Gość: XXXXXXXXXX
IP: *.238.100.43.adsl.inetia.pl
29.10.04, 14:00
Mąż kupił kiedyś telefon,który okazał się kradziony ale przedtem go
sprzedał ,policja doszła jakimś sposobem do telefonu ,chyba po numerach jakie
wysyła aparat.To osoba ,która kupiła od nas ten telefon wiedząc o pochodzeniu
tego telefonu palneła prawdopodobnie bo się do tego nie przyznaje że mąż
kupił ten tel od "młodych" . A nasza mądra policja doniosła "młodym o całej
sprawie .Teraz mąż niedosyć że bedzie miał sprawę o paserstwo to do tego jest
szykanowany przez ów młodocianych, mszczą się wybijając mu szyby w firmie , w
której pracuje i itp.
Co robić by oni zaprzestali bo przecież mąż nie ponosi żadnej winy w tym
wszystkim on nawet słówka policji o nich nie pisnoł a teraz szefowa to tego
ma pretensje.
Boje się a mamy na utrzymaniu 2 dzieci w tym jedno 5 m-czne ja nie pracuję a
to wszystko może doprowadzic do jakiegoś nieszczęścia
Pomocy proszę o jakąś poradę