renepoznan
14.11.14, 19:18
Same cytaty - ale dla potrafiących zrozumieć czytany tekst:
W pierwszym procesie Archidiecezja Poznańska domagała się wydania budynku oraz 12 mln zł zapłaty za korzystanie z nieruchomości - jej zdaniem bezumowne korzystanie z budynku rozpoczęło się w 1998 roku. Sąd uznał w styczniu, że okres ten rozpoczął się w 2008 roku, czyli w 50 lat od zakończenia remontu przejętego przez państwo budynku.
W środę Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmienił zaskarżony przez stronę kościelną wyrok, zasądzając na rzecz Archidiecezji Poznańskiej dodatkowe 6,8 mln zł.
„Sąd okręgowy wskazał jako jedną z podstaw swojego wyliczenia okres w którym można było uznać, że Skarb Państwa użytkował nieruchomość bez tytułu prawnego i w złej wierze. Wskazał, że okres ten trwał od początku 2008 roku. Apelujący wskazał, że przyczyna dla której sąd wadliwie ustalił ten okres tkwiła w wadliwej interpretacji przepisów dekretu z 1945 roku o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych na skutek wojny” – stwierdził SA.
Zgodnie z dekretem, instytucja, która naprawiła budynek, mogła z niego korzystać przez okres, który odpowiadał procentowi uszkodzenia nieruchomości, nie dłużej jednak niż 50 lat. Jak podkreślono w uzasadnieniu wyroku, sąd niższej instancji błędnie wyliczył, że przysługujące Skarbowi Państwa prawo użytkowania nieruchomości z tytułu jej naprawy wynosiło maksymalny, dozwolony przepisem okres.
„Błąd sądu okręgowego dotyczył interpretacji zastosowanego prawa. Sąd apelacyjny nie miał innego wyjścia jak uwzględnić powództwo. Procent uszkodzenia budynku został ustalony na 73,53 proc. W niniejszej sprawie należało przeprowadzić operację rachunkową polegającą na ustaleniu ile to jest 73,53 proc z 50 lat” – stwierdził w środę sąd.
Reprezentujący stronę kościelną mecenas Mikołaj Drozdowicz, przyznał że jest zadowolony z wyroku. Archidiecezja już otrzymała wcześniej zasądzone 5 mln zł. W środę na sali sądowej nie było przedstawicieli Skarbu Państwa.
W styczniu sąd zdecydował też, że szkoła baletowa musi w ciągu dwóch lat opuścić nieruchomość należącą do Kościoła. Mec. Drozdowicz powiedział w środę, że po pierwszym wyroku w tej sprawie zawarta została umowa na mocy której szkoła może nadal funkcjonować w dotychczasowym miejscu.
„Szkoła ma w tej chwili tytuł prawny do korzystania z tej nieruchomości, czego nie miała przez ostatnie 20 lat. Staramy się znaleźć rozwiązanie, które miałoby trwały charakter, nie ma problemu opuszczenia tego miejsca. Wola obu stron jest taka, żeby się porozumieć. Nie mogę powiedzieć, czy jesteśmy bliżsi sprzedaży nieruchomości, trwają rozmowy, które idą w dobrym kierunku” – powiedział Drozdowicz.
Organem założycielskim szkoły baletowej jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. "Nie komentujemy wyroku niezawisłego sądu" - napisało w oświadczeniu przesłanym PAP po styczniowym wyroku biuro prasowe MKiDN.
Zabytkowy budynek, dawniej należący do kompleksu budynków pojezuickich, w 1954 r. odebrały Kościołowi władze komunistyczne pod pretekstem konieczności odbudowy. Przejęcia budynku dokonano na podstawie dekretu o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny.
Skarb Państwa w 1996 r. wystąpił przeciwko Kościołowi na drogę sądową, próbując przejąć nieruchomość w drodze zasiedzenia. W 2007 r. sąd odrzucił wniosek.
Zabytkowy budynek, dawna część kompleksu budynków pojezuickich, w 1954 r. odebrały Kościołowi władze komunistyczne. Przejęcia dokonano na podstawie dekretu o rozbiórce i naprawie budynków uszkodzonych wskutek wojny. Zgodnie z dekretem instytucja, która naprawiła budynek, mogła z niego korzystać przez okres, który odpowiadał procentowi uszkodzenia nieruchomości, nie dłużej jednak niż 50 lat. Ponieważ odbudowa zakończyła się w 1957 r., nieruchomość powinna zostać zwrócona Kościołowi najpóźniej z upływem 1994 r., wolna od obciążeń z tytułu naprawy.
Żródło:
www.lex.pl/czytaj/-/artykul/sa-wyzsze-odszkodowanie-dla-kosciola-za-budynek-szkoly-baletowej
A to fragment sąsiedniego artykułu:
Skarb Państwa w 1996 r. wystąpił na drogę sądową, próbując przejąć nieruchomość w drodze zasiedzenia. W 2007 r. sąd odrzucił wniosek. W 2008 r. Kuria złożyła wezwanie do próby ugodowej w sprawie zapłaty za korzystanie z nieruchomości. Nie doprowadziło to do ugody, ale spowodowało przerwanie biegu przedawnienia w odzyskaniu należności, której właściciele od użytkownika mogą domagać się tylko za 10 lat - stąd żądanie zapłaty od 1998 r.
Wytłuszczony tekst obnaża kłamstwa szerzone m/innymi na tym forum.
No to możesz george sobie popisać co chcesz.