Pizzeria PIZZA SKY- ale byk w ulotce!!!!

IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 12:56
właśnie przed chwilą pod drzwiami mieszkania znalazłam ulotke tej firmy. Maja
w ofercie SWIERZE sałatki:-)))
Każdemu błąd się może czasami zdarzyc,ale materiały reklamowe mogliby uważniej
przygotowywać, wstyd dla firmy i drukarni też!!!
    • Gość: vikka ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:01
      ja na to w ogóle uwagi nie zwracam....no chyba,ze kogoś nie lubię:)
      • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 00:32
        Co nas to obchodzi na co zwracasz uwagę? A do tego, że wrażliwość na ortografię
        uzależniasz od sympatii do piszącego mogłabyś się tak otwarcie nie przyznawać,
        bo chwalić się nie ma czym.

        Błędy ortograficzne mogę wybaczyć dysortografikowi (o ile dysortografia w ogóle
        istnieje), ale druki, które mają trafić do kilku tysięcy osób powinny być jakoś
        weryfikowane. To zwykła wiocha, że żadna z osób, która miała projekt ulotki w
        ręku przed puszczeniem jej do druku nie zauważył nic złego.

        Czy Twoja uwaga jest manifestem w sprawie zniesienia całkowicie zasad
        ortografii?

        Jeśli uważasz, że zwracanie uwagi na błędy ortograficzne to przejaw prostactwa,
        to radzę Ci zajrzeć do słownika języka polskiego i poczytać cóż takiego znaczy
        to słowo. Nie wiem, czy możliwość, że czyjąś motywacją do zwracania uwagi na
        orty jest po prostu szacunek dla zasad polszczyzny w ogóle mieści się w Twojej
        głowie, ale zapewniam, że tak właśnie jest bardzo często. Krótko: głupia jesteś
        i rad byłbym rzadziej czytać Twoje posty na tym forum.
        • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 11.02.05, 00:46
          1. Błąd na ulotce, to oczywista kpina. Nie powinien się zdarzyć. Przecież taka
          ulotka, nie powstaje na kolanie i przechodzi, przez wiele rąk.
          Choć w pizzerii bardziej interesuje mnie smak pizzy, czystość lokalu i
          personelu, niż poprawna ortografia.

          2. Ma rację Vikki, że na forum błędy zdarzają się każdemu. Nawet ortograficzne.
          Mi zdarzyło się juz parokrotnie, po przeczytaniu własnego posta wpaść w szok.
          Jak można takie byki strzelać.

          3. Oczywiście i na forum obowiązuje kultura języka, nie może ona jednak
          przesłaniać tematu.
          Czasami czytam, takich nawiedzonych polonistów, czepiających się "ogonka",
          kiedy mowa, o poważnych tematach, np bezrobocia, korupcji.


          WE WSZYSTKIM NIEZBĘDNA JEST MIARA.

          W CZEPIANIU SIĘ "PIERDOŁ" TEŻ.

          Nie wolno kruszyć kopii na drobiazgach, bo nie będziemy mieli czym walczyć w
          rzeczach ważnych.
          • Gość: vikka Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 15:00
            pan.nikt oczywiście po mojej stronie(i to się ceni:)...inna sprawa,ze zawsze mam
            rację;)
            • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 11.02.05, 22:43
              Nie rozpędzaj się. Zachowaj odrobine smokrytyki
              • Gość: vikka Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 22:45
                wiesz,ze żartuję przecież:)
                • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 11.02.05, 22:58
                  Wiem, nie wiem? W każdym razie mam nadzieję.

                  (i nie pisz mi czym jest nadzieja)
                  • Gość: vikka Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 23:12
                    no jak nie wiesz??
                    tyle czasu mnie znasz i nie wiesz kiedy nie piszę poważnie?!
                    • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 11.02.05, 23:15
                      ok.
                      Ale wiesz chba, że "..z dziewczynami, nigdy nie wie się, oj nie wie się, czy
                      dobrze jest, czy moze jest, może jest, już źle..."
                      Tak, to jakoś leciało.
                      • Gość: vikka Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 23:23
                        chyba tak to było:)
                        święte słowa;)
        • Gość: vikka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: dr huckenbush Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 15:24
          > Czy Twoja uwaga jest manifestem w sprawie zniesienia całkowicie zasad
          > ortografii?
          >

          Nie byloby to takie zle. Manifestow bylo pelno, wiele z nich stworzonych bylo
          przez zacnych artystow i to daaawno temu. Niestety, ktos to olal i dzieki temu
          do dzis mamy najbardziej skomplikowane zasady ortografii. Po cholere nam "rz" i
          "ż". Po co "u" i "ó"? Po co "ch" i "h"? Czyz zycie nie byloby latwiejsze, gdyby
          zasady byly proste?

          > Krótko: głupia jesteś
          >
          > i rad byłbym rzadziej czytać Twoje posty na tym forum.

          A Ty niewychowany bo oceniasz (w dodatku niewlasciwie) osoby, ktorej w ogole nie
          znasz. Jak sie forum nie podoba, to nikt Ci nie kaze go czytac.
          • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 18:23
            > A Ty niewychowany bo oceniasz (w dodatku niewlasciwie) osoby, ktorej w ogole
            ni
            > e
            > znasz.

            Przeanalizujmy tok myślenia Doktora.

            1. ppp nie zna vikki więc jeśli mówi o niej, że głupia, to znaczy, że sam jest
            niewychowany.

            Ciągnąć ten tok rozumowania dalej:

            2. dr Huckenbush nie zna ppp więc jeśli mówi o nim, że jest niewychowany, to
            znaczy, że... No co to znaczy? Czekam na Twoją odpowiedź, Doktorze :-).

            Druga sprawa:

            1. ppp nie ma prawa oceniać vikki, bo jej nie zna (tzn. zna ją wyłącznie z
            lektury forum)

            2. dr Huckenbush ma prawo oceniać vikkę, bo [w domyśle] zna ją [oczywiście
            wyłącznie z lektury forum].

            Skąd te podwójne standardy, Doktorze?

            > Nie byloby to takie zle. Manifestow bylo pelno, wiele z nich stworzonych bylo
            > przez zacnych artystow i to daaawno temu. Niestety, ktos to olal i dzieki temu
            > do dzis mamy najbardziej skomplikowane zasady ortografii. Po cholere nam "rz"
            i
            > "ż". Po co "u" i "ó"? Po co "ch" i "h"? Czyz zycie nie byloby latwiejsze,
            gdyby
            > zasady byly proste?

            Czasem istotne są jeszcze inne poza pragmatycznymi argumenty. Sądziłem, że
            akurat Ty rozumiesz takie rzeczy.

            > Jak sie forum nie podoba, to nikt Ci nie kaze go czytac.

            Forum nie powinno być zawłaszczane przez jakąśtam opcję i dlatego sądzę, że
            lepiej wzajemnie się do siebie dostosowywać, żeby wszystkim było
            dobrze/znośnie, niż rzucać tekstami typu "jak się nie podoba to spadówa".

            pozdrawiam.

            • Gość: dr huckenbush Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:08
              Gość portalu: ppp napisał(a):
              > Przeanalizujmy tok myślenia Doktora.

              [ciach]

              Oczywiscie ze mam racje ;-) Powiedziales o kims ze jest glupi tylko dlatego, ze
              zignorowal cudze bledy ort. Sam sobie w ten sposob swiadectwo wystawiasz -
              niestety nienajlepsze.

              > Czasem istotne są jeszcze inne poza pragmatycznymi argumenty. Sądziłem, że
              > akurat Ty rozumiesz takie rzeczy.
              >

              Rozumiem. Ale IMO w tej sytuacji sa one drugoplanowe. Oczywiscie, ze ortografii
              nauczyc sie mozna. Tylko dzieki temu, ze mamy takie popieprzone zasady to potem
              wychodza kwiatki ze swierzymi salatkami. Czasem blad ortograficzny moze byc
              zwykla literowka. W wielu dziedzinach sobie doskonale zycie utrudniamy, wiec
              niechby chociaz pisanie w ojczystym jezyku bylo latwiejsze.
              Mnie np bardziej kluje to, co slysze. Wlos sie na glowie jezy jak ktos "włancza
              światło" czy tez mowie "podaj mi tą książkę". I niestety te koszmary maja coraz
              wiecej zwolennikow i niedlugo zostana zalegalizowane.

              > Forum nie powinno być zawłaszczane przez jakąśtam opcję i dlatego sądzę, że
              > lepiej wzajemnie się do siebie dostosowywać, żeby wszystkim było
              > dobrze/znośnie, niż rzucać tekstami typu "jak się nie podoba to spadówa".
              >

              Sam pisales, ze nie lubisz jak sie Vikka wypowiada na forum - wiec pisze, ze
              nikt nie Cie tu sila nie trzyma.

              > pozdrawiam.

              Rowniez.
              • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:54
                > Oczywiscie ze mam racje ;-) Powiedziales o kims ze jest glupi tylko dlatego,
                ze
                > zignorowal cudze bledy ort. Sam sobie w ten sposob swiadectwo wystawiasz -
                > niestety nienajlepsze.

                Oczywiście, że nie masz ;-P. Ty powiedziałeś o mnie, że jestem niewychowany bo
                nie znając vikki wydałem o niej sąd. Jednocześnie sam wydałeś sąd o mnie, także
                mnie nie znając. To tak w kwestii Twojej niekonsekwencji.

                Sądzę, że lektura iluśtam czyichś postów daje podstawy do tego, żeby powiedzieć
                o tym kimś, że głupi, a już na pewno usprawiedliwia użycie takiego słowa w
                stanie zdenerwowania na tego kogoś, że po raz kolejny robi z forum
                czat "gimnazjum" onetu (vikka, spróbuj, może tam będzie Ci lepiej?). Oczywiście
                ten tok myślenia pociągnięty dalej daje Tobie pełne prawo napisania o mnie, żem
                niewychowany.

                A tak swoją drogą, wyraźnie zauroczony jesteś tą vikką ;->>.

                > Rozumiem. Ale IMO w tej sytuacji sa one drugoplanowe.

                Twoje prawo. Uważam inaczej. Ja np. dla odmiany, przy temacie tolerancji dla
                homoseksualizmu jestem bardziej "życiowy" a mniej "zasadniczy". Ale ten wątek
                lepiej zostawić.

                > Sam pisales, ze nie lubisz jak sie Vikka wypowiada na forum - wiec pisze, ze
                > nikt nie Cie tu sila nie trzyma.

                A ja powtórzę. Wolałbym "namówić" vikkę na normalniejsze zachowanie niż
                rezygnować z forum. Nie widzę powodów, żeby uczestnictwo w forum miało się
                odbywać na zasadzie "ktoś kosztem kogoś".
                • Gość: vikka Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 05:17
                  Gość portalu: ppp napisał(a):

                  > a już na pewno usprawiedliwia użycie takiego słowa w
                  > stanie zdenerwowania na tego kogoś, że po raz kolejny robi z forum
                  ###pobiegaj/wez głeboki oddech,POMYŚL i pisz

                  > czat "gimnazjum" onetu (vikka, spróbuj, może tam będzie Ci lepiej?).
                  ###tu jest lepiej,ewentualnie na bravo.pl

                  > A ja powtórzę. Wolałbym "namówić" vikkę na normalniejsze zachowanie niż
                  > rezygnować z forum.
                  ###kiepsko ci to idzie i raczej nie masz szans
                  • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:15
                    Koniec tematu g|ówniaro.
                    • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 13.02.05, 16:26
                      ppp

                      Pan Przyjaciel Panów??
                      Pan Przyjaciel Piwa??
                      A może Pan Przyjaciel Pań (ale nie, bo Panią tępi),

                      A może
                      Pan PoPapraniec??

                      Może i silny w ortografii (nie wiem), ale napewno małosilny w grzeczności (co
                      pokazał).

                      Proponuję zmienić ton wypowiedzi, na bardziej przyjazny. A może nawet warto
                      trochę zmienic charakterek???

                      No chyba, że działa Pan zgodnie z przysłowiem:
                      "kto się czubi, ten się lubi"
                      • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:30
                        Widzę to tak. pan.nikt najpierw przeczytał, że nie lubię sposobu funkcjonowania
                        na forum koleżanki vikki. A pan.nikt vikkę chyba lubi, więc już tutaj nieco
                        podpadłem.

                        Sytuacja zrobiła się na prawdę poważna, kiedy pan.nikt przeczytał w wątku o
                        Nieznalskiej o moim liberalnym podejściu do homoseksualizmu (tu mogę się mylić,
                        ale "Pan Przyjaciel Panów??" raczej przesądza sprawę).

                        W tym miejscu nie było już dla mnie ratunku.

                        Proszę Pana, panie.nikt, przecież Panu nie o moją grzeczność/niegrzeczność
                        chodzi. Pański pomysł na rozszyfrowywanie mojego nicka jako "Pan PoPapraniec"
                        daje najlepsze pojęcie na Pana poglądy na temat dobrych manier.

                        A my nie lubimy hipokryzji i podwójnych standardów.

                        Na tym forum można przeczytać wypowiedzi łamiące w sposób rażący zasady dobrego
                        wychowania, w tym wiele niepopartych żadną argumentacją, wiele w wykonaniu
                        użytkowników z dużym stażem. Dlaczego pan.nikt nie reaguje?

                        Nie o poziom wychowania tu chodzi, ale o to, czy kto "swój" czy "obcy". Howgh.
                        • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 13.02.05, 23:23
                          Panie PPP wyciaga Pan całkiem mylne wnioski.
                          Tu naprawdę chodzi o elementarną grzeczność.
                          A Pan PoPapraniec, to tylko skromna próba dostosowania mojego wpisu do Twojego
                          poziomu. Naprawdę bardzo skromna.

                          > A my nie lubimy hipokryzji i podwójnych standardów.

                          Kto to jest my?? Wy Wasza dostojność, czy Wy Towarzysze??
                          • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 23:38
                            Czy byłby Pan, panie.nikt, skłonny odnieść się także do tych mniej wygodnych
                            dla Pana stwierdzeń z mojego posta? Bo widzę tu zaledwie czepianie się liczby
                            mnogiej i karkołomną próbę przedstawienia "popaprańca" jako zupełnie niewinnego
                            przy "głupiej" i "gó..arze".

                            Oczywiście możesz tak o mnie, panie.nikt, myśleć, ale spróbuj mnie przekonać,
                            że na prawdę "o elementarną grzeczność" Tobie chodziło. Ja podaję za moją tezą
                            konkretne argumenty. Ty na poparcie swojej masz coś w stylu "no ale mnie na
                            prawdę tylko o to chodziło".
                            • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 13.02.05, 23:45
                              A jakież argumenty podałeś?
                              Żadnych.
                              Napisałem i Pan Przyjaciel Panów i Pan Przyjaciel Pań - pełne równouprawnienie,
                              a jeszcze na deser piwko dorzuciłem.


                              Jakie sa te Twoje pseudoargumenty??
                              • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 00:01
                                No to jeszcze raz.

                                1. W jaki sposób "popapraniec" jest mnie obelżywy od "głupiej" i "gó..ary"?
                                Jak się czepiamy, to sami powinniśmy być bez grzechu.

                                2. Dlaczego nie reagujesz na dużo ostrzejsze od moich naruszenia dobrych
                                obyczajów na forum? Dlaczego akurat mnie spotkała Twoja reakcja?

                                Spróbuj na chwilę zapomnieć, że mnie nie lubisz i zacząć rzetelnie dyskutować.
                                Konkretami zamiast złośliwościami.
                                • pan.nikt Re: ale masz problem tej:( 14.02.05, 00:16
                                  No to jeszcze raz.

                                  ad1. PoPapraniec, jest srednio obraźliwy. Wyjaśniałem Ci już, że użyłem go
                                  tylko jako sposób na dostosowanie swojego postu do poziomu, Twoich postów w tym
                                  wątku.
                                  Tak, na Twoje obraźliwe uwagi, moja obraźliwość była zamierzona.

                                  ad2. Czasami reaguję, czasami mi się nie chce, a czasmi na podstawie bardzo
                                  obraźliwego języka, albo kilku kolejnych wypowiedzi wiem, że moja reakcja nic
                                  nie da. Wiem, że "klient" jest niereformowalny i lepiej "gówna" nie ruszać, bo
                                  zacznie śmierdzieć. Ciebie, tak źle nie oceniłem. Powinieneś to docenić.

                                  ad3. Jak, mogę Cie po kilku postach lubić, bądź nie lubić. Nie za dużo
                                  sobie "dodajesz"?

                                  Zresztą mam zwyczaj odpowiadać na temat, a nie na osobę.

                                  Jeżeli napiszesz coś głupiego (wg mojej skali wartości), to napiszę, że głupoty
                                  wygadujesz i napiszę dlaczego.
                                  Jeżeli napiszesz coś, co mi się spodoba, pochwalę Cię i poprę Twój wpis.

                                  Oczywiście moje oceny są SUBIEKTYWNE, BO OBIEKTYWNY JEST TYLKO PAN BÓG.

                                  Życzę miłych snów.
                                  • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 00:42
                                    > ad1. PoPapraniec, jest srednio obraźliwy.

                                    Czy są jakieś rankingi stopnia obraźliwości słów? Czy "głupia" i "gó..ara" są
                                    w tym rankingu wyżej?

                                    > Wyjaśniałem Ci już, że użyłem go
                                    > tylko jako sposób na dostosowanie swojego postu do poziomu, Twoich postów w
                                    tym
                                    >
                                    > wątku.

                                    Ja też, co może Cię zdziwi, dostosowałem słownictwo do poziomu vikki (poziomu
                                    pojmowanego przeze mnie, bo co do natury subiektywności i obiektywności się
                                    zgadzamy - ad ostatnie zdanie w Twoim ostatnim poście). Dlaczego Ty
                                    możesz "dostosowywać" a ja nie?

                                    > Tak, na Twoje obraźliwe uwagi, moja obraźliwość była zamierzona.

                                    Komentujesz moje zachowanie jako godne potępienia i robisz dokładnie to co ja?

                                    > ad2. Czasami reaguję, czasami mi się nie chce, a czasmi na podstawie bardzo
                                    > obraźliwego języka, albo kilku kolejnych wypowiedzi wiem, że moja reakcja nic
                                    > nie da. Wiem, że "klient" jest niereformowalny i lepiej "gówna" nie ruszać,
                                    bo
                                    > zacznie śmierdzieć.

                                    Moja rozeznanie w Twojej działalności na forum (wbrew pozorom nie jestem tu
                                    nowy) wskazuje, że kryteria, którymi kierujesz się przy zwracaniu uwagi na
                                    łamanie zasad dobrego wychowania są inne. Tylko obecna pierwsza pięćdziesiątka
                                    wątków forum zawiera kilka "szmat", "dziwek" i innych takich. Tam nie ma Twoich
                                    reakcji. Jest za to reakcja na moje posty. Różnica jest taka, że tamte "szmaty"
                                    i "dziwki" (nawet jeśli sam nie użyłbyś tak mocnych słów) są z grubsza po
                                    Twojej myśli. Ja natomiast przyznaję się do liberalnego stosunku do
                                    homoseksualizmu i próbuję utemperować "maskotkę forum" vikkę.

                                    > ad3. Jak, mogę Cie po kilku postach lubić, bądź nie lubić.

                                    Mam nadzieję, że to faktycznie niemożliwe. Poziom i natężenie złośliwości w
                                    Twoich kontrpostach, jak sądziłem, wskazuje na co innego.

                                    > Ciebie, tak źle nie oceniłem. Powinieneś to docenić.

                                    Prosiłem o konkrety zamiast złośliwości. Takich protekcjonalnych tekstów
                                    wolałbym nie czytać.

                                    > Jeżeli napiszesz coś głupiego (wg mojej skali wartości), to napiszę, że
                                    głupoty
                                    > wygadujesz i napiszę dlaczego.
                                    ^^^^^^^^

                                    W moim przypadku tak nie zrobiłeś.

                                    > Życzę miłych snów.

                                    Do jutra w takim razie.
        • caprice83 Re: ale masz problem tej:( 11.02.05, 15:35
          zgadzam się z tobą tez miałam niemiła przyjemność czytac czasem posty tej osoby
          na tym forum, niestety cały czas przesiaduje tu jak to nudzące się dziecko.

          dla mnie owszem nie mozna czepiać się drobnych błedów, które zdarzają sie gdy
          ktoś szybko pisze, np na forum, mi też się to często zdarza, ale taka ulotka to
          coś innego. nie sądzę żeby zniechęciło mnie to do pizzeri, ale ja nie
          chciałabym żeby moja firma była reklamowana w taki sposób.

          a i wypominanie komus błędów jak się go nie lubi a w innych przypadkach nie
          uważam za żałosne. bo wtedy wychodzi na to że skoro nie mamy sie już o co kogoś
          czepiać to zostaje ortografia, tymczasem trzeba mieć trochę wiekszy rozumek i
          potrafic zaprezentowac swoje poglady.
          • Gość: dr huckenbush Re: ale masz problem tej:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:00
            caprice83 napisała:

            > zgadzam się z tobą tez miałam niemiła przyjemność czytac czasem posty tej osoby
            >
            > na tym forum, niestety cały czas przesiaduje tu jak to nudzące się dziecko.
            >

            Zdaje mi sie ze to "dziecko" jest od Ciebie starsze.

            > dla mnie owszem nie mozna czepiać się drobnych błedów, które zdarzają sie gdy
            > ktoś szybko pisze, np na forum, mi też się to często zdarza, ale taka ulotka to
            >
            > coś innego. nie sądzę żeby zniechęciło mnie to do pizzeri, ale ja nie
            > chciałabym żeby moja firma była reklamowana w taki sposób.
            >

            Tez mam takie zdanie. Ale kazdy ma prawo do swojego zdania i nie musi sie z Toba
            czy ze mna zgadzac.

            > a i wypominanie komus błędów jak się go nie lubi a w innych przypadkach nie
            > uważam za żałosne. bo wtedy wychodzi na to że skoro nie mamy sie już o co kogoś
            >
            > czepiać to zostaje ortografia, tymczasem trzeba mieć trochę wiekszy rozumek i
            > potrafic zaprezentowac swoje poglady.
            >

            Nie. To moim zdaniem swiadczy o tym, ze jak kogos lubimy, to na pewne zle rzeczy
            mozemy przymknac oko.
          • Gość: vikka lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..aro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:30
            tez mialam nieprzyjemnosc przeczytac to i owo:(
            na tym forum i nie tylko:///

            żałosna jesteś ty,twoje poglądy i posty.
            • caprice83 Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a 11.02.05, 20:21
              może zajrzyj do słownika co znaczy to słowo a później go używaj.
              nie wiem skąd ci się to wzięło, od kiedy dziewczyna która ma chłopaka jest
              utrzymanką?
              pomyśl kilka razy a potem się odzywaj.
              nie moja wina ze albo nie masz chłopaka wcale (nie zdziwiłabym sie zreszta bo
              kto by z taka wytrzymał) albo masz jakiegos sknere.
              moj chłopak o mnie po prostu dba.

              nawet jeśli jesteś starsza to świadczy o tobie jeszcze gorzej to co wypisujesz.
              starsi nie zawsze mają rację czasami wręcz przeciwnie, a ta osóbka niedosyć że
              bardzo często niegrzeczna, bardzo wiele jej wypowiedzi jest wycinanych przez
              moderatora, to po prostu się nudzi, czy w domu czy w pracy (na koszt pracodawcy
              zamiast pracowac), nie umie się zachowac i jest pyskata i niegrzeczna.
              nie potrafi spokojnie pogadac tylko obraża, krytykuje i włazi niestey na każdy
              wątek.

              a co do przedmówcy wyzej, owszem na osoby które lubimy traktujemy pobłażliwiej,
              ale wytykanie błędów w trakcie dyskusji po tym jak skończyły się nam argumenty
              uważam za śmieszne, po prostu ta osoba przewyższyła nas intelektem, umiała coś
              udowodnić, no więc skoro jesteśmy gorsi to przywalmy jej chociaż za to, że
              zrobiła błąd ortograficzny.
              to jest właśnie dziecięce zachowanie.
              • Gość: vikka Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 22:35
                caprice83 napisała:

                > może zajrzyj do słownika co znaczy to słowo a później go używaj.
                ###zaglądałam przy okazji ksenofobki

                > nie wiem skąd ci się to wzięło, od kiedy dziewczyna która ma chłopaka jest
                > utrzymanką?
                ###nie o to chodzi i dobrze o tym wiesz

                > pomyśl kilka razy a potem się odzywaj.
                ###zawsze tak robię

                > nie moja wina ze albo nie masz chłopaka wcale (nie zdziwiłabym sie zreszta bo
                > kto by z taka wytrzymał) albo masz jakiegos sknere.
                ###to z kim sie spotykam to moja sprawa i myślę,że forumowiczów mało to obchodzi

                > moj chłopak o mnie po prostu dba.
                ###a ja płacę SAMA za siebie

                > nawet jeśli jesteś starsza to świadczy o tobie jeszcze gorzej to co wypisujesz.
                > starsi nie zawsze mają rację czasami wręcz przeciwnie,
                ###starsza nie znaczy stara,wiec teksty typu 'dziecko'mozesz zachowac dla
                roczników młodszych niz 83'

                >a ta osóbka niedosyć że
                > bardzo często niegrzeczna, bardzo wiele jej wypowiedzi jest wycinanych przez
                > moderatora, to po prostu się nudzi, czy w domu czy w pracy (na koszt pracodawcy
                >
                > zamiast pracowac), nie umie się zachowac i jest pyskata i niegrzeczna.
                > nie potrafi spokojnie pogadac tylko obraża, krytykuje i włazi niestey na każdy
                > wątek.
                ###a tu o kogo chodzi??!!no bo chyba nie o mnie....ale w tamtym przypadku panna
                miała rację
              • Gość: dr huckenbush Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 00:28
                caprice83 napisała:
                > albo masz jakiegos sknere.
                > moj chłopak o mnie po prostu dba.
                >

                To jest pikne. Z jednej strony walczycie o jakies rownouprawnienia, ale gdy jest
                kwestia placenia za siebie w knajpie, restauracji, w kinie to nagle uwazacie, ze
                "nalezy mi sie".
                • caprice83 Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a 13.02.05, 20:45
                  ja nie mowie ze cos mi sie nalezy, zawsze płacę za siebie, tylko jak jestem z
                  chłopakiem to płaci on i nie widze w tym nic złego skoro on pracuje a ja nie.
                  gdybym zawsze z nim miała płacic za siebie to nie mogłabym z nim wyjezdzac w
                  niektore miejsca bo nie stac by mnie bylo na to, a skoro on płaci to znaczy ze
                  chce zebym z nim była w tym miejscu a wiec zalezy mu na tym.

                  i nie nie wiem o co tobie chodzi z ta utrzymanka, naprawde mi przykro ze
                  chłopak nie chce czy tez ty nie chcesz od niego przyjac prezentow czy pieniedzy
                  na cos, skoro on mi daje mi mowi ze mam sobie cos ladnego kupic to ciesze sie
                  ze chce zebym ladnie wygladała.

                  a co do twojego wieku, czasem wypisujesz takie rzeczy jak gó....a wiec przykro
                  mi ale nie potrafie okreslic twojego wieku.
                  • Gość: dr huckenbush Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:11
                    caprice83 napisała:

                    > ja nie mowie ze cos mi sie nalezy, zawsze płacę za siebie, tylko jak jestem z
                    > chłopakiem to płaci on i nie widze w tym nic złego skoro on pracuje a ja nie.
                    > gdybym zawsze z nim miała płacic za siebie to nie mogłabym z nim wyjezdzac w
                    > niektore miejsca bo nie stac by mnie bylo na to, a skoro on płaci to znaczy ze
                    > chce zebym z nim była w tym miejscu a wiec zalezy mu na tym.
                    >

                    Aa, to zmienia postac rzeczy. Nic zarzucic w tej sytuacji nie moge.

                    > i nie nie wiem o co tobie chodzi z ta utrzymanka, naprawde mi przykro ze
                    > chłopak nie chce czy tez ty nie chcesz od niego przyjac prezentow czy pieniedzy
                    >

                    Teraz chyba adresatow pomylilas. Dalej zreszta tez...
                  • Gość: vikka Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 17:03
                    caprice83 napisała:

                    > i nie nie wiem o co tobie chodzi z ta utrzymanka, naprawde mi przykro ze
                    > chłopak nie chce czy tez ty nie chcesz od niego przyjac prezentow czy pieniedzy
                    ###niepotrzebnie ci przykro,bo to mój wybór
                    a gdzie znalazłas informację,ze nie przyjmuję prezentów?!wręcz przeciwnie,bardzo
                    je lubię:)ale dla mnie prezent to cos fajnego,niezobowiązującego,dowód na to,ze
                    ktoś mnie lubi i o mnie pomyslał:)
                    ale przyjęcie pieniędzy na solarium,wyjazd czy ciuchy to juz zwykły
                    sponsoring:(i tego nie uznaję...ale oczywiście każdy robi jak uważa


                    > na cos, skoro on mi daje mi mowi ze mam sobie cos ladnego kupic to ciesze sie
                    > ze chce zebym ladnie wygladała.
                    ###a mi nikt nic nie daje,sama sobie kupuję


                    > a co do twojego wieku, czasem wypisujesz takie rzeczy jak gó....a wiec przykro
                    > mi ale nie potrafie okreslic twojego wieku.
                    ### "dziecko"...."gó..ara"....co jeszcze wymyslisz??!!skoro nie potrafisz
                    określić mojego wieku to daj sobie spokój z takimi epitetami
                    • caprice83 Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a 14.02.05, 19:32
                      właśnie sobie daję spokój, z rozmowa z niedowartościowaną i zazdrosną osobą.

                      nie wiem czy znajdziesz takie rzeczy w słowniku ale moze popytaj ludzi co
                      znaczy słowo sponsoring, na pewno nie przyjmowanie prezentów czy kasy od osoby
                      którą się kocha i z którą chce się spędzić całe życie.

                      żegnam
                      • Gość: vikka Re: lepiej byc dzieckiem niż utrzymanką:)...gó..a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 23:41
                        caprice83 napisała:

                        > właśnie sobie daję spokój, z rozmowa z niedowartościowaną i zazdrosną osobą.
                        ### ałaaaaaa...to bolało...hehehe:D

                        > nie wiem czy znajdziesz takie rzeczy w słowniku ale moze popytaj ludzi co
                        > znaczy słowo sponsoring, na pewno nie przyjmowanie prezentów czy kasy od osoby
                        > którą się kocha i z którą chce się spędzić całe życie.
                        ###jakie to romantyczne,wzruszyłam się do łez.widac,że sponsoring ma różne odmiany

                        > żegnam
                        ### również
        • Gość: ppp Re: ale masz problem tej:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:57
          Cieszę się, że udało mi się przemówić koleżance v. do rozumu, że zrozumiała
          swoje błędy i odstąpiła od odszczekiwania na mojego posta. Każdy zresztą jeden
          post koleżanki v. mniej to powód do radości.

          Miło mi też, że przyznała się do tego, że jest prostacka.

          Gość: vikka 10.02.2005 22:54
          "(...) uważam nawet czepianie się cudzych błędów ortograficznych(i nie tylko)
          za przejaw prostactwa(nie ma do czego to do błędów) (...)"

          Gość: vikka 10.02.2005 18:01
          "ja na to [ortografię] w ogóle uwagi nie zwracam....no chyba,ze kogoś nie
          lubię:) (...)"

          pozdrawiam.
          • Gość: vikka a jednak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 18:34
            jak nie mogę napisać tego co chcę i jak chcę to faktycznie można przyjąć,że:
            -przemówiłeś mi do rozumu
            -zrozumiałam błędy
            -odstąpiłam od odszczekania

            pozdro dla pana B.
    • Gość: kiks Re: Pizzeria PIZZA SKY- ale byk w ulotce!!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.05, 20:46
      nie zgadzam się z Toba- VIKKA - błędy ortograficzne wskazuja na niski poziom
      wykształcenia ogólnego. Tym samym wiarygodnośc takiego "autora" stoi pod dużym
      znakiem zapytania. Bałbym sie iść do lekarza, który miałby na pieczątce" lekaż
      horub zakaźnych.
      Myślę, że i Ciebie tez by to odstraszyło. Świerza pizza może odbiegac od norm
      tak jak odbiega od norm autor ulotki. Smaczego, odchudzam się i temat pizzy
      jest mi dziwnie bliski...
      • Gość: vikka Re: Pizzeria PIZZA SKY- ale byk w ulotce!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 22:54
        moja ortografia jest w jak najlepszym porządku(konkursy itp w podstawówce),mimo
        to nie zwracam innym uwagi bo po co,uważam nawet czepianie się cudzych błędów
        ortograficznych(i nie tylko) za przejaw prostactwa(nie ma do czego to do błędów)

        a widzę ich naprawdę sporo,nawet na tym forum:)
        • Gość: dr huckenbush Re: Pizzeria PIZZA SKY- ale byk w ulotce!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:04
          Gość portalu: vikka napisał(a):

          > moja ortografia jest w jak najlepszym porządku(konkursy itp w podstawówce),mimo
          > to nie zwracam innym uwagi bo po co,uważam nawet czepianie się cudzych błędów
          > ortograficznych(i nie tylko) za przejaw prostactwa(nie ma do czego to do błędów
          > )
          >
          > a widzę ich naprawdę sporo,nawet na tym forum:)

          Ale jezyk trzeba szanowac. I nie mowie, ze od razu czepiac sie - ale kulturalnie
          zwrocic uwage.
      • Gość: dr huckenbush Re: Pizzeria PIZZA SKY- ale byk w ulotce!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:03
        Gość portalu: kiks napisał(a):

        > nie zgadzam się z Toba- VIKKA - błędy ortograficzne wskazuja na niski poziom
        > wykształcenia ogólnego. Tym samym wiarygodnośc takiego "autora" stoi pod dużym
        > znakiem zapytania. Bałbym sie iść do lekarza, który miałby na pieczątce" lekaż
        > horub zakaźnych.
        > Myślę, że i Ciebie tez by to odstraszyło. Świerza pizza może odbiegac od norm
        > tak jak odbiega od norm autor ulotki. Smaczego, odchudzam się i temat pizzy
        > jest mi dziwnie bliski...

        Ale prawda jest taka, ze szefo pizzerii moze nawet nie widzial na oczy ulotek.
        Moze byc tez tak, ze autor ulotek nie chce oddac pieniedzy za spieprzona robote.
        I co? Ma to wszystko wyrzucic? Dziwna sprawa, niemniej przede wszystkim jesli
        chodzi o pizze to liczy sie dla mnie jej smak, a nie ulotka.
    • Gość: LukasK Też mi coś... IP: *.crowley.pl 14.02.05, 09:33
      Ja wczoraj byłem w kinie i błędy ortogtaficzne były w napisach. Nie powiem,
      jaki to film, bo poza napisami był bardzo dobry.
Pełna wersja