Gość: eska38
IP: *.238.102.218.adsl.inetia.pl
02.12.04, 03:40
Nie wiem jak wyrazić bezbrzeżną rozpacz, jeżdżę na rowerze wszędzie i zawsze,
w szpilkach i mini jak trzeba do pracy i w trampkach jak chcę uciec przed
paskudnym czasami życiem... Jak mogę być taka stara i nadal taka głupia!!!
Zostawiłam go na trzy minuty przed sklepem a potem dwie godziny pod nim
beczałam!! Błagam niech ten rower do mnie przyjedzie z powrotem.. Była w nim
teczka z nikomu niepotrzebnymi dokumentami. ona już naprawdę nikomu się nie
przyda a dla mnie ma duże znaczenie. Nakleiłam na sklepie kartkę że odkupię
ten rower to się dowiedziałam że MNIE wsadzą do kryminału za PASERSTWO.
Pocieszcie mnie proszę proszę spać nie sposób papapa