Po co ministerstwo SPORTU?

IP: 142.94.86.* 22.10.04, 23:54
Sejm chce utworzyc Ministerstwo Sportu.
Podkreśla uniwersalne wartości sportu, jego wpływ na rozwój fizyczny,
intelektualny i duchowy człowieka oraz
znaczenie dla promocji Polski.
Wzywa jednocześnie rząd i samorządy terytorialne do skutecznej
realizacji "Strategii rozwoju sportu w Polsce do 2012 roku."

A wiec nastepni biurokraci
beda uprawiali sport
siedzac w wygodnych fotelach i jezdzac luksusowymi autami.
To przeciez idiotyzm!

Mnie nie interesuje ilosc medali czy tytulow zdobytych nie zawsze uczciwie
(nielegalny doping, itp.).
Wszyscy Polacy powinni miec mozliwosc uprawiania ulubionej dyscypliny
sportowej, czy to na boiskach otwartych caly czas i dla wszystkich chetnych,
czy na kortach tenisowych dostepnych ZA DARMO, itp.
Nie trzeba nam gwiazdorow przewaznie zazywajacych nielegalnie srodki
dopingujace, zreszta niszczace ich zdrowie (to my pozniej placimy za ich
leczenie, czy rente inwalidzka).
Nie w tym rzecz, zeby byla nieliczna kadra a reszta grala role KIBOLI.

Wszyscy powinni uprawiac jakis sport (od chodu i biegow poczynajac).
Bedzie wowczas mniej brzuchatych facetow i pan z zadkami jak szafy.
    • Gość: Marek Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 23.10.04, 16:20
      W 100% racja. W Polsce potwornie brakuje kultury sportu. Tego czego w
      Stanach, Kanadzie jest pod dostatkiem.
      Sportu w szkole, dla wszystkich zainteresowanych, a co wiecej,
      rodzicow zaangazowanych w poczynania sportowe ich pociech. Brakuje sal
      gimnastycznych i boisk dla dzieci i mlodziezy, brakuje tez motywacji,
      bo inaczej gra sie dla siebie samego w pustej sali, niewazne czy to w
      rozgrywkach lokalnych, regionalnych czy krajowych, a inaczej gdy
      widownia az huczy od dopingu kolegow ze szkolnej lawy no i rodziny
      przede wszystkim.
      A jak sport sie upowszechni to i kadra bedzie duzo
      lepsza, bo bedzie w kim wybierac, beda tysiace potencjalnych pilkarzy
      dla selekcjonerow, a nie waska grupka, ktora przetrwala jakos klubowe
      "odsiewy" przy awansowaniu z mlodzikow do kadetow, dalej juniorow
      mlodszych, juniorow starszych i wreszcie seniorow (grono za kazdym
      razem zmniejsza sie o prawie polowe), przetrwala problemy
      zyciowe-finansowe, przetrwala kontuzje, wreszcie zmiany nastroju i
      checi do uprawiania sportu.

      Jesli tego sie nie zmieni, nie ma szans na to by kiedykolwiek w
      polskim sporcie sukcesy nie byly dzielem przypadku i indywidualnosci,
      i by mozna uzyskac powtarzalnosc dobrych wynikow.
    • Gość: Krzys Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 23.10.04, 17:56
      Ma Pan racje. Nie potrzeba nam rzeszy dodatkowych urzedasow tylko
      spoleczenstwa, ktore sie rusza.

      Choc przynam szczerze urazilo mnie nieco ostatnie zdanie o brzuchatych facetach
      i paniach z zadkami jak szafy. Moze ladniej bedzie : o panach z brzuszkami i
      paniach z duzymi pupami (?)

      A swoja droga - dlaczego kultury fizycznej i sportu nie podlaczyc pod
      Ministerstwo Zdrowia - to przeciez logiczne i tak juz, o ile dobrze pamietam,
      kiedys bylo.
      • Gość: Sprinter Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 23.10.04, 22:18
        W pelni sie z tym zgadzam
        kultura fizyczna i sport powinna podlegac

        Ministerstwu Zdrowia - wszak SPORT TO ZDROWIE !

        Czy kiedys tak juz bylo?

    • Gość: RAUBER Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 14:05
      Po to żeby można było podnieść podatki i zrobić 60% dla najlepiej zarabiających.

      Szanujące się szkoły i uczelnie, wypuszczające najlepszych absolwentów same
      powinny dbać o kondycje swoich uczniów, o sukcesy swoich drużyn sportowych.
      Wysportowany pracownik to zdrowszy i skuteczniejszy pracownik. Nie muszę dodawać
      że nauka powinna być w pewnej części płatna, a podatki wszelkiej maści grubo
      niższe. Tyle że to już temat do innego wątku.
      • Gość: $$portowiec Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 24.10.04, 16:07
        Do upowszechnianie sportu w szkolach nie trzeba od razu MINISTRA i do tego z
        cala jego liczna swita.
        Wystarczy kilku pomyslowych ludzi z wyobraznia.

        Sport nie uprawia sie po to zeby bic rekordy, zwlaszcza za wszelka cene.

        Chyba ze mowimy o
        $ P O R C I E.

        Mierza mnie natarczywe reklamy wszedzie towarzace "zlotym cielcom" .

        • Gość: Hal Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 24.10.04, 17:56
          Ministerstwo sportu jest rzeczywiscie zbedne.

          Aby spopularyzowac sport wszelkie urzadzenia oraz boiska powinny byc dostepne
          dla wszystkich chetnych, nie tylko czlonkow klubow, badz jedynie dla elity
          (kadry).

          Uzdolnieni w danej dziedzinie mlodzi ludzie powinni miec mozliwosc
          otrzymania "stypendiow czy tez dotacji".

          Wcale nie trzeba w ten worek bez dna ladowac pieniedzy nas wszystkich -
          podatnikow.

          .
          • Gość: Rodak Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 28.10.04, 18:30
            W Kanadzie mozna za darmo grac na boiskach w koszykowke oraz na kortach w
            tenisa. Obiekty te oczywiscie maja nawierzchnie asfaltowa pokryta specjana
            cienka warstwa plastiku, ktora jest bardzo twala i zupelnie nie wymaga
            konserwacji, takiej jak np. korty ziemne (z mielonej cegielki).
            Nie trzeba zatem placic za prace kortowym.
            Takie korty z nawierzchnia ceglana tez sa ale tylko w elitarnych klubach,
            ktorych jest niewiele w porownaniu z olbrzymia iloscia kortow miejskich czy tez
            szkolnych (rowniez dostepnych dla wszystkich).
            Czy naprawde nie mozna podobnie zrobic w Polsce?
      • Gość: Rodak Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 02.11.04, 21:21
        Nauka powinna byc BEZPLATNA!
        i to poczynajac od szkoly podstawowej a konczac na wyzszej!

        Koniecznosc placenia czesnego ogranicza bowiem mozliwosci ksztalcenia mlodziezy
        pochodzacej z ubogich rodzin.
        Zdolni mlodzi ludzie nie majac bogatych rodzicow musza isc do pracy, zamiast
        konkurowac z czesto duzo mniej uzdolniona mlodzieza pochodzaca z nadzianych
        forsa nowobogackich rodzin.
        • Gość: RAUBER Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 22:03
          Terefere. Nie jestem z zamożnej rodziny i na studia musiałem sobie sam zarobić,
          podobnie trzeba było zasilać kasę domową. Konkurować można o ile ma sie odrobinę
          dobrych chęci.

          Uczelnie nie powinny być darmowe. Student powinien sobie na to sam zarobić bo
          dopiero wtedy naprawdę szanuje nabywaną wiedzę i ma jednoczesne pokrycie z
          praktyką. Poza tym rynek pracy weryfikuje pracowników i osły (nie ważne czy z
          bogatych czy biednych rodzin) odpadają, ew. są przechowywani w firmie tatusia na
          jakimś niegroźnym dla firmy stanowisku.
          • Gość: YYY Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 22:11
            moje kondolencje
          • Gość: Rodak Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 02.11.04, 23:03
            Prace dostaje sie, przy tak duzym bezrobociu, podobnie jak kiedys mieso u
            rzeznika - "spod lady".
            Dzieci zamoznych, wplywowych rodzicow maja ja zalatwiona nawet zanim skoncza
            studia albo ... bez skonczenia (vide Kwasniewski Aleksander).
            Reszta czeka cierpliwie w kolejce, jak kiedys przed sklepem miesnym.
            • Gość: RAUBER Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 01:07
              Nie przesadzajmy, jak ktoś lubi handel to przedstawicieli handlowych pzryjmuje
              sie dość dużo. Jest gdzie sie zahaczyć.
              • Gość: Sceptyk Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 03.11.04, 04:46
                Jest sie gdzie zahaczyc?
                Ale za ile?
                • Gość: RAUBER Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:24
                  Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

                  > Jest sie gdzie zahaczyc?
                  > Ale za ile?


                  udam naiwnego...
                  pytasz o pensje jakie dostają przedstawciele handlowi?
                  nie wiem, ale logicznym jest to ze dostaną powiedzmy 1000 netto + % od sprzedaży...
                  • Gość: ? Re: Po co ministerstwo SPORTU? IP: 142.94.86.* 03.11.04, 22:54
                    I za takie pieniadze mozna utrzymac rodzine?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja