Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z ul...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 09:45
mamona nie śmierdzi, prawda proszę księdza proboszcza? :>
    • Gość: Q Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z IP: 195.20.110.* 09.03.05, 11:45
      Przecież to jest jawne kurest..o w imie boże.

      Ehhh
      Przed katolikami chroń mnie Panie Boże...
      • Gość: george Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z IP: *.icpnet.pl 09.03.05, 12:00
        Dziwicie się? Przecież interesy wokół zmarłego to żyła złota. Z pochówkiem na
        cmentarzu parafialnnym największym problemem jest brak faktur, a one są na wagę
        złota w skarbówce, gdy rozliczamy się z podatku spadkowego. Walczcie więc Moi
        Mili o wprowadzenie kas fiskalnych do parafii. Forsa się liczy tu, na ziemi,
        przed św. Piotrem i tak staniecie goli.
    • pan.nikt Wojna zakladów pogrzebowych trwa!! 09.03.05, 12:23
      Uniwersum, teraz parafia, ciekawe, kiedy usłyszymy o poznańskich skórach.

      Oj, intratny to interes zarabiać na śmierci, skoro trwa walka zakładów
      pogrzebowych na śmierć i życie.


      A swoją drogą:

      Dlaczego nijaki Dobrowolski, nagrywa zwykłe rozmowy??
      Czyżby "nawyk Michnika"??
      Pani Dobrowolska, radzę uważać, bo może on i w łóżku nagrywa??


      Czy nazwisko Dobrowolski, nie padało też w sprawie Uniwersum???
    • Gość: tez klient Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:57
      Radzę wszystkim nieco umiaru w dyskusji. Cmentarze parafialne należą do parafii
      i nikt nie ma prawa rzadzić, kto i co ma być tam wykonywane, To jest zupełnie
      tak samo, jak bym ja osobiście poszła np. do zakładu fryzjerskiego z własna
      osobista fryzjerką, by mnie tam ufryzowała. Ten Dobrowolski ma pomysły raczej
      nie z tej ziemi. Za cmentarz, jego porzadek i prace na nim odpowiada
      własciciel, czyli parafia. To jak, ksiądz ma płacic podatki, płacic za
      porządkowanie alejek, uprzatac smieci itd.itd, a niejaki Dobrowolski ma
      wykonywać czynności zawodowe za "Bóg Zapłać" i na tym zarabiać? Ciekawe, czy
      Dobrowolski o ile ma warsztat stolarski pozoliłby czlowiekowi z ulicy wejśc i
      na swoich maszynach z desek kliena za friko wykonac trumnę?
      • pan.nikt Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z 09.03.05, 13:28
        Trzeba się zastanowić, czy ten Dobrowolski ma dobry układ z GW za ładny
        uśmiech, czy z jakiś innych powodów???

        Oj, żeby, to nie byli łowcy skór w GW!!!!
        • Gość: głodne dzieci Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z IP: *.icpnet.pl 10.03.05, 00:51
          panie nikt nie wstyd tu panu głupot wypisywac jak dzieci glodują , może zrobi
          pan coś dla nich zamist na forum siedzieć
          • pan.nikt Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z 10.03.05, 08:56
            O jakaś hiena cmentarna się odezwała????
            A może Pan Dobrowolski???
            uhahahahaha
      • Gość: Alchemik Re: Jak Jabłońscy chowali ojca, czyli historia z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 15:43
        Gość portalu: tez klient napisał(a):

        > Radzę wszystkim nieco umiaru w dyskusji. Cmentarze parafialne należą do parafii
        > i nikt nie ma prawa rzadzić, kto i co ma być tam wykonywane(...)

        To wszystko nie jest wcale takie proste jak napisałeś. Gdyby tak było to na
        parafialny cmentarz nie można by było wejść ze zniczem i kwiatami kupionymi
        gdzie indziej jak tylko w sklepie parafialnym.

        Nikt nie mówi

        > Dobrowolski ma
        > wykonywać czynności zawodowe za "Bóg Zapłać" i na tym zarabiać

        Na cmentarzu miejskim także płaci za korzystanie z cmentarza. Tu chodzi o to, że
        parafia nie chce wpuścić żadnej innej firmy niż "swoja".

        Co do podatków, sprzątania itd. to za wykupienie miejsca na cmentarzu płaci sie
        i to nie mało.

        Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. My tu sobie rozpatrujemy przypadek Poznania
        gdzie człowiek ma jako taki wybór ale jeżeli to jest np. w małej miejscowości
        gdzie człowiek nie ma wyboru to co tam też parafia może stawiać rodzinie
        zmarłego dowolne warunki pochówku.
    • Gość: Marta Apel do Marty Tylendy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 18:46
      Marto ,
      Ukończyłaś Wydział Polonistyki Uniwersytetu Poznańskiego.
      Nie wypada pisać tekstów o poziomie Faktu i Super - Expresu.
      To przynosi ujmę naszej uczelni.
      Zawsze uczyliśmy honoru i godności.
      Jak spada poziom Twojej Gazety , to jest jedyne wyjście ....honorowe.
      Opamiętaj się.
      Mile wspominamy Ciebie z naszej Uczelni. Zaś Twoje ostatnie teksty przynoszą
      nam ujmę.
      To tak jak u Herberta .. to kwestia smaku.....
      • Gość: absolwent Re: Apel do Marty Tylendy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 00:23
        To jest najlepszy apel, jaki w zyciu czytałem. Tez jestem tego samego zdania i
        też jestem absolwentem tej szacownej uczelni.Gratuluję!!!
      • Gość: george Re: Apel do Marty Tylendy IP: *.icpnet.pl 10.03.05, 09:38
        > Marto ,
        > Ukończyłaś Wydział Polonistyki Uniwersytetu Poznańskiego.

        To pani red. Tylenda jest taka stara? Sądząc z powyższej informacji musiała
        skończyć studia przed 1955 rokiem.
        • Gość: kiks Re: Apel do Marty Tylendy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.05, 22:10
          Gość portalu: george napisał(a):

          > > Marto ,
          > > Ukończyłaś Wydział Polonistyki Uniwersytetu Poznańskiego.
          >
          > To pani red. Tylenda jest taka stara? Sądząc z powyższej informacji musiała
          > skończyć studia przed 1955 rokiem.

          Wtedy też ludzie żyli i nie sa z tego powodu gorsi. To po pierwsze.
          Po drugie- żałosny tekst. Autorka zaangażowała się po jednej stronie nie
          zadając sobie trudu wyjaśnienia, skąd się wziął dyktafon w rozmowie. Na
          kilometr czuć prowokację firmy D. tylko dlaczego autorka tego nie czuje. Bo
          jesli czuła a mimo wszystko napisała- to jeszcze gorzej, bo pisała w złej
          intencji.
          Oczywiście cmentarze parafialne moga rodzić dramatyczne sytuacje, nasi księża
          nie zawsze staja na wysokości zadania. Boję sie, czy ten ksiądz pochowałby na
          swoim cmentarzu osobe nie będącą katolikiem?
          Poruszyła mnie sprawa, z jaką spotkałem sie spędzając wakacje w Jarosławcu (na
          Bałtykiem). Po którymś sztormie morze wyrzuciło zwłoki, policji nie udało sie
          ich zidentyfikowac więc na koszt gminy pochowano na cmentarzu w Postomino.
          Ksiądz proboszcz- nie pamiętam dlaczego od razu nie protestował, po pewnym
          czasie zrobił awanturę, że przecież nie wiadomo jakiego wyznania był zmarły
          więc na cmentarzu katolickim nie może spoczywac. W rezultacie zwłoki
          przeniesiono na inny cmentarz.
          Więc akcent optymistyczny- w tym przypadku nikt nie kwestionował zamiaru
          pochowania zwłok, tylko firma sie nie podobała, więc w sumie drobiazg.
          Dobranoc, miłych snów wszystkim forumowiczom
          • Gość: ! Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:05
            Dobrowolski to jakiś awanturnik ze wszystkimi walczy, żeby zarabiać kasę, ale
            tym razem się zagalopował.
            Jeżeli cmentarz jest prywatny ( parafialny to prawnie prywatny) to właściciel
            ma prawo określić regulamin i nie musi wpuszczać żadnych firm których nie chce.
            Jeżeli ktoś nie chce chować bliskiego na cmentarzu prywatnym to może na
            komunalnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja