Kto wdepnął w niespodziankę?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:36
    • Gość: a444 Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:39
      Mam na myśli psie kupy,które są dosłownie wszędzie!Jestem chyba jedną z niewielu
      osob,która sprząta po psie.Gdzie ten słynny poznański ordnung?To czysta
      fikcja.Flejtuchowaci wielbiciele zwierząt i tyle.
      • Gość: Ignac Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:19
        Masz rację, to jest ogromny problem. Momentami chciałbym zmienić nazwy
        niektórych ulic np na Gówniana, Zasrana, Kupia itp.
        • Gość: ekhm Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 22:54
          Najgorzej jest na Wildzi, jest tak zas...na, że chodzi się slalomem, a także w
          centrum (np Rybaki)
          • Gość: guerra Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 22:56
            Rybaki, Łąkowa, Kwiatowa,Kopernika....nie da się nie wdepnąć...

            Zaiste żenada wielka
            • Gość: a444 Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 08:43
              Ostatnio kiedy sprzątałam kupę swojego psa do torebki foliowej, naraziłam się na
              głośne kpiny innego właściciela psa.Krzyknął:"Skoro pani to lubi,to proszę
              sprzątnąć i po moim,ha,ha...!"
              Zamiast unijnego wymogu sprzedawania jajek tylko w opakowaniach po 10
              sztuk,lepiej byłoby zająć się "gównianą" sprawą.
    • Gość: george Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.icpnet.pl 03.10.04, 17:46
      Usunięcie psiego gówna z buta do przyjemności nie należy, ale jest wykonalne.
      Nie oznacza to oczywiście, bym usprawiedliwiał debili nie sporzątających po
      swoich srających gdzie popadnie przyjaciołach. Ale co powiecie o pozbyciu się
      gumy do żucia z podeszwy?
    • tomajh Re: Kto wdepnął w niespodziankę? 03.10.04, 17:50
      Ja niestety nie mam psa. Ale wiem, że na pewno bym po nim nie sprzątał. Za to
      szedł bym z nim w takie miejsce, gdzie ta kupa nikomu by nie przeszkadzała.
      Kupa na trawie to dwa dni i jej nie ma. Szczerze mówiąc, sam bym się śmiał
      jakbym widział kogoś sprzatającego po psie. Chyba, ze narobił by na chodnik
      • Gość: Sineira Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 19:18
        > Kupa na trawie to dwa dni i jej nie ma.
        No cóż, wypada tylko - niczym bohater "Dnia świra" - narobić Ci pod oknem. Albo
        może od razu na Twoją wycieraczkę? W końcu ludzka kupa też za dwa dni zniknie!
        Jeśli ktoś się decyzuje na psa, powinien pamiętać, że to nie tylko przyjemność,
        ale i odpowiedzialność. Trawnik lub park to nie jest psi kibel, do jasnej
        anielki!!! A potem się dziwicie, że zieleń otaczają płotami... Ciekawe, że
        ludzie, którzy mają domy z ogrodem, usuwają kupy swoich pupili z własnego
        trawnika. I jakoś nie uważają, by było to śmieszne.
      • marill1 Re: Kto wdepnął w niespodziankę? 03.10.04, 19:58
        Z czego tu sie śmiać? Swojej kupy też nie sprzątasz bo to śmieszne?
      • Gość: a444 Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:46
        W takim razie zapraszam na zieloną trawkę do Swarzędza.Na wszelki wypadek weź
        cztery pary butów na zmianę.
        Kupa z trawy znika w dwa dni? Ulatnia się,czy krety ją zjadają?
      • Gość: george Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.icpnet.pl 04.10.04, 09:48
        tomajh napisał:

        > Ja niestety nie mam psa. Ale wiem, że na pewno bym po nim nie sprzątał. Za to
        > szedł bym z nim w takie miejsce, gdzie ta kupa nikomu by nie przeszkadzała.

        Nie ma takiego miejsca. Dzienna miejska dawka psich gówien liczona jest w
        tonach. Żaden trawnik nie wytrzyma tak intensywnego nawożenia. Gówna to jedna
        sprawa, ale psy też sikają. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem kamienicy.
        Wywaliłeś dziesiątki tysięcy na elewację, a tu idzie sympatyk czworongów ze
        swoim przyjacielem, który merdając ogonkiem zadziera łapę i sika na Twoje mury.
        Też by Cię to rozbawiło?
        • tomajh Re: Kto wdepnął w niespodziankę? 04.10.04, 11:40
          Dobra, to najlepiej zrobić specjalny oddział policji zajmujący sie
          aresztowaniem srających i lejących gdzie popadnie czworonogów (hyclopolicja).
          Te wasze problemy są tak tanie, że aż strach dyskytować. przez dziesięcieolecia
          nikomu to nie przeszkadzało, a teraz nagle sie wszyscy obudzili, bo kupy im
          przeszkadzają. Też mi przeszkadzają, ale ja jakoś ich nie widze na chodnikach.
          wszystko zależy od włascicieli. Nie moja wina, ze na wildzie czy innych
          slumsach, gdzie bije patologią i prostymi ludźmi, niezdającymi sobie sprawy z
          tego, ze pies nie powinien srać na ulicy. Oni wyprowadzą swojego kundla
          obojętnie gdzie. Pod drzwiami8 też im to różnicy nie zrobi. Może powinno sie
          karać własciciela

          Problem polega na tym, ze ludzie wychodzą (tu) z psami gdzie chcą. Trudno jest
          im sie przejść kawałek dalej, gdzie ludzie nie chodzą i gdzie nie bedą sie bali
          wdepnąć w psią kupe. Jestem przeciwny zbieraniu kup. Jestem za wyznaczaniem
          miejsc do srania. Kto sie nie stosuje - kara.
          • Gość: george Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.icpnet.pl 04.10.04, 14:03
            tomajh napisał:

            > Te wasze problemy są tak tanie, że aż strach dyskytować. przez dziesięcieolecia>
            > nikomu to nie przeszkadzało, a teraz nagle sie wszyscy obudzili, bo kupy im
            > przeszkadzają.

            Mój Drogi, czasy się zmieniają. Gówna naszych dziadków płynęły rynsztokami i
            żyli, ale w pewnym momencie zaczęło im to przeszkadzać. Dlatego mówienie dziś
            NIE na obszczane mury, kupy na miejskich skwerach czy śmierdzieli z papierosem w
            zębach jest jak najbardziej na miejscu.
    • anka9009 Re: Kto wdepnął w niespodziankę? 04.10.04, 15:46
      a najlepiej jak idziesz ulicą i czujesz ten wspaniały zapach... niektóre ulice
      tak mają
      • Gość: Sineira Re: Kto wdepnął w niespodziankę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:51
        Hmmm, zapach to chyba jednak głównie wina sikających mężczyzn, nie tylko psów.
        Co tu mówić o psich kupach, jak nachlani panowie leją gdzie popadnie? Ręce
        opadają!
    • mantis77 Wdepnąć to nic.... 04.10.04, 19:19
      Wdepnąć to jeszcze nic ale jak jeździ się na wózku inwalidzkim i przez nie
      uwagę wjedziesz w takie coś to po chwili masz to na rękach, bo poprostu obręcze
      do napędzania wózka (fachowo "ciągi") są umieszczone na kołach. Więc krótko
      mówiąc kupa z opony przykleja się do ciągów i masz ręce w kupie. Pomijam
      czyszczenie tego później. Staram się omijać ale czasem naprawdę można wjechać.
      I potem tyle "gównianej" roboty (mycię rąk, obręczy, opon itd.)
      • Gość: a444 Re: Wdepnąć to nic.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:19
        Współczuję.
        Zanim przeprowadziłam się do Poznania,słyszałam zewsząd,że Poznaniacy bardzo
        dbają o czystość swojego otoczenia. Bzdura. Jest tak samo jak winnych
        miastach,albo nawet gorzej.
    • Gość: jsirkso Do guerra IP: *.icpnet.pl 04.10.04, 21:12
      Ulice Łąkowa , Kwiatowa , Rybaki , Kopernika to w ogóle osobny temat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja