"Gdy w Poznaniu zomek cysorski stanie ...

21.08.13, 16:01
to Polska wolną się stanie."
Tak podobno przepowiadali starzy Poznańczycy popędzając robotników stawiających ten Wilusiowy domek z przerostem ambicji.
Ale Hohenzollernowie zawsze w Europie uchodzili za parweniuszy i starali się tej ugruntowanej opinii zaprzeczyć, wykazując rzekomą starożytność swego rodu. Stawiając też pseudo-romańskie budowle. Zresztą, by być sprawiedliwym - Tamten Wilusiowy Zamek miał jakąś tam myśl - podobno pomysł ukształtowania Sali Tronowej (znakomity) był osobistym pomysłem Wilusia. Dziwne, bo orłem intelektu to on nie był - ale jeśli to prawda - to oddajmy Cesarzowi co cesarskie. To obecne hitlerowskie straszydło - już tego nie ma.
Ale służy Polakom i tak trzymajmy!
Nasza GW skrupulatnie przypomina 103 rocznicę otwarcia tego Zamku.
No i niedługo było czekać.
Wiluś wylądował w Holandii, Niemcy wyjechali z Poznania.
Różnie potem bywało ale kwestii potrzeby istnienia Państwa Polskiego już nikt nie kwestionował.
A Państwo Pruskie - no cóż.
Jeszcze Lili po nim płacze aż Warta wzbiera. Ale pruskie wały przeciwpowodziowe, rozbudowane w XX leciu wytrzymują. Na nic płacze, na nic krzyki. W symbolu niemieckiej i pruskiej pychy króluje język polski.
;)
;););)
    • Gość: AAA Re: "Gdy w Poznaniu zomek cysorski stanie ... IP: *.play-internet.pl 21.08.13, 17:06
      Podobną butą wykazali się Prusacy z okazji poświęcenia ewangelickiego kościoła w Rynku Wildeckim. Uroczystość stała się okazją do manifestacji pruskiego państwa, religia była tylko pretekstem. Większość kosztów budowy pokryło państwo pruskie, traktując wznoszenie kościoła jako element germanizacji.
      I nie chodzi tu o garstkę modlących się tam ewangelików - bo to mogli być porządni ludzie.
      Ale ponieważ cześć oddawana Bogu nie była czysta (mocno zabarwiona szowinizmem) - dziś po ewangelikach nie ma śladu, modlą się tam katolicy. I króluje język polski, niemniej musimy pamiętać, że Kościół jest powszechny - uwielbienie Boga nie może być pretekstem do realizacji celów politycznych, narodowych czy jakichkolwiek innych. Pomimo tego praktyczna realizacja ideału ewangelicznego zawiera w sobie także patriotyzm - co jakoś szczególnie historycznie miało i ma miejsce u Polaków.
Pełna wersja