Czy Was też wkurza telefoniczna reklama?

25.06.13, 16:38
Przychodzi człowiek do domu, zmęczony po pracy a tu musi odbierać telefony: A to kuchnia z Okresą a to porady zdrowotne, a to korzystna sprzedaż rzeczy niepotrzebnych za cenę astronomiczną.
Zazwyczaj mam sporo zrozumienia dla ludzi zarabiających w głupi sposób ale w tym przypadku wysiadam.
Przecież to chamskie wchodzenie do mego domu, zycia i czasu prywatnego.
    • v.i.k.k.a Re: Czy Was też wkurza telefoniczna reklama? 25.06.13, 21:59
      Sposoby sa co najmniej trzy:
      1.pytasz o nazwisko, stanowisko itd, straszysz sadem za nekanie
      2.odbierasz i sie nie odzywasz, pani krzyczy halo halo i po kilku(dziesieciu) sekundach sie wylacza, a ktos testowo sprawdzajacy rozmowy widzi, ze przygluchawa pani kiepsko nadaje sie do wykonywania powierzonych jej zadan
      3. o...sz jak burego psa
      z nieco innej beczki:
      papierowe reklamy obowiazkowo wyrzucasz za ogrodzenie, nich straz miejska czy gminna ukarze smieciarzy
    • l.george.l Re: Czy Was też wkurza telefoniczna reklama? 26.06.13, 15:27
      Lubię tematy, w których zgadzam się z Tobą w stu procentach. Paradoks polega na tym, że skrzynka mailowa, a nawet ta analogowo-pocztowa chronione są przed reklamą. Przy czym te reklamy nie są aż tak bardzo uciążliwe, bo przed spamem można mniej lub bardziej skutecznie się uchronić, ulotki ze skrzynki wyrzucić, natomiast telefon jest rzeczywiście chamskim wkraczaniem na nasze terytorium. Dziwię się, że regulator rynku telekomunikacyjnego nie podejmuje żadnych kroków w celu wyeliminowania tych praktyk. Czytałem o telefonach, które umożliwiają blokowanie połączeń wg identyfikatora numeru. Tyle że akwizycja wyświetla się zazwyczaj jako zero. Taki sam identyfikator wyświetla się w przypadku połączeń zagranicznych, których ja akurat mam sporo i z których zablokować nie mogę. Niestety, koło pióra robią nam wszelkiej maści świry podatne na telefoniczną akwizycję i czyniąc ją dochodowym interesem.
      • Gość: Bimota Re: Czy Was też wkurza telefoniczna reklama? IP: *.free.aero2.net.pl 26.06.13, 16:18
        NIE MA TO JAK GLOSOWAC NA LEWAKOW, A POTEM SIE BURZYC, ZE WSZYSTKO JEST NA OPAK...
    • alfalfa Re: Czy Was też wkurza telefoniczna reklama? 27.06.13, 10:23
      Gdyby nie działało to by nie dzwonili. Też nie lubię ale jestem na etapie organizowania dokładnie takiej akcji tyle, że skierowanej do firm. Będę nękał firmy. Koszty opierniczenia, straszenia czy olewania są wliczone bo skuteczność jest warta tej ceny. Przykre ale tak jest. Osobiście jeśli do mnie dzwonią, staram się grzecznie przerwać taką telefoniczną zajawkę i wyjaśnić, że nie jestem zainteresowany. W końcu ludzie mają różną pracę, dlaczego miałbym być dla nich przykry?
      A.
    • Gość: Sami Re: Czy Was też wkurza telefoniczna reklama? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.13, 15:46
      Też mnie wkurza. Doszło do tego, że już prawie nie odbieram telefonu stacjonarnego. Na szczęście mam w tej słuchawce wyświetlacz i o ile numer się wyświetla i znam go, odbieram albo oddzwaniam. Jeśli jest zastrzeżony - nie . Zdarzały się telefony przed 21.oo z ING z reklamą kredytu i nawet przed 22.oo (!!!) z jakiejś instytucji przeprowadzającej ankiety. W niedzielę o 8.oo dzwoniły kilkakrotnie jakieś firmy z zaproszeniami na pokaz skarpet i innych bzdur w jakichś hotelach. Przekraczają wszelkie granice dobrego wychowania z tymi telefonicznymi reklamami.
    • marek.es Re: Czy Was też wkurza telefoniczna reklama? 28.06.13, 20:34
      Staram się zrozumieć osoby, które z braku możliwości znalezienia pracy, zatrudniają się w takich firmach. Niekiedy po dykcji oraz po tym, że nie rozmawiają (tylko czytają tekst), słychać że to praca nie dla nich. Nigdy nie jestem arogancki, mówię że nie jestem zainteresowany i po sprawie.
      Choć są wyjątki. Raz pani była tak pełna pasji, słuchała co mówię, dobrze się rozmawiało, mimo że jej ofera była z góry była skazana na porażkę. Zaproponowała przejście do innego operatora komórkowego, co wiazałoby się dla mnie z wyższym abonamentem. Ja,że to nieopłacalne, ona że zasieg lepszy itp. Fajnie się rozmawiało, pośmialiśmy się i to jedyny taki telefon, który miło wspominam.
      Gdy dzwonią z propozycją ankiety, pytam jakie wynagrodzenie przewidują dla mnie za poświęcenie czasu. Zaskoczenie drugiej strony zawsze jest całkowite. Ale jakie wynagrodzenie? Czy pan/pani pracuje charytatywnie? Nie? To proszę się podzielić wynagrodzeniem.
      Dobrze działa pytanie: skąd ma pan/pani mój telefon? Proszę wykreślić mnie z bazy danych.
Pełna wersja