Dodaj do ulubionych

Rewitalizacja św. Marcina - czy sie udała?

09.08.21, 18:09
Mariusz Wiśniewski - (Vice prezydent Poznania - info dla niezorientowanych) z satysfakcję ogłasza na FB, że:
"Ożywienie ulicy Św.Marcin po I etapie inwestycji postępuje 👍 i pandemia akurat tego procesu nie zakłóciła zbyt mocno. Jeszcze w 2015 r. mieliśmy 18 pustych lokali użytkowych należących do Miasta, łącznie z oficynami, dziś tylko 5. Obecnie mamy zatem 57 lokali wynajętych przez ZKZL, w 2015 r. było ich 44. To dowodzi, że przyjazna przestrzeń publiczna🌳🚶‍♀️🚶‍♂️ przyciąga ludzi. "

Trudno kwestionować podawane przez niego dane. Pewnie są prawdziwe. Ale czy sam fakt zdobycia najemców jest dowodem na ożywienie ulicy?
Od czasu remontu rzadko tam bywam - zazwyczaj omijam tę ulicę ale czasem to nie jest możiwe. Moja subiektywna ocena jest taka, że mimo oddania tej ulicy do eksploatacji dawny ruch tam nie wrócił.
Nie wiem - może nie jestem dobrym obserwatorem? Moze to jednak wymaga więcej czasu? Ale św. Marcin wg mnie to tylko wspomnienie po dawnej świetności.
I nie sądzę by była to tylko kwestia zrealizowanego projektu (próba pogodzenia deptaka z ruchem samochodowym kompletnie się nie udała).
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • l.george.l Re: Rewitalizacja św. Marcina - czy sie udała? 09.08.21, 20:12
      O to bym Cię nie podejrzewał, że zatęsknisz za ul. Armii Czerwonej. Bo właśnie z tą nazwą może kojarzyć się świetność traktu, którego dzisiejsza nazwa, choć historyczna, to przypomina niestety dawnych właścicieli tych terenów. Spróbuj dotrzeć do zdjęć z lat 60 ubiegłego wieku. Śmiem twierdzić, że główna ulica Poznania wyglądała wtedy światowo. Neony i wystawy sklepowe naprawdę robiły wrażenie. Szczególnie Twojej uwadze polecam fotografie nocne z grudnia. Uważam, że za Gomółki iluminacje z okazji zimowego przesilenia, nawet za komuny zwanego Bożym Narodzeniem, rozmachem i blaskiem przewyższały tę bida, nędza ledwie tlące się świecidełka dziś bez składu i ładu wieszane na rachitycznych drzewkach. Potem nastąpił upadek ulicy. Popsutych neonów nikt już nie naprawiał, handel zamierał o 18, gastronomia chwilę później. Pewne ożywienie nastąpiło pod koniec lat 90., kiedy ulicę opanowali łóżkowi przedsiębiorcy. Zapachniało mydełkiem Fa i słodyczami. Potem ulicę przemianowano, i jak widać, święty patron przynosi jej pecha.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka