Oświadczenie rady przy Arcybiskupie

IP: *.st.poznan.pl 19.03.05, 09:58
Bzdura !!!!!!!!1
Należy stworzyć dobre warunki do tworzenia miejsc pracy.
Mąż i żona(kobieta) powinni zarobić na rodzinę , mieszkanie, samochód i
normalne życie. Jak chcą mieć dużo dzieci (bo lubią gromadkę maluszków) to
niech mają a nie póżniej chcą pomocy.

Dawać to nie wyjście.
Nauczyć ich łowić ryby sprzedać wędkę(kredyt) i niech każdy łowi i sprzedaje
to co złowił. Złowiłeś dużo masz kasę i utrzymasz rodzinę złowisz mało
(jesteś leń, nie masz predyspozycji (nie każdy jest piękny i mądry))głodujesz.

Nic nikomu nie dawać bo w ten sposób tworzy się patologię.
    • Gość: RAUBER Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 14:53
      Taa znów trzeba, to im do ciężkiej cholery zapewniajcie, ale z własnej kieszeni!

      Jeżeli już coś trzeba, to na pewno stworzyć warunki do rozwoju pzedsiębiorstw i
      rozwoju rynku pracy.
      • Gość: SZP Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.icpnet.pl 19.03.05, 20:11
        Dyżurni neoliberałowie, myślcie czasem trochę i czytajcie i patrzcie naokoło
        siebie, a nie wstawiajcie tylko cytatów z Witolda Gadomskiego!
        • Gość: RAUBER Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 18:21
          To był cytat ze mnie. I wstawiłem taki, ponieważ myslę :))
    • Gość: internet wklejam całe oświadczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 15:58
      Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim w kwestii polityki
      demograficznej Polski

      Polska znajduje się w dramatycznym punkcie swojego stanu ludnościowego. W
      strukturze demograficznej szybko spada obecność młodego pokolenia, a rośnie
      odsetek osób najstarszych. Ludność Polski – a także, choć w mniejszym stopniu i
      Wielkopolski - zaczyna się zmniejszać. Te negatywne tendencje demograficzne,
      choć wystąpiły w naszym kraju później niż w wielu krajach europejskich, od dwóch
      dziesięcioleci nabrały znacznego przyspieszenia, a wskaźnik urodzeń jest dziś w
      Polsce jednym z najniższych w Europie.

      Tymczasem najcenniejsze dobro, jakim jest potencjał demograficzny kraju, nie
      stał się nadal przedmiotem większego społecznego i politycznego zainteresowania.
      Od kilkudziesięciu lat, a w tym także w okresie Trzeciej Rzeczpospolitej,
      polityka demograficzna praktycznie nie istnieje. Zapowiadana od szeregu lat
      polityka prorodzinna nie została dotychczas przez państwo podjęta, a obok
      dominujących bezczynności i niezdecydowania władz ostatnio wystąpiły nawet
      wyraźne przejawy pociągnięć antyrodzinnych.

      Pewnych ogólnocywilizacyjnych tendencji demograficznych nie da się odwrócić,
      trzeba jednak podjąć aktywną politykę demograficzną, połączoną ściśle z
      działaniami ekonomicznymi i społecznymi, a przede wszystkim propagowaniem
      odpowiedniego systemu wartości. Ta polityka winna iść w dwóch głównych kierunkach.

      Kierunek pierwszy to zapewnienie coraz liczniejszej grupie ludzi starszych
      godnych warunków życia i odpowiedniego miejsca w społeczeństwie poprzez
      stworzenie im możliwości jak najdłuższej aktywności zawodowej, rozbudowę systemu
      emerytalno-rentowego oraz opieki zdrowotnej, a zwłaszcza poprzez wytworzenie
      klimatu społecznej akceptacji i zrozumienia potrzeb starszego pokolenia.

      Kierunek drugi - i dla przyszłości narodu podstawowy - to przeciwdziałanie
      spadkowi liczby urodzeń. Wymaga ono zastosowania skutecznego systemu
      prorodzinnej polityki państwowej, a zwłaszcza: rozwiązań prawnych przyjaznych
      rodzinie, wszechstronnej pomocy dla młodych małżeństw (szczególnie poprzez
      zapewnienie im mieszkania i pracy), opieki nad samotnymi matkami, przemyślanego
      systemu zasiłków (szczególnie dla rodzin wielodzietnych). Ważną kwestią jest
      otoczenie skuteczniejszą opieką rodzin znajdujących się w trudnych warunkach
      życiowych (wywołanych np. bezrobociem, alkoholizmem, przemocą w rodzinie). Nie
      wystarczy do tego jedynie odgórna polityka państwa. Decydujące znaczenie mają
      oddolne działania różnorodnych instytucji i środowisk, niosące skuteczną pomoc
      oraz wzmacniające znaczenie i rangę społeczną rodziny, a szczególnie matki i
      dziecka.

      Szczególne zadanie przypada w tym względzie Kościołowi głoszącemu zasady etyki
      życia małżeńskiego i rodzinnego oraz podejmującemu - poprzez różnorodne
      organizacje skupiające katolików świeckich - konkretne formy pomocy rodzinie.

      Podjęcie tych kroków jest niezwykle istotne w chwili obecnej, gdy w wiek
      matrymonialny wkraczają kolejne roczniki wyżu demograficznego z początku lat
      osiemdziesiątych. Jeżeli w efekcie tych działań młodzi Polacy i Polki zdecydują
      się na większe rodziny wówczas negatywne procesy demograficzne ulegną znacznemu
      złagodzeniu.

      Poznań, 18 marca 2005 r.

      Członkowie Rady:
      Dr med. Szczepan Cofta, ks. dr Paweł Deskur – sekretarz Rady, prof. dr hab. med.
      Janusz Gadzinowski, Prof. dr hab. Bohdan Gruchman – przewodniczący Rady, Prof.
      dr hab. med. Aleksander Kabsch, Prof. dr hab. Andrzej Kwilecki, Prof. dr hab.
      Andrzej Legocki, Prof. dr hab. Wojciech Łączkowski, Mec. Andrzej Marcinkowski,
      Prof. dr hab. Augustyn Ponikiewski, Prof. dr hab. Jan Węglarz, Mgr Grażyna
      Ziółkowska, Prof. dr hab. Marek Ziółkowski – wiceprzewodniczący Rady.

      Konsultant:
      Prof. dr hab. Stanisław Wierzchosławski
    • Gość: SZP Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.icpnet.pl 19.03.05, 20:22
      > Bzdura !!!!!!!!1
      > Należy stworzyć dobre warunki do tworzenia miejsc pracy.

      Treść oświadczenia Rady przecież temu nie zaprzecza.

      > Mąż i żona(kobieta) powinni zarobić na rodzinę , mieszkanie, samochód i
      > normalne życie.

      Owszem, tylko trzeba by raczej napisać "Powinni MÓC zarobić".
      Postaw się w sytuacji młodych ludzi wchodzących obecnie w dorosłe życie i
      uczciwe odpowiedz na pytanie czy oni mają taką szansę?

      Jak chcą mieć dużo dzieci (bo lubią gromadkę maluszków) to
      > niech mają a nie póżniej chcą pomocy.

      Jak nie będzie tych "gromadek maluchów" to za kilkanaście lat na Twoją
      emeryturę będzie pracować coraz mniej ludzi, albo sprowadzeni do Polski
      obywatele Sri Lanki, Bangladeszu, Nigerii czy Mozambiku. Każdy normalny
      rozwinięty kraj Europy ma ustawodawstwo promujące zakładanie rodzin i
      wychowywanie dzieci.
      >
      > Dawać to nie wyjście.
      > Nauczyć ich łowić ryby sprzedać wędkę(kredyt)

      Wędkę można dawać wtedy, kiedy jest gdzie łowić ryby. Jak siedzisz nad basenem
      przeciwpożarowym w którym pływają tylko zdechłe szczury, to wędka nic Tobie nie
      pomoże. Owszem, powinien w Polsce powstać system kredytów pozwalający młodym
      ludziom kupić na kredyt mieszkanie, meble, samochód iyd. Ale do tego potrzebna
      jest właśnie presja na system, bo w tej chwili praktycznie takich kredytów nie
      ma. Większość młodych ludzi nie ma stałego etatu i dla nich jest zero kredytu.

      i niech każdy łowi i sprzedaje
      > to co złowił. Złowiłeś dużo masz kasę i utrzymasz rodzinę złowisz mało
      > (jesteś leń, nie masz predyspozycji (nie każdy jest piękny i mądry))głodujesz.
      >
      > Nic nikomu nie dawać bo w ten sposób tworzy się patologię.
      >
      • Gość: albert Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 23:57
        Na przyszłe emerytury pracujący sami sobie zapracują - taki jest system po
        reformie i ilość dzieci nic do tego nie ma. To dotychczas tak było, ze aktualne
        pokolenie pracujących dawało na aktualne emerytury. Ale z tym postanowiono
        skonczyc i od kilku lat wdrażany jest nowy system - każdy pracuje na siebie.
    • Gość: george Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.icpnet.pl 19.03.05, 23:57
      Udało się wodę w wino zamienić to można pewnie i piasek w domy. Tylko bardzo
      proszę bez moich podatków.
      • Gość: JaJo Czasem trzeba się zrzucić na wspólny cel IP: *.ce.put.poznan.pl 21.03.05, 15:58
        Jak to jest jak sąsiedzi budują drogę - większość składa się, kilku cwaniaków
        nie chce (często to ci z mercedesami), ale później z tej drogi korzysta.
        alternatywa - nie budować i wszystkim będzie źle.
        Inwestycja w dzieci (w dzieci, a nie np. w wódkę dla ojca) jest z punktu
        widzenia Państwa bardzo dobrą inwestycją. Oczywiście Państwo nie musi dotować
        rodzin wielodzietnych - ale wtedy i tak zapłacimy ten podatek, tylko że
        pośrednio
    • kolega.kierownik "...i żeby słonko zawsze świeciło" - o, teraz to.. 20.03.05, 00:06
      ...już będzie cacy.
    • Gość: kiks Re: Oświadczenie rady przy Arcybiskupie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.05, 10:37
      natknąłem sie kiedyś na przdwojenno reklamę w gazecie, napisaną archaicznym
      językiem poznańskim. Slogan brzmiał tak: Nie ilość lech jakość stanowi!!!
      Święte słowa- Rada promując ilość nie zauważa, że we współczesnym świecie
      bardziej liczy sie jakość. Nie to jest groźne, że będzie nas 36 milionów ale
      to, że przybywa nam zastępów młodych, bezrobotnych, niewykształconych blokersów.
      To oni stanowią zagrożenie dla przyszłości narodu o pństwa. Kierując się więc
      troską o dobro Rzeczypospolitej stawiajmy na jakość społeczeństwa, na
      wykształcenie, na upowszechnianie umiejętności rozumienia współczesnego świata.
      Jestem mocno rozczarowany, że tak dostojne i światłe gremium jak Rada nie
      dostrzega tego aspektu.
      Nie sądzę, by gdzieś w podświadomości szeptał im do ucha Marks swoje prawo
      dialektyki, że ilość przechodzi w jakość- to sie jakoś w życiu społecznym nie
      sprawdziło.
Pełna wersja