Podejrzany związek kombatancki w lokalu należąc...

IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 21:51
Starosta Gnieźnieński powinien przecież wiedzieć, że Bartosik został
wyrzucony z lolalu wynajmowanego w pomieszczeniach należących do starostwa za
niepłacenie czynszu. Ten fakt już wówczas powinien byc sygnałem dla władz
powiatu o nierzetelności organizacji.
Nadto nie wierzę, że władze są bezsilne. Należałoby natychmiast wezwać
Bartosika, by przedłozył dokumenty organizacji, rejestrację jej w sądzie,
statut i przeprowadzić w trybie pilnym kontrolę finansową Stowarzyszenia.
Należy równieź sprawdzić dane prezesa, jego faktyczny zyciorys i stopnie
wojskowe. Kontrolą taką należałoby objąć wszystkich działaczy zarządu tego
stowarzyszenia, ponieważ istnieje przypuszczenie, że "kombatanctwo" wielu
osób jest nieprawdziwe.
    • Gość: kuzyn Walka o wpływy w małym mieście - normalka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 08:59
      Bartosik - sekta, a Wichniewicz i władze Gniezna - mafia. Uśmiać się można
      czytając te wywody, trochę z warcholstwa a trochę ze smutku nad tym, że rządzą
      nami totalni ignoranci:-( Ten kto co ma do czynienia z ww. wymienionymi lub
      musi:-( wie o co chodzi. Choć podejrzewam, że w 99% małych miast walka o silną
      pozycję i znajomości z władzą jest drogą do sukcesu w prowadzeniu własnej lub
      najbliższej rodziny działalności gospodarczej - najczęściej monopolistycznej i
      oczywiście;-) legalnej, a jakże:-)))
      • Gość: szwagier Re: Walka o wpływy w małym mieście - normalka IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 23:17
        "Kuzynowi" sie chyba co nieco w głowie pomieszało pisząc takie głupoty. Ale nie
        ma się co dziwić. Upał niejednemu juz przeszkodził w prawidłowym mysleniu.
      • Gość: Konrad Re: Walka o wpływy w małym mieście - normalka IP: 62.141.200.* 30.08.04, 11:29
        Gazeta Wyborcza i jej redaktor Piotr Bogajewski pod Sąd!!! Piotr Bogajewski to
        szantażysta i terrorysta!!! Ma racje gość:kuyn data18.08.2004r.!!!
        Radna Wichniwewicz i władze miasta to mafia. Sprawą p. radnej Wichniewicz
        powinno zająć się CBS Komendy Głównej Policji. Całą sprawę dokładnie wyjaśnia
        nam gość Marko data.20.08.2004r. Istotnie miastem i powiatem rządzą
        postkomuniści, którzy różne mieli i mają przewałki, niszczą Gniezno i powiat
        gnieźnieński np. Starosta...?
        Związek Kombatantów RP, Osób Represjonowanych i Ich Rodzin i jego Prezes są im
        niewygodni dlatego chcą go zniszczyć. Pani radna Wichniewicz do rozrób
        przeciwko Kombatantom używa niebezpiecznego i kryminalnego szantażu. Posługując
        się np. Kołodziejczak Wandą. Stwierdzam, że Pani Kołodziejczak Wanda i jej
        siostra Majorek Daniela wyłudziły z Fundacji Polsko - Niemieckie Pojednanie
        odszkodowanie po 2tys. złotych - udało sie!!!
        Od czterech lat usiłują wyłudzić uprawnienia Kombatanckie, bardzo pomagają im w
        tym kryminalnym procederze, pani radna Wichniewicz, Pani Kołodziejczak Wanda i
        jej siostra Daniela nie były w żadnym obozie.
        DOWÓD: " Archiwum Państwowe w Poznaniu" oddział w Gnieźnie
        1. Rodzina Łykowskich skąd pochodzi p.Kołodziejczak Wanda została bezpośrednio
        wysiedlona z miejscowości Wylatkowo w dniu 14.XII.1939r. do Generalnej Guberni.
        2. Karta dla uchodźcy nr10. Stacja odjazdu Witkowo, odjazd14.XII.1939r.
        Przyjęty do obozu w Myślinicach 19.XII.1939r.Tyle Dokumentacja.
        A więc nie była w obozie w Łodzi przy ulicy Żeligowskiego. Nie była też w
        obozie w Garbarni w gnieźnie.
        Co na to Prokurator???
    • Gość: K. Re: Podejrzany związek kombatancki w lokalu należ IP: *.poznan.uw.gov.pl 19.08.04, 12:10
      gugj
    • Gość: Marko Re: Podejrzany związek kombatancki w lokalu należ IP: *.poznan.uw.gov.pl 20.08.04, 12:23
      To nie Związek Kombatantów R.P. Osób Represjonowanych i Ich Rodzin jest
      podejrzany. Bardzo podejrzanym jest w tej sprawie redaktor Gazety Wyborczej
      PIOTR BOJARSKI.
      Artykuł w Gazecie Wyborczej jest perfidnym kłamstwem i nacechowanym nienawiścią
      do Kombatantów do tych ludzi, którzy walczyli o Polskę i jej niepodległość. Pan
      Piotr Bojarski jest Komunistą, lub SB, albo też o takim rodowodzie.
      O oszustach wyłudzających nienależne Kombatanctwo i z nim związane profity,
      wyłudzających odszkodowanie z Fundacji Polsko-Niemieckiej Pojednanie, nigdy nie
      napisał bo to w większości Komuniści SB, ORMOWCY. Szkalując Związek Kombatantów
      R.P. Osób Represjonowanych i Ich Rodzin. To dla różnego rodzaju oszustów stawia
      ścianę dźwiękochłonną. Zobaczymy co na to powie Prokurator. Tam te sprawę
      przekażemy. Prezes Józef Bartosik jest uczciwym człowiekiem. Jest prawdziwym
      Kombatantem walczył przeciwko Komunie i za to został skazany na długoletnie
      więzienie przez Wojskowy Sąd Komunistyczny. Został aresztowany w 1954 roku za
      działalność Konspiracyjną przeciwko władzom PRL i skazany 09.06.1954 na
      dożywotnie więzienie przez były Rejonowy Sąd Wojskowy w Zielonej Górze. W dniu
      31.10.1991 roku Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze prawomocnym orzeczeniem
      stwierdził nieważność tego wyroku. W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że Józef
      Bartosik miał wówczas 19 lat i rozpoczął studia. W okresie pozbawienia wolności
      był bity, torturowany przez oprawców komunistycznych. Połamano mu żebra,
      rozbito nos, uszkodzono lewe ucho, nabył cukrzycy. Przyznano mu duże
      odszkodowanie, ale odebrano mu zdrowie i nikt mu już tego nie przywróci. W 1991
      roku Prezydent R.P. przyznał mu Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za
      wybitne zasługi w walce o Niepodległy byt Państwa Polskiego.
      Pan Starosta Kowalski dokładnie zna sprawę i Prezesa Bartosika. To w jego
      gabinecie redaktor ,, Przemian” napisał rzeczywista prawdę o Józefie Bartosiku.
      Ale Pan Kowalski był wtedy Wicestarostą a Premierem Rządu Rzeczypospolitej był
      Jerzy Buzek. Dziś rządzą powiatami Komuniści. Jak może tu w Gnieźnie panoszyć
      się ten, który walczył przeciwko Komunistom. Jednak trzeba było nie dopuścić do
      tak zwanej grubej krechy
Pełna wersja