Dodaj do ulubionych

Forum- nowa Piąta władza???

18.03.05, 22:45
To niestety tylko fragment artykulu z "Polityki", kto ma możliwośc
przeczytania całego to bardzo polecam! Niestety najciekwasze fragmenty nie
ukazaly sie na stronie.



Polska rozmowa internetowa



Fragmenty artykułu

Aborcja, religia, księża, seks, kara śmierci, korupcja, Żydzi, a ostatnio
teczki i lustracja. Bush, Miller, Michnik, Kulczyk, Lepper, Rydzyk – to
ulubione tematy wymiany zdań w naszym Internecie. Jedni uważają, że to ściek,
trybuna sfrustrowanych oszołomów. Inni – że filar wolności słowa,
supernarzędzie, które rewolucjonizuje komunikację społeczną. Tak czy inaczej
internetowe fora stały się dziś najbardziej dynamicznym polskim medium: setki
tysięcy użytkowników, miliony wypowiedzi. Ta ilość już stanowi jakość.

www.narodziny.pl

Makak: Słuchajcie, znalazłem zajefajne forum o bowlingu. Nówka sztuka.
Albin5: Co tam mieszka?
Makak: Wszystko, od tego jak dobierać kule do siły zawodnika, po to, gdzie są
najtańsze i najleprze tory.
Lena: Lubię kulki, dajcie adresik
(Fragment dyskusji na forum: prywatne hobby; temat: kręgle; luty 2005 r., 21
postów. Pisownia oryginalna jak we wszystkich cytatach poniżej)

Polskie fora internetowe w kształcie zbliżonym do obecnego narodziły się w
1995 r. wraz z Wirtualną Polską – pierwszym portalem internetowym stworzonym
przez trzech studentów, przebywających na stypendiach za granicą.

Andrzej Kosmol, informatyk, kierownik projektów w Wirtualnej Polsce,
wspomina: – To był wynik oddolnej inicjatywy internautów. Nasz portal nie
narzucał ani nawet nie proponował tematów. Kto chciał, zakładał forum na taki
temat, jaki mu się podobał: o grach komputerowych, o windsurfingu, o seksie,
muzyce, podróżach. Sam założyciel był moderatorem swojego forum, tzn.
filtrował wypowiedzi, które się na nim pojawiały, czyli lepiej lub gorzej
dbał o to, by goście nie pisali nie na temat, nie używali wulgaryzmów, nie
obrażali się wzajemnie.

Liczba użytkowników WP stale rosła, po 1998 r. – już niemal w postępie
geometrycznym. W 2000 r. portal postanowił się uporządkować: stworzył własne
tematyczne fora dyskusyjne, z których najpopularniejsze dziś są te dotyczące
sportu, kina, gier, muzyki (użytkownicy nie tylko komentują płyty czy utwory,
ale wymieniają się nimi, korzystając z cyfrowego formatu MP3).

Bardzo popularna jest strona serwisu informacyjnego, gdzie internauci
komentują bieżące wydarzenia. Oryginalne opinie moderatorzy eksponują w
swoistej loży komentatorów – ostre pióra.pl, gdzie autorzy często rezygnują z
typowej dla Internetu anonimowości i posty są firmowane nazwiskami, notkami
biograficznymi, a nawet zdjęciami.

Dziś w polskim Internecie istnieją tysiące forów. Firmy umożliwiają klientom
wymianę zdań na temat produktów, instytucje publiczne i polityczne – jak
choćby samorządy – na temat własnej działalności, media proponują
komentowanie artykułów i audycji, a na internetowych serwisach newsowych
informacjom towarzyszą zażarte dyskusje polityczne.

W ciągu zaledwie kilku lat fora internetowe z grup dyskusyjnych, skupiających
nielicznych wtajemniczonych entuzjastów, przekształciły się w potężne
narzędzie komunikacji społecznej.

www.ratunek.pl

Dotiana: Łapię się na tym, że spełniam kilka punktów, w których opisywano
cechy molestowanego dziecka. Nie pamiętam jednak żadnego wydarzenia z
dzieciństwa, które mogłoby być przyczyną takich zjawisk. Czy możliwe jest, że
coś się kiedyś stało, a ja to zupełnie wyparłam?
M: Możliwości są zawsze, ale spełnienie tych kilku punktów świadczy jedynie o
ich spełnieniu, nie o tym, że cokolwiek miało miejsce.
Irene: czy powodem tego co czujesz jest wykorzystywanie seksualne w
przeszłości może ci powiedzieć tylko psycholog, albo nawrót wspomnień.
Kamil11: Przeszłości nie zmienisz, ale możesz kształtować przyszłość
(Z forum: Kidprotect; temat: Wykorzystywanie seksualne dzieci; styczeń 2005;
964 posty)

W sieci znają ją pod imieniem Bianka – to nick, internetowy pseudonim.
Naprawdę ma na imię Joanna, mieszka w małej podpoznańskiej miejscowości, jest
studentką turystyki, ma 22 lata. Sieć, a dokładnie forum dyskusyjne dla osób
chorych na depresję uratowało jej życie. Tak twierdzi.
Obserwuj wątek
    • duch3 Re: Forum- nowa Piąta władza??? 22.03.05, 11:54
      Często je odwiedza. Gdyby nie ta internetowa grupa wsparcia, jej próba
      samobójcza zapewne by się powiodła. Siedząc wieczorem w swoim pokoju przed
      monitorem komputera zażyła pół fiolki silnych proszków nasennych. Pomyślała, że
      zanim zaśnie, pożegna się z ludźmi z forum portalu Psychotekst.

      Chce umrzeć czy chce żyć? Kiedy połknęła leki, na przemian górę brały gwałtowne
      ataki paniki i tępa rezygnacja. Pisała, co czuje. Zdziwiła się, jak szybko na
      ekranie pojawiały się wpisy.

      Pytali, czy ona na poważnie, prosili, żeby zadzwoniła na policję lub pogotowie,
      starali się wybadać, czy jest sama w domu. W końcu wydobyli od niej adres i
      telefon. Zadzwoniła starsza kobieta i stanowczym głosem kazała jej iść
      wymiotować. Joanna słyszała, że jednocześnie rozmawia z jakimś mężczyzną, mężem
      zapewne, by natychmiast dzwonił z komórki na policję.

      Przekonali ją. Zeszła na parter do matki. Poprosiła o pomoc.

      – Ludzie, których nigdy nie widziałam na oczy, siedzący przed swoimi
      komputerami, gdzieś na drugim końcu światłowodów, oddaleni o setki kilometrów
      ode mnie, wiedzieli lepiej, co się ze mną dzieje od mojej własnej rodziny. Sama
      nie zdobyłabym się, żeby poprosić mamę o pomoc. Dla niej moja depresja była
      zawsze czymś niezrozumiałym i wstydliwym – mówi dziś Joanna.

      Policja, choć wzywana, nie przyjechała. Do dyżurnego oficera zadzwonił ktoś z
      drugiego końca Polski, przedstawił się jako mąż kobiety chorej na depresję i
      zaczął informować, iż zamieszkała dwie przecznice od posterunku dziewczyna,
      która należy do wirtualnej grupy wsparcia, właśnie popełnia samobójstwo, o czym
      żona dzwoniącego właśnie czyta na monitorze swojego komputera. Oficer dyżurny
      uznał dzwoniącego za człowieka niespełna rozumu, o czym poinformował go, zanim
      zirytowany rzucił słuchawkę.

      www.dlakazdego.pl

      SCHIZO: Jak co roku pojawia się w moim umyśle dylemat, wręczać „kwiatki” czy
      nie? obrazi się owa dama czy nie? czasami lepiej zapomnieć że to TEN dzień a
      czasami Nie DAJ BOŻE zapomnieć... Czy ktoś to może wreszcie znormalizować????
      mary. aystin: Nie znam przypadku, by obdarowana kwieciem kobieta obraziła się:)
      Beate1: nie tylko 8. marca:)
      SCHIZO: A ja znam:))))
      waldera3d: ja też. w pierwszym roku małżeństwa /!!!/ mój, były dzisiaj, mąż
      wparował pijaniusi w tzw. cztery d... i wręczył mnie i swojej Mamie tulipany. z
      poobcinanymi kwiatkami–same łodygi– bo mu w autobusie przycięło. na resztę
      spuszczę zasłonę milczenia. Całe lata cierpiałam z powodu tego „święta”, które
      nazwałabym „świętem obcych kobiet”.
      (Z forum: gazeta.pl; temat: Czy świętować Dzień Kobiet? 8 marca 2005 r. , 124
      posty)

      Peppone, w realu Kamil Kaczmarek, warszawiak, bankowiec przed trzydziestką,
      zabiera głos i szuka wypowiedzi związanych z jego konikami – wojskowością,
      grami fabularnymi, modelarstwem i psychologią.
      Kacper albo domingo – Krzysztof Rdest, lat 46, prezes klubu sportowego LKJ
      Ochaby z Katowic – pisuje na tematy związane z jeździectwem.

      Janwit, w realu Jan Witaszek, emeryt z Torunia, lat 71, na kobiecym forum
      kafeteria (jak mówi: nie tylko dla pań) szuka ciekawych poglądów, chce się
      orientować, jak inni rozumują, a zarazem lansować własny punkt widzenia.
      Interesują go i sposoby na rzucenie palenia, i miłosne rozterki, i bezrobocie.

      Maggy, Magda, studentka II roku resocjalizacji: – Rzucam wątek i od razu mam
      cały wachlarz opinii na zadany temat, czasem banalnych i głupich, czasem
      mądrych i intrygujących. To pomaga podjąć ważne decyzje, rodzi nowe pomysły.

      Kamil Warzycha z Zabrza, w Sieci – swezzl, razem z kolegą założył forum
      poświęcone ukochanemu, jak mówią, miastu. Mieszkańcy warszawskiego osiedla
      Akacje – forum osiedlowe. Piszą o tym, że warto założyć liczniki wody albo
      ogrodzić plac zabaw dla dzieci. Kobiety, które udzielały się na forum
      dotyczącym porodu i macierzyństwa, założyły własne serwisy internetowe o
      poronieniu, chorobach niemowlaków, a w końcu organizację rodziców dotkniętych
      stratą dziecka – Dlaczego, która niesie pomoc w realnym świecie.

      Czasem użytkowników Internetu ponoszą emocje. Głównie w dyskusjach
      politycznych, ale to bynajmniej nie jedyne miejsce ekstremalnych wypowiedzi.
      Witu, który woli chronić swą tożsamość, gdyż jest chuliganem, za pośrednictwem
      forum kibice.pl umawia się z chuliganami z innych miast na grupowe bijatyki
      zwane ustawkami, po czym na tych samych łamach dyskutuje wyższość ciosów
      bokserskich nad uderzeniami karate oraz kija typu bejsbol nad łańcuchem i
      kastetem. Chwali sobie także możliwość komentowania na bieżąco chuligańskiej
      ligi.

      Caryca jako niepoprawna nimfomanka także woli być znana jedynie pod
      internetowym przydomkiem. Głównie z obawy, że koledzy i koleżanki z pracy,
      sąsiedzi, a nawet rodzina mogliby opacznie zrozumieć jej życiową pasję:
      uprawianie seksu z nieznajomymi, poznanymi przez Internet mężczyznami,
      najlepiej w zakamarkach miejsc publicznych jak Biblioteka Uniwersytetu
      Warszawskiego, toaleta w restauracji, zaparkowany w śródmieściu samochód. Na
      swoim forum Caryca może spokojnie dzielić się z innymi internautami swoimi
      przeżyciami i poczytać o tym, jak podniecająca jest zdrada podczas delegacji
      służbowej albo złoty deszczyk w wykonaniu partnerki typu puszysta.

      www.wydarzenie.pl

      Gruby: Jestem aktywnym uczestnikiem dyskusji na internetowych forach. Wprawdzie
      występuje tam zawsze pod pseudonimem „Gruby”, ale ponieważ kilka lat temu
      łajdak z tej samej półki, co duchowy bękart NKWD redaktor Bronisław Wildstain,
      zdekonspirował mój pseudonim, większości forumowiczów zna moje nazwisko, a
      nawet adres więc na oczywiste w tej sytuacji komentarze nie musiałem długo
      czekać. Główną odpowiedzialność ponosi złodziej, który wykradł dane z IPN i
      doprowadził do ich rozpowszechnienia na cały świat, czyli ww. kreatura pozująca
      na Katona.
      Wasp: Pierdu, pierdu, a walizka skacze. Kilka dni temu byłeś taki przekonany,
      że Ciebie na tej liscie nie będzie.
      Kommodos: Twój „pobyt” na liście świadczy tylko o tym, że kiedyś
      byłeś „wybrańcem” bezpieki
      AV: Bez wątpienia Grubasek ucieszył się, że jego walka o utrzymanie władzy
      ludowej nie została zapomniana.
      Hihi: Zleciała się swołocz i podszczypywać próbuje. Przypominam wam jednak że
      to właśnie WY w odróżnieniu do Grubego zachowujecie się jak „gwardia-
      upoważnionych” z tamtej epoki. Gruby natomiast pomimo niewątpliwie
      specyficznego punktu widzenia jest jedną z nielicznych postaci AUTENTYCZNYCH na
      tychże forach. Reszta z was to „mistrzowie; ) ” kamuflarzu.
      (Z forum „Gazety Polskiej”; temat: Lista Wildsteina; 7 lutego 2005 r., 140
      postów)
    • duch3 Re: Forum- nowa Piąta władza??? 22.03.05, 11:55
      Nikt do tej pory nie badał, kto czyta wypowiedzi na forach, kto tam pisuje,
      które z forów są najpopularniejsze i jaka tematyka wywołuje największy odzew?
      Trzeba polegać na informacjach administratorów. Mariusz Kuziak, dyrektor
      marketingu portalu Interia.pl, wylicza ulubione tematy: – Niezmiennie od lat:
      aborcja, religia, księża i Kościół katolicki, Okrągły Stół, seks i stosunki
      damsko-męskie, kara śmierci, a także przekręty, Bliski Wschód i Żydzi. Jeśli
      chodzi o konkretne osoby, to w ostatnim roku na topie są: Bush, Miller,
      Michnik, Kulczyk, Lepper i ojciec Rydzyk.

      Regularnych uczestników internetowych dyskusji trzeba liczyć w setkach tysięcy.
      Forum Onetu od chwili powstania w 2000 r. odnotowało 25 mln wpisów. Ich liczba
      zwiększa się zwykle gwałtownie po głośnych wydarzeniach politycznych lub
      kulturalnych: wówczas jednego dnia na jednym forum może pojawić się nawet 10
      tys. postów.

      Ostatnią taką burzę wywołało opublikowanie tak zwanej listy Wildsteina.
      Internauci komentowali zamieszczane w sieci artykuły prasowe dotyczące
      lustracji, wymieniali się wskazówkami, gdzie odnaleźć listę, w jaki sposób
      zidentyfikować na niej swoich krewnych i przyjaciół czy też wrogów, co
      oznaczają sygnatury towarzyszące nazwiskom, jak odróżnić oryginalną listę od
      dziesiątków fałszywek.

      Początkowo na forach dominowali ludzie młodzi, głównie studenci, dziś
      zdecydowaną większość stanowią osoby pracujące, mające w swoich firmach łatwy
      dostęp do sieci – świadczą o tym godziny, w których pojawia się najwięcej
      wpisów: o godz. 10 rano i o 15 po południu. Moderatorzy forów na największych
      polskich portalach twierdzą, że coraz częściej zabierają tam głos osoby
      starsze – obeznani z Internetem nauczyciele, urzędnicy, a nawet emeryci.

      Miesiąc temu dyskutantów i moderatora forum gazeta.pl zaskoczyło pojawienie się
      postu podpisanego „lwprezydent”. Jego treść sugerowała, że autorem jest Lech
      Wałęsa. Moderatorzy gazety sprawdzili tożsamość dyskutanta i potwierdziło się.
      Dyskusja, w której wziął udział, rozgorzała po opublikowaniu jego listu
      otwartego do słuchaczy Radia Maryja. Były prezydent zarzucił dyrektorowi
      Tadeuszowi Rydzykowi szerzenie nienawiści, użył nawet sformułowania „psychole
      od Rydzyka”, mając na myśli osoby, które „nam zatruwają umysły, przerywając
      modlitwę i katechezę szalonymi politycznymi zagrywkami”.

      Pod listem zaczęły błyskawicznie pojawiać się komentarze, w sumie 442 posty.
      Wypowiedź podpisana „lwprezydent” pojawiła się, kiedy jeden z uczestników
      dyskusji zarzucił Wałęsie, że był agentem Bolkiem i nigdy nie skoczył przez
      płot stoczni, ale przywiozła go tam motorówką SB.

      „Przysięgam Wam, że to co mi zarzucacie to nieprawda i mam na wszystko świadków
      i dowody” – napisał Lech Wałęsa, po czym do postu dołączył m.in. wywiad z
      chorążym SB, który 14 sierpnia 1980 r. śledził go do płotu stoczni i
      próbował „zdjąć”, ale przestraszył się robotników. I pismo wysokiego oficera SB
      z 1985 r. opisujące, jak wymyślił agenta Bolka i spreparował jego teczkę.

      Nie była to pierwsza wizyta Lecha Wałęsy na internetowym forum: – Od dawna
      interesuję się rozwojem Internetu, znam się na tym i lubię szperać w sieci.
      Często czytam wypowiedzi internautów, które dotyczą życia politycznego w
      Polsce, i sam włączam się do dyskusji. Mam dzięki temu bezpośrednią łączność z
      poglądami społeczeństwa – wyznaje. Uważa fora internetowe – trybunę dostępną
      zwykłym obywatelom – za cenną zdobycz demokracji i przejaw autentycznej
      wolności słowa. Mimo że właśnie na forach internetowych trafia się na opinie
      najbardziej skrajne i radykalne, w dodatku wyrażone często w sposób brutalny
      lub najzwyczajniej wulgarny.

      www.rynsztok.pl
      renata: podnieca mnie chodzenie na dyskoteki bez majtek w krótkiej sukience.
      Chodzę na dyskoteki z koleżanką, bo mój chłopak nie wytrzymuje mojego
      zachowania, nie obchodzi mnie to, staję w vivie na schodach w mini i wyobrażam
      sobie, co widać z dołu, uwielbiam grać w bilard i nachylać się nad stołem,
      strasznie mnie to kręci,
      jasio: proponuję wsadzić sobie jeszcze wibratorek i z nim paradować – wtedy
      będzie lepsze wrażenie.
      Mariolka: ale musiałby być na gumce... żeby nie wypadł, jak będziesz bez
      majtek:–)). ale mogę się mylić, bo nie znam się na wibratorach.
      (Forum prywatne; temat: Co was podnieca? 22–26 lutego 2005 r., 94 posty)

      Ludzi, którzy po raz pierwszy trafiają na internetowe fora, często szokuje
      język tam używany. Absolutną ekstraklasę w tej dziedzinie stanowią fora kibiców
      piłki nożnej, ale tak naprawdę rynsztokowe posty pojawiają się wszędzie.

      Duże portale internetowe stosują podobne metody walki z tym zjawiskiem.
      Pierwszym filtrem, przez który przechodzi każdy post, jest stale aktualizowany
      program komputerowy. Odrzuca on automatycznie wpisy z wulgaryzmami. W Onecie
      lista słów, które nie mają prawa się prześlizgnąć, liczy 686 pozycji, nie tylko
      przekleństw, ale także określeń uznawanych powszechnie jako pejoratywne, np.
      żydek, szwab, czarnuch.

      Komputer nie zawsze radzi sobie jednak z kreatywnością użytkowników. Tricków
      jest wiele, wystarczy zamienić literę k na q albo w na v i najpopularniejsze
      polskie przekleństwo pokona większość filtrów. Komputer nie dostrzega też
      niczego niestosownego w sugestii uczestnika jednego z forów, aby autor
      poprzedniego postu „strzepał sobie kapucyna, to się wyluzuje”, z drugiej strony
      zdarza mu się odrzucić wypowiedź w wyrazem podupadać lub podsłuchuj.

      Dlatego nieodzowna jest druga bariera, którą stanowią ludzie – moderatorzy.
      Moderator może zarówno przywrócić posty niesłusznie usunięte przez automat jak
      i zablokować wypowiedzi, które są obraźliwe, choć wolne od wulgaryzmów (np.
      szerzące nienawiść rasową bądź religijną), albo nie na temat (np. list
      krytykujący polską politykę zagraniczną z forum o narciarstwie wyczynowym).
      Administratorzy portali i stron internetowych mają też możliwość zablokowania
      forów przed konkretnym internautą, notorycznie łamiącym zasady. Zwłaszcza że
      istnieją – jak się ich określa w żargonie – trole, którzy lubują się w
      prowokacjach, bluzganiu bez powodu i rozbijaniu dyskusji.

      Tolerancja poszczególnych moderatorów jest różna. O ile na serwisach
      informacyjnych portali internetowych filtr jest coraz bardziej szczelny, to
      niektóre fora prywatne z zasady są ściekiem.

      Reżyser Witold Świętnicki ukończył właśnie realizację filmu „Dyskusja”, który
      oparł na treściach żywcem stamtąd zaczerpniętych. Przez rok zbierał wypowiedzi
      dotyczące seksu, po czym zbudował z nich dialogi, które włożył w usta wybranym
      na castingu aktorom amatorom.

      – Nie uważam anarchii panującej w sieci za zło. Uważam, że świat tworzy się
      wciąż na nowo, a treści z internetowych forów za znak, świadectwo naszych
      czasów. Język postów zafascynował mnie swoją autentycznością i bardzo silnymi
      emocjami. Jego naczelną cechą jest szczerość. Może być ona bolesna, ale jest
      autentyczna – tłumaczy Świętnicki.
    • duch3 Re: Forum- nowa Piąta władza??? 22.03.05, 11:56

      O charakterze wypowiedzi w sieci decyduje w dużym stopniu ich anonimowość. Mimo
      że administratorzy są w stanie zidentyfikować komputer, z którego nadano list i
      ustalić dane osobowe jego autora, to czynią to w przypadkach absolutnie
      wyjątkowych i tylko dla własnych potrzeb.

      O przepaści, która dzieli internetową wypowiedź od klasycznej, świadczy fakt,
      że ze 150 osób, które przyszły na casting, w „Dyskusji” zgodziło się zagrać
      jedynie 65.

      – Nikogo nie odrzuciłem, ludzie po prostu wstydzili się wygłaszać te kwestie.
      Niektórzy wycofali się już podczas zdjęć. Niektóre z postów po prostu nie mogły
      przejść im przez gardło – wspomina Świętnicki.

      www.obywatel.pl

      Paula: Kochane mamy, pomóżcie podopiecznym z Interwencyjnego Ośrodka
      Preadopcyjnego z Częstochowy, który może znacie z telenoweli
      dokumentalnej „Kochaj mnie”. Przebywają tam niemowlęta do 12 miesiąca życia
      oczekujące na adopcję. Potrzebne im dosłownie wszystko: ubranka, pościele,
      kocyki, butelki, kosmetyki dziecięce, a zwłaszcza mleko NAN 1.
      azjawusa: Ja szykuje paczke. Do gory!
      vitalia: Bardzo chciałam wysłać paczkę do tego ośrodka, ale wcześniej
      próbowałam się tam dodzwonić, niestety telefony milczą, albo, Nie ma takiego
      numeru<< To samo z komórką pani prezes, cały czas włącza się sekretarka. A więc
      nie ma żadnego kontaktu. Nie tylko ja tam nie mogę się dodzwonić. Dlaczego!!
      Czy ktoś zna aktualne n.ry telefonów do tego ośrodka??
      (Z forum: Chore dziecko strata dziecka; temat: Pomoc dla Ośrodka
      Preadopcyjnego; luty 2005 r. , 221 postów)

      Jeszcze kilka lat temu wśród socjologów czy badaczy sieci powszechny był
      pogląd, że Internet przyczyni się do atomizacji społeczeńsatwa i alienacji
      człowieka przykutego do monitora. Czas zweryfikował te prognozy. W sieci rodzą
      się inicjatywy i przenoszą się do realu. Sieć wręcz buduje więzi, które bez
      komunikacji na forach nie miałyby szans powstać. Mylne były także prognozy, że
      Internet szybko zastąpi radio i telewizję stając się zintegrowanym domowym
      wszechstronnym multimedialnym medium.

      – Najbardziej miarodajnym miernikiem, czego ludzie potrzebują, jest to, za co
      gotowi są zapłacić – mówi Edwin Bendyk, publicysta „Polityki”, od lat zajmujący
      się Internetem, nowymi technologiami i ich wpływem na społeczeństwo. – Gotowi
      są zaś płacić przede wszystkim za programy pocztowe i telekomunikacyjne, a więc
      traktują Internet przede wszystkim jako narzędzie komunikacji.

      Rola forów jest trudna do przecenienia, doprowadziły one do zjawiska
      określanego przez socjologów jako „śmierć eksperta”. Dzięki wymianie
      doświadczeń i informacji, właśnie na forach, zmniejszyła się rola autorytetów i
      specjalistów, których zaczyna wypierać „internetowa mądrość zbiorowa”.

      Dzięki wspomnianemu forum osiedla Akacje na warszawskim Tarchominie społeczność
      sąsiedzka zintegrowała się, zanim ludzie wprowadzili się do swoich mieszkań.

      Mieszkańcy Akacji to w większości ludzie bardzo młodzi. Krzysztof Polewiak, z
      zawodu informatyk, który zainicjował powstanie forum, wspomina: – Założyłem
      stronę internetową poświęconą naszemu osiedlu, kiedy było ono jedynie wykopem
      pod fundamenty. Ludzie pisali, co wiedzą o deweloperze, na ile to solidna
      firma, co do tej pory zbudowała. Radzili się, jak i gdzie wziąć kredyt. Wiele
      osób jest spoza Warszawy i to było ich pierwsze mieszkanie w stolicy. Ktoś
      odwiedzał budowę, robił zdjęcia, żeby rozrzuceni po Polsce przyszli mieszkańcy
      mogli zobaczyć, jak postępuje budowa.

      Na forum omawiano problemy związane z tworzeniem wspólnot mieszkaniowych,
      wyborem ich zarządów, firm, które zajmą się obsługą techniczną osiedla.
      Klasyczne zebrania lokatorów zostały zastąpione wirtualnymi. Dziś na forum
      pojawiają się tematy dotyczące bezpieczeństwa placów zabaw dla dzieci, miejsc
      do parkowania, decyzji urzędników dzielnicy i radnych gminy. Na forum aktywnych
      jest ok. 30 proc. z 1,5 tys. mieszkańców Akacji.

      Anna Olej-Kobus, współautorka dwóch głośnych artykułów w „Polityce” opisujących
      dramat kobiet, które urodziły martwe dziecko lub poroniły („Kilka godzin
      macierzyństwa” 41/04, „Ronić po ludzku” 5/05), twierdzi, że strony internetowe
      poświęcone tej problematyce to ważny krok w stronę społeczeństwa obywatelskiego.

      – Kiedy dwa lata temu zaszłam w ciążę, zaczęłam czytać wpisy na forum
      internetowym ciąża–poród. To taki magiel albo poczekalnia u fryzjerki. Jedna
      pani mówi drugiej pani, czego dowiedziała się od trzeciej. Zadałam ze dwa
      pytania. Nie miałam potrzeby, moja ciąża przebiegała książkowo. Wszystko
      zmieniło się w 25 tygodniu, kiedy dowiedziałam się, że moja córeczka ma
      nieuleczalne wady genetyczne i urodzi się martwa.

      Anna wpisała do wyszukiwarki hasło poronienie, ale na ekranie pojawiły się
      zażarte dyskusje dotyczące aborcji. Aż na znanym jej już forum ciąża–poród
      znalazła wzruszający post, podpisany nickiem MelkaX. To było pożegnanie matki z
      jej zmarłą w łonie córeczką. Anna także napisała o swojej tragedii. Raz, drugi,
      wiele razy.

      – Obok postów szczęśliwych przyszłych matek zaczęły się pojawiać wpisy
      dziewczyn, które spotkało to samo co mnie i MelkęX. To był rodzaj terapii.
      Poczułam, że nie jestem sama z oczekiwaniem na pewną śmierć mojej córeczki. W
      dniu porodu jechałam do szpitala w jakimś stopniu pogodzona z tym co
      nieuchronne, wiedziałam, jakie mam prawa i czego oczekuję od lekarzy.

      Razem doszły do wniosku, że potrzebne jest osobne miejsce dla kobiet, które
      straciły dzieci. Tak powstał serwis Chore dziecko–strata dziecka i poronienie.
      Zdziwiły się, że domena poronienie nie była jeszcze w sieci zajęta. – Okazało
      się, że wszystkie napotykałyśmy takie same, nieustająco powtarzające się
      problemy. Po pierwsze, w szpitalach matki rodzące martwe dzieci umieszcza się
      na salach z kobietami, które szczęśliwie tulą do piersi swoje maleństwa. Po
      drugie, lekarze swoim zachowaniem, nawet jednym zdaniem w stylu: z tego dziecka
      nic już nie będzie, potrafią dotkliwie zranić kobietę. Po trzecie, księża,
      zdarza się, nie chcą pochować nieochrzczonych dzieci. Jedna z głęboko
      wierzących dziewczyn, która poroniła, podczas spowiedzi usłyszała: jeśli to nie
      była aborcja, to nie ma problemu, pomyśl sobie, że tego dziecka wcale nie było.

      MelkaX, w realu Monika Nagórko, Anna Banasiak i Anna Olej-Kobus,
      najaktywniejsze na nowo założonych forach, założyły Organizaję Rodziców po
      Stracie Dzieci oraz Rodziców Dzieci Chorych Dlaczego. Drukują ulotki skierowane
      do lekarzy, a także do samych kobiet. Przygotowały serię prezentacji
      multimedialnych, z którymi odwiedzają szpitale. Wciągnęły do współpracy
      lekarzy. Zainicjowały także – wzorowaną na głośnej akcji „Gazety
      Wyborczej” „Rodzić po ludzku” – własną kampanię „Ronić po ludzku”.

      Monika Nagórko podkreśla: – Maszyna pracuje na pełnych obrotach. Wszystko
      dzięki forom i łączności internetowej. Jeszcze niedawno żadna z nas nigdy nie
      widziała pozostałych na oczy. We czwórkę spotkałyśmy się jeden jedyny raz w
      listopadzie zeszłego roku.

      Ludzie przestają traktować Internet z przymrużeniem oka, jako narzędzie
      komunikacji z definicji niepoważne w odróżnieniu od tradycyjnych mediów –
      gazet, radia i telewizji.

      www.przyszłość.pl

      Kary33: Wiecie, że ruski pozywa Polaków? Obraził się! Do kogo ma pretensje
      Pacyniarz?
      Rewander: Facet rozpeta afere jacy to Polacy sa paskudni i niewdzieczni
      wyrywajac te wypowiedzi z kontekstu, nieuwzgledniajac calkowicie specyficznych
      zasad panujacych na forach. Ciekaw jestem wypowiedzi Rosjan o Polakach na
      forach rosyjskich.
      (Z forum: gazeta.pl; temat: Obrażeni Rosjanie; luty 2005 r., 76 postów)

      Niedawno mistrz szachowy Michał Krasenkow zapowiedział na
      łamach „Rzeczpos
    • duch3 Re: Forum- nowa Piąta władza??? 22.03.05, 11:56

      Jednocześnie na naszych oczach przyszłość staje się teraźniejszością. I dzięki
      sprzężeniu Internetu z telefonem komórkowym fora internetowe ewoluują w coś,
      czego kształt, znaczenie i wpływ na nasze życie trudno przewidzieć. W Japonii
      rozwija się zjawisko mobliggingu (od połączenia słów mobile i blogging, czyli
      internetowe pamiętnikarstwo przez telefon), użytkownicy telefonii komórkowej
      trzeciej generacji umieszczają na forach zdjęcia wypadków drogowych albo
      krótkie filmy z miejsc przestępstw.

      Entuzjaści forów internetowych podkreślają, że narodziła się nowa, niespotykana
      wcześniej, forma bezpośredniej komunikacji społecznej, a debata publiczna stała
      się dostępna każdemu i nie zniekształca jej już redaktorski, czy wręcz
      cenzorski, filtr tradycyjnych mediów. Sceptycy argumentują, że fora prowadzą do
      zdziczenia i zwulgaryzowania języka. Że akceptuje się tam z zasady coś, co w
      tradycyjnych mediach wyrzucało się po prostu do kosza – anonimy. Że owe pozorne
      trybuny ludu ściągnęły debatę publiczną na samo dno. Że ten sposób komunikacji
      wylewa się na inne obszary.

      Dla badaczy społecznych kulturowe oddziaływanie forów nie ulega wątpliwości.
      Tyle że jedni widzą w tym początki jakiejś fantastycznej hiperdemokracji
      bezpośredniej, inni – zagrożenie dla podstawowych zasad współżycia społecznego.
      Bilans zysków i strat, wynikających z tego nowego zjawiska, jest sprawą otwartą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka