zajmuje się 2x mniej miejsca. Więcej negatywnych komentarzy usłyszałem prowadząc rower niż powolutku jadąc, przepuszczając pieszych i nie poganiając nikogo.

      Rower to taki sam pojazd jak każdy tylko może się poruszać też w innych miejscach niż ulice.
      Co do prawej strony - każdy rowerzysta ma prawo jechać metr od brzegu zgodnie z przepisami KD. Niestety czasem konieczne jest zjechanie na lewą stronę pasa (zostawiając miejsce dla skręcających w prawo) lub na środek aby móc bezpiecznie przejechać przez skrzyżowanie prosto lub skręcając w lewo (tak jest np na szamarzewskiego/polna. jak staniesz po prawej to do momentu kiedy kierowcy nie pozwolą nie pojedziesz ani prosto ani w lewo) staniesz po prawej.

      Niestety rowerzystów też idealizował nie będę bo widzę wiele osób, które powinny dostać zakaz prowadzenia czegokolwiek. Jeżdżą po ścieżkach jednokierunkowych w złym kierunku, tak samo na kontrpasach, mają gdzieś światła (ale to i kierowców się tyczy), na chodnikach rozpędzają się jak tylko mogą (nagminne przy grochowskiej np, sam jeżdżę tam szybciej jak nikogo nie ma na chodniku, ale idąc z dzieckiem mam nie raz sytuację odskocz w krzaki/na trawnik bo jakiś karczek musi zapie...ć chodnikiem...). Ostatnio jakaś dziewczyna jechała ścieżką slalomem, wjechała na ulicę, też slalom, zawróciła na podwójnej ciągłej i slalomem do ścieżki na skos przez skrzyżowanie... naprawdę boję się takich rowerzystów bo są zagrożeniem nie tylko dla siebie ale dla każdego.

      Piesi też święci nie są - dla wielu ścieżki to taki ładniejszy chodnik, tor do rolek lub bieżnia do biegania po mieście i nie wyperswadujesz im tego zwracając uwagę, że to ścieżka i nie powinno ich tam być. Robiąc to ryzykujesz nie tylko zdrowie psychiczne ale i nie raz fizyczne.

      Co do bukowskiej jeszcze - ścieżki najgorsze nie są choć absurdów nie brakuje. Urywająca się na ogrodzeniu ścieżka to już klasyka, kilkucentymetrowe "rowery" na ścieżce też. Bardziej cierpi organizacja przy przejściach dla pieszych. Zdarzyło mi się prawie wpaść na innego rowerzystę (jadącego szybko koło przejścia) omijając księdza, który nie mógł się zdecydować czy stać jak inni na ścieżce czy na chodniku (ostatecznie został na chodniku dając dobry przykład jako jedna z nielicznych osób na przejściu a było ich z 30-40).

      W wielu krajach ścieżki się oddziela fizycznie od chodnika (barierki itp) i jest to dobre rozwiązanie (należy tylko uwzględnić miejsca gdzie można ze ścieżki zejść).

      Polska to kraj wrogi rowerzystom z mentalnością kierowców podobną tym z Moskwy
      Nic się na to nie poradzi niestety, wymaga to czasu i edukacji a i tak efekt może być znikomy.
      Poznań z mojej perspektywy (nie jestem poznaniakiem z urodzenia) jest naprawdę nieprzyjazny rowerom i ludzie, którzy nimi jeżdżą tutaj nie mieli gdzie nabrać dobrych nawyków na drodze.

      PS. Czasem przydało by się aby policja/straż miejska miała emaila+nr telefonu gdzie mozna przesyłać zdjęcia "ekspertów za kółkiem" blokujących ścieżki czy po nich jeżdżących + ogólnie źle parkujących itp. Mogli by to traktować jak fotoradar i jeżeli widać kto i/lub jaka jest rejestracja wystawiać mandaty zaocznie.
      Dobry przykład przydatności - skrzyżowanie szamarzewskiego/wawrzyniaka i kontrpas. Prawie zawsze ktoś sobie parkuje na rogu blokując kontrpas.

      A z ciekawostek względem policji, w zeszłym tygodniu widoczny obrazek - przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu na Jeżycach. Stoi na nim kobieta z dzieckiem i druga z nimi rozmawia. Ta rozmawiająca zablokowała 2/3 przejścia i zakręt, wysiadła z auta żeby pogadać. Jechały chyba ze 3-4 patrole policji, nikt jej uwagi nie zwrócił ... a rowerzystów męczą o cokolwiek..
      • Gość: Karol A w Ameryce biją murzynów IP: *.centertel.pl 03.06.13, 11:29
        Skup się na rowerzystach a nie zwalaj winy na innych użytkowników dróg i chodników.

        Masz błędne wyobrażenie o tym, czy wolno jeździć rowerem po chodniku. Pomogę tobie. NIE WOLNO. Jednak są wyjątki od tej reguły. O tym stanowią jednak znaki drogowe. Generalnie nie wolno.
        • Gość: jj Re: A w Ameryce biją murzynów IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 03.06.13, 13:16
          Generalnie nie wolno również parkować na chodnikach (jeśli pozostaje mniej niż 1,5 metra dla pieszych, chodnik jest odgrodzony słupkami od jezdni, w pobliżu jest skrzyżowanie albo przejście dla pieszych, itp) a i tak większość kierowców to olewa. Jako pieszemu przeszkadza mi o wiele bardziej złom zalegający na chodniku niż rowerzysta, który spokojnie jedzie chodnikiem.

          > bie. NIE WOLNO. Jednak są wyjątki od tej reguły. O tym stanowią jednak znaki dr
          > ogowe. Generalnie nie wolno.
          Nie tylko znaki. Jeśli np. na jezdni obowiązuje prędkość większa niż 50km/h a chodnik ma ponad 2 metry szerokości, to wolno jechać po nim rowerem. Jeśli wiezie się dziecko rowerem to też można jechać z nim po chodniku. Masz błędne wyobrażenie o tym, czy wolno jeździć rowerem po chodniku.
          • matisnape Re: A w Ameryce biją murzynów 03.06.13, 14:11
            wożenie dziecka na bagażniku nie upoważnia Cię do jazdy po chodniku. jeśli dzieciak jedzie rowerem i Ty jedziesz swoim rowerem, to możesz.
            • Gość: jj Re: A w Ameryce biją murzynów IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 03.06.13, 19:27
              OK, mój błąd. Dzięki wielkie za sprostowanie. W każdym razie, nie znaki to regulują, tylko kodeks drogowy.
              • Gość: Karol Re: A w Ameryce biją murzynów IP: *.centertel.pl 03.06.13, 23:42
                Kodeks drogowy, którego 90% rowerzystów nie zna. Właściwie to znają tylko ci, którzy mają również Prawo Jazdy.
          • Gość: Karol Re: A w Ameryce biją murzynów IP: *.centertel.pl 03.06.13, 23:39
            Zostaw samochody w spokoju. Jak będziemy mówić o nieprawidłowym parkowaniu to się odezwiesz. Teraz rozmawiamy o grzechach ROWERZYSTÓW. Brakuje tobie inteligencji, aby to zrozumieć? Powtórzę więc raz jeszcze: ROWERZYSTÓW nie kierowców. Rowerzystów. Paniatno?
            Uffff.... pewnie nie poniał...

            Mnie też przeszkadzają samochody na chodniku, ale z tego samego powodu nie godzę się na jazdę rowerami po chodnikach poza miejscami dozwolonymi.
            Może nawet wariaci na rowerach przeszkadzają mi bardziej? Kierowca jak już zaparkuje (z reguły robi to wolno i ostrożnie aby nie uszkodzić auta) zamienia się w spokojnego pieszego. Rowerzysta nie. On zazwyczaj pędzi na złamanie karku za nic mając przepisy i za nic mając pieszych.
        • Gość: kiepski Re: A w Ameryce biją murzynów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.13, 23:20
          Wypusc mieciu na ulice swoją rodzine na rowerach
          • Gość: Karol Re: A w Ameryce biją murzynów IP: *.centertel.pl 03.06.13, 23:44
            Wypuść na ulicę swoją żonę, kocio
    • Gość: tsuranni bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umysłu IP: *.man.poznan.pl 03.06.13, 10:33
      oni sobie skutecznie wmówili, że są lepsi bo jeżdżą na rowerach i cały świat powinien im nadskakiwać :)
      • Gość: mm Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: 150.254.174.* 03.06.13, 10:56
        i maja rację
        • Gość: yaa Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.icpnet.pl 03.06.13, 11:26
          Wystarczy wybudować sensowne ścieżki rowerowe i nie będzie problemów.
          • Gość: Karol Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.centertel.pl 03.06.13, 11:37
            Nie wszędzie się da wybudować DDR. Proponuję, abyście dołożyli się do tych inwestycji. Za darmo nie powstaną. Zapłaćcie choć symboliczny 1%. Np. wykupcie ten kawałek ziemi na skrzyżowaniu Bukowskiej i Polnej od właściciela a miasto przedłuży sensownie drogę dla rowerów i nie będzie się już ona kończyła na płocie.
            • Gość: jj Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 03.06.13, 13:19
              Drogi w mieście finansowane są z podatków wszystkich mieszkańców, nie tylko tych zmotoryzowanych. Tak więc wszyscy (rowerzyści, piesi, zmotoryzowani) płacą na budowę jezdni, chodników i dróg rowerowych w mieście. Pieszym też każesz dopłacać do budowy chodnika, choć już raz zapłacili za to w podatkach? Zmotoryzowanym też każesz dopłacać do budowy jezdni, choć już raz zapłacili za to w podatkach? Nie? To czegoś się tak tych rowerzystów uczepił?
              • Gość: zxz Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 13:39
                Bo to taki maniakalny stan umysłu, wszystkiemu winni cykliści i .... (nie napiszę bo mnie ocenzurują) ;/
              • Gość: Karol Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.centertel.pl 03.06.13, 23:50
                Dzięki motorozyacji budżet Polski ma 20% pieniędzy. Ona napędza gospodarkę. Te 20% idzie na budowę dróg, chodników, ścieżek rowerowych. Także na szkoły, służbę zdrowia, obronność.
                Przez litość nie napiszę jaki % państwo ma z rowerzystów. Chyba tyle, co zarobi na podatkach z fabryk rowerowych (niestety prawie wszystkie są w Azji) i cłach. Trochę ma z podatków od handlowców. Generalnie gów...o
            • Gość: kiepski Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.13, 23:22
              Co za koorwa debil?
              • Gość: Karol Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.centertel.pl 03.06.13, 23:55
                Ten grunt nie należy do miasta, więc miasto nie może się tam rządzić.
                Nie pytałem ciebie o zawód (...), kocio.
        • Gość: Karol Re: bo bycie cyklistą to w ich przypadku stan umy IP: *.centertel.pl 03.06.13, 11:32
          Nie mają racji. Nie są też świętymi krowami. Kiedy nie przestrzegają przepisów to trzeba ich karać mandatami. Nauczą się szybko o co w tym wszystkim chodzi. Na razie mają o tym mgliste pojęcie.
    • poznanski-rowerzysta Droga rowerowa jednokierunkowa na Bukowskiej 03.06.13, 10:55
      Czy stosujecie się do jednokierunkowości tych dróg szczególnie na odcinku od Szamotulskiej do Przybyszewskiego, gdzie droga rowerowa poprowadzona jest jezdnią obok buspasa?
      • Gość: Asdzxc Re: Droga rowerowa jednokierunkowa na Bukowskiej IP: *.play-internet.pl 03.06.13, 11:05
        Ja osobiście wolę ominąć ten docinek klucząc po uliczkach na jeżycach.
    • ff.1 "chodnik, po którym wolno jeździć rowerem" 03.06.13, 12:45
      "Od tego miejsca mam co prawda chodnik, po którym wolno jeździć rowerem"
      W tym miejscu NIE WOLNO jeździć rowerem po chodniku, tak samo jak w każdym innym, gdzie ruch pojazdów nie jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h.
      Pan Redaktor się słabo przygotował.
      • redakcja_poznan Re: "chodnik, po którym wolno jeździć rowerem" 03.06.13, 14:18
        Witam, przygotowałem się bardzo dobrze :) Na początku chodnika jest tabliczka, dopuszczająca ruch rowerowy. Zdjęcie, na którym ją widać, właśnie doklejam do artykułu.
        __________
        pozdrawiam
        Adam Kompowski
        • ff.1 Re: "chodnik, po którym wolno jeździć rowerem" 03.06.13, 15:49
          Aaaa, to w takim razie przepraszam i zwracam honor,
          pozdrawiam
          f.
      • Gość: aaaa Re: "chodnik, po którym wolno jeździć rowerem" IP: *.ibch.poznan.pl 14.09.14, 08:33
        Można jeździć po chodniku, gdy:
        -jest tabliczka że "dozwolony ruch rowerowy" (oczywiste)
        - ma min 1,5 metra szerokości
        - mogą jeździć dzieci i osoby dorosłe, które mają pod opieką dzieci na rowerze (absurd, bo takie samo (a nawet większe) "zagrożenie" dla pieszych, ale tak powiedział pan policjant, który wlepiał mi mandat za jazdę po chodniku, po tym jak pani która przechodziła obok z dzieckiem się zapytała, czy ona tez by musiała po ruchliwej ulicy z dzieckiem jechać)

        Ja mandat dostałam, ale mimo to czasem, gdy nie ma drogi rowerowej (a staram się wybierać trasy gdzie takowa jest) jadę po chodniku, bo po ulicy zwyczajnie się boję. Dwa lata temu znajomego potrącił samochód przez co jakiś czas był w śpiączce. Przeżył, ale już nie jest taki sam na umyśle... A ile ludzi ginie... Jestem rowerzystą, pieszym i zarazem kierowcą i widzę jak agresywnie kierowcy reagują na rowerzystów (sami mnie tez czasem irytują) i widzę też jak rowerzyści lekceważą sobie przepisy ruchu drogowego. Dodając jedno do drugiego = strach jeździć po ulicy rowerem!
    • Gość: jj Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 03.06.13, 13:12
      > rowerzyści (...) przepisów ruchu drogowego ni
      > e znają (jeżdżą po chodnikach i deptakach, przejeżdżają po pasach, nie trzymają
      > się prawej strony... itd. itd. grzechów wymieniać można wiele)
      Jeśli chodzi Ci o deptak na Półwiejskiej, to tam akurat wolno jeździć rowerem. W wolnej chwili przejdź się tam i popatrz na znaki. Swoją drogą, auta jeżdżące tym samym deptakiem już Ci nie przeszkadzają? A co powiesz o autach dostawczych jeżdżących po chodniku na św. Marcinie, odgrodzonym od jezdni łańcuchami? Albo o autach regularnie wjeżdżających na chodnik przy 27 Grudnia (też oddzielony łańcuchami od jezdni) i to po przejściu dla pieszych? Niestety, musisz się pogodzić z tym, że w mieście oprócz zmotoryzowanych są też piesi, rowerzyści, użytkownicy komunikacji miejskiej, itp. Polecam Ci wycieczkę do któregoś z miast Europy Zachodniej (np. Berlin). Popatrz sobie, jak tam jest komunikacja rozwiązana. W wolnej chwili rozejrzyj się, czy ktoś tam jeździ samochodem po chodniku.
    • alfalfa trasa bez sensu 03.06.13, 14:00
      Rower w takim wydaniu to "inny samochód". Zabawny jest ten fragment o Grunwaldzkiej i nowych widokach, trasach itd. - po co w takim razie jechać ulicą skoro w tym samym kierunku można pojechać przez Lasek Marceliński do stadionu (pomiędzy Bukowską i Grunwaldzką)? Dalej jechałbym przez ul. Marcelińską do Niestachowskiej i dalej przez park Sołacki i al.Wielkopolską do centrum itd. Taki rowerzysta jakim jest Autor będzie potrzebował "ścieżki rowerowej pod swoje drzwi w bloku". Czym to się różni od bmw parującego pod wejściem do bloku w którym jest mieszkanie właściciela pojazdu?
      A.
      • Gość: bob.19 Re: trasa bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 20:20
        pana w bmw strach zaczepić, a przez to na pewno bandyta i złodziej.
        Rowerzysta, to z całą pewnością prawy obywatel, nastawiony proekologicznie i prozdrowotnie.
        Dlatego nie 30 w całym Poznaniu. ZATRZYMAĆ samochody w ogóle. I wypadek bedzie tylko wtedy jak rowerzysta zakrętu nie wyrobi i o zderzak zahaczy.....hmmm- wywieźć lawetami wszystkie samochody.
        Budują drogi rowerowe, które generalnie świecą pustkami, tylko po to by garstka rowerzystów jeszcze narzekała....
    • bimota Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, ale... 03.06.13, 15:01
      AH TE WOJENKI PIESZO-ROWEROWO-SAMOCHODOWE... KLASYK DAWNO TEMU POWIEDZIAL, ZE LUDZIE DZIELA SIE JEDYNIE NA MADRYCH I GLUPICH... TOCZACY TE WOJENKI NALEZA DO TYCH DRUGICH..

      A PASY NA SW. MARCINIE MAJA NORMALNA SZEROKOSC, W DODATKU PRAWY JEST MALO UCZESZCZANY...
    • Gość: B.U.S. Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.icpnet.pl 03.06.13, 16:08
      Grzechów można wymienić wiele ale ilość morderstw popełnianych przez trzeźwe i pijane małpy siedzące w samochodach myślę, że jest większą szkodą, lamusie.
      • Gość: Karol Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.centertel.pl 04.06.13, 00:01
        Najgorzej jak się gimB.U.S.y wypowiadają. Pewnie im się wydaje, że jak ciężki tornister to dużo wiedzy pod czapeczką jego właściciela.
    • Gość: kiepski Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.13, 23:18
      Z cyklu debil z gruba doopa nadaje
      • Gość: Jacek Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 09:30
        Jazda rowerem po mieście to jakby nieustanny tor przeszkód. Żeby wyjść na tym jak najlepiej stosuję taką niedopuszczalną w naszym socjalizmie zasadę: jechać po prostu optymalnie bez oglądania się na idiotyczne przepisy, światła itp. zdawać się nie na urzędnika, który wymyślił mi daną przeszkodę- ale na własne zmysły.
        Żal mi tych wszystkich, którzy stoją grzecznie jak potulne baranki na każdym świetle. Bo wierzą, że władza lepiej od nich wie co widzą przed sobą.
        • Gość: Jacek Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 09:41
          ^^ Tzn. światła są bardzo pomocne. Ale jeśli wolimy zdrowe zmysły od absurdu to należy je traktować jako światła ostrzegawcze- czyli czerwone = 100% uwagi i oczy dookoła głowy. I nic więcej.
          • bimota Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a 05.06.13, 11:38
            CZYLI TAK JAK POWINNY CHYBA BYC TRAKTOWANE W KODEKSIE I JAK SUGERUJE ART. 5 PORD: ZIELONE - PIERWSZENSTWO, CZERWONE - JEGO BRAK...
            • Gość: MZRWMiW Re: Płatne ścieżki rowerowe. IP: *.182.164.55.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.06.13, 12:21
              Zdecydowana większość rowerzystów postuluje o wprowadzenie podatku dla jeżdżących po mieście na rowerach, żądają także opłat za korzystanie z ścieżek rowerowych. Uzyskane w ten sposób pieniądze można by przeznaczyć na łatanie dziur w jezdniach.
              • Gość: aaaa Re: Płatne ścieżki rowerowe. IP: *.ibch.poznan.pl 14.09.14, 08:40
                A może płatne ulice, co? cwaniaku.
    • orientujsie Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, ale... 05.06.13, 12:21
      Zwracam jeszcze uwagę na dosyć nietypowe rozwiązanie jakie jest na rogu Bukowskiej i Przybyszewskiego przy centrum stomatologii. Po przejechaniu dwóch jezdni Przybyszewskiego i torowiska (uwaga na nie wyprofilowane krawężniki!), trzeba tam wykonać jakiś dziwny zygzak żeby pojechać dalej wzdłuż budynku w kierunku Kaponiery.

      Legalnie można też poruszać się jezdnią Bukowskiej na zachód od Zeylanda do skrzyżowania Szylinga/Kraszewskiego tylko że wtedy jedzie się środkiem bo z bus-pasu rowerzyści korzystać nie mogą.

      Podobnie jest podczas jazdy na wschód między Szamotulską a Przybyszewskiego.

      Tak samo legalna jest obecność rowerzysty na jezdni przed skrzyżowaniem Bukowska/Polna, tam gdzie ścieżka kończy się na płocie. Zaraz przed tym "babolem" można zjechać na bus-pas, który służy też tam do skręcania w prawo.

      Obie ścieżki rowerowe na Bukowskiej między Kraszewskiego/Szylinga a Polną są jednokierunkowe - cześć z nas to ignoruje lub nie wie o tym. Warto byłoby zwrócić na to uwagę w takim artykule bo niebezpiecznie robi się w okolicach przystanków autobusowych gdzie dodatkowo piesi mają pierwszeństwo.

      Należę do tych, którzy przejeżdżają przez Kaponiery i jadą w dół Marcinem. Nie uważam żeby pasy były tam wąskie. Warto tylko przez skrzyżowaniem z Kościuszki zjechać na lewy pas, prawy zajmują samochody skręcające w prawo. Czekając tam na zielone można poobserwować jak kierowcy stosują się do obowiązku zatrzymania się przed "zieloną strzałką". Mało kto robi to przepisowo, większość tylko zwalnia.
      • Gość: aaaa Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a IP: *.ibch.poznan.pl 14.09.14, 08:50
        Ten zygzak to chyba nie jest zbyt duży problem, co? mi jakoś nie sprawia problemu, a jeżdżę tamtędy codziennie.
        Droga rowerowa (bukowska w stronę polnej) faktycznie kończy się na płocie. Dziwnie zrobione bo do pasów, gdzie jest już na nowo droga rowerowa (jest oznaczenie świetlne i pasy przejazdu rowerowego) jest zaledwie kilka metrów, i dalej też ciągnie się trasa rowerowa wzdłuż bukowskiej (czyli jest "wycięte" klika metrów drogi rowerowej). Wydaje się, że było za ciasno na tym odcinku, żeby pociągnąć trasę bo wysunięty jest ogrodzony teren szpitala. Pewnie nie wiedziano co z tym zrobić i nie zrobiono nic....
        • orientujsie Re: Z Grunwaldu rowerem do centrum. Niby łatwo, a 15.09.14, 09:06
          A wysokie i nieprzycięte żywopłoty w tym miejscu też Ci nie przeszkadzają? Chyba zygzak jest jednak upierdliwy skoro na trawniku jest już wyjeżdżony ślad, który go omija ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja