renepoznan
05.09.13, 13:24
Bardzo ciekawy artykuł opublikowała P. Katarzyna Osiadło:
poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,14549615,Klasztor_z_krwawa_przeszloscia.html
Siłą rzeczy skrótowy - ale oddający istotę sprawy. Można rzecz jasna dyskutować czy nazwanie Żywotów Świętych spisanych w zasadzie niedługo po wydarzeniach, legendą jest trafne - ale połóżmy to na karb nieznajomości pojęcia legenda czy hagiografia i różnic pomiędzy tymi pojęciami. Nie robił bym jednak z tego problemu.
Ale pokuszę się o uzupełnienie tego artykułu informacją powszechnie dostępna. Żywoty Pięciu Braci Męczenników znamy z Żywotu św. Romualda autorstwa Piotra Damianiego z roku 1041. Pod koniec XIX wieku Reinhardt Kado odnalazł bardziej wiarygodny dokument – Żywot Pięciu Braci (Brunonis Vita Quinque Fratrum) z roku 1006 opisujący życie, działalność i okoliczności śmierci Pięciu Braci Męczenników. Autor, Bruno z Kwerfurtu, znał osobiście Benedykta, Jana i Barnabę z pobytu w Pereum (dziś Pereta pod Rawenną), gdzie działał święty Romuald z Camaldoli, reformator zakonu benedyktynów, założyciel ascetycznych eremów, twórca zatwierdzonej później reguły kamedułów.
O coś innego mi chodzi.
Durnawa polityka GW w zakresie tytułów.
Skąd tu tytuł o krwawej przeszłości klasztoru????????????????????????
Może mi ktoś wyjaśnić?
Klasztor kontynuuje kult 5 braci męczenników ale nie jest klasztorem założonym przesz tych pierwszych polskich świętych. Najpewniej nie jest nawet w miejscu gdzie oni zginęli.
Czy dla przyciągania czytelnika są potrzeba takie głupawe rewolwerowe tytuły?
Może i tak. Ale to smutne. Źle świadczące i o gazecie i o czytelnikach do jakich jest skierowana
Twórca tego tytułu pewno niedługo nam zaserwuje wielki tytuł:
Krwawa przeszłość chrześcijaństwa.
A w treści przeczytamy o świętach Wielkanocnych i śmierci Chrystusa na krzyżu.
Też krwawej.