Pegazy na Św. Marcin! Zaczarujmy tę ulicę [OPINIA]

17.06.13, 11:29
w panelu dyskusyjnym przygotowanym przez prof. Krzysztofa Podemskiego (jedyne sensowne spotkanie w temacie ulicy Św. Marcin) taka propozycja padła, sam ją zaproponowałem przyszłemu ewentualnemu projektantowi .... nie nie chodzi o Pegazy.
Propozycja dotyczyła elementu ..... takiego właśnie magicznego miejsca do którego każdy turysta powinien dotrzeć. Ta ulica potrzebuje nowoczesności ..... czegoś w stylu ... zaznaczam w stylu ... telebimu jak w NY na Times Square. Podążajmy w kierunku nowoczesności, a nie w kierunku kolejnych pomników ... (" Najmniej u młodych - ci zawsze są otwarci. Oni nie potrzebują bombastycznych pomników Przemysłów, Paderewskich, Cegielskich czy innych, którymi starsze pokolenie próbuje zatrzymać czas. Przy całym szacunku do przeszłości - Poznań potrzebuje świeżości. Luzu. Odrobiny szaleństwa...")

No to zaszalejmy .... potrzeba pomysłów .... to czas dla Politechniki i jej zdolnych studentów. Zaszalejmy nowoczesnością ...

Autor ma rację w jednym : " Jeśli tak wielu mówi o jej micie i znaczeniu dla miasta - to może wpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czym jest, może być dla Poznania ta ulica? Bo do rangi dobiera się działania."

Dlatego na ostatnim spotkaniu apelowałem o wstrzymanie prac nad tym projektem. Potrzeba dalszych dyskusji. Potrzeba odpowiedzi jaki ma być ten nowy, odmieniony Św. Marcin, co ma go odmienić ? Nie spieszmy się .....

I tutaj mój kijek w mrowisko .... może pójdźmy dalej w dyskusji o ulicy Św. Marcin ...
ulica podobno umiera od lat ...... mimo istnienia przy tej ulicy Zamku Cesarskiego ... Centrum Kultury Zamek ..... Centrum Kultury, a ulica umiera ? Dlaczego ?
Jeśli CK Zamek nie może ożywić ulicy (na dłuższy czas) ... to co w takim razie podoła temu zadaniu ?

Może coś z tą kulturą nie tak ..... może zabrnęła na tak wysoki poziom, że dociera już tylko do nielicznych ?

Co oferuje sam Zamek Cesarski (bez CKZ) dla ewentualnych turystów, mieszkańców ?

Ps.1
BWA i Wielkopolskie Muzeum Wojskowe do Zamku .... może to jest jakiś pomysł

Ps. 2
Podziękowania dla Pana profesora Krzysztofa Podemskiego (oraz całej ekipy z Instytutu Socjologii UAM) za przygotowanie, przeprowadzenie spotkania, opracowanie badań.
Podziękowania dla całego zespołu (IS) za aktywny udział w ostatnim spotkaniu i włączenie się w dyskusję o Św. Marcinie.


    • Gość: jurand Re: Pegazy na Św. Marcin! Zaczarujmy tę ulicę [OP IP: *.37.73.86.rev.sfr.net 17.06.13, 13:23
      Dobry studyjny tekst, i niestety ale na tym zazwyczaj sie konczy... Jako Poznaniak z koniecznosci mieszkajacy poza Polska, wielokrotnie wlaczalem sie w ,,dyskusje" o swoim rodzinnym miescie. Autor artykulu niestety przeslizgnal sie po zasadniczym problemie ul sw. Marcin. Grzechem Poznania i tej ulicy wraz z przyleglymi to brak ludzi, brak zycia. Banki ,,zalatwiaja" sprawe do godziny 17-tej. I to wlasnie nadmiar bankow w tej sprawie tworzy problem nr 1. Ten temat juz wczesniej poruszalem przy innej okazji. Likwidacja ksiegarn, kwiaciarni, butikow, restauracji i innych obiektow uzytecznosci publicznej doprowadzila do obecnej sytuacji. Nadmiaru parkingow rowniez nie potrzeba, temu sluza parkingi ,,zaporowe" na obrzezach miasta. Niestety nadmiar bankow odstrasza turystow jak i mieszkancow. Porownajmy inne miasta europejskie, i tam w centrach banki sa ulokowane dyskretnie (pomijam bursy). W poznaniu niebawem beda wazniejsze od Ratusza. Pegazami nie zalatwi sie sprawy. Zone nalezy ozywic, nie tylko ulice sw. Marcin, a droga wiedzie przez wyrzucenie z tych rejonow zatruwajacych zycie bankow. Zycie w tej zonie istnieje praktycznie tak dlugo jak otwarte sa banki, chociaz ze wzgledu na ich wiarygodnosc klientow zapewne coraz to mniej?.. Wiec okolo godziny 17-tej ulica zamiera, a przy okazji i cala zona. Problem dotyka mieszkancow Poznania, a nie turystow. Turysta trafia byc moze raz na rok na impreze organizowana w zonie, i bedzie zadowolony, ale mieszkaniec znajacy slabosci rejonu bedzie nadal zle trawil sama mysl o pojsciu w ten rejon. Tydzien temu wlasnie bylem z delegacjami merow z Francji i burmistrzow z Niemiec i byli bardzo zdziwieni ,,wymarlym miastem" a byla godzina 20-ta. Wyprowadzenie historii z budynku KW PZPR, to kolejny zly pomysl, kolejny ubytek spoleczenstwa w tym regionie, i to znaczny, gdyz aktywny... Czy Poznan to miasto ,,znajace sie na rzeczy", watpie. Wybudowanie linii tramwajowej na Franowo to potrzebna sprawa, ale podejrzewam ze jest to forma ,,wchodzenia gdzies" centrom handlowym. Podobny przyklad mamy z nowym dworcem kolejowym - kompletnie niefunkcjonalny gniot!.. Byc moze i bryla starego dworca nie byla po przerobce zbyt piekna, ale byl on w miare funkcjonalny. Ale taki jest efekt, gdy do centrum handlowego dopina sie glowny dworzec kolejowy w 600-tysiecznym miescie na osi polaczen miedzynarodowych. To centrum handlowe wraz z przypietym do niego ,,dworcem kolejowym" odbije sie czkawka Poznaniakom, gdyz moze calkowicie wymiesc ludzi z centrum tego pieknego aczkolwiek coraz to bardziej zaniedbanego miasta. Stary dworzec nalezalo modernizowac i ,,obudowac" w nowa forme, ale nie kanciasto, jak to na jednej z wizualizacji. Wzorow w Europie mamy kilkadziesiat. Na sile nie unowoczesniajmy miasta jak np. Frankfurt/Main - tam poszly przeogromne pieniadze. Nalezy to robic z rozsadkiem, rezygnujac czasami z dziwnie oferowanych pieniedzy czy inwestycji. Pamietac nalezy rowniez o miejscach kultowych w centrum miasta, ktore powinny byc nietykalne, a jednak... Antykwariat na Starym Rynku, Skladnica Harcerska na sw. Marcinie, Biuro Orbisu, specjalistyczne ksiegarnie, czy tez sklepy do ktorych mieszkancy byli przyzwyczajeni. Zapominajac o tym wszystkim rejon sw.Marcin - Rtajczaka nigdy nie powroci do dawnej swietnosci.
    • qwardian Odstawcie grzybki halucynacyjne... 17.06.13, 14:12

      *Andrzej Niziołek przez wiele lat był szefem działu kultury w "Gazecie Wyborczej" w Poznaniu


      Dlatego przestrzegam przed zażywaniem wszelkich substancji psychotropowych , nieważne czy określane miękkimi, czy twardymi...


      -
      Burmistrz Bat-Uul Erdene podczas usuwania pomnika Lenina z centrum stolicy Mongolii:

      - Około 100 milionów ludzi zabito podczas komunistycznej ery. A więc komuniści zabili nawet więcej ludzi niż obie wojny światowe . Osobą, która wszystko zaczęła, był Lenin.
Pełna wersja