Taksówkarze próbują uciekać przed fiskusem

11.10.04, 22:05
Od pierwszego maja, jak wiadomo, Polska jest czlonkiem UE, a wiec zgadza sie
na pelna swobode gospodarcza WSZYSTKICH firm z calej Europy, NIEZALEZNIE od
tego gdzie sa zarejestrowane. W teorii wiec polski taksowkarz moze miec firme
zarejestrowana np. na Malcie albo w Estonii a Polska nie moze mu zabronic
prowadzenia dzialalnosci gospodarczej na swoim terenie.... Na ogol Unia dosyc
ostro wystepuje przeciwko wszelkiej masci lokalnym biurokratom a co do Polski
to wiadomo, ze tylko czeka by jej, Polsce, przylozyc w imieniu swoich nowych
obywateli.
Do dziela Panowie!!! Pamietajcie, ze macie w Europie prawa, ktorych zaden
polski Urzad Skarbowy nie jest wam w stanie odebrac.
    • Gość: werex Re: Taksówkarze próbują uciekać przed fiskusem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.10.04, 22:26
      Taksiarze to wyjątkowo oszukańcze gnoje!
    • Gość: anna Re: Taksówkarze próbują uciekać przed fiskusem IP: *.proxy.aol.com 12.10.04, 01:12
      Wszyscy musza placic podatki. Taksowkarze rowniez. Wystarczy karac za brak kasy
      fiskalnej i prace na tzw. lewo zabraniem koncesji oraz kara grzywny i to
      wysoko .Gwarantuje beda przestrzegac prawa.
      • Gość: $tefan Wszyscy nie musza placic! Adwokaci? IP: *.client.comcast.net 12.10.04, 15:31
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > Wszyscy musza placic podatki. Taksowkarze rowniez. Wystarczy karac za brak
        kasy
        >
        > fiskalnej i prace na tzw. lewo zabraniem koncesji oraz kara grzywny i to
        > wysoko .Gwarantuje beda przestrzegac prawa.
        To jest teoretiko!
        Gdy bylem ostatnio w Poznaniu - adwokat za konsultacje wzial 200 zl i wsunal do
        szuflady. Od jego asystentki nie dostalem zadnego pokwitowania lub paragonu z
        kasy fiskalnej.
        Wszyscy nie musza placic podatkow!
        $tefan
    • Gość: george Re: Taksówkarze próbują uciekać przed fiskusem IP: *.icpnet.pl 12.10.04, 18:08
      Przypuszczam, że taksówkarzom nie o podatki, a o ZUS chodziło. Z robieniem
      fiskusa w jajo to oni sobie świetnie radzą. Większość pasażerów jest w bazach
      danych firm taksówkowych. Dyspozytorka przyjmując zlecenie informuje taryfiarza,
      kogo będzie wieźć, często z góry można przewidzieć też dokąd. Gdy klient
      orientuje się w cenach i nie potrzebuje kwitka, należność za kurs ustalana jest
      umownie, zegra się nie włącza i jazda. Czyżby autor artykułu nie jeździł
      taksówkami i nie wiedział o tym, że zasada ta obowiązuje od chwili wprowadzenia
      w taryfach kas fiskalnych?
Pełna wersja