Czy prawdą jest, że polacy wolą.........

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 21:23
......pracować za granicą niż w kraju?
    • Gość: canemuto ja wole... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.04.02, 21:45
      ...ale tylko sezonowo, tzn. tak jak zrobie to juz niedlugo:))) prosta
      matematyka - na tyle, ile w usa zarobie przez 4 miesiace na czysto (czyli po
      odjeciu jedzenia, mieszkania i dojazdu) tutaj musialbym, przy mojej obecnej
      pracy weekendowej (studia) z niezla polska stawka (8,4 zeta na reke) pracowac
      przez 4,5 ROKU!!! i to nie wydajac ani zlotowki... smutne, nawet bardzo -
      wolalbym nie wyjezdzac za granice w celach zarobkowych bo absolutnie mnie tam
      nie ciagnie, szczegolnie do usa:(((

      mysle, ze spokojnie po powrocie rozkrece tutaj planowany biznes (tzn. maly,
      spokojny klub na poziomie - nie zadna tam techno mlocka przy cpansku) i bedzie
      gut. za granice jak najbardziej - NA WAKACJE:))) pozdro.
      • cesar01 ja tez wole 26.04.02, 21:58

        generalnie duzo ludzi, ktorzy koncza teraz studia, nerwowo rozglada sie za
        praca zagranica. tutaj polski rzad przychodzi z pomoca i funduje okresy
        przejsciowe by uchronic polska ziemie przed lezeniem odlogiem. tak, czy inaczej
        wyjazd mlodych ludzi zagranice to czysty zysk dla naszego kraju, mimo ze nie to
        sa proste sprawy. na zachodzie mozna sie wiele rzeczy nauczyc i w przyszlosci
        swoje umiejetnosci i pieniadze na polskim gruncie spozytkowac.
      • Gość: XXL Re: ja wole... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 26.04.02, 22:21
        Gość portalu: canemuto napisał(a):

        > ...ale tylko sezonowo, tzn. tak jak zrobie to juz niedlugo:))) prosta
        > matematyka - na tyle, ile w usa zarobie przez 4 miesiace na czysto (czyli po
        > odjeciu jedzenia, mieszkania i dojazdu) tutaj musialbym, przy mojej obecnej
        > pracy weekendowej (studia) z niezla polska stawka (8,4 zeta na reke) pracowac
        > przez 4,5 ROKU!!! i to nie wydajac ani zlotowki...

        Dziwne, to byś musiał tam zarabiać 6.000 - 7.000 USD na miesiąc !!
        O takiej pensji na rękę to marzy większość Amerykanów.

        • Gość: canemuto oj xxl:) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.04.02, 01:01
          chyba nie mozesz mi zapomniec tego arcybiskupa... ;)))
          przeczytaj uwaznie moj post - we fragmencie, ktory cytujesz pisze, iz moja
          praca jest weekendowa = ok. 600 zl na miesiac. czyli w ciagu roku zarabiam
          7200 PLN. w ciagu 4 lat 28000 PLN. w stanach kumpel wyciagal SPOKOJNIE (2
          etaty w niezlych pracach) 2500$/miesiac na czysto czyli po 4 ma 10000$,
          powiedzmy minus koszty biletu i oplat (okolo 2500$). zostaje 7500$ = 30000
          PLN. wiem, ze to inne proporcje, ale w polsce raczej trudno zarobic tyle w
          wakacje, nie uwazasz? pozdrawiam:)

          PS w stanach mozna zarobic lepiej za prace sezonowa (lepiej niz w w/w
          przykladzie), w poznaniu nikt chyba nie da mi wiecej niz 8,4 PLN za godzine
          pracy (jako niewykwalifikowanemu studentowi)?
          • Gość: anka9009 Re: oj xxl:) IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 22:18
            nie wiem czy wolą
            ja nigdy nie pracowalam za granicą
            jak popracuje to sie moze wypowiem
          • Gość: XXL Re: oj xxl:) IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 29.04.02, 11:58
            Gość portalu: canemuto napisał(a):

            > chyba nie mozesz mi zapomniec tego arcybiskupa... ;)))
            > przeczytaj uwaznie moj post - we fragmencie, ktory cytujesz pisze, iz moja
            > praca jest weekendowa = ok. 600 zl na miesiac. czyli w ciagu roku zarabiam
            > 7200 PLN. w ciagu 4 lat 28000 PLN. w stanach kumpel wyciagal SPOKOJNIE (2
            > etaty w niezlych pracach) 2500$/miesiac na czysto czyli po 4 ma 10000$,
            > powiedzmy minus koszty biletu i oplat (okolo 2500$). zostaje 7500$ = 30000
            > PLN. wiem, ze to inne proporcje, ale w polsce raczej trudno zarobic tyle w
            > wakacje, nie uwazasz? pozdrawiam:)
            >
            > PS w stanach mozna zarobic lepiej za prace sezonowa (lepiej niz w w/w
            > przykladzie), w poznaniu nikt chyba nie da mi wiecej niz 8,4 PLN za godzine
            > pracy (jako niewykwalifikowanemu studentowi)?

            Ech, ja to liczyłem normalnie tzn. 8,4 PLN x 180 godziny/na miesiąc
            bo tyle wynosi norma na pracownika na pełnym etacie.

            Wdzisz, bo to się inaczej liczy jak jesteś drywczo, na czarno,
            a inaczej jak musisz tam ŻYĆ i pracować.
            A musisz wtedy inaczej koszty liczyć : ubezpieczenie, składkę
            emerytalną, normalne mieszkanie (a nie kątem u kogoś), samochód
            (bo komunikacji brak), jakąś rozrywkę, kulturę, jakiś kredyt
            na zakup niezbędnych do życia rzeczy. A jak jesteś jeszcze z rodziną
            to ci pieniądze się jeszcze szybciej rozejdą.
            I z takiej perspektywy to te kokosy zagraniczne trochę inaczej
            wyglądają. Na pewno zarabie się lepiej, ale jest też wiele
            innych minusów, które zwłaszcza przy długim pobycie są
            równie dokuczliwe jak w Polsce .
            I mówię to z własnego doświadczenia.

            PS.
            O jakim biskupie mówisz ??
            Ach, ja to już dawno zapomniałem :-))))))
Pełna wersja