l.george.l
28.01.15, 14:10
wyborcza.pl/1,75478,17321174,W_120_parafiach_spotkania_w_sprawie__seksualizacji.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
Od Gądeckiego chłopcy już się dowiedzieli, że nie muszą po sobie sprzątać. Pytanie, czego dowiedzą się w kwestii seksu. Chcemy czy nie chcemy religia wpływa na uwarunkowania kulturowe seksualności człowieka. Rodzice powinni się zastanowić, czy wzorce proponowane przez kler katolicki są akurat tym, które chcieliby przekazać swoim dzieciom i czy przypadkiem nie skażą ich na problemy natury psychologicznej. Patriarchalny system porządkowania świata, któremu hołduje Gądecki, odbija się na formach wyrażania aktywności seksualnej. Opisywany ostatnio głośno przypadek księdza, który kazał uczniom ssać butelkę przytkniętą do krocza wyraźnie pokazuje, jak patologiczną koncepcję relacji ludzkich ma do zaproponowania kler katolicki. Władca i poddany. Relacja poniżenia. Jeden stoi, drugi klęczy. Jeśli takiej edukacji oczekujecie dla swoich dzieci, to życzę powodzenia i zbierajcie pieniądze dla psychologów. Na razie programem edukacyjnym firmowanym przez Gądeckiego zainteresowali się dziennikarze, ja pozwolę sobie zasugerować, by edukatorom przyjrzał się zawczasu prokurator, bo dziwnie się składa, że ile razy kler zabiera się za seksualność dzieci, to nie najlepiej się to dla nich kończy.