Mandat - ile?

01.10.04, 21:49
Fotoradar mnie ustrzelił dzisiaj wieczorem (ten na krzyżówce Przybyszewskiego-
Bukowska). Trudno, wtopiłam, trzeba ponieść konsekwencje, ale może ktoś mnie
oświeci, ile muszę odłożyć z pensyjki na ten cel i ile czasu mija od
popełnienia wykroczenia do przysłania do domu wezwania do zapłaty?
    • vasconcelos Re: Mandat - ile? 02.10.04, 12:43
      Hmmmm... prawdę powiedziawszy - nie mam pojęcia, ale tam będą wiedzieli ->
      bluebox.zary.com.pl/moto_info/mandaty.htm
      • Gość: george Re: Mandat - ile? IP: *.icpnet.pl 02.10.04, 12:53
        Oj, Dzidka. Ja Cię postrzegałem jako uosobienie wszelkich cnót i prawości,
        świętą patronkę tego forum. A tu proszę, z Ciebie baba z krwi i kości, pirat
        drogowy w dodatku. Ale do rzeczy. Moją żonę spotkało to samo. Na Śródce
        przekroczyła o 30 km dopuszczalną prędkość. Glinie powiedziła, że mąż ją zabije
        jak wróci do domu z mandatem. Skończyło się na stówie i 4 punktach karnych.
        Jednym słowem negocjuj. Pamiętaj, że gliniarzom obrabianie zdjęć wychodzi już
        bokiem, bo są nimi zawaleni, a gówno z tego mają. Cała kasa idzie do stolycy.
        • the_dzidka Re: Mandat - ile? 02.10.04, 20:54
          Gość portalu: george napisał(a):

          > Oj, Dzidka. Ja Cię postrzegałem jako uosobienie wszelkich cnót i prawości,
          > świętą patronkę tego forum. A tu proszę, z Ciebie baba z krwi i kości, pirat
          > drogowy w dodatku.

          Heh, ale ja nigdy nie twierdziłam, że jestem inna, taka niewinna, taka
          odmienna, święta Helenna :) Przyznaję, że zdarza mi się "piracić", aczkolwiek
          głównie dotyczy to prędkości (kiedy mogę sobie na to pozwolić).

          > Ale do rzeczy. Moją żonę spotkało to samo. Na Śródce
          > przekroczyła o 30 km dopuszczalną prędkość. Glinie powiedziła, że mąż ją
          zabije
          > jak wróci do domu z mandatem. Skończyło się na stówie i 4 punktach karnych.
          > Jednym słowem negocjuj. Pamiętaj, że gliniarzom obrabianie zdjęć wychodzi już
          > bokiem, bo są nimi zawaleni, a gówno z tego mają. Cała kasa idzie do stolycy.

          Negocjować się chyba nie da, bo samochód jest służbowy, czyli mandat przyjdzie
          na Firmę, a oni mnie zawezwą na dywanik i obciążą. No chyba, że mi się ogólnie
          upiecze. Jeśli nie - trudno, płać i płacz. Dura lex, sed lex :)
          • Gość: george Re: Mandat - ile? IP: *.icpnet.pl 03.10.04, 17:37
            the_dzidka napisała:

            > Negocjować się chyba nie da, bo samochód jest służbowy, czyli mandat przyjdzie
            > na Firmę, a oni mnie zawezwą na dywanik i obciążą. No chyba, że mi się ogólnie
            > upiecze. Jeśli nie - trudno, płać i płacz. Dura lex, sed lex :)

            Mandat nie przyjdzie na firmę. Policja poprosi o wskazanie, kto korzysta z
            samochodu o danym numerze rejestracyjnym i zaprosi kierowcę do siebie.
    • Gość: wickedway Re: Mandat - ile? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.10.04, 13:43
      Bądź optymistką. Mnie ustrzelił w tym samym miejscu w 1999 roku i do tej pory
      nic mi nie przysłali. Tak więc spokojna głowa - może będziesz miala podobne
      szczęście.
    • wernes Re: Mandat - ile? 02.10.04, 15:36
      A skad wiesz ze Cie ustrzelil ?
      One sa tak skalibrowane ze trzeba solidnie przekroczyc dozwolona predkosc zeby
      wykonal zdjecie. W innym wypadku zapchalby sie po 10 minutach pracy.

      Pozdrawiam
      • the_dzidka Re: Mandat - ile? 02.10.04, 20:49
        wernes napisał:

        > A skad wiesz ze Cie ustrzelil ?

        Bo widziałam błysk. I, prawdopodobnie, nie za przekroczenie prędkości (choć
        oczywiście miałam na talerzu więcej niż przepisowe 50), ale za przejechanie
        skrzyżowania na żółtym (Dzidka_zawstydzona). Chyba że sfotografował tego, co
        jechał dwa metry za mną sąsiednim pasem? Ale co tu dużo gadać, ja też
        popełniłam wykroczenie...
        • Gość: XXL Re: Mandat - ile? IP: *.tinet / *.tinet.pl 03.10.04, 11:33
          the_dzidka napisała:

          > ale za przejechanie
          > skrzyżowania na żółtym (Dzidka_zawstydzona).

          On pstryka za przejechanie na czerwonym, nie żółtym !!!
          10 dni temu właśnie na tym skrzyżowaniu gość jadący na czerwonym wjechał
          w mojego kolegę. Szpital, samochód do kasacji.

          Ostatnio to jakaś moda z jeżdżeniem na czerwonym, strach się poruszać
          samochodem.
          • the_dzidka Re: Mandat - ile? 03.10.04, 18:36

            > On pstryka za przejechanie na czerwonym, nie żółtym !!!

            O, ja na pewno na czerwonym nie przejechałam! To może jednak tego drugiego
            upolowali...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja