Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo

IP: *.eps.bertelsmann.de 10.05.02, 09:57
Kochac Ojczyzne i walczyc w jej obronie to jedno, ale nie mozna przy tym lamac
etyki lekarskiej. Gdyby dr. Witaszek walczyl z karabinem, albo gdyby nie byl
lekarzem i wymyslal trucizny to jego bohaterstwo bylo by nie do püodwazenia.
Jednak to ze swaja wiedze medyczna (ktora miala ratowac zycie) uzywal do tego
by zabijac budzi pewne watpliwoci. Lekarz powinien byc lekarzem zawsze a nie
tylko dla przyjaciol

Arek M.
    • Gość: Dzidka Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: *.datastar.pl 10.05.02, 10:55
      > Kochac Ojczyzne i walczyc w jej obronie to jedno, ale nie mozna przy tym lamac
      > etyki lekarskiej. Gdyby dr. Witaszek walczyl z karabinem, albo gdyby nie byl
      > lekarzem i wymyslal trucizny to jego bohaterstwo bylo by nie do püodwazenia.
      > Jednak to ze swaja wiedze medyczna (ktora miala ratowac zycie) uzywal do tego
      > by zabijac budzi pewne watpliwoci.

      Dr Witaszek (dziadek mojej koleżanki zresztą) walczył z okupantem taką bronią, jaką umiał. Pamiętaj, co
      robili Niemcy z poznaniakami w czasie wojny. "Jak Kuba Bogu..." Uważam, że działalność całej
      organizacji Doktora nadaje się na scenariusz świetnego filmu sensacyjnego. A przy okazji, gdzie można
      poczytac ten reportaż? N/t Doktora wiem z innych źródeł, ale chętnie poczytam jeszcze...
      • Gość: 4mami Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: BRUSSELSNT* / 195.95.19.* 10.05.02, 11:45
        ja chodzilem do podstawowki imienia Witaszka
        a propo bohaterstwa to ojciec kolegi mojego dziadka, gdy przyszlo po niego
        gestapo do miejsca pracy, wiedzac ze moze nie przetrzymac przesluchan, wskoczyl
        do kotla z gotujaca sie smola
        wydaje mi sie, ze walka z NAJEZDZCA to nie miejsce na etyke, to walka o
        przetrwanie, w obronie tradycji, wlasnych wartosci i Ojczyzny
        nazwij ich jeszcze terrorystami bo wysadzali pociagi, gazowali niemieckie kina
        i wykonywali wyroki na konfidentach
        • Gość: Dzidka OT - do 4mami IP: *.datastar.pl 10.05.02, 11:58
          B., przepraszam że nie odpisuję na maila. Postaram się zrobić to dzisiaj. :-)
        • Gość: Arek M. Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: *.eps.bertelsmann.de 14.05.02, 12:11
          Gość portalu: 4mami napisał(a):

          > ja chodzilem do podstawowki imienia Witaszka

          Ja tez chodzilem do 9 i po 7 latach mialem dosc akademi ku jego czci

          > a propo bohaterstwa to ojciec kolegi mojego dziadka, gdy przyszlo po niego
          > gestapo do miejsca pracy, wiedzac ze moze nie przetrzymac przesluchan, wskoczyl
          >
          > do kotla z gotujaca sie smola
          > wydaje mi sie, ze walka z NAJEZDZCA to nie miejsce na etyke, to walka o

          Jezeli nie ma miejsca na etyke po po co o cos walczyc.

          > przetrwanie, w obronie tradycji, wlasnych wartosci i Ojczyzny

          Po co tradycje, wartosci i Ojczyzna bez etyki (czyli prawa moralnego)

          > nazwij ich jeszcze terrorystami bo wysadzali pociagi, gazowali niemieckie kina
          > i wykonywali wyroki na konfidentach

          Nie nie zrozumielismy sie. Gdyby Witaszek wysadzal pociagi i gazowal niemieckie
          kina to OK, ale niech nie uzywa do tego swojej wiedzy medycznej. Ja nie mowie ze
          lekarz nie ma prawa walczyc wogole, ale ze szczegolnie lekarz powinien zastosowac
          sie nad forma walki.

          Arek M

          • Gość: Dzidka Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: *.datastar.pl 14.05.02, 12:24

            > Nie nie zrozumielismy sie. Gdyby Witaszek wysadzal pociagi i gazowal niemieckie
            > kina to OK, ale niech nie uzywa do tego swojej wiedzy medycznej.

            Dlaczego? A okupant nie używał wiedzy medycznej, np. w obozach? A z drugiej strony, ci którzy gazowali
            niemieckie kina, opierali się na wiedzy chemicznej naukowców. I co? To nie etyka zawodowa?

          • Gość: 4mami do Arek M. IP: BRUSSELSNT* / 195.95.19.* 14.05.02, 13:06
            Gość portalu: Arek M. napisał(a):

            > > Ja tez chodzilem do 9 i po 7 latach mialem dosc akademi ku jego czci
            a co ma wspolnego akademia z historia walki i patriotyzmem czlowieka, ktory byl
            gotow zginac za wlasna Ojczyzne, czy 1 listopada chodzac na groby tez mowisz
            rodzicom, ze masz juz dosc czczenia zmarlych ze swej rodziny???
            > > Jezeli nie ma miejsca na etyke po po co o cos walczyc.
            ETYKA???
            co ma wspolnego etyka z przemoca, czy mozna stosowac przemoc etycznie???
            po co o cos walczyc??? o wolnosc dla siebie i swoich dzieci, o mozliwosc zycia
            tak jak sie chce, we wlasnym kraju jako Polak
            > Nie nie zrozumielismy sie. Gdyby Witaszek wysadzal pociagi i gazowal niemieckie
            >
            > kina to OK, ale niech nie uzywa do tego swojej wiedzy medycznej. Ja nie mowie
            > ze
            > lekarz nie ma prawa walczyc wogole, ale ze szczegolnie lekarz powinien zastosow
            > ac
            > sie nad forma walki.
            a konstruktorzy broni, czy oni tez byli zli??? przeciez tworzyli cos co
            odbieeralo zycie, kazdy walczyl jak umial, w Wielkopolsce nie bylo warunkow do
            tworzenia typowej lesnej partyzantki, ale istniala prezna organizacja podziemna,
            czy uwazasz, ze Witaszek byl zlym czlowiekiem, byl bohaterem robil cos na co w
            tamtych czasach zdobylo sie wielu-poswiecil zycie dla Ojczyzny, podejrzewam ze w
            dzisiejszych czasach niewiele osob by bylo na to stac
            czy lekarz wojskowy, walczacy z kolegami i strzelajacy do wroga jest nieetyczny
            bo odbiera zycie???
            a moze nieetyczni sa alianci, ktorzy z takim zaangazowaniem korzystali z wynikow
            badan, przeprowadzanych w obozach koncentracyjnych, czy powiesz ze oni sa zli???

            wracajac jeszcze do SP nr 9, powinienes byc dumny ze nosi imie prawdziwego
            przykladu i bohatera, a nie kolejnego widzimiesie osob o tym decydujacych...
      • redakcja Gdzie można przeczytać 10.05.02, 12:26
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):
        > A przy okazji, gdzie można poczytac ten reportaż? N/t Doktora wiem z innych
        > źródeł, ale chętnie poczytam jeszcze...

        tutaj
        polecamy
        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=828003&dzial=pop010104
        • Gość: Dzidka Re: Gdzie można przeczytać IP: *.datastar.pl 10.05.02, 12:30
          Wstrząsające. Dziękuję za informację.
    • Gość: bluk Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 13:53
      Gość portalu: Arek M napisał(a):

      > Kochac Ojczyzne i walczyc w jej obronie to jedno, ale nie mozna przy tym lamac
      > etyki lekarskiej. Gdyby dr. Witaszek walczyl z karabinem, albo gdyby nie byl
      > lekarzem i wymyslal trucizny to jego bohaterstwo bylo by nie do püodwazenia.
      > Jednak to ze swaja wiedze medyczna (ktora miala ratowac zycie) uzywal do tego
      > by zabijac budzi pewne watpliwoci. Lekarz powinien byc lekarzem zawsze a nie
      > tylko dla przyjaciol
      >
      > Arek M.

      Niemcy sa twoim pracodawca wiec piszesz pod nich.
      • Gość: Dzidka Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: *.datastar.pl 14.05.02, 13:58
        > Niemcy sa twoim pracodawca wiec piszesz pod nich.

        Panowie!! Albo rozmawiamy poważnie, albo...
        Jedyna Pani w dyskusji

        • Gość: 4mami Re: Doktor, żołnierz i ojczulek - reportaż - kilka slo IP: BRUSSELSNT* / 195.95.19.* 16.05.02, 09:04
          wyrzucam do gory, bo chyba Arek M nie zauwazyl mojej odpowiedzi na jego post,
          tak jakos dziwnie system go wkleil nie na koncu ale w srodku
          D.-nadal czekam na odp
Pełna wersja