Dodaj do ulubionych

Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet?

23.10.22, 18:28
Jakieś małe, tchórzliwe ch***, incele, zwyrole, mizoginii pobazgrały tablice z nazwą Alei Praw Kobiet. Debile jedne, nazwa nawiązuje do uzyskania przez kobiety praw wyborczych w 1918 roku. Jakbyście uczyli się czegoś więcej poza klepaniem paciorków, to może byście nie robili z siebie durni. Domyślam się, że jak mały nie staje na wysokości zadania, to samo słowo KOBIETA wprawia w depresję. Zwalcie sobie z kolegami, to Wam ulży.
Obserwuj wątek
    • kiks4 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 23.10.22, 19:00
      Przyznaję bez bicia, że mnie też wkurzyła ta nazwa. Gdy pierwszy raz zobaczyłem tablicę z nazwą nie skojarzyłem, o co tu chodzi. Jakich jeszcze praw się domagają kobiety? Że to tak samo głupie, jak feminatywy w TOK FM. Różne gościnie, ministerki i temu podobne dziwolągi, w dodatku wynikające z jakiejś pokrętnej logiki.
      Rozumiem, że feministki domagają się pełnego zrównania kobiet i mężczyzn.
      Ale wprowadzanie na siłę feminatywów dobitnie akcentuję różnice między tymi dwoma światami, nie zrównanie.
      Co innego jest premier, co innego premierka. Gdyby to było to samo to byłby nadal pan premier i pani premier.
      I to samo z tą nieszczęsną nazwą ulicy. Gdyby była to nazwa: ulica praw wyborczych kobiet- byłoby OK! Ale w obecnej postaci budzi sprzeciw.
      Ale żeby nie było- ja niczego nie mazałem...
      • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 23.10.22, 19:17
        kiks4 napisał:

        > Przyznaję bez bicia, że mnie też wkurzyła ta nazwa. Gdy pierwszy raz zobaczyłem
        > tablicę z nazwą nie skojarzyłem, o co tu chodzi. Jakich jeszcze praw się domag
        > ają kobiety? Że to tak samo głupie, jak feminatywy w TOK FM. Różne gościnie, mi
        > nisterki i temu podobne dziwolągi, w dodatku wynikające z jakiejś pokrętnej log
        > iki.

        Kiedyś wyśmiewano tak określenie "studentka". Sztucznie wprowadzane gdy kobiety wywalczyły sobie prawo do studiowania na uczelniach wyższych. To sztuczne słowo wielu raziło.

        S.
      • l.george.l Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 24.10.22, 22:50
        Kiksie, Ty mądry facet, ale tym razem wyłazi z Ciebie dziaders. Jeśli jakiś feminatyw nas razi albo jeszcze nie pojawił się w obiegu, to tylko dlatego, że język nie nadąża za przemianami społecznymi. Jak widać, sto lat od upodmotowienia Polek to mało, żeby określone formy się przyjęły i nie wywoływały drwin. Proponuję posłuchać naszych bardziej ucywilizowanych sąsiadów za zachodnią granicą. Oni nie mają z tym problemów.
        • kiks4 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 31.10.22, 11:25
          George! Mnie nie tyle razi forma feminatywów co razi mnie sens ich wprowadzania do języka. Co feminiści i feministki chcą w ten sposób pokazać światu? Że mężczyzna marynarz jest inny niż kobieta- marynarka? Że gość - to zupełnie coś innego niż gościna ( gościni)? A przecież - o ile mogę zrozumieć postulaty feministek- im chodzi, że nie ma różnic między marynarzem i marynarką. A skoro nie ma różnic - to po co różnicować te byty w warstwie językowej???
          Jedyne wytłumaczenie- kobiety jednak inaczej myślą, mają własna logikę.
          a tak przy okazji: Dlaczego ciągle nie są zrównane prawa kobiet i mężczyzn??? Mężczyźni nabywają praw emerytalnych w 65 roku życia a kobiety w 60-tym. To skandal taka nierówność wobec prawa.
          • kiks4 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 03.11.22, 10:01
            Przyczynek do dyskusji o równości praw kobiet i mężczyzn
            • renepoznan Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 03.11.22, 18:17
              Bo ty Kiksie jest pewne nieporozumienie. Jeśli to 8 kobiet to dziwne. Ale jeśli to 8 feministek to dla równowagi musi być 1 facet ale podejrzanej tozsamosci.
              ;)
          • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 03.11.22, 21:56
            kiks4 napisał:

            > George! Mnie nie tyle razi forma feminatywów co razi mnie sens ich wprowadzan
            > ia do języka. Co feminiści i feministki chcą w ten sposób pokazać światu? Że mę
            > żczyzna marynarz jest inny niż kobieta- marynarka? Że gość - to zupełnie coś in
            > nego niż gościna ( gościni)? A przecież - o ile mogę zrozumieć postulaty femini
            > stek- im chodzi, że nie ma różnic między marynarzem i marynarką. A skoro nie ma
            > różnic - to po co różnicować te byty w warstwie językowej???

            No właśnie. Po co stworzono językowego potworka "studentka"? Czy mężczyzna student jest inny niż kobieta studentka? Czy student to ktoś zupełnie inny niż studentka? A przecież - o ile mogę zrozumieć postulaty feministek - im chodzi, że nie ma różnic między studentem i studentką. A skoro nie ma różnic - to po co różnicować te byty w warstwie językowej???

            S.
            • kiks4 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 04.11.22, 16:16
              Masz rację Snajper! Język powinien reagować na wszelkie subtelne nawet zjawiska. Na przykład domy po prawej stronie ulicy są niby takie same jak po lewej ale inaczej są przez słońce oświetlane więc powinno to znaleźć odzwierciedlenie w ich nazwie. Na przykład domy lewony i domy prawony. Żeby od razu było wiadomo o czym mówimy np. podczas wynajmowania mieszkania, bez dodatkowego uściślania.
              Oczywiście to przykład, że gdzieś są granice absurdu. Z tymi przykładowymi domami i feminatywami te granice już przekroczono.
              Tyle lat funkcjonowała pani premier z panią minister- i kumu to wadziuło- jak mówimy w Poznaniu
              • renepoznan Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 05.11.22, 11:49
                Ktoś kiedyś powiedział, że rewoltę należy rozpocząć od języka. Należy pozbawić ludzi oparcia nie tylko w tradycyjnych wartościach ale też i od znaczeń i pojęć. Stąd te potworki językowe w czasie rewolucji francuskiej a potem bolszewickiej.
                Jeśli chcesz wychować plemię niewolników to odetnij je od tradycji. Stąd te wszystkie gościnie, ministerki, premierki itp.
                Pytasz - komu to wadziło? Właśnie tym miałkim umysłom, które poza przewróceniem tradycyjnych wartości niczego nie zbudują.
                Zauważ, kto się tymi potworkami językowymi posługuje? Zazwyczaj ludzie, którzy niewiele sobą reprezentują. Kobiety prawdziwego sukcesu tego nie potrzebują.
                • qwardian Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 05.11.22, 12:38
                  Najbardziej mnie razi wprowadzanie rusycyzmów rodzaju "w Ukrainie", kiedy całe życie posługiwano się tradycyjnym "na Ukrainie".
                  • kiks4 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 05.11.22, 16:47
                    Nie jestem językoznawcą ale tak zwyczajnie, na chłopski rozum nie uważam "w Ukrainie" za rusycyzm. Jest to raczej archaizm wskazujący, że te ziemie były niegdyś nasze. Mówimy " w Tulcach" bo Tulce to miejscowość nie należąca do Poznania. Ale mówimy " na Starołęce" bo Starołęka to dziś dzielnica naszego miasta.
                    Gdyby zwrot "w Ukrainie" miał być rusycyzmem to i rusycyzmem powinien być zwrot "w Niemczech".
                    Z tego samego powodu mówiliśmy do niedawna "na Litwie" czy "na Łotwie".
                    Nie wiem tylko, dlaczego funkcjonuje "na Węgrzech" choć te polskie nie były. Może z racji bliskości wynikającej z historii. Mieliśmy za króla Ludwika czy jego córkę Jadwigę. No i lubiliśmy popijać węgrzyna...
                    Gdzieś czytałem, że Węgrzy specjalnie dla handlu z Polską opracowali inną technologię wytwarzania wina.
                    Z uwagi na dość długi transport do polskiego odbiorcy, do beczek wlewano wino młode, które dojrzewało w drodze. A dla naszym szlachciurów smak pewnie nie był najważniejszy, jeno procenty...
                    • qwardian Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 06.11.22, 08:47
                      Jako Prusak mogę tylko się odnosić do rusycyzmu "w Prusach", a przecież byliśmy kiedyś poddanymi króla polskiego i strasznie bolał nas ten przyimek. Z tego powodu zjednoczyliśmy Niemce, żeby zbuntować się przeciw rusycyzmowi..
                      • renepoznan Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 06.11.22, 11:15
                        Czyli, Twoim zdaniem, mówiąc "w Polsce" używany rusycyzmu?

                        Która forma jest poprawna: w Ukrainie czy na Ukrainie? Jeśli w Ukrainie, to kiedy wprowadzono zmianę?

                        Poprawne są dwa typy konstrukcji: (jestem) na Ukrainie oraz (jadę) na Ukrainę, a także (jestem) w Ukrainie oraz (jadę) do Ukrainy. Przyimek na jest zwyczajowo stosowany z nazwami obszarów, które stanowiły wraz z Polską jeden organizm państwowy (por. na Węgrzech, na Słowacji, na Litwie, na Białorusi itd.). Wyrażenie na Ukrainie jest pozostałością po dawnych czasach i jest ugruntowane w tradycji językowej. Przyimki w i do łączą się z nazwami państw, samodzielnych obszarów (por. w Czechach, do Polski, w Wielkiej Brytanii, do Belgii itd.). Wyrażenia: w Ukrainie, do Ukrainy są więc zgodne z systemem językowym, zresztą były używane też dawniej (w XVII w. i później).

                        Ostatnio Polacy (a także mieszkający w Polsce Ukraińcy) coraz częściej łączą nazwę Ukraina z przyimkami do i w, co wynika między innymi z chęci zaznaczenia podmiotowości państwa ukraińskiego. Zmiany takie następują samoistnie, nikt (ani żadna instytucja) ich nie „zatwierdza”. W ostatnich latach wypowiadała się w tej sprawie Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN – odpowiednie opinie można znaleźć na jej stronie internetowej.
                        Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
                        • qwardian Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 06.11.22, 18:24
                          renepoznan napisał:

                          > Ostatnio Polacy (a także mieszkający w Polsce Ukraińcy) coraz częściej łączą na
                          > zwę Ukraina z przyimkami do i w, co wynika między innymi z chęci zaznaczenia po
                          > dmiotowości państwa ukraińskiego.


                          Ten argument mnie niepokoi, bo już słyszałem kiedy w audycji poprawiano mówiących na wersję "podmiotową". Niemcy jakoś nie protestują, że używamy wobec nich formy lekceważącej ich zdolność posługiwania się językiem polskim, ale wiem, że ta sprawa kiedyś wypłynie, bo opiera się na podobnej konstrukcji.
                  • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 07.11.22, 02:36
                    qwardian napisał:

                    > Najbardziej mnie razi wprowadzanie rusycyzmów rodzaju "w Ukrainie", kiedy całe
                    > życie posługiwano się tradycyjnym "na Ukrainie".

                    Ale rusycyzm "w Polsce" ci nie wadzi?

                    S.
                    • qwardian Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 07.11.22, 17:35
                      Nie przeszkadzało mi kiedy starzy Ślązacy posługiwali się tradycyjnym słownictwem z przyimkami "in", "nach", "zum", bo się w nim wychowali jak wielu lokalnych mieszkańców Posen w pruskich szkołach. Media są zbyt trywialne, żeby dać się przez nie rusyfikować.
                • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 07.11.22, 02:34
                  renepoznan napisał:

                  > Ktoś kiedyś powiedział, że rewoltę należy rozpocząć od języka. Należy pozbawić
                  > ludzi oparcia nie tylko w tradycyjnych wartościach ale też i od znaczeń i poję
                  > ć. Stąd te potworki językowe w czasie rewolucji francuskiej a potem bolszewicki
                  > ej.

                  Ta "rewolucja" trwa cały czas, bo język cały czas się zmienia. Nie wiem czy zauważyłeś, ale już nie używamy słów białogłowa, waćpan, waszmość, kutas ( w znaczeniu wisior).. Tak, tak, to zapewne rewolucjoniści zabronili używać tych słów.

                  > Jeśli chcesz wychować plemię niewolników to odetnij je od tradycji. Stąd te wsz
                  > ystkie gościnie, ministerki, premierki itp.

                  Ty niewolniku, dlaczego nie mówisz na kobiety - białogłowy? Odcinasz nas od tradycji!

                  > Pytasz - komu to wadziło? Właśnie tym miałkim umysłom, które poza przewróceniem
                  > tradycyjnych wartości niczego nie zbudują.
                  > Zauważ, kto się tymi potworkami językowymi posługuje? Zazwyczaj ludzie, którzy
                  > niewiele sobą reprezentują. Kobiety prawdziwego sukcesu tego nie potrzebują.

                  No to wszystko jasne. Nie mówisz "białogłowy" tylko używasz rewolucyjnego wyrazu "kobieta" - bo niewiele sobą reprezentujesz i masz miałki umysł.

                  S.
                  • renepoznan Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 07.11.22, 14:05

                    Jak zwykle, wbrew swemu pseudonimowi, spudłowałeś. Co innego naturalna ewolucja języka a co innego narzucanie zmian "odgórnie". Ale jako reprezentant narzucających nie będziesz chciał widzieć różnicy.
                    • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 07.11.22, 18:01
                      renepoznan napisał:

                      > Jak zwykle, wbrew swemu pseudonimowi, spudłowałeś. Co innego naturalna ewolucja
                      > języka a co innego narzucanie zmian "odgórnie". Ale jako reprezentant narzuca
                      > jących nie będziesz chciał widzieć różnicy.

                      Ktoś ci coś narzuca? Ktoś daje ci wybór między stosem i posługiwaniem się feminatywami? Możeesz sobie mówić na Ukrainie, pani student, pani lekarz czy pani nauczyciel. Możesz mówić na Ukrainie czy poszłem.

                      Protestujesz przeciwko naturalnej ewolucji języka, tak jak wcześniej protestowali inni przeciwko używaniu słowa "studentka" czy też innych słów.

                      S.
                      • kiks4 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 11.11.22, 20:05
                        Masz Snajperze 100% racji. Tylko widzę pewien brak konsekwencji. Bo skoro wprowadzamy feminatyw "ministerka" i w ten sposób odróżniamy od np. ministrowej, która jest żoną ministra, to konsekwentnie męża ministerki powinniśmy tytułować " pan ministerkowy". A męża ministra - " pan ministrowy". Nie wiem tylko , jak tytułować zonę ministerki?
                        Ale gdyby przyjąć, że kobieta minister- to ministra, więc jej mąż powinien być tytułowany " pan ministrowy". I to wprowadzałoby dwuznaczność, bo ministrowy odnosiłoby się zarówno do męża ministry jak i męża ministra.
                        Jest nad czym myśleć...
                        • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 12.11.22, 00:06
                          kiks4 napisał:

                          > Masz Snajperze 100% racji. Tylko widzę pewien brak konsekwencji. Bo skoro wprow
                          > adzamy feminatyw "ministerka"...

                          Kto wprowadza? Zmian w języku nikt nie wprowadza, same się wprowadzają. My jedynie możemy je stosować lub nie. Po pewnym czasie, jeśli są utrwalone i używane, słowniki je uwzględniają. Ktoś wprowadził wyraz "studentka"? Ktoś wprowadził frazę "w Ukrainie"?

                          S.
              • snajper55 Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 07.11.22, 02:29
                kiks4 napisał:

                > Masz rację Snajper! Język powinien reagować na wszelkie subtelne nawet zjawiska

                Nie chodzi o to, że język powinien reagować, tylko o to, że język cały czas się zmienia. Kiedyś słowo "studentka" raziło swoją nowością niektórych i oni protestowali przeciwko temu słowu, dziś inne słowa rażą niektórych swoją nowością.

                > Oczywiście to przykład, że gdzieś są granice absurdu. Z tymi przykładowymi doma
                > mi i feminatywami te granice już przekroczono.

                Według ciebie przekroczono, tak samo ileś lat temu twierdzili tak ci, których denerwowało słowo "studentka".

                > Tyle lat funkcjonowała pani premier z panią minister- i kumu to wadziuło- jak m
                > ówimy w Poznaniu

                Komuś widocznie wadzi, skoro mówi inaczej.

                S.
            • qwardian Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 04.11.22, 18:50
              snajper55 napisał:

              > No właśnie. Po co stworzono językowego potworka "studentka"?


              Może dlatego, że studiowała uzupełniając swoje kwalifikacje w tkaniu..
      • renepoznan Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 25.10.22, 07:35
        Mnie najbardziej ubawiła "marynarka". ;)
        • smurfmadrala Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 29.10.22, 03:32
          A może Aleja 8 gwiazdek uzdrowi, pogodzi? Babcia Kasia poświęci nowa nazwę.
          • smurfmadrala Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 31.10.22, 08:38
            Stajemy się Tutsi i Huti.
            • l.george.l Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 06.11.22, 18:37
              W Rwandzie też mieli teleewangelistę z gatunku Rydzyka. Jednym słowem klasyka.
    • albwu Re: Komu przeszkadza Aleja Praw Kobiet? 05.12.22, 21:43
      Jeszcze nie tak dawno (10-20 lat) wiele słów, ktore były uważane za wulgarne (i nie były publicznie uzywane) to obecnie są używane powszechnie w mediach, w dyskusjach, w pismach. Widać, że ich znaczenie jako wulgarne już zaniknęło i są to "zwykle" słowa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka