Czy wyznaczone poznańskie przedszkola należy zl...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:22
już o tym mówiliśmy i będę się powtarzał : zamiast przedszkoli trzeba by
usunąć Frankiewicza ze stanowiska wiceprezydenta Poznania. innego wyjścia nie
ma by ratować przedszkola. czy do końca kadencji Grobelnego zostanie jeszcze
jakieś przedszkole w naszym mieście?
    • Gość: ! Re: Czy wyznaczone poznańskie przedszkola należy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:59
      pieniądze powinny iść równo za dzieckiem, ale tylko na tzw. dydaktykę. Błędem
      jest natomiast włączanie w taki system wydatków inwestycyjnych. Wiele budynków
      jest w fatalnym stanie bo przez wiele lat nikt ich nie remontował. Dyrektor
      staje przed dylematem albo konieczne inwestycje dla dobra dzieci i narażenie
      się na tzw. nieopłacalność co równa się zamknięcie wyremontowanego już
      przedszkola, albo brak inwestycji i powolna agonia placówki , bo prędzej czy
      póżniej sanepid ją zamknie. I jedno i drugie w koncepcji Frankiewicza prowadzi
      do takiego samego rezultatu.
    • Gość: poznanianka Re: Czy wyznaczone poznańskie przedszkola należy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 01:06
      Niech Frankiewicz zwolni drugą "asystentkę", zadowoli się pensją z kasy miasta
      na poziomie dwóch średnich krajowych, a nie siedmiu, odda kuriozalną nagrodę
      ( 14 tys.) za Uniwersjadę(kolejna klęska) i prywatyzację przedszkoli (popis
      hohsztaplerki), i zrezygnuje z kierowcy i służbowego luksusowego auta, a będą
      środki na te "drogie" przedszkola.

      Jakość nauczania i wychowania w przedszkolach to inwestycja w tych, którzy będą
      o nas decydować gdy będziemy starzy i chorzy. Oby nie byli frustratami!
      Dzieci i ich wychowanie to najważniejsza inwestycja! Tyylko głupiec głupio na
      tym oszczędza!
    • amalgorzata Re: Czy wyznaczone poznańskie przedszkola należy 16.02.05, 10:40
      Edukacja i kultura to generalnie nieopłacalne dziedziny życia społecznego.
      Proponuję więc w ogóle zamknąć wszystkie szkoły i przedszkola, odciąć się od
      kultury i... No właśnie! I co dalej?! Czy panowie Grobelny i Frankiewicz nie
      pomyśleli o tym , o czym w kółko mówią i piszą nauczyciele i rodzice, że
      najlepsze dla rozwoju dzieci są małe przedszkola i male szkoły? Jeżeli nie
      zadbamy należycie o nasze dzieci dzisiaj, jutro one odwrócą się od nas. Dlatego
      apeluję po raz kolejny: POZWÓLCIE MOJEJ CÓRCE CHODZIĆ DO PRZEDSZKOLA, KTÓRE
      BARDZO LUBI! Lubi je dlatego, że jest małe, a wszystkie osoby zatrudnione w tym
      przedszkolu (nie tylko nauczycielki) ją znają. Wiedzą jakie ma potrzeby, czego
      nie może jeść itp.
      W małych, "nieekonomicznych" przedszkolach dzieci rozwijają się najlepiej. Nie
      są w nich anonimowe. Może warto by jednak poszukać oszczędności w innych
      dziedzinach? Czy koniecznie ofiarami naszego nieudolnego gospodarowania
      budżetem miejskim muszą być dzieci?
    • Gość: marbelan Re: Czy wyznaczone poznańskie przedszkola należy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:12
      W pełni zgadzam się ze wszystkimi przedmówcami. Przedszkoli i szkół nie można traktować jak firmy! Może to zabrzmieć przesadnie ale od jakości tych placówek zależy przyszłość narodu, a my często wolimy na tym oszczędzać i wrzucać na głowę jednemu nauczycielowi 28 dzieci z którymi nikt nie byłby sobie w stanie poradzić.
    • agatka42 Re: Czy wyznaczone poznańskie przedszkola należy 16.02.05, 18:49
      Skoro w ubiegłym roku tak mało przedszkoli udźwignęło ciężar przeżycia z
      dotacji w wysokości 440 zł/miesięcznie na dziecko, to na ile takich placówek
      liczy miasto w tym roku przy dotacji zmniejszonej do 420 zł? Która dyrektorka
      przedszkola wejdzie w tzw. "system", który zobowiązuje ją do nie ubiegania się
      o dodatkowe środki od miasta powyżej przekazanej dotacji, gdy każdy rok jest
      niewiadomą? Ryzyko, że nic się nie wydarzy (awaria, konieczny remont, urlop
      zdrowotny nauczyciela, podwyżki cen mediów, czy nawet trudny do przewidzenia
      wzrost kosztów ogrzewania ze względu na np. katastrofalnie niskie temperatury w
      listopadzie i grudniu 2005) nie są warte "pokusy", którą oferuje dyrektorkom
      Wydział Oświaty w postaci zwiększenia dodatku motywacyjnego o 100,00zł
      miesięcznie / brutto (nie całe 80,00 zł/netto).TO SĄ KPINY, PRZY KWOTACH NAGRÓD
      DLA URZĘDNIKÓW, O KTÓRYCH PISZE PRASA!!! Coś w tym wszystkim nie działa tak,
      jak należy. Kto doradza prezydentowi Frankiewiczowi w sprawach przedszkoli? Czy
      władze miasta mają pojęcie o tym, jakie wymagania stawiają rodzice dzieci
      uczęszczających lub chcących uczęszcz.. do przedszkoli? Na pewno nie marzą o
      biednych, nie wyremontowanych, nie dogrzanych i słabo wyposażonych
      przechowalniach. Szukają nowoczesnych, kolorowych wnętrz, zabawek i atrakcji na
      miarę XXI wieku oraz dobrej opieki zadowolonych ze swojej pracy nauczycielek i
      pracowników obsługi, a nie zestresowanego personelu, który przez kilka
      ostatnich lat drży o swój byt, bo jego miejsce pracy jest co roku wystawiane na
      liście "do likwidacji". Gorzkie to słowa, ale taka jest prawda. Liczę na
      rozsądek radnych i władz miasta przy podejmowaniu decyzji dotyczących spraw
      związanych z edukacją w naszym mieście.
Pełna wersja