Gość: Dorota IP: 80.50.164.* 05.01.05, 11:45 a może by tak korzystać z tych dróg rowerowych, które są? Po co, skoro obok jest szersza ulica i to nic, że jeżdżą po niej samochody!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Janusz Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:50 Droga Doroto! Wiele osób właśnie dlatego nie korzysta z istniejących dróg rowerowych, bo są one źle zaprojektowane - np. nie ma na nie wjazdów. Przykład - opisana ścieżka na Naramowickiej (nieopodal Łużyckiej). Osoba jadąca jezdnią od strony centrum Poznania, która chciałaby na nią się dostać, musiałaby pokonać linię ciągłą, wysoki krawężnik i pas zieleni. Korzystając z okazji zachęcam do lektury całego raportu: www.srm.eco.pl/04_12_27.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu SRM to niby zwolennicy ekologi,a postulują lanie.. IP: *.238.101.250.adsl.inetia.pl 05.01.05, 21:00 znacznie mniej ekologicznego asfaltu, zamiast założyć opony na miasto, a nie na teren, jakie mają zazwyczaj modne górale. To może jeszcze poznańskim rowerzystom budować ścieżki piaskowe obok zwykłych, jakie są w luksusowych osiedlach w Holandii do jazdy konno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: SRM to niby zwolennicy ekologi,a postulują la IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 22:37 Jakie opony na miasto? Na typowym rowerze miejskim (cienkie opony, brak amortyzatorów) jeździ się po kostce jeszcze gorzej niż na góralu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: StanislawMackowiak żeby jeszcze cyklisci chcieli korzystać z dróg row IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 15:18 -erowych. często niestety np po Szelagowskiej smiga kolarz miedzy autami, zamiast skorzystać z żę rowerem, nie jestem ich nieprzyjacielem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: 195.20.110.* 05.01.05, 15:34 Rekord świata to konieczność naciśnięcia 9 przycisków na odcinku 300m, na trasie rowerowej od "Maszyn Żniwnych" do "Rzeczypospolitej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu A może od razu budować inteligentną sygnalizację?? IP: *.238.101.250.adsl.inetia.pl 05.01.05, 20:57 natychmiast widać, że rowerzyści to pokolenie 20-30 latków. To jest po prostu pokolenie życiowych zrzęd. autor lat 34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Dobra Rada Re: A może od razu budować inteligentną sygnaliza IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 05.01.05, 21:40 :) zrzędy? TY chyba po mieście na rowerze nie jeżdzisz! Poza tym, to czemu sie z pozbruku nie buduje ulic dla samochodow! Taka Pozbrukowa A2. hmmm - nie byloby to ekologiczniej??? W łapę ZDM bierze i tyle! skąd niby tyle pozbruku na ścieżkach rowerowych? Przecież to nie ma innego uzasadnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z.Kazibut Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 11:49 350m. przy pętli PST czy ktos wie w którym to miejscu bo ja tam biegam po Średnicowej od pętli PST od tylu lat i nic nowego tam nie widziałem.Przy Hicie naprawiali ale tam kładli rury do Moraska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 22:40 Przy pętli PST stoją od kilku miesięcy znaki "droga pieszorowerowa" przy dotychczasowym chodniku z pozbruku - chodzi o "zewnętrzny" chodnik otaczający pętlę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z.Kazibut Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 14:43 Ta zewnętrzna trasa wokół petli niestety nie powstała w ubiegłym roku znaki może tak jestem tego pewien ,ponieważ prawie codziennie od kilku lat wieczorem biegam po tej trasie.Kiedyś w ramach trasy rowerowej słyszałem że wybudowali drogę komus do posesji a może ktoś z sekcji rowerowej m.Poznania wskaże mi gdzie na pętli PST zbudowano drogę rowerową w ubiegłym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: projektant Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.01.05, 14:04 W swoich kontaktach z SRM spotkałem się głównie z dwoma kategoriami osób: - pierwsza to karierowicze którym zamieszanie wokół ruchu rowerowego potrzebne jest jedynie do promowania własnej osoby, - druga to prawdziwi entuzjaści wręcz fanatycy roweru. Dla rzadnej z tych grup osób nie projektuje i buduje się dróg rowerowych. Drogi takie potrzebne są dla ludzi korzystających z roweru sporadycznie, z przymusu oraz ludzi którzy potencjalnie mogą przesiąść się na rower z innych środków transportów zwłaszcza samochodu. Przeciętny rowerzysta nie przejmuje się zbytnio tym czy droga jest z "asfaltu" czy z kostki, nie przeszkadza mu, że musi wcisnąć przycisk na skrzyżowaniu byleby za długo nie czakał, nie denerwują go ostre skręty drogi bo jedzie wolno i są dla niego niezauważalne. Ale przeciętny rowerzysta to nie miłośnik roweru przemierzający miasto z jednego końca na drugi bez względu na warunki, przeciętny rowerzysta podjeżdża rowerem na pobliskie targowisko po zakupy, podjeżdża na pętle tramwajową żeby przesiąść się na tramwaj, latem jedzie za miasto nad jezioro lub do lasu. Dla przeciętnego rowerzysty ważne jest aby w pobliżu jego miejsca zamieszkania- nie gdzieś tam w centrum miasta- budować drogi które zapewnią mu minimum bezpieczeństwa jazdy rowerem. Tych faktów zdaje się nie zauważać SRM dlatego ich raport o drogach rowerowych ma znaczenie głównie dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin ha DROGI PROJEKTANCIE IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 13:12 Gość portalu: projektant napisał(a): > Dla rzadnej z tych grup osób nie projektuje i buduje się dróg rowerowych. > Drogi takie potrzebne są dla ludzi korzystających z roweru sporadycznie, z > przymusu oraz ludzi którzy potencjalnie mogą przesiąść się na rower z innych > środków transportów zwłaszcza samochodu. Przeciętny rowerzysta nie przejmuje > się zbytnio tym czy droga jest z "asfaltu" czy z kostki, nie przeszkadza mu, > że musi wcisnąć przycisk na skrzyżowaniu byleby za długo nie czakał, nie > denerwują go ostre skręty drogi bo jedzie wolno i są dla niego niezauważalne. Pomijając ostrą jazdę personalną którą anonimowo uprawiasz powyżej, pozwolę sobie zwrócić uwagę na jeden prosty fakt. W Polsce obowiązuje ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, której artykuł 33 ustęp 1. brzmi następująco: "kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych". Warto znać przepisy, zanim się zabierze za projektowanie. Twoje wyjąkowo nonszalanckie podejście, które zaprezentowałeś powyżej w istocie wyklucza szereg użytkowników i powoduje konflikt: wygoda i bezpieczeństwo ALBO jazda w zgodzie z przepisami. Wyklucza, bo jazda po źle zaprojektowanych rowerem szosowym, rowerem poziomym, rowerem z przyczepką, rowerem z sakwami, rowerem towarowym itp. może być nie tylko niewygodna (opory toczenia, drgania, wysokie krawężniki) ale po prostu niebezpieczna. Jest to jeden z absolutnie fundamentalnych błędów w projektowaniu infrastruktury rowerowej. W Polsce niezwykle rozpowszechniony - czego dowodem choćby opinie na wielu forach internetowych: "czego chcą ci rowerzyści, przecież mają ścieżki rowerowe a pchają się ulicą, należy ich karać mandatami". Projektując drogi rowerowe o nikłych parametrach użytkowych (niska prędkość projektowa, wysoki współczynnik opóźnienia itp.) kradniesz publiczne pieniądze i nie tworzysz żadnej wartości dodatkowej. Wręcz powodujesz, że użytkownicy rowerów są skazani na wybór: przepisy albo wygoda czy bezpieczeństwo. Skutek jest opłakany - większy bałagan, mniej przewidywalne zachowania użytkowników, żadne ułatwienie dla rowerzystów, złość i źle wydane pieniądze. Spróbuj zaprojektować autostradę z łukami o promieniu 40 metrów i wyjazdami z posesji na pas ruchu, może ci to coś podpowie ;-) marcin ha www.rowery.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
shp80 Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu 12.01.05, 16:48 > Dla rzadnej z tych grup osób nie projektuje i buduje się dróg rowerowych. Jeśli w ten sam sposób projektujesz drogi, co używasz języka polskiego, to, delikatnie mówiąc, marny z Ciebie projektant... > takie potrzebne są dla ludzi korzystających z roweru sporadycznie, z przymusu > oraz ludzi którzy potencjalnie mogą przesiąść się na rower z innych środków > transportów zwłaszcza samochodu. Weź pod uwagę, że dla sporej grupy osób drogi rowerowe nigdy nie będą alternatywą do przemieszczania się, jeśli nie zapewni się na nich komfortu jazdy. > Przeciętny rowerzysta nie przejmuje się > zbytnio tym czy droga jest z "asfaltu" czy z kostki, nie przeszkadza mu, że > musi wcisnąć przycisk na skrzyżowaniu byleby za długo nie czakał Dlatego przeciętni rowerzyści jeżdżą głównie po jezdni, bo tam nie muszą wnikać w to, co jakiś debilny projektant miał na myśli. W we wszystkich ankietach, jakie znam, większość rowerzystów wskazuje właśnie na asfalt, jako najlepszą nawierzchnię na drogach dla rowerów. Ale widać, że Ty masz o tym zerowe pojęcie... > nie > denerwują go ostre skręty drogi bo jedzie wolno i są dla niego niezauważalne. To po co ma w ogóle jechać. Lepiej pójść piechotą, na to samo wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też projektant Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 07.01.05, 19:37 kolego projektancie! Widzę, że straciłeś trochę kontakt z rzeczywistością, albo nigdy nie wyjechałeś w swoim życiu za granicę ( no albo będąc tam sie nie rozglądałeś uważnie w około ). Ludzi z SRM łączy na pewno jedno - pasja do transportu rowerowego, nie znam nikogo innego w Poznaniu, kto by działał społecznie tak jak oni. Przeciętny rowerzysta - to jest osoba, która dojeżdża rowerem do pracy, do centrum. Proszę nie myl transportu rowerowego z turystyką rowerową! To poważny błąd. Drogi rowerowe powinny być tak zaprojektowane, aby każdy bez problemu, bez zbędnego stania na światłach, wciskania z skrzyżowaniu po 5x przycisków mógł dojechać wszędzie tam gdzie chce. Jeśli tak nie będzie to zobaczysz, że zaraz wszyscy będą jeździć jezdnią, a "drogi rowerowe" zarosną trawką ( szczególnie te z Pozbruku - one nawet mają specjalne szczeliny na trawę! ). Proponuje zawsze zapewniac maksimum, a nie minimum bezpieczenstwa rowerzystom, a co do budowania sciezek na obrzerzach miasta - to często strata pieniedzy - drogi są potrzebna w centrum. Proponuję uczyć się od miast zachodnich - tam miasta sa w ogóle zamknięte dla ruchu samochodowego! Kostka brukowa.... litości! może jako chodnik - ok, tam to nawet fajny wzorek można ułożyć, ale ścieżka rowerowa to nie tor przeszkód dla babć z targowiska! Pozdrawiam, Inny projektant Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnkaB Szanowni panowie projektanci ! IP: *.aster.pl 07.01.05, 20:09 Bardzo proszę nie projektować nam ścieżek rowerowych wyłożonych kostką, ponieważ jazda rowerem po tak zbudowanej ścieżce nie należy do przyjemności. Chyba rozumiecie dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znów_projektant Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 09:51 Jak słusznie zauważyłeś centra miast są zamykane dla samochodów a to nie to samo co budowa dróg rowerowych. Budowanie dróg rowerowych jest niczym innym jak segregacją ruchu na który w centrach miast nie ma miejsca a nawet z uwagi na ruch pieszy taka segregacja jest wręcz szkodliwa. Aby dojechać do centrum wcale nie trzeba budować długich promienistych dróg wystarczy jedynie rozwiązać konflikty w miejscach newralgicznych- ciąg rowerowy to nie to samo co droga rowerowa. Co do dróg rowerowych na obrzeżach miast to tam sytuacja jest najbardziej niebezpieczna, jest to naturalna strefa dominacji samochodu dlatego bezpieczeństwo rowerzystów jest tam w szczególności zagrożone. Poza tym inwestycje rowerowe w tym rejonie mają największe szanse na ograniczenie ruchu samochodowego. Alternatywą dla dojazdów samochodowych do centrum jest zawsze komunikacja zbiorowa dla dojazdów samochodowych na obrzeżach miasta takiej alternatywy nie ma i drogi rowerowe mogłyby ją stworzyć. Jako projektant orientujesz się również, że droga rowerowa z betonu asfaltowego jest trudniejsza do wykonania i utrzymania niż z kostki betonowej. Trudniej jest wykonać krótkie i wąskie odcinki, trudne jest użycie maszyn a remont takiej nawierzchni prawdopodobnie całkowicie nieopłacalny. Tymczasem nic nie stoi na przeszkodzie aby drogę rowerową wykonać z kostki dobrze dopasowanej z minimalnymi szczelinami jest to jedynie kwestia użytych materiałów i jakości wykonania. I na koniec podaruj sobie te kompleksy wobec zachodu - w różnych krajach i różnych miastach sytuacja jest diametralnie inna mimo europejskiej unifikacji. My musimy znaleść własne rozwiązania stawiając na bezpieczeństwo rowerzystów oraz rozwój konkurencji wobec samochodu. pozdrawiam (rozumiem że jesteś z tej części SRM w której dominuje Fascynacja a nie chęć umieszczenia swojego nazwiska w mediach ;>) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria_D Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.physd.amu.edu.pl / *.physd.amu.edu.pl 10.01.05, 11:23 Nie wiem po co projektant się wypowiada i dzieli rowerzystów na takich i innych... To on jest odpowiedzialny za to, że nie ma dróg rowerowych. Gdyby nie SRM, Masa Krytyczna czy Zielone Światło dla Rowerów dróg rowerowych w Poznaniu by nie było! Masiarze oraz Panowie Błażejczyk i Rakower na przód!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny projektant Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 12.01.05, 00:36 Słusznie - jeśli chodzi o ścisłe centrum miasta - jeśli będzie zamknięte dla ruchu samochodowego znacznie poprawi się też komfort jazdy rowerem ( bez potrzeby budowania osobnych ścieżek, a jedynie ograniczeniu się na poprawieniu w niektórych miejscach nawierzchni itp. ). W Poznaniu mamy taki mały przykład na Półwiejskiej - jest to atraktyjny pas handlowy z dopuszczonym ruchem rowerowym ( wystarczyło jedynie postawić znaki "nie dotyczy rowerów" ). Chciałbym się tu odnieść do uwag innego forumowicza - wszelakiego rodzaju skrót rowerowe są bardzo potrzebne - wtedy ten środek transportu staje sie jeszcze bardziej atrakcyjny. Segregacja ruchu w centrum ( póki nie mamy takich stref pieszo-rowerowych ) jest wręcz wskazana. Dla dobra rowerzystów i pieszych. Rowerzyści często się boją jeździć po jezdni więc zjeżdżają ( łamiąc prawo ) na chodnik - nie muszę chyba tłumaczyć, że to oznacza niebezpieczeństwo dla pieszych. Poza tym budowa ścieżek rowerowych ułatwia także życie kierowcom samochodów - myślę, że jeździsz po mieście samochodem i niejednokrotnie musiałeś wykonać manewr wyprzedzenia rowerzysty i wiesz co to oznacza. Zgadzam się, że idea usprawnienia ruchu rowerowego nie polega na budowaniu ścieżek "gdzie się da" - tu chodzi właśnie o opisywany przez Ciebie ciąg rowerowy - ścieżki, strefy ruchu uspokojonego, skróty, kontrapasy, strefy zamknięte dla ruchu samochodowego... Cieszę się, że choć po części się zgadzamy. Co się tyczy dróg i szlaków rowerowych na obrzeżach miasta - myślę, że mają one mniejszy priorytet, ale się cieszę, że chcesz je tak gorliwie wprowadzać - popieram takie przyszłościowe myślenie! Jako projektant orientuję się, że drogi rowerowe powinno się projektować z nawierzchni bitumicznej... i tyle, szczególnie, że jest tańsza i szczególnie przy długich odcinkach prostsza w wykonaniu... nikt nie buduje dróg z kostki ( mimo, że wg. Ciebie jest łatwiejsza w położeniu ) - nie dotyczy to dróg wewnętrznych, czy osiedlowych, ale tam ma to swoje uzasadnienie, ze względu na spowolnienie ruchu (!), czy łatwość wykonania, bez użycia "ciężkich sprzętów". Jeśli chodzi o zarzuty trudności w wykonaniu to są one bezpodstawne - dróg rowerowych nie projektuje sie na skarpach, czy trudnych niedostępnych miejscach - jeśli da się położyć nawierzchnię asfaltową na jezdni, to będzie się dało położyc na drodze rowerowej obok... A remontów nie trzeba dokonywać tak często jak nawierzchni z kostki - która po pewnym czasie, choćby nie wiem jak kładziona i tak zacznie "pracować". Troszkę mam kompleksów wobec zachodu - my musimy rozwiązań szukać, a oni je już znaleźli - nie widzę więc nic na przeszkodzie, by z nich skorzystać. Z chęcią posłucham Twoich pomysłów rozwiązań - w razie pytań polecam się na przyszłość. Polecam też książkę "Postaw na rower" - na temat projektowania dróg rowerowych. Zdaje się, że SRM udostępnia elektroniczną wersję tego podręcznika bezpłatnie. Pozdrawiam p.s. jestem z części SRM w której dominuje przyszłościowe myślenie, a w obecnych warunkach drogowych w centrum, każdy wsiadający na rower musi byc tym środkiem zafascynowany p.s. gdybys potrzebował rady, konsultacji na tematy ścieżek rowerowych, to zaprzam do dyskusji - vireczek@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin ha Drogi projektancie IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 12:53 Gość portalu: znów_projektant napisał(a): > nie trzeba budować długich promienistych dróg wystarczy jedynie rozwiązać > konflikty w miejscach newralgicznych- ciąg rowerowy to nie to samo co droga > rowerowa. Co do dróg rowerowych na obrzeżach miast to tam sytuacja jest > najbardziej niebezpieczna, jest to naturalna strefa dominacji samochodu Masz jakieś twarde dane na ten temat, czy tylko sobie piszesz co ci się wydaje? W Krakowie była kiedyś na podobny temat dyskusja z różnymi urwanymi z choinki projektantami i "projektantami". Dyskusja ta zakończyła się niepostrzeżenie - w ub. roku krakowski ZDiK wykonał zestawienie/analizę wypadków drogowych z udziałem rowerzystów w latach 1999-2003 (dostępne m.in. tutaj: krakow.rowery.org.pl/wypadkikrk.html i tam link do pliku pdf) i czarno na białym wynika z tego zestawienia, że jest dokładnie odwrotnie, niż Ci się wydaje. Gros wypadków ma miejsce w ścisłym centrum miasta (dzielnice I, II, V itp.). Z czego notabene nie należy wysnuwać pochopnych wniosków, jakoby w centrum miasta konieczne były wszędzie "drogi rowerowe" (w cudzysłowie, bo to pojęcie nieostre i wiele osób rozumie je na różne sposoby - jako pasy rowerowe, inni jako wydzielone i oddzielone płotami chodniki itp. itd). Poprawne uspokojenie ruchu jest często w zupełności wystarczające, zwłaszcza uzupełnione kontrapasami w ulicach jednokierunkowych. > bezpieczeństwo rowerzystów jest tam w szczególności zagrożone. Poza tym > inwestycje rowerowe w tym rejonie mają największe szanse na ograniczenie ruchu > samochodowego. Wyssane z palca twierdzenie. Śmiem twierdzić, że całkowicie nieprawdziwe, co zresztą łatwo udowodnić. Większość z nas, wybierając się na obrzeża miasta (nieważne skąd - z centrum czy z innych obrzeży) własnie wybierze transport zbiorowy, a nie rower. Bo obrzeża to jednak nie jest silny atraktor, punkt ciążenia, wyraźny cel podróży. I zresztą widać to w macierzach ruchu, tam gdzie były robione analizy uwzględniające ruch rowerowy. > Jako projektant > orientujesz się również, że droga rowerowa z betonu asfaltowego jest > trudniejsza do wykonania i utrzymania niż z kostki betonowej. Jest dokładnie na odwrót, niż ci się wydaje. To droga rowerowa z betonu asfaltowego jest łatwiejsza do wykonania i utrzymania. Twardym dowodem na pierwsze twierdzenie (łatwość wykonania) jest koszt: nawierzchnia bitumiczna jest 30-40 proc. tańsza niż kostka betonowa (wynika to z przetargów w całej Polsce, ale też z cen katalogowych). Skoro jest tańsza, to jest łatwiejsza do wykonania - chyba, że są w Polsce inżynierowie, którzy twierdzą, że jak coś jest tańsze, to znaczy jest trudniejsze do wykonania? ;-). (Oczywiście, koszt nawierzchni to tylko część inwestycji i dla całego budżetu te 30-40 proc. różnicy się wyraźnie zmniejsza - ale różnica pozostaje, i to wyraźna). A dowodem na łatwość utrzymania jest stan dróg rowerowych z kostki betonowej i asfaltu po 5-10 latach. Te z kostki rozpadają się już w pierwszym roku eksploatacji, asfaltowe - nawet te wykonane niechlujnie - trzymają się i 20 lat. Przykłady są dostępne w internecie na bardzo wielu stronach, np. tutaj: free.ngo.pl/rowery/raporty/dekalog/dek07b.jpg - może i złośliwy, ale symptomatyczny. > Trudniej jest > wykonać krótkie i wąskie odcinki, trudne jest użycie maszyn a remont takiej > nawierzchni prawdopodobnie całkowicie nieopłacalny. Jest to nieprawda, co wynika zapewne z twojego bardzo słabego rozeznania w tej materii. > Tymczasem nic nie stoi na > przeszkodzie aby drogę rowerową wykonać z kostki dobrze dopasowanej z > minimalnymi szczelinami jest to jedynie kwestia użytych materiałów i jakości > wykonania. Nieprawda. Niemożliwe jest wykonanie drogi rowerowej z "kostki dobrze dopasowanej": w szczeliny zawsze będzie wdzierać się woda, w zimie - zamarzać i rozsadzać te szczeliny. Można próbować to korygować pancerną podbudową ale jej koszty przekroczą wszelkie rozsądne granice a i tak pozostanie nierozwiązany podwójny problem z kostką: - duże opory toczenia nawierzchni kostkowej - kompletna nierozpoznawalność nawierzchni przez pieszych i rowerzystów, powodująca częste kolizje piesi-rowerzyści > I na koniec podaruj sobie te kompleksy wobec zachodu - w różnych krajach i > różnych miastach sytuacja jest diametralnie inna mimo europejskiej unifikacji. > My musimy znaleść własne rozwiązania stawiając na bezpieczeństwo rowerzystów > oraz rozwój konkurencji wobec samochodu. Te górnolotne słowa nie są niestety ukryć twojej niezwykle skromnej wiedzy na temat infrastruktury rowerowej, potrzeb rowerzystów i sposobów ich zaspokojenia. Proponujesz rozwiązania wzięte z sufitu i nijak nie mające się do Dobrej Praktyki. A to właśnie Best Practice jest kluczem do sukcesu. Niestety, z treści które publikujesz wynika, że nie masz o niej najmniejszego pojęcia. pozdrawiam, marcin ha www.rowery.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiks Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 16:04 Chciałbym zauważyc,że w wytyczaniu ścieżek rowerowych pokutuje od dawna ten sam bład- biegną one równolegle do tras samochodych. Tak wcale nie musi być- właśnie cechą roweru jest to,że można się nim poruszać po wąskich traktach, bardziej stromych niż ulice,że można nawet schodząc z roweru pokonać przeszkody typu np. schody. Ja chciałbym podpowiedzieć trasę, krórą przez wiele lat skracałem sobie drogę z Winograd na Zawady- mianowicie ścieżką i kładkami wzdłuż torów PKP obok elektrowni. Myślę, że nie byłby to znaczny wydatek aby oddzielić istnieja ścieżkę od torón za pomocą np. siatki a nawierzchnie tejże ścieżki wysypać jakimś kruszywem. Jeździłem także koroną wału powodziowego wzdłuż Warty od mostu przy przesypowni cementu do Zawad ( nie pamiętam patrona tego mostu). Piękna trasa i jaki duży i bezpieczny skrót. Mysle, że zbiorowym wysiłkiem można by wskazać wiele takich tras, biegnących zdala od ruchu drogowego, bezpiecznych i niekiedy urokliwych jak ta druga wymieniona przeze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basik Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 17:18 Co racja to racja- w rowerowym raju czyli na Bornholmie gdzie większość tras rowerowych biegnie zdala od dróg- można pedałowac bez dodatkowych inhalacji. Rowerzystom nie jest potrzebny widok pędzących samochodów, chocby były one najwspanialsze. jestem za - szukajmy w poznaniu ścieżek rowerowych skracających przejazd ale biegnących na szagę- nie równolegle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bike commuter Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: 212.126.10.* 10.01.05, 09:32 Niestety,artykuł jest jedynie dowodem na to, że poznańska Sekcja Rowerzystów Miejskich działa po prostu nieudolnie. Po pierwsze. Prawdę napisał jeden z moich poprzedników, że połowa SRM-u to karierowicze - marzą raczej o karierze politycznej i bynajmniej nie kryją swoich sympatii w stosunku do określonej formacji - i to jest błąd, ponieważ taka ekipa jak SRM powinna być apolityczna. Niestety, chłopaki tego nie rozumieją. Zwłaszcza prezes. Po drugie - jak juz jesteśmy przy prezesie, to człowiek bardzo niemedialny. nadawałby się świetnie na sekretarza i speca od pisania podań do ZDM - niestety, to jedyna rzecz, która mu wychodzi. Co z tego, jeśli ZDM ma totalny zwał na SRM i juz dawno nauczyli się, jak robic tak, żeby Sekcji wydawało się, że "mają sukcesy". W rzeczywistości nic sie nie dzieje. Po trzecie. Jak już jesteśmy przy nic się nie dzianiu - to najprawdziwszym pasjonatem w tym towarzystwie jest obecny skarbnik, który jednak stracił kontakt z rzeczywistością (dzięki wspomnianym juz metodom ZDM) i chodzi opromieniony aureolą sławy, nadana mu przez ZDM. Aureola jest co prawda plastikowa, z przeceny i do tego wadliwa, ale skarbnik tego nie zauwaza. Siebie natomiast uwaza za czlowieka sukcesu. Gratulacje. Po czwarte. Jak juz jestesmy przy sukcesach, to SRM moglby go osiagnac, wykorzystujac dla swych potrzeb potezne narzedzie, jakim sa masy rowerowe. Niestety, tutaj chlopakom brakuje jaj i zamiast w masie uczestniczyc, to wysylają na nią swego szpiega w ciemnych okularach (wieczorem!) - co z tego, że gość sympatyczny i co z tego, że widac po nim, że aż się trzęsie do udziału w masie - jesli "prezio" mówi: nie. SRM nie będzie brało udziału w tej zadymie. A dlaczego? A bo pewnie jako "wywrotowcowi" nie wypadałoby mu juz pisać grzecznych pism do ZDM. A przeciez tylko to potrafi. Kiedys SRM było inne. Niestety, ludzie w ekipie się zmienili i teraz widac efekty. Ileż to jednak od tych - często pojedynczych - ludzi zależy... Pozdrowienia dla wszystkich uczestników mas rowerowych Masson Poznański (chłopaki z SRM i tak wiedzą, kim jestem hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Rakower Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.05, 22:38 Cieszę się, że raport o komunikacji rowerowej wywołał tak ożywioną dyskusję. Szkoda tylko, że niektóre osoby zamiast szukać sensownych rozwiązań w tym zakresie skupiają się na atakowaniu SRM. Dyskutanci kryjący się za pseudonimami "Projektant" i "Masson" nie zadali sobie zapewne pytania, co sami uczynili dla poprawy sytuacji rowerzystów w mieście; krytyka SRM przychodzi im za to z łatwością. Niestety, zarzuty o upolitycznieniu SRM, czy też podziale na "karierowiczów" i "fanatyków" wystawiają odpowiednie świadectwo nie nam, ale tym, którzy je formułują. Proszę zapoznać się z informacjami na stronie www.srm.eco.pl i wskazać ugrupowanie polityczne, które rzekomo wspieramy prowadząc opisaną tam działalność! Proszę też wskazać choćby jedną osobę, która w ciągu niemal 12 lat działalności w SRM zrobiła dzięki niej karierę polityczną! Oczywiście, jak chyba większość obywateli, ja i inni członkowie SRM posiadamy określone poglądy polityczne, ale wyrażamy je co najwyżej w prywatnych rozmowach, a nie np. w publikacjach stowarzyszenia. Dziwi mnie też zarzut, że właściwie jedyna rzecz, która nam się udaje, to korespondencja z ZDM. M.in. właśnie temu miał służyć omawiany raport, by ukazać całokształt działalności SRM w 2004 r. Listy do miejskich instytucji to tylko jedna z wielu form naszej aktywności. Zachęcam do zapoznania się z tym raportem, gdyż postawiony zarzut najwyraźniej wynika z braku odpowiedniej wiedzy o działaniach SRM. Odnośnie tzw. masy krytycznej - życzymy jej zwolennikom sukcesów, ale nie możemy poprzeć formy protestu polegającej na blokowaniu dróg, gdyż nie uznajemy zasady "cel uświęca środki". Nasze stanowisko w tej kwestii jest jasne i można z nim zapoznać się tutaj: www.srm.eco.pl/04_10_29_masa.html . Stanowisko to wypracowaliśmy po burzliwej wewnętrznej dyskusji i odzwierciedla ono poglądy nie tylko moje, ale zdecydowanej większości koleżanek i kolegów z SRM... Zupełnie kuriozalny jest też zarzut, że na demonstrację wysłaliśmy "szpiega w ciemnych okularach". Pominę wątek szpiegowski, chciałbym jedynie zapewnić, że to nie prezes SRM decyduje o tym, w co ubierają się działacze Sekcji, czy noszą okulary itp., ale być może "Masson Poznański" zetknął się z organizacjami, w których panuje inna praktyka w tym zakresie... Przed formułowaniem kolejnych zarzutów proszę też zważyć, że to nie SRM buduje drogi rowerowe w mieście i nie SRM odpowiada za obecną, złą sytuację w tej dziedzinie. My możemy jedynie naciskać np. na ZDM i to czynimy, ale nie my podejmujemy decyzje. Mimo to znacząca część ścieżek, które wykonano w minionych latach, powstała właśnie dzięki naszym staraniom. SZANOWNY PANIE PROJEKTANCIE, SZANOWNY PANIE MASSONIE - nie mam ochoty odnosić się do wszystkich zarzutów i inwektyw, które skierowaliście pod nasz adres kryjąc się za pseudonimami. JEŚLI MACIE PANOWIE CHOĆ TROCHĘ ODWAGI CYWILNEJ, UJAWNIJCIE PROSZĘ SWOJE NAZWISKA! Wiem doskonale, kim Panowie jesteście (żaden problem to ustalić, analizując treść wpisu i numer IP komputera), ale większość forumowiczów zapewne tego nie wie, a zważywszy, że jesteście Panowie osobami publicznymi - chętnie pozna autorów powyższych wpisów! Z poważaniem Ryszard Rakower Sekcja Rowerzystów Miejskich prezes@srm.eco.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bike commuter Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.wielkopolska.mw.gov.pl 12.01.05, 11:24 Liczby są nieubłagane i nadal twierdzę, że raport stawia pod znakiem zapytania działalność SRM w ogóle. Jakkolwiek byś, prezesie, kwieciście nie odpowiedział na zarzuty, to i tak nie macie kontroli nad tym, co się dzieje w kwestii dróg rowerowych w Poznaniu (przykład nieudolnego działania na rogu Naramowickiej i Łużyckiej - prawie codziennie tam przejeżdżam na rowerze, kiedyś się w końcu zabiję - ciekawe, czy ktoś z SRM przyjdzie na mój pogrzeb). Co z tego, że cel i środki działania SRM są bardzo kulturalne i zgodne z literą prawa itepe, jeśli... nie przynoszą żadnego skutku. No bo przecież te marne kilka kilometrów dróg rocznie to ŻADEN skutek. Ataki personalne - a i owszem, wszak byłem członkiem SRM i znam jej członków (lepiej lub gorzej). Osobiście do żadnego z nich nic nie mam i nawet ich lubie, ale jako organizacja wg mnie się kompromitują. Mam podstawy do takiej opinii - latem '04 przejechałem na rowerze wzdłuż Wisły od żródeł do ujścia i to i owo widziałem. Przez kilka większych miast przejechałem po prostu drogami rowerowymi. W Poznaniu to raczej nie do pomyślenia. A co do ujawniania personaliów - to poczekam z tym do momentu, gdy pod swoimi słowotokami pisanymi kapitalikami i bez znaków interpunkcyjnych podpisze się skarbnik SRM. Poznański Masson ps. co do politykierstwa - to ja pamiętam kampanię wyborczą jednego z miejskich radnych na liście SRM. Bardzo dobrze pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:20 Jako informację mobilizującą podam, że w takim Wrocławiu jest ponad 140km dróg rowerowych, a jako coroczne minimum przyjęto +13km. Poznań jest jednym z nielicznych dużych miast o tak krótkiej sieci dróg rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin ha Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 15:42 Gość portalu: Paweł napisał(a): > Jako informację mobilizującą podam, że w takim Wrocławiu jest ponad 140km dróg > rowerowych, a jako coroczne minimum przyjęto +13km. Niestety, ilość kompletnie nie przechodzi w jakość. Wrocław jest przykładem na to, jak wywalić sporo kasy "na ścieżki" zaprojektowane przez przypadkowych "specjalistów" i w rezultacie niewiele albo wręcz nic z tego nie mieć. Kfiatki zdarzają się horrendalne - np. tutaj: www.rowery.org.pl/wroclawskie01.jpg (zdjęcie nie mojego autorstwa, ściągniete z sieci, ale nie potrafie znaleźć oryginalnego linku). W dodatku jest to ilustracja problemu, jaki tworzy mentalność prezentującego się tutaj na forum "projektanta". Drogi rowerowe we Wrocławiu kończą się przed centrum miasta i samo centrum - zupełnie nie uspokojone, obszar o średnicy ok. 2-3 km - jest kompletnie niedostosowany do ruchu rowerów. No i są ulepione z kostki betonowej, tak jak radzi to forumowy "fahoffiec" obok. Na zdjęciu w linku powyżej widać, czym taka ścieżka się różni od chodnika. Jeśli szukać DOBRYCH przykładów w Polsce, to przede wszystkim Gdańsk. Fotki gdańskich dróg rowerowych realizowanych w ramach projektu GEF są tutaj: www.rowery.org.pl/gdareal.html Trochę dobrych przykładów też w Krakowie (kontrapasy rowerowe, niektóre rozwiązania inżynieryjne; ale tam szczególnie dobre są _procedury_: audyt rowerowy, standardy projektowe). marcin ha www.rowery.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tajniak w okularac Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 23:07 Przepraszam bardzo - ja w tych okularach jeżdzę na codzień! Bez względu na pogodę i czy to dzień, czy noc. Pozatym te okulary jedynie poprawiają widoczność, a nie ją pogorszają - nic w tym dziwnego, gdyś są błękitne, a nie przyciemniające. Poza tym na masie się nie kryłem - sam podszedlem do Ciebie sie przywitac - jako jeden z nielicznych zostałem na miejscu podczas II MK i stoczylem boj z policja. Robilem kompromitujace ich zdjecia - ktore nastepnie kazali pokasowac (!) - nie mniej moja skarga nie zostala uznana ( co bylo jasne wszyscy policjanci zaprzeczyli stawianym im przeze mnie 5 wykroczeniom ). nie rwie sie do masy bo bylem na 2 - na jednej w pelni, na drugiej - tylko pod koniec. Nie tylko "prezio" powiedzial nie - jesli pamietasz jedno z naszych spotkan, również powiedziałem wyraźne "nie" dla nielegalnej masy... Szkoda, bo to naprawdę fajne wydarzenie! pozdro Virtus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bike commuter Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.wielkopolska.mw.gov.pl 12.01.05, 11:32 He he - jednak odezwałeś się. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do prezesa zachowałeś resztki dobrego humoru i nie obrazisz się na mnie na śmierć. Ja nie mam nic do tych okularów, tylko symbolizują one dla mnie podejście SRM do problemu masy: przecież wyraźnie było powiedziane, że SRM NIE bierze udziału w masie, więc jak można usprawiedliwić Twoje działania w czasie II masy? Nie czujesz rozdwojenia jaźni, biorąc udział w imprezie, której SRM nie popiera? No bo popiera tylko legalną, a taką masa poznańska na razie nie jest. Tak czy inaczej, pozdrowienia i - do następnej masy! Masson Poznański Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okularnik Re: Raport o komunikacji rowerowej w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 12.01.05, 16:33 Nie obraziłem się :) Nie ma w końcu o co. A mój dział nie oznacza stanowiska SRMu - przypomnę, że nasza dyskusja i moje wyraźne nie dla nielegalnej masy ( w sumie SRMu tez ) było powiedziane po II MK. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś