MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-))

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 19:21
Hej!

Zapraszam wszystkich startujacych w tegorocznym "V Poznań Maraton" do
wpisania sie w wątku - jestem ciekaw jak dużo poznańskich i okolicznych
forumowiczów w niedziele wystartuje w tej liczącej 42km walce z dystansem,
oddechem i własną silną wolą. Ja dopiero startuje drugi raz (rok temu czas
4:46:13 ale wstyd ;), ale wierze, ze jest tu kilku bardziej doswiadczonych
biegaczy. Co sadzicie o propozycji, zeby po odebraniu numerków startowych w
piątek lub sobote, wpisać sobie markerem literkę "F" (jestem z
forum 'wyborczej' ;) obok cyfr startowych? Łatwiej się rozpoznamy zarówno na
starcie jak i na trasie, bo przyznam są odcinki gdzie naprawde nudno się
biegnie (np. las wkoło ul. Browarnej - w okolicach Starego Młyna :) i
chciałoby się z kimś zamienić parę słów.

Pozdrawiam i życzę wszystkim sukcesów !

remik
    • vasconcelos Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) 07.10.04, 17:13
      Remik, słyszałam Cię dzisiaj w "Merkurym" :-)
      • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 22:36
        hejcia,

        hmmm to chyba jakas pomylka, bo zadnych wywiadow dzisiaj nie udzielalem ;))
        moze mylisz mnie z p. Remigiuszem Kozińskim - niegdyś dziennikarzem Radia
        Merkury, a dziś Gazety Wyborczej ? Jednak jedyne, co mnie z nim łączy to
        wspólny wbieg ex-equo na mete ubiegłorocznego maratonu (Remi - pozdrawiam i do
        zobaczenia w tegorocznym biegu, mam nadzieje !!).

        pozdro

        remik
    • Gość: mycha Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.icpnet.pl 07.10.04, 17:28
      ...jezeli można jechać rowerem, to spokojnie mogę startować;))
      • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 22:42
        hej

        Mycha, jasne ze mozesz wystartowac rowerem !!! Czy wazna jest oficjalna
        klasyfikacja ?? Skadze - sam udzial w biegu jest czymś niesamowitym, a ukończyć
        go to naprawdę odjazdowe przeżycie. Przyznam szczerze, że w zeszłym roku jak
        wbiegłem na mete to miałem łzy w oczach (a mówią, że faceci nie płaczą ...) gdy
        zobaczyłem swoich znajomych i innych maratończyków. Oficjalnie startować można
        na nogach, rolkach, wózkach inwalidzkich, sportowych itp. I to jest
        najpiekniejsze, gdy w połowie trasy gdzieś na odludziu, na tyłach Antoninka
        wyprzedza Cie zawodnik pchający przed sobą na specjalnym 3-kołowym sportowym
        wózku swoją 3-letnią córeczkę !!

        A nieoficjalnie można startować na "bele czym" - rowerem, deską surfingową,
        kajakiem itp - wzdłuż trasy maratonu :)

        Są też krótsze biegi tego dnia (np. 2km) - dla początkujących. A Ty, skoro
        preferujesz rower to powinnaś się stawić na rowerowej "Pogoni za rektorem"
        tydzień temu !!

        sportowe 'pozdro'

        remik
    • wernes Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) 07.10.04, 22:38
      Juz samo przebiegniecie maratonu to wg mnie nie jest wstyd. Wiec tym bardziej
      nie jest wstydem osiagniecie jakiegokolwiek sensownego czasu...
      Gratuluje i zycze powodzenia.
      • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 22:46
        dziekuje !!

        rzeczywiście, przebiegnięcie tego dystansu to spory wysiłek. Jednak gdy trenuje
        się odpowiednio długo przed biegiem (conajmniej 6 miesięcy), to przebiegnięcie
        tego dystansu nie sprawia większego problemu.

        Zreszta - "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" jak zawsze - myśląc o
        pierwszym starcie w maratonie starasz się porównać z kimś słabszym, który
        dostaje zadyszki biegnąc rano do autobusu, jednak startując kolejny raz chcesz
        jak najlepiej, jak najszybciej, pokonać jak najwięcej zawodników, wygrać,
        dobiec, zwyciężyć własne słabości.

        remik
        • wernes Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) 07.10.04, 22:49
          Tak jest chyba w kazdej dziedzinie sportu ;-)

          Zastanawiam sie nad regularnym bieganiem coraz wiekszych dystansow, ale jakos
          mi nie wychodzi... W tej kwestii - jak to sie mowi- mam slaba silna wole ;-)

          Pozdrawiam
          • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 23:03
            Wernes, stary !!!

            ileż to razy słyszałem "do sportu trzeba mieć kase" ... "mam za dużego lenia na
            sport ..." - czy do biegania trzeba mieć zaraz buty "Nike" ?? czy do jeżdzenia
            na rowerze od razu musi być "Scott" ? GDZIE TAM !!! Aby poczuć manię sportu
            wystarczy odrobina chęci, żadnych nakładów finansowych - jedynie silna wola i
            chęć konkurencji, współzawodnictwa. WIelu ludzi (sądze że podobnie jak Ty) nie
            docenia swoich możliwości - nie wierzy, że będą w stanie przebiec dziennie 2-
            3km, to jedynie 30min - tyle ile zajmuje nam dojazd czy powrót z pracy/uczelni.
            A to naprawde nie jest nic trudnego. Czy od razu musisz przebiec 42km?? Zacznij
            od 2km, potem 4km, potem 6km... naprawde stopniowe zwiększanie dystansu nie
            powoduje zmęczenia ani zniechęcenia ! Przyznam szczerze, że trenowanie do
            zeszłorocznego maratonu zacząłem stanowczo za późno - 2 miesiące przed startem.
            Jednak zwiększając stopniowo dawkę treningów doszedłem do momentu, gdy dystans
            nie stanowił już problemu - oddech spokojny, mięśnie wyluzowane :)

            Wiem - trochę to brzmi jak filozofia, ale naprawde uwierzcie że tak naprawde
            liczą się chęci, wola, szansa, a nie kasa, dystans, waga czy możliwości.

            remik
            • wernes Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) 07.10.04, 23:15
              Doskonale Cie rozumiem.
              Jezdzilem do niedawna rowerem - w MTB.
              Robilem po 60-80 km dziennie, a w weekendy po 100 km dziennie i nie stanowilo
              to dla mnie problemu. Ale teraz jest wiecej pracy, mniej wolnego czasu.
              Oczywiscie do biegania nie potrzeba niczego wiecej niz odrobiny motywacji i
              silnej woli... Ale mimo tego cos trudno mi sie do tego zabrac ;-)

              Pozdrawiam
              • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 00:25
                hej,

                zauwaz jednak, ze całkiem innne mięśnie biorą udział w bieganiu jak i jeżdzeniu
                na rowerze - po przejechaniu 100km boli całkiem gdzieś indziej niż po
                przebiegnięciu 20km ;) ;)

                początkowo myślałem, że jeżdżąc na rowerze trenuje do maratonu. Gdzie tam !
                Całkiem inne partie mięsni, ścięgien, stawów biorą udział.

                Wiem co to jazda na rowerze na długich dystanstach - pracując jakiś czas temu w
                firmie kurierskiej "BikeXpress" robiłem dziennie 130-140 km wiem jak to jest :)

                remik
    • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 23:07
      i co ????? nikt nie biegnie ???? nie wieeeeeerzę .......

      heh - może trenujecie? no cóż, to nie przeszkadzam... idę sam troche pobiegać
      nad Wartę / Naramowice :>>

      remik
      • Gość: mycha Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.icpnet.pl 08.10.04, 11:50
        ...tylko uważaj na rowerzystów!! żebyś mnie przypadkiem nie potrącił!!;)-mam na
        myśli naramowice...
        Co do pogoni za rektorem-organizują to osoby, których wolałabym nie spotkac
        (wiem kiepska wymówka, ale tak to juz jest niestety na tym świecie;)
        Jeśli chodzi o maraton to jeżeli moje zdrówko się poprawi, to czemu
        nie...Gdzieś tam z boczku mogę towarzyszyć prawdziwym maratończykom;)W końcu
        pokonanie takiego dystansu rowerem to nie problem:)Co innego biegiem...po 10 km
        bym wysiadła;)
        • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 19:42
          Mycha, chodziło Ci o ekipe SRM, na ktorych nie chcialabys wpasc, czy pozerow z
          KissFM ? ;))

          Skoro jezdzisz na rowerze i twierdzisz, ze 40km to pikuś na kołach, to uwierz
          mi - z bieganiem również nie miałabyś jakichkolwiek problemów. Owszem - podczas
          jazdy rowerem troche inne mięśnie pracują, ale potem dużo łatwiej wykorzystać
          te "od biegania". Trochę inaczej wygląda też sprawa oddechu - w bieganiu trzeba
          wpaść w pewien rytm, aby nie złapać kolki ani zadyszki. Po kilku treningach to
          przychodzi samoczynnie - niemalże rutynowo.

          Zatem zycze szybkiego powrotu do zdrowia i - tym razem już bez wymówek -
          przyjeżdżasz nad maltę i ścigasz się z biegaczami. No a za rok zostawiasz rower
          w domku, przyjeżdżasz tramwajem i biegniesz !

          remik
          nr startowy 1906 niedziela 11:00
          • Gość: mycha Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.icpnet.pl 09.10.04, 13:30
            Wolę się nie przyznawać o "kogo" chodzi...;)Zostawię to dla siebie, zeby nikogo
            nie zranić;))
            Uwierz mi ,że próbowałam biegać...prawdę mówiąc zostałam do tego zmuszona,
            ponieważ "podprowadzono" mi rower,a że nie chciałam stracić mojej jakotakiej
            kondycji;)to zmusiłam sie do biegania.Niestety silnej woli wystarczyło mi tylko
            na wakacje;)Doszłam do wniosku, ze wolę jednak szybsze tempo i wariacje na
            rowerze;)Biegając za wolno się przemieszczam i hmm jest to zbyt monotonne.Wolę
            górki , pagórki i wystające korzenie pokonywać na moim "jaguarze";))
            Ale w końcu w zyciu trzeba wszystkiego spróbowac, więc moze zrobię tak jak
            mówisz...za rok..jak sie troszke przygotuję...;))Tego roku jeszcze pozostanę
            przy roli dopingującej;)Powodzenia!!
            • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.04, 15:28
              Geeez, jestes kolejna osoba, od ktorej sie dowiaduje, ze podprowadzono rower :
              (( Co za miasto, co za ludzie ! Zastanawia mnie jednak co sie z takimi rowerami
              dzieje - na pewno nie jezdza po Poznaniu, bo zaraz bys rozpoznala swoj. Komu
              sie zatem chce wiezc ten rower przez pol Polski w inny region i tam go
              sprzedawac ?? Nie wierze tez, ze wystawiane sa na Allegro - Policja silnie
              wspolpracuje z tym serwisem, nie ma tam miejsca na legalizacje trefnego towaru.
              Wiec jak? Na czesci tak jak auta w Przezmierowie ??

              Wspolczuje Ci, wiem co czulas po stracie roweru - pustke ! Takie dziwne
              uczucie, ze chcialoby sie gdzies pojechac, poszalec tak jak zawsze, a tu pusto
              na balkonie, w piwnicy :( Ja mialem taka sytuacje 2 miesiace temu, gdy
              wladowalem sie rowerem z pelna predkoscia w tyl Forda na na rondzie Serbska.
              Pal szesc zdrowie (i tak uszedlem ledwo z zyciem, bo wyrzucilo mnie z roweru,
              obilem sie o tylna szybe, dach i spadlem na kraweznik, skonczylo sie na
              potluczeniach i 3 szwach na brodzie), ale rower nie wygladal ciekawie. Przednie
              kolo niemalze wbilo sie pod rame. Troche mnie to kosztowalo, ale po 2
              tygodniach znowu wsiadlem na siodelko.

              A co do biegania - samemu rzeczywiscie sie biega nudno i monotonnie :)) We
              dwojke to calkiem inna sprawa. A w 3500 osob?? Haha - to juz odjazd totalny.
              Rywalizacja, doping, trasa, policjanci na bacznosc, to jedyny dzien, kiedy Ty
              masz pierwszenstwo przed nadjezdzajacym tramwajem czy autobusem!! Tak jak
              ladnie napisal dzisiaj p. Remigiusz Kozinski na I stronie GW - "[...] W imieniu
              ponad 3 tys. biegnacych mam do Was, Wiaruchna, gorac prosbe. Nie traktujcie
              maratonu jak osmej egipskiej plagi. Sprobujmy sie nim wspolnie cieszyc.
              Wyjdzcie tego dnia na spacer i podopingujcie biegczy. Wiara z Antoninka i
              Zielinca - Wy macie zawsze najtrudniej, trasa maratonu odcina Was od swiata.
              Przepraszam Was za to i zapraszam nad Malte. [...]"

              Wiec tym, ktorzy czuja, ze sport to sposob na zycie, lubia wysilek i emocje
              zapraszam do udzialu. Jezeli nie w biegu, to chociaz w dopingu.

              Mycha - spoko, przyjdziesz na Malte, gdy zobaczysz ten tlum, atmosfere to daje
              glowe, ze za rok bedziesz biegla. To wciaga :)

              pozdro

              remik
              nr startowy 1906
    • Gość: $tefan Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.client.comcast.net 08.10.04, 06:36
      Ja startuje w te niedziele w maratonie chicagoskim.
      W zeszlym roku skonczylem go w ktorejs tam setce. Mam nadzieje, ze w tym roku
      doczlapie szybciej.
      Startujemy o osmej rano i mamy do przebiegniecia troche ponad 26 mil. Czesc
      pewnie nie przebiegne - bede truchtal bo i lata nie te. Ale to wielka
      satysfakcja bedzie jak ukoncze a szlag po drodze mnie nie trafi.
      Codziennie biegalem wiec nie powinienem pasc. W tym roku namowilem jeszcze dwie
      osoby - pobiegniemy razem naszym niemlodzienczym tempem.
      Po maratonie pewnie tydzien bede dochodzil do siebie.
      Pozdrowienia dla maratonczykow poznanskich
      $tefan
      • Gość: remik Re: MARATOŃCZYCY zgłoście się ;-)) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 19:45
        Stefan na pewno dobiegniesz do mety i życzę Ci, abyś pokonał swój zeszłoroczny
        rekord, a po drodze nie złapał żadnej kontuzji.

        remik
    • Gość: kb Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 18:40
      aby Ci się udało zająć jak najlepsze miejsce. Podziwiam Cię za entuzjazm,
      którym zarażasz innych.Życzę, aby w Poznaniu była pogoda sprzyjająca
      maratończykom. Szkoda, że nie mieszkam w Poznaniu i nie będę mogła Was
      podziwiać. Poza tym nie te lata i zdrowie. Powodzenia.
      • Gość: remik Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 19:55
        dzieki dzieki dzieki !!

        poczulem sie bardzo milo. dzieki takim ludziom jak Ty chce się biec,
        rywalizować, walczyć. Ogromne znaczenie ma doping - niekiedy dużo większe niż
        lata, zdrowie, kondycja, dystans !! To właśnie dzięki Wam, wszystkim którzy
        tzymacie kciuki. Gdziekolwiek. W domu, w tramwaju czy na trasie biegu. Dystans
        staje sie coraz krótszy, czas płynie szybciej, a zmęczenie mija. To nie są
        puste słowa. To co dzieje się na trasie jest wręcz niemożliwe - całe rodziny
        przychodzą kibicować, machać rękoma, krzyczeć. Wzruszenie jest ogromne -
        zarówno w sercach kibiców jak i nas, biegaczy. Pamiętam w zeszłym roku, gdy do
        mety zostało zaledwie 7km czyli początek najgorszej męczarni - gdy wszystko już
        boli, pot spływa z czoła. Wystarczy jednak spojrzenie na widzów - dwie starsze
        kobieciny z parasolami (zimno, deszcz!!) zaciskają dłonie i krzyczą "dasz
        rade !! jeszcze tylko kilka kilometrów, nie poddawaj sie !!!". W tym momencie
        organizm dostaje niesamowitego powera, ból i zmęczenie schodzi momentalnie, a
        nogi zaczynają same biec. Podobnie, gdy wyprzedzi Cie zawodnik w podeszłym
        wieku - nierzadko trafiają się biegacze po 50-tce - aż trudno uwierzyć skąd
        czerpie tyle krzepy, siły i zdrowia ! Zatem proszę nie zasłaniajcie się
        wiekiem, kondycją, budżetem, możliwościami. Po prostu pobiegnijcie. Zostawcie
        tego dnia na starcie wszystkie swoje problemy, troski, smutki. Skoncentrujcie
        się... Potem już tylko będzie lepiej - wygrana, ogromna radość, wzruszenie,
        dyplomy i medale. Do zobaczenia na mecie!

        remik
        • Gość: kb Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 14:59
          Jak się udał bieg? Jaki miałeś czas? Jak się teraz czujesz? Odezwij się!Tak
          mocno trzymałam kciuki...
          • Gość: remik Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 10:55
            hej!!

            dzieki !! czulem, ze ktos trzyma za mnie kciuki - szczegolnie na ostatnich
            kilku kilometrach, kiedy nogi po prostu trzeba ciagnac za soba. i do tego
            bolesne kurcze miesni, ktorych nie mialem w zeszlym roku (prawdopodobnie zbyt
            zimno bylo teraz). czas 4:53:03, niestety zaraz po biegu ojciec mnie odwiozl do
            domu i padlem jak kawka. dreszcze, przeziebienie, goraczka, zmeczenie i
            potworne lamanie w kosciach. ale coz - taka jest cena za ukonczenie biegu i
            srebrny medal. na szczescie sciegna i miesnie juz trzeciego dnia byly gotowe do
            kolejnego startu, wszystko OK :)

            jeszcze raz dzieki. bylas na trasie?

            remik
            • Gość: mycha Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.icpnet.pl 15.10.04, 11:04
              Gratulacje i buziaki!!Kwiaty dostarczy goniec...;)))
            • Gość: kb Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:04
              Niestety, nie.Byłam ponad trzysta kilometrów od miejsca maratonu.Nawet nie
              miałam Was podziwiać.
              • Gość: kb Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:22
                ...nie miałam okazji Was podziwiać, poniważ nigdzie nie było na ten temat
                wiadomości nie mówiąc o transmisji. Szkoda.
            • Gość: azja z wrocka Re: Remik, jesteś Wielki! Trzymam kciuki, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 21:16
              ja byłam w poznaniu drugi raz. w zeszłym roku miałam koszmarny kryzys w okolicy 18 -23 km. dlatego troszke bałam się tego biegu, bo trasa jak pamiętam piękna ale niełatwa przez te swooje nierówności : górki, dołki. ale było cool. pogoda dla mnie bardzo dobra, nawet biorąc pod uwagę ten deszczyk co nas chwilowo ochłodził. w porównaniu z extremalnymi warunkami pogodowymi w łodzi w tym roku, było super. po twojej minie na zdjeciach na marathon photos wnoszę , że byłeś szczęśliwy dobiegając do mety. kuruj się i trzymaj.pozdr.azja ( 1796)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja