renepoznan
03.09.13, 15:17
Okres wakacyjny minął i wypada zainteresować się tym na kogo (co) ludzie maja ochotę głosować.
Przez okres wakacyjny Prezes Kaczyński chyba wypoczywał i PIS-owi sporo urosło poparcie. Do tego stopnia iż w sondażach wyprzedził (w niektórych sporo) PO.
PO dołowało. Prawdę mówiąc na własne życzenie. Tematu nie ma co rozwijać. Każdy sam widzi.
Natomiast pociesznie wygląda sytuacja na zapleczu. O ile LSD i PSL ma względnie stałe poparcie to dramat jest w palikociarni.
Jak widzimy - także na podwórku poznańskim - zaczyna ona wykonywać histeryczne ruchy wręcz trącające już o panikę i okrzyki "ratuj się kto może - nie zostawiajcie nas".
Do tej pory epatowali wszystkich Grodzką, Biedroniem i innymi tymi ludźmi "charakterystycznymi". Okazało się to modą sezonową. Powalająca uroda posła Grodzka i przemowy posła Biedroń (?) przestały ludzi już przyciągać. W naszym - dość tradycyjnym jednak społeczeństwie, dziwactwa ludzkich zachowań mają mierną siłę przyciągania.
Stawia się zatem na antyklerykalizm. Popularne wśród prostaczków hasła "Grab zagrabione" -a jak nie zagrabione to twierdź, że zagrabione - nadal są intensywnie eksploatowane. Jednak mam wrażenie , iz i one przestały działać. Jak długo można wciskać ludziom ciemnotę i kłamstwa?
Spokojne tłumaczenie jak sprawy wyglądają naprawdę, nie są może szybkim sposobem na przekonanie ludzi ale bardziej trwałym. Tym bardziej, iż palikociarnie kiepsko ukrywa prywatne interesy w korzystaniu z majątku zagrabionego.
No i mamy rezultat. Palikociarnia poniżej 2% a jej posłowie zaczynają odchodzić. Zdaje się, iż dzisiaj odszedł następny, który tłumaczy, iż nie ma zamiaru brać udziału w seksualnej czy złodziejskiej hucpie.
Nie ma to odniesienia na rodzimych palikociarzy (czytaj forumowych) ale miejmy dla nich pobłażanie. Gdy prawo będzie prawem i zostanie wyegzekwowane oni stracą podstawy bytu. Może będą musieli wziąć się do prawdziwej pracy?
Więc piszczą wniebogłosy.
Pal licho jednak tych zawodowych agitatorów.
Ciekawsze ruchy odbywają sie pomiędzy głównymi aktorami sceny politycznej.
Jeszcze dwa lata temu PO nie miało z kim przegrać. Teraz zaczyna być poważnie zagrożone.
Mała szansa by PIS przejął władzę. Prezes jest pod tym względem niezawodny - w odpowiednim czasie wyskoczy z czymś i zdołuje notowania PIS. Jednak tu zaczyna też działać ten sam mechanizm w PO. PO samo dołuje swoje poparcie.
No cóz. Do wyborów jeszcze trochę a sytuacja zaczyna być ciekawa. Naprawdę ciekawa.
Popularnie mówiąc: zasiądźmy w fotelu, coca cola, popcorn i obserwujmy zawodników.
Nawet tych piszczących z palikociarni. O tyle, że oni robią za kabaret i rozrywkę dla nas. Poważni są na inni.
Tu nam jedni obiecują Pendolino - bez torów.
Tu wiek emerytalny obniżają tak byśmy wszyscy mogli wylegiwać się na egipskich plażach (czy to jeszcze aktualne?).
Tam z kolei tanie mieszkania i zniszczenie kamieniczników.
Zasiłki dla bezrobotnych i wypoczynek w Hiszpanii
Cyrk na całego.
Mam tylko jeden problem. Popcornu nie lubię.
;););)