GRUNWALD. Kto decyduje o kolorystyce elewacji?

IP: 213.238.101.* 14.02.05, 23:01
kolor tych dwóch domów jeszcze nie jest tym co szpeci stary Grunwald.
Najgorsze to masowy wynajem starych, przedwojennych willi na biura i panujący
tu chaos estetyczny/czy też bezguście w tym jednym z wciąż jeszcze przecież
najbardziej prestiżowych rejonów Poznania.
    • Gość: witek Re: GRUNWALD. Kto decyduje o kolorystyce elewacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 08:16
      Czyzby nostalgia za "starymi dobrymi czasami"? Miałem wówczas szczęście i
      wyjeżdżałem na zachód i dziwnym trafem po powrocie czułem przygnębienie
      szarością i nijakością mojego rodzinnego kraju. Teraz nie mam takich odczuć
      wracając z zagranicy. Ale urzędnicy tęsknią za tym aby o wszystkim decydować.
      "Nie jest ładne to co ładne tylko to co sie komu podoba".
      • Gość: abc Re: GRUNWALD. Kto decyduje o kolorystyce elewacji IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 15.02.05, 12:01
        Ogólnie na pewno sie poprawiło, ale akurat te bloki to tragedia. Nie ze wzgledu
        na kolory plyt ocieplajacych - one tam juz nic nie mogly pogorszyć. Czekam
        niecierpliwie, kiedy to wszystko sie zawali.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu jak zwykle w RP walczę dwie skrajne frakcje: jed.. IP: 213.238.100.* 16.02.05, 14:40
          jedni chcą regulacji jak się da, czym się da, nawet tam gdzie nie chodzi o
          ochronę zabytków, ani sfery przestrzennej (karygodny nie jest kolor tych bloków,
          lecz ich lokalizacja wśród willi). A drudzy chcą wolności we wszystkim,
          najchętniej ścieki wylewaliby do kratek na ulicach, bo im byłoby to z pewnością
          korzystniej. A problemem jest brak sensu, wyważenie problemów i umiarkowania
      • Gość: vikka a jaki to kolor??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 23:16
    • Gość: JaJo Re: GRUNWALD. Kto decyduje o kolorystyce elewacji IP: *.ce.put.poznan.pl 16.02.05, 21:16
      Jeżeli są to wieżowce przy ZOMO, to wolę je w obecnej kolorystyce niż tej z lat
      80-tych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja