lukask73
04.09.13, 11:23
Czy ktoś oprócz mnie jest uszczęśliwiony przez Pocztę Polską przynależnością do aż dwóch rejonów?
Otóż mądrzy dyrektorzy wymyślili, że listy polecone nieodebrane przeze mnie w domu będą zawożone do jednego urzędu, a paczki do innego. W ten sposób, jeśli chcę jednego dnia odebrać list i paczkę, to zamiast iść 600 m do najbliższego urzędu (i tak trzeba przejść przez teren szkoły, na szczęście z dozwolonym przejściem) i z powrotem, mam spacer długości dokładnie 3 km (mierzę wg wszystkich możliwych skrótów).
Zdaję sobie sprawę, że Mieszkańcy Wilczego Młyna i Darzyboru mają jeszcze gorzej, ale to chyba niepotrzebne utrudnienie.
Czy ktoś też tak ma? Co można z tym zrobić?