Dodaj do ulubionych

Nielegalny marsz przeszedł przez Poznań.

IP: *.icpnet.pl 04.04.05, 19:59
Mam małe pytanie do władz miasta, ZDMu, Policji. Jak to jest, że toleruje się
nielegalne marsze, które blokują ruch w centrum Poznania. Czy śmierć papieża,
może być wytłumaczeniem do łamania prawa??
Obserwuj wątek
    • kuszacy_witas Re: Nielegalny marsz przeszedł przez Poznań. 04.04.05, 20:21
      Zgromadzenia w celach religijnych i zwiazane z religia nie sa zgromadzeniami w rozumieniu ustawy o zgromadzeniach. Dlatego nie podlegaja zgloszeniu tak jak kazde inne zgromadzenie.
      A to czyni Twoj watek niepotrzebnym ;-)

      Chyba ze mowisz o innym lamaniu prawa, o ktorym mi nie jest dane wiedziec...
    • Gość: SZP Re: Nielegalny marsz przeszedł przez Poznań. IP: *.icpnet.pl 04.04.05, 22:37
      Do Romana: zamilcz lepiej człowieku, bo głupoty wypisujesz. Żywe uczucia
      społeczeństwa są ważniejsze od literalnego przestrzegania przepisów o
      zgromadzeniach (nota bene III RP ma je wyjątkowo rygorystyczne). Dzisiaj Polska
      pokazuje swoją lepszą twarz, swoje uczucia okazuje moralna większość Polaków,
      na codzień stłamszopna przez zgniły establishment i jego dresiarską klientelę.
      Ale musi się zawsze znaleźć jakiś legalista-pieniacz, któemu się to nie podoba..
      • drhuckenbush Re: Nielegalny marsz przeszedł przez Poznań. 04.04.05, 23:43
        Jemu sie po prostu papiez nie podobal i to, ze jak sie okazuje 99% Polakow go
        szanuje, a znaczna czesc po prostu uwielbia. Tego nie moze przezyc, ze dla ludzi
        religia i ten, ktory sie religia na Ziemi opiekuja moga byc darzeni takim
        szacunkiem.
        Kolega mi pokazal SMSa jakiego dostal od swojego kolegi na dzien przed smiercia
        papieza "na szczescie niedlugo kwestia wojtylowska ulegnie rozwiazaniu i nie
        jest to zart primaaprilisowy". Niestety, buractwo w tym kraju tez mamy i za nich
        przede wszystkim powinnismy sie wstydzic.
    • Gość: $tefan Podziwiam z dalekości! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.04.05, 23:16
      Gość portalu: Romek napisał(a):

      > Mam małe pytanie do władz miasta, ZDMu, Policji. Jak to jest, że toleruje się
      > nielegalne marsze, które blokują ruch w centrum Poznania. Czy śmierć papieża,
      > może być wytłumaczeniem do łamania prawa??
      Może!
      Jakże Wam zazdroszczę i podziwiam tego szybkiego zorganizowania się.
      Plac Mickiewicza, Łęgi Dębińskie!
      Pozdrawiam z oddali!
      PS - N wzgórku przy dojeździe do naszego domu stoją trzy maszty flagowe - na
      nich powiewają - polska, amerykańska i UE - na połowie masztu, z czarną wstążką
      każda. Ouszczaliśmy je w piątek po dwunastej w południe do połowy masztu ze
      łzami.
      $tefan
    • pan.nikt Do ROMKA 05.04.05, 00:09
      Mamy w Polsce żałobę narodowa po śmierci wielkiego (największego)
      Polaka.

      To nie jest dziwne, że chcemy uczcić WIELKIEGO CZŁOWIEKA, WIELKIEGO
      PRZYJACIELA MILIONÓW LUDZI NA CAŁYM ŚWIECIE.

      Uczcić w TV, uczcić modlitwą w kościołąch i na placach, uczcic przemarszami,
      uczcić flagami, uczcić światłem, czcić muzyką.


      Równie podniośle, będę obchodził dzień śmierci, Twoich ideologicznych idoli.

      Tylko warunek.
      Muszą zjednać sobie tyle milionów ludzi na całym świecie, muszą być prawdziwymi
      przyjaciólmi milionów ludzi, musza, tak jak JPII, krzewic swoją wiarę, i tak do
      niej przyciągać innych, muszą być takim autorytetem moralnym, i intelektualnym
      jak zmarły Papież. Muszą tak krzewić wiedzę o Polsce wśród miliardów ludzi
      wszystkich narodów, jak JPII.

      Czy Ty, albo te Twoje autorytety zrobiły to wszystko?? Czy jest wśród nich
      choćby 10, którzy razem wzięci dorównują JPII??

      Jeżeli są tacy, to wymień, jeśli nie ma, to się odczep i milcz.
      • Gość: VROOOM Re: Do ROMKA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.05, 00:33
        Sprytnie to załatwiłeś, Panie Nikt. Znalazłoby się w historii parę równie
        wielkich postaci, jak JPII. Na przykład taki Jezus z Nazaretu, ale on się nie
        załapie, bo nie "krzewił wiedzy o Polsce wśród miliardów ludzi wszystkich
        narodów, jak JPII".

        Sytuacja w kraju robi się nieznośnie groteskowa...
        • pan.nikt Re: Do ROMKA 05.04.05, 00:43
          Jezus z Nazaretu, było czywiscie WWWWWWWWWIĘKSZY. BYŁ BOGIEM,
          choc "jego, go nie poznali".

          Chrystusa czcimy już prawie 2000 lat.
        • drhuckenbush Re: Do ROMKA 05.04.05, 00:44
          A Ty sprytnie uniknales odpowiedzi na naprawde doskonaly list. Skoro jestes zly,
          ze szanujemy papieza, wymien tych, ktorzy sa dla Ciebie autorytetami. I tez ich
          bedziemy szanowac, jesli wszyscy razem maja choc takie zaslugi jak Jan Pawel II.
          No dalej, wymieniaj dziesieciu. Jestes w stanie? A moze nie masz zadnych
          autorytetow? Czekamy...
          • Gość: VROOOM Re: Do ROMKA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.05, 00:56
            A może piętnastu? Mam się licytować na autorytety? Za każdy kilogram autorytetu
            proponuję 10 punktów. Nie ośmieszaj się tą wyliczanką.
            Szanuję dorobek Karola Wojtyły - bezprecedensowy. Jeśli się czepiam, to tego co
            się dzieje w tym kraju, a nie jego osoby.
            Inną znamienną cechą jest to, że ciągle słyszę i czytam, że JPII miał "takie"
            zasługi, a ani razu nie spotkałem się, żeby ktoś je wyartykułował.

            Na deser taki tam drobiazg z serwisu BBC.co.uk. Może świat jest szerszy niż
            przestrzeń między Odrą a Bugiem?
            "The fact that the White House ignored him [JPII] over Iraq shows that the
            temporal powers of a Pope are indeed limited, as Stalin once observed."
            • pan.nikt Re: Do ROMKA 05.04.05, 01:15
              1. Nie licytuję JPII na kilogramy, ale może Ty inaczej nie potrafisz??
              Może dla ciebie człowiek, to tylko fizyczność i kilogramy??
              Może dla cibie człowik, to tylko ciało, bez ducha, bez przeżyć, bez myśli??


              2. Umarł Wielki człowiek, dlatego nie dziwi kilka dni "szumu" (brzydko to
              nazwałeś, ale, niech ci, skoro lubisz taki język).
              Powtórzę zrozumię taki sam szum, kiedy umrze Twój idol, pod wymienionymi
              wcześniej warunkami.

              3.> zasługi, a ani razu nie spotkałem się, żeby ktoś je wyartykułował.

              Widocznie,media, jeszcze za mało szumu robią??
              A może Ty nie chcesz słuchać, albo słyszeć.
              W tym potoku informacji o JPII, które od kilku dni nas zalewają wyartykułowano
              wiele zasług i osiagnięć. Czy dla ciebie zasługą może być tylko jakas
              materialna i to w sensie literalnym?? No tak masz rację. Prochu nie wymyślił,
              żarówki nie skonstruował, Ameryki nie odkrył, nowego rewelacyjnego
              komputerowego systemu operacyjnego nie opracował. Ale czy tylko takie
              osiągnięcia widzisz??


              4. Przypisywanie JPII zaściankowości, miedzy Bugiem, a Odrą, jest zwykła
              głupotą, nieznajomością jego osoby, zazdrością, albo chamstwem.

              A że na stronach internetowych znajdziesz takie artykuły?? To nie dziwne. Każdy
              baran może opublikować, co mu się pododba. Ale czytający, nie musi być baranem
              i nie musi we wszystko wierzyć. Nie musi zgadzać sie z każdą opinią.

              Inna sprawa, że JPII ze swoją konsekwentną nauką o Bogu, był dla
              wielu "tolerancyjnych" niwygodny. Wielu za to go nienawidziło.
              Niestety, nie wszystkich zdołał przekonac do Ewangielii. Ale czy
              takie "tolerancyjne" używanie świata, to mądrość??
              Czy naprawdę "hulaj dusza, piekła nie ma", to najlepszy sposób na życie??
              • Gość: VROOOM Re: Do ROMKA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.05, 09:28
                Po pierwsze - większość tego co napisałem odnosiła się do retoryki
                DraHackenbusha, ale niech tam...

                Ad.1. To nie ja zaproponowałem licytować się na ilość autorytetów.
                Ad.2. To się zdecydujta - mówimy o idolach, czy autorytetach?
                Ad.3. Ja znam osiągnięcia (oraz kontrowersje wokół) JPII. Wyrażam dziw, że nikt
                z "krzykaczy" i "umoralniaczy" tego nie artykułuje. Nikogo nie stać na rzeczowe
                podsumowanie działalności papieża, bo to był przecież często (choć nie zawsze -
                patrz cytat) skuteczny polityk.
                Ad.4. Powtarzam po raz n-ty. Zaściankowość przypisuję polskim mediom głównie, a
                nie osobie i instytucji JPII. Dziś rano byłem w mieście coś załatwić - wbrew
                doniesieniom medialnym widziałem chyba tylko 5 samochodów z czarną wstążką i 2
                (słownie: dwie) osoby z przypiętą wstążką. Ludzie może jednak nie dali się aż
                tak zwariować, a media coś kręcą swoje lody pt. czytalność, oglądalność.
                Przepraszam, znów uciekłem w dygresje, ale a propos.
                Hm. Stosując Twoją retorykę mogę stwierdzić, że to w polskich mediach są
                barany, które beczą tylko na jeden temat i to zawsze to samo.
                BBC i barany! Masz Ci los...
                Z tą nienawiścią to bym nie przesadzał... Dekalog jest wartością właściwie
                uniwersalną. Można tu się wdać w dyskusję o biologicznym pochodzeniu etyki
                (tak!), ale tylko zaznaczam istnienie takiej tezy, bo to nie na temat.
                • pan.nikt Re: Do ROMKA 05.04.05, 10:47
                  1. nIe licytuję się na ilość, tylko na jakość autorytetów.
                  Podaj swoje autorytety, tak wielkie jak JPII.

                  2. A idol, to nie autorytet??

                  3. Skoro znasz, to o co ci chodzi?? O nieudolne bo szybkie powtórzenie ich na
                  forum??

                  4. Przed chwila przypisywałeś zaściankowość JPII, teraz mediom.
                  Dziwisz się, że polskie media mówią o JPII najwięcej?
                  Przecież On jest Polakiem, dlaczego nie mamy się im chwalić??
                  Przecież robia tak wzystkie narody.
                  Można byc patriotą, otwartym na swiat. Pokazało, to wielu w tym JAN PAWEŁ II.

                  Barany, (użyłem tego słowa, żeby nie powiedzieć GŁUPKI), nie dlatego, że beczą
                  na jeden temat, ale dlatego, że beczą kłamliwie, albo, że nie zrozumieli co do
                  nas (nich) mówił JPII.

                  Na temat etyki, napisano rozprawy. Sam JPII poświecił jej wiele stron i wiele
                  godzin przemówień. Nie uważam, tego forum, za najlepsze miejsce do jej
                  naukowego roztrzasania. Tu raczej, jeżeli już, możemy "zahaczać o szczególiki"
                  • Gość: VROOOM Re: Do ROMKA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.05, 12:31
                    Ad.1. Nie będę się bawił w wyliczanki. Już o tym mówiłem. Zaczynamy się kręcić
                    w kółko.
                    Ad.2. Taa... Idol a autorytet... Chyba nie mamy już o czym mówić w tej kwestii.
                    Ad.3. Chodzi mi o to, że śmiem podejrzewać, że to uwielbienie (zahaczające o
                    kult jednostki) dla JPII obecne w naszym tzw. narodzie jest odruchem stadnym
                    napędzanym medialnie, a nie wynikającym z nauki papieża (ile z tych młodych
                    ludzi idących w marszach stosuje np. grzeszne prezerwatywy; problemy z
                    tolerancją względem innych nacji i kultur też mamy).
                    Ad.4. Tu też szkoda gadać, bo nic takiego JPII nie przypisywałem. Ale także nie
                    wiedziałem, że jestem komunistom, czy kim tam jeszcze. Czego jeszcze się dowiem?

                    "Barany" mogły być protestantami i krytyczniej słuchać przekazu papieskiego, co
                    nie czyni z nich kłamców.
                    O etyce sam powiedziałem, że to nie jest temat dyskusji, więc po co to
                    powtarzasz?

                    Jestem zawiedziony zaniżeniem lotów Twoich odpowiedzi, bo miło się dyskutowało
                    do tej pory (tu i w temacie nauka a religia na innym wątku).
                    • pan.nikt Re: Do ROMKA 05.04.05, 12:52
                      > Ad.1. Nie będę się bawił w wyliczanki. Już o tym mówiłem. Zaczynamy się
                      kręcić
                      > w kółko.

                      TEMAT NIEWYGODNY?? OK ROZUMIEM

                      > Ad.2. Taa... Idol a autorytet... Chyba nie mamy już o czym mówić w tej
                      kwestii.

                      Jest o czym mówić, bo może nie wg Kopalińskiego, ale w języku potocznym, vczy
                      młdzieżowym idol często utozsamiany jest z autorytetem.
                      Jest też to drugie znaczenie słowa "idol", ale nie o nie mi chodziło.

                      > Ad.3. Chodzi mi o to, że śmiem podejrzewać.....
                      Na temat realizacji nauki JPII nie dyskutowałem. Napisałem to w sygnaturce.
                      Ale ty uciekłeś od mojego pkt 3. (jak pisała polonistka "NIE NA TEMAT").


                      > Ad.4. Tu też szkoda gadać, bo nic takiego JPII nie przypisywałem. Ale także
                      nie
                      >
                      > wiedziałem, że jestem komunistom, czy kim tam jeszcze. Czego jeszcze się
                      dowiem
                      > ?



                      nie napisałem słowa o tym, żeś komunistom. Dlaczego dodajesz??
                      Ty za to napisałeś o zaściankowości i "wycofujesz się rakiem"


                      > "Barany" mogły być protestantami i krytyczniej słuchać przekazu papieskiego,
                      co
                      >
                      > nie czyni z nich kłamców.

                      Mogą być protestantami, którzy z założenia źle oceniaja papiestwo. Ale zwróć
                      uwagę, że światli protestanci czy inni wypowiadają się o JPII z należnym
                      szacunkiem, widząc w jego nauce podstawy do pojednania. Oczywiście pokazują
                      różnice w podejściu do sprawy, ale ...
                      Tylko "barany" nie chcą tego zauważyć, niezależnie od wyznawanej religii, lub
                      jej braku.



                      O jakich lotach mówisz??
                      Ja jestem nielot (oj ta masa) i tylko odpowiadam na pytania. Tak jak to widzę,
                      tak jak myślę.
                      • Gość: Romek Panie nikt, skoro występuje Pan IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 13:18
                        na tym forum jako wybitny fachowiec od wszystkiego, począwszy od tego, kto stoi
                        za ruchem gejowskim aż do tego jaka powinna być żałoba po śmierci Papieża, to
                        zadam Panu proste pytanie. Kto jest dla Pana ważniejszy, Chrystus czy papież?
                        Bo w Pana sygnaturze wymienia Pan najpierw Papieża, a potem dopiero Chrystusa.
                        I proszę nie mówić, że się czepiam. Ten szczegół, aż dobitnie świadczy o Pana
                        systemie wartości.
                      • pan.nikt coś na temat 05.04.05, 14:03
                        > "Barany" mogły być protestantami i krytyczniej słuchać przekazu papieskiego,
                        co
                        >
                        > nie czyni z nich kłamców.



                        Jego Eminencja Józef Kardynał Glemp,
                        Jego Ekscelencja Abp Józef Michalik,
                        Jego Ekscelencja Abp Józef Kowalczyk
                        Eminencjo, Ekscelencje,

                        Dobiegł końca bieg życia sługi Bożego Papieża Jana Pawła II. W tej smutnej
                        chwili rozstania, łączymy się w żałobie z Siostrami i Braćmi z Kościoła
                        Rzymskokatolickiego w Polsce i na całym świecie. Zapewniamy też o modlitewnej
                        łączności, której wyrazem niech będą słowa pieśni:

                        Pan zawołał sługę swego do wiecznej radości, Przyjaciela wziął szczerego ku
                        naszej żałości. Już skończona jego sprawa, już z niej Bogu liczbę zdawa, Że w
                        niej trwał w miłości.

                        Przewodnim motywem posługi Jana Pawła II była zawsze miłość. Kierując się nią,
                        jako Chrystusowym nakazem, wzywał do pokoju i pojednania między ludźmi,
                        odważnie głosząc Ewangelię.

                        W naszych modlitwach dziękujemy Wszechmogącemu Bogu za ponad 26-letnią posługę
                        naszego rodaka Jana Pawła II, mając na względzie przede wszystkim jego
                        ekumeniczną otwartość i zaangażowanie. W pamięci zachowujemy spotkania
                        ekumeniczne, które znajdowały się w programie każdej z papieskich wizyt w
                        Polsce w szczególności te, które miały miejsce w naszych kościołach w 1991 roku
                        w kościele św. Trójcy w Warszawie i w 1995 roku w kościele św. Trójcy w
                        Skoczowie.

                        Pan Kościoła dozwolił Janowi Pawłowi II dożyć sędziwego wieku. Jak biblijny
                        Symeon doznał zbawiennej mocy Chrystusa i wyznał: Teraz puszczasz sługę swego,
                        Panie, według słowa swego w pokoju, gdyż oczy moje widziały zbawienie twoje.(Łk
                        2, 29-30) Dlatego z ufnością powierzamy Go łasce i miłosierdziu Jezusa
                        Chrystusa, który powiedział:: Ja żyję i wy żyć będziecie. (J 14,19)

                        Złączony w modlitwie
                        Bp Janusz Jagucki, Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP

                        Warszawa, dnia 2 kwietnia 2005 r.

                        www.luteranie.pl/www/info/0503/listkond.htm
                        Listy metropolity Sawy w związku ze śmiercią papieża Jana Pawła II 03.04.2005

                        --------------------------------------------------------------------------------

                        Metropolita Warszawski i całej Polski Sawa, w związku ze śmiercią papieża
                        Jana Pawła II wydał oświadczenie następującej treści:

                        „... kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny”
                        (J. 5,24)

                        W obliczu odejścia do życia wiecznego Jego Świątobliwości Jana Pawła II,
                        papieża i biskupa Rymu, naszego Rodaka, przypominamy słowa Apostoła Pawła: „...
                        postanowione jest ludziom raz umrzeć” (Heb. 9,27). Słowa te uzmysławiają nam,
                        że w życiu wszystko ma swój początek i koniec. Nastał trudny moment dla
                        wiernych Kościoła rzymskokatolickiego, moment rozłączenia się i pożegnania z
                        kochanym przez nich Papieżem i duchowym Ojcem.

                        Wraz z Kościołem rzymskokatolickim, ten czas rozłąki, przeżywają także wierni
                        innych Kościołów chrześcijańskich, wyznawcy różnych religii i niewierzący.
                        Papież Jan Paweł II był wybitną, wyjątkową osobowością na przełomie dwóch
                        wieków, drugiego i trzeciego tysiąclecia. Jako duchowy przywódca dążył do
                        przemiany oblicza ziemi.

                        Jan Paweł II był głosicielem pokoju, jednania ludzi i zjednoczenia podzielonego
                        chrześcijaństwa. W ciągu całego swego pontyfikatu dawał temu dowód
                        wielokrotnie.

                        Podczas jednej ze swoich pielgrzymek do Ojczyzny odwiedził naszą świątynię
                        katedralną w Białymstoku. Była to trzecia wizyta w świątyni prawosławnej w
                        wymiarze światowym, po Jerozolimie i Konstantynopolu. Później następowały
                        kolejne. Wizytę tę przeżyliśmy wspólnie w sposób szczególny. Była to wizyta
                        historyczna. Przyczyniła się do złagodzenia napiętych na tym terenie stosunków
                        katolicko – prawosławnych. Osobiście czterokrotnie spotykałem się z Jego
                        Świątobliwością Papieżem Janem Pawłem II. W czasie zaś Jego wizyty w
                        Drohiczynie wygłosiłem, w imieniu Polskiej Rady Ekumenicznej, przemówienie
                        powitalne, wyrażając nasz szacunek i uznanie wobec wszechstronnej pracy Jego
                        Świątobliwości dla dobra chrześcijaństwa i ludzkości, wskazując także na
                        istniejące trudności pomiędzy chrześcijanami.

                        Należy wspomnieć także pielgrzymki Jego Świątobliwości do krajów prawosławnych:
                        Grecji, Rumunii, Bułgarii, Gruzji, na Ukrainę, a także Konstantynopola i
                        Jerozolimy. Przyczyniły się one do zbliżenia pomiędzy naszymi Kościołami i
                        umożliwiły prowadzenie trudnego dialogu teologicznego. Pamiętamy, że to podczas
                        Jego pontyfikatu, w 1981r., rozpoczęty został na Rodosie dialog teologiczny
                        Kościołów rzymskokatolickiego i prawosławnego. Wszystko to Jan Paweł II
                        pozostawia w spadku Swojemu następcy.

                        W obcowaniu Papież był otwarty, serdeczny i przyjazny, co wyczuwało się w
                        kontaktach osobistych i korespondencji, którą prowadziliśmy od wielu lat.

                        W imieniu Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego i własnym,
                        Kościołowi rzymskokatolickiemu w całości, szczególnie zaś w Polsce, hierarchii,
                        duchowieństwu i wszystkim wiernym przekazuję nasze braterskie wyrazy
                        współczucia prosząc Boga, by duszę Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II
                        obdarzył wieczną szczęśliwością.

                        „Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, ze Bóg przez Jezusa
                        przywiedzie z Nim tych, którzy zasnęli” (1 Tesl. 4,14).
                        A my, ludzie wiary, wołamy:
                        „Gdzie jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzie jest, o śmierci, żądło twoje?”
                        (1 Kor. 15,55)
                        To jest nasza nadzieja. To jest nasza radość.

                        Pokój Jego duszy.

                        + Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i całej Polski

                        www.cerkiew.pl/news.php?id=2800&PHPSESSID=4d1635c4e037024a782efe4f2e9d02f1
            • Gość: ja czyli ja Re: Do ROMKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:41
              Tak ten cytat jest niezmiernie "istotny"... To raczej jasne, ze jesli ktos nie
              jest dykttatorem stosujacym przemoc, nie ma wladzy absolutnej i jego potega
              jest ograniczona. Papiez nawolywal, a nie rozkazywal. To, czy zostal wysluchany
              jest jedynie sprawa sumienia adresata.
              Zaloba po nim jest wyrazeniem milosci do Niego, a nie uleglosci wobec Jego
              Wladzy, dlatego mysle, ze cytat ten jest raczej malo adekwatny.
              Ale widze, ze masz swoj autorytet. A modlisz sie do BBC??
          • drunner beznadziejny argument 05.04.05, 14:45
            drhuckenbush napisał:
            >tez ich bedziemy szanowac, jesli wszyscy razem maja choc takie zaslugi jak Jan
            >Pawel II No dalej, wymieniaj dziesieciu. Jestes w stanie?
            Nie sadzilem ze az tak brakuje Ci argumentow zeby proponowac tak plytka
            polemike.
            Z Twojej wypowiedzi wynika (miales na mysli co innego ale amok Cie chyba
            ogarnal taki, ze lapsus niewaski popelniles), ze zebys "tez" szanowal Jana
            Nowaka-Jezioranskiego, Jerzego Turowicza, ks. Tishnera musialbym dorzucic
            jeszcze siedmiu zebys laskawie z Panem.Nikt zaczal ich szanowac. Gratuluje
            zwalajacego z nog argumentu.
              • drunner Re: beznadziejny argument 05.04.05, 16:16
                >tworzysz bez sensu???
                heh to jest ten szacunek do bliźnich?
                Wyjasnie Ci, choc sadze ze udajesz tyko ze nie rozumiesz. Zaproponowana przez
                Ciebie licytacja na autorytety, ktorej smiesznosc staralem sie wykazac w poście
                podchwycil bezrefleksyjnie drH. Chcialem mu otwrzyc oczy na to,jak w ferworze
                dyskusji sie zapedzil w slepy zaulek. Obaj posluzyliscie w kazdym razie
                tragicznym w swej bezsilnosci argumentem, w ktorym chodzilo o to, ze papiez
                jest takim oto autorytetem, ze nie ma innych na swiecie i nie wolno ich
                wyznawac, bo dziesiec autorytetow to mniej niz jeden papieza...
                Ja tylko podjalem narzucona retoryke i zaproponowalem pare autorytetow do
                zsumowania co by ich in gremio zblizona wielkosc do papieskiego osiagnac.
                Nie wiem czy jestem myslicielem-nie sadze ale polemika z Toba czy drem nie
                zmusza mnie do wspinania sie na intelektualne wyzyny, to pewne. Ale coz tancze
                tylko do melodii, ktora wygrywacie, ze sie taka tandetna metafora posluze
                • pan.nikt Re: beznadziejny argument 05.04.05, 18:22
                  > >tworzysz bez sensu???
                  > heh to jest ten szacunek do bliźnich?


                  Czyli co, klażdą głupotę mam przyjąć z szacunkiem??
                  Pomyliłeś pojęcia.

                  Argumentem posłużyłem się ja, a Wy zamist wymienić inne autorytety, brniecie w
                  głupawą dyskusję.

                  Wymień w końcu te autorytety, albo przestań brnąć.
                  Powim, Ci, że takich jak autorytetów JPII, obecnie nie widzę na świeci, ale
                  oczywiście jest jeszcze kilka osób, którym podony honor należy oddać.



                  .
                  > Nie wiem czy jestem myslicielem-nie sadze ale polemika z Toba czy drem nie
                  > zmusza mnie do wspinania sie na intelektualne wyzyny, to pewne

                  A ten pewnik skąd??
                  Przeciez nic madrego nie powiedziłąe, żeby "nas głupich" oświecić.

                  A może to Ty nie potrafisz pojąć co inni do Ciebie mówią??
                  • drunner Re: beznadziejny argument 05.04.05, 18:43
                    > Czyli co, klażdą głupotę mam przyjąć z szacunkiem??
                    > Pomyliłeś pojęcia
                    Mozesz sie nie zgadzac ale po co od razu glupota - i gdzie tu nauka JPII o
                    milosierdziu blizniego i ten Chrystus z Twojej sygnatury, skoro w zaślepionej
                    obronie swojej "racji" obrazasz innych???
                    Gdybys umial czytac (naklaniam do przeczytania moich postow) a przynjamniej ze
                    zrozumieniem doczytalbyc sie trzech nazwisk, ktore tak sobie wymienilem - Nowak-
                    Jezioranski, Tishner, Turowicz. Moge dodac Lutera Kinga, Mandele, nie wiem
                    Matke Teresa. Nie chcesz sie przyznac od tego, ze przegieciem jest tworzenie
                    listy autorytetow poprzez ich gradacje. Przeciez nie o to chyba chodzi zeby
                    utworzyc sobie skale od 1-10 i powiedziec "Papiez - 10", "Matka Teresa - 8,5".
                    Oczywiście w skali Pana.Nikt (w skrócie PN), dalajlama to powiedzmy 3,5 PN - co
                    Ty na to? A do tego zmierzal Twoj post. Jezeli ktos brnie to jednak raczej Ty.

                    >Przeciez nic madrego nie powiedziłąe, żeby "nas głupich" oświecić.
                    >A może to Ty nie potrafisz pojąć co inni do Ciebie mówią??
                    Dzieki za okazany szacunek - gratuluje po raz kolejny pokory.
                    To raczej Ty odstawiasz festiwal buty, odpisujac na moje niekrotkie posty w
                    stylu - "to glupota", "łe jery ale głupi argument", "no co za glupie
                    stwierdzenie - nic mądrego".
                    • pan.nikt Re: beznadziejny argument 05.04.05, 19:31
                      1.To jak wg ciebie w ramach poprawnośi politycznej należy nazwać głupotę?? iI
                      co ma głupota do miłosierdzia?/

                      2. Nic nie odbieram Twoim bohaterom, choć przyznasz, że w skali świata nie
                      dorównuja JPII, chocby ze względu na ograniczony zakres działalności.
                      Oczywiscie szanuję ich.

                      3. Nigdy nie prowadzałem żadnej skali, to Twój pomysł autorski.
                      Przy okazji. po to mam nick PN, żebyś mnie w te swoje skale nie ładował.

                      4. Już kiedyś napisałem pokora, to co innego niż bronienie swoich racji i
                      przekonań. Świadomie opo raz kolejny mylisz kolejne pojęcia, żeby tworzyć
                      jakieś wyrafinowane byty pseudointelektualne.

                      Ponieważ wiem, że oprócz figur retorycznych nic już nie wymyślisz, a ja nie
                      mam już ochoty udawadniać, że nie jestem wielbłądem, proponuję skończyć ten
                      wątek dyskusji.
                      • drunner Re: beznadziejny argument 05.04.05, 22:44
                        Hm to podaj mi jeden argument, dla ktorego krytyke swoich opinii nazywasz
                        glupota (nie potrafisz w inny sposob nie zgodzic sie), zwlaszcza ze nie podales
                        wlasciwie w swoich wynurzeniach co konkretnie uwazasz za glupote. I powiedz mi -
                        skoro polityczna poprawnosc Cie nie obchodzi - - czy w zgodzie z naukami JPII
                        czy Chrystusa na ktorego sie powolujesz albo po prostu ludzka przyzwoitoscia -
                        jest poslugiwanie sie takim deprecjonujacym okresleniem wobec cudzych
                        wypowiedzi.
                        A co do skali - to byla ironia, ktorej nie potrafiles dostrzec, nawiazujaca do
                        wezwania do wymienienia 10 autorytetow, ktore razem dorownaja autortytetowi
                        JPII.
                        Mozemy skonczyc ten watek, bo poza tym, ze ujawnil on Twoj brak kultury -
                        bezmyslne obrzucanie epitetami typu "glupota", "pseudointelektualne" nie masz
                        wiele do zaoferowania.
                        Aha a co do tego:
                        > Już kiedyś napisałem pokora, to co innego niż bronienie swoich racji i
                        > przekonań. Świadomie opo raz kolejny mylisz kolejne pojęcia, żeby tworzyć
                        > jakieś wyrafinowane byty pseudointelektualne.
                        chyba Ty mylisz pojecia, bo pisalem o braku pokoru z Twojej strony
                        przejawiajacej w tym, ze odmienne zdanie obrazasz nie bedac laskaw sie do niego
                        ustosunkowac.
                        Gdybym byl bardziej wierzacy, modlilbym sie za Ciebie, bys dostapil laski
                        umiejetnosci umilowania blizniego a nie wlasnych pogladow
                        • pan.nikt Re: beznadziejny argument 05.04.05, 23:15
                          Gratuluję nowomowy.
                          Jeżeli dla ciebie "głupota", (w dodatku wypowiedzi, nie
                          człowieka), "pseudointeligentne wypowiedzi" to epitety, to uzywamy innego
                          języka. W dodatku epitet wyraźnie dotyczy osoby.

                          Reszta tego Twojego postu, to po raz kolejny bełkot.
                          Łapanie figur retorycznnych.
                          Dla mnie dość.
                          • drunner kompletny brak argumentow - wspolczuje 06.04.05, 15:08
                            wspolczuje braku umiejetnosci dyskutowania.
                            Twoje posty sprowadzaja sie do wypisywania w nieskonczonosc
                            slow "glupota", "nowomowa", "bełkot", "pseudoilnteligencki". Nie potrafisz - do
                            czego wzywam rzucajac grochem o sciane - uzasadnic tych - skoro nie "epitetow" -
                            komplementow (?). Stracilem duzo czasu na bezproduktywna rozmowe z osoba, dla
                            ktorej za trudne jest rzeczowe ustosunkowanie sie do moich argumentow -
                            najwidoczniej celnych, skoro jedynym kontrargumentem jest rozpaczliwe
                            sprowadzanie moich opinii do "figur retorycznych". Moze po prostu brak Tobie
                            elokwencji? W kazdym razie JPII, na ktorego sie tu powolujesz nie znalazl w
                            Tobie godnego nasladowcy - to wniosek dla mnie wyplywajacy.
                            Watek uwazam za zamkniety, chyba ze chcesz kontynuowac o ile zmienisz zdanie,
                            ze juz "dosc".
        • Gość: ja czyli ja Re: Do ROMKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:31
          No wiesz, smierc Jezusa czcimy co rok (moze nie zauwazyles, ale Wielkanoc, to
          cos wiecej niz dni wolne od pracy), choziaz nie krzewil wiedzy o Polsce.
          Ntomiast watpie, czy byl jeszcze ktos tak wielki i tak ukochany przez ludzi jak
          Jan Paweł II.
          Prawda jest, ze teraz dle sporej czesci osob wyrazanie zaloby stalo sie moda,
          pustym gestem. Bylam w Rzymie i rzucilo mi sie w oczy to, ze wiele osob pchalo
          sie na Plac sw.Piotra, zeby sie dopchac, zeby sie chwalic.Niektorzy pojechali
          do Rzymu, bo uznali "ze to fajna okazja", zwlaszcza ze "ceny wycieczki takie
          promocyjne". Ale miedzy calym tym marginesem byl tlum osob oplakujacych Jego
          smierc w sposob szczery i autentyczny.
          I ta wlasnie czesc ranisz wypisujac glupoty, ktore w zasadzie nie sa w zaden
          sposob interesujace, ale spotykaja sie z odzewem, poniewaz poruszasz temat
          wazny i bolesny.
          Nie pozdrawiam, ale zycze poprawy stanu zdrowia psychicznego
      • Gość: Qt To nie jest żałoba państwowa! IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 17:43
        > Mamy w Polsce żałobę narodowa po śmierci wielkiego (największego)
        > Polaka.

        Nie jest prawdą jakoby. To katolicy są w żałobie. To NIE JEST żałoba państwowa.
        Ja próbuję normalnie egzystować. Jakoś się udaje, ale ledwo, ledwo...

        > To nie jest dziwne, że chcemy uczcić WIELKIEGO CZŁOWIEKA, WIELKIEGO
        > PRZYJACIELA MILIONÓW LUDZI NA CAŁYM ŚWIECIE.

        Nikt wam nie zabrania. Co więcej, stanę w waszej obronie jeśli ktoś będzie wam w
        tym przeszkadzał. Tylko prawa przestrzegajcie.



        > Uczcić w TV,

        Nie w publicznej. Przynajmniej nie w takiej skali.

        > Czy Ty, albo te Twoje autorytety zrobiły to wszystko?? Czy jest wśród nich
        > choćby 10, którzy razem wzięci dorównują JPII??
        > Jeżeli są tacy, to wymień, jeśli nie ma, to się odczep i milcz.

        Marcin Luter chociażby. Zrobił więcej dla wiary niż wszyscy katoliccy papierze.
        • a_weasley Katolicy, przepraszam za tego pana! 13.04.05, 12:33
          Gość portalu: Qt napisał(a):

          > > Mamy w Polsce żałobę narodowa po śmierci wielkiego (największego)
          > > Polaka.
          >
          > Nie jest prawdą jakoby. To katolicy są w żałobie. To NIE JEST żałoba państwowa.

          To właśnie nie jest prawdą. Żałoba została zarządzona przez władzę państwową.

          > Tylko prawa przestrzegajcie.

          Już tu parę razy wskazano, że prawo nie zostało złamane.

          > > Uczcić w TV,

          > Nie w publicznej. Przynajmniej nie w takiej skali.

          Jakoś prywatne robiły to samo. Widno takie było zamówienie społeczne, inaczej by
          tego nie robili.

          > > Czy Ty, albo te Twoje autorytety zrobiły to wszystko?? Czy jest wśród nic
          > h
          > > choćby 10, którzy razem wzięci dorównują JPII??
          > > Jeżeli są tacy, to wymień, jeśli nie ma, to się odczep i milcz.
          >
          > Marcin Luter chociażby. Zrobił więcej dla wiary niż wszyscy katoliccy papierze.

          Aha, kolega luteranin? Jestem ewangelikiem. Metodystą konkretnie. I jeżeli mój
          przedmówca rzeczywiście jest protestantem, to wstyd mi, że przedstawiciel
          siostrzanego ewangelickiego kościoła nie potrafi się znaleźć w obliczu śmierci
          wielkiego chrześcijanina. Najwybitniejszego przywódcy religijnego, jakiego
          pamiętam. Człowieka, który potrafił mówić o Jezusie tak, że chcieli tego słuchać
          ci, którzy nie przyjmowali tego samego od innych.
        • Gość: J.B. Spontaniczny marsz chroniony przez policję IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 00:45
          istotnie spontanicznie zorganizowany marsz nie spełniał wymogów formalnych tj. nie był zgłoszony
          władzom porządkowym. Policja zainteresowała się zgromadzeniem. Służby porządkowe zabezpieczały
          zgromadzenie organizowane o godz. 20.30, którego organizatorzy wszelkich formalności dokonali.
          To dla przekazywania relacji z tego zgromadzenia pojawili się dziennikarze.

          Początkowo policja nie miała zamiaru eskortować przemarszu. Jednak aktywność dziennikarki Radia
          Afera, ale nie tylko, spowodowała podjęcie decyzji eskortowania i zabezpieczenia obecnymi służbami.
          Decyzja słuszna, bo przemarsz bez zabezpieczenia mógł zakończyć się nieszczęściem.

          Mieliśmy zatem bardzo spontaniczną organizację. Myślę, że warto wyciągnąć wnioski na przyszłość.
          Wywołujący zgromadzenie muszą sobie zdawać sprawę z odpowiedzialności za bezpieczeństwo,
          zadbać o nagłośnienie, przygotować minimalny program ? pieśni, zaapelować o przyniesienie świec.
          Byłoby też dobrze, by organizatorzy ujawniali swoją obecność w sposób widoczny.

          Ale mimo tych uwag, Wasza inicjatywa zaistniała. Od czegoś trzeba zacząć. Działajcie dalej, byle z
          wyobraźnią!
          J.B.
          • Gość: J.B. Spontaniczny marsz 100 tysięcy uczestn. w Krakowie IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 00:59
            "Wiadomość o marszu błyskawicznie rozchodziła się jednak między młodymi ludźmi. Z ust do ust,
            e-mailami, SMS-ami, przez internetowy komunikator gadu-gadu przekazywano sobie informacje:
            poniedziałek, godz. 19, pl. Inwalidów, stamtąd idziemy na Wawel uczcić Ojca Świętego.

            - Rozesłaliśmy pięć tysięcy e-maili z informacją o marszu. Dostali je wszyscy, których mamy w naszej
            bazie internetowej - mówił Szymon Oleksiuk z samorządu studentów UJ. Podobnie działo się na innych
            uczelniach i w szkołach. Efekt zaskoczył chyba nawet inicjatorów. O wyznaczonej porze tysiące uczniów
            i studentów stawiło się na pl. Inwalidów. W rękach trzymali zapalone świece i kwiaty. Tłum rósł z
            minuty na minutę. W pewnej chwili całkowicie zablokował skrzyżowanie ul. Karmelickiej i Alei Trzech
            Wieszczów. Gdy nie ujawnił się organizator marszu, policja wzięła na siebie poprowadzenie ludzi.

            - Chodźcie z nami! - zawołał policjant z radiowozu, po czym ruszył przodem w kierunku Rynku
            Głównego." /GW/

            Jak widać zamieszanie w Krakowie było większe...i przeżyli. Może mają więcej fantazji?
            • Gość: p Re: Spontaniczny marsz 100 tysięcy uczestn. w Kra IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 17:57
              sadze ze z ta fantazja to chyba racja.nie jestem Poznanianka,ale w tym miescie
              studiuje i uwazam,ze tutaj roznie to bywa jesli chodzi o zorganizowanie
              czegokolwiek w sposob zadowalajacy wszystkich (co potwierdzaja rowniez opinie
              na forum),ale tak jest przeciez zawsze.ciesze sie ze nam mlodym udal sie ten
              marsz,bo mialam obawy idac na plac,ze nie pojawi sie duzo ludzi.na szczescie
              bylo inaczej i to cieszy choc moglo byc nas przeciez duzo wiecej.natomiast
              ten "szum informacyjny" w mediach rzeczywiscie jest troche przesadzony
              zwlaszcza spekulacje i nie potwierdzone jeszcze informacje,ale to przeciez caly
              urok mediow:)
          • pan.nikt Tak, na boczku. 05.04.05, 01:26
            Pamiętam pierwszą pielgrzymkę JPII do Polski.
            Władze komunistyczne, były przerażone wyborem papieża i wkrótce, stało się
            jasne, że papież zechce przyjechac do ojczyzny. Wisieliśmy wtedy na zachodnich
            kredytach, społeczeństwo było w euforii i oczekiwało na jego wizytę.
            Odmówić mu było trudno. (odmówiono wcześniej Pawłowi VI, który koniecznie
            chciał przyjechac szczególnie na milenium (1966))

            I co zrobiono , aby powstrzymać tłumy??
            ano, zaczęły siegadki o bezpieczeństwie.
            Kilka dni, przed pielgrzymką, pokazywanow w TV, trąbiono w gazetach, o
            tysiącach trumien przygotowanych dla wiernych, którzy mogą zostać stratowani,
            moga umrzeć w skwarze w czasie papieskich mszy. panika, jaką siali była
            starszna.
            Na szczeście mało kto się przestraszył i pielgrzymka była piękna. ta pierwsza
            pielgrzymka, była najbardziej przez nas przeżyta.
    • Gość: Piotr Re: Nielegalny marsz przeszedł przez Poznań. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 01:50
      Nie jestem czlonkiem zadnych wladz, ale jak zobaczylem ten wpis to nie moge
      przelimczec. Czlowieku! Jestes chyba pozbawiony jakiejkolwiek tolerancji i
      poszanowania dla uczuc innych ludzi, ktorzy pograzeni sa z zalobie. Nie wyraze
      tego slowami jakimi powiniennem ze wzgledu na pamiec Ojca Swietego, ale chyba
      rozum Ci odebralo jesli rozpatrujesz w tych kategoriach zlozenie holdu
      najwiekszemu Polakowi. Jesli masz wypisywac takie rzeczy to lepiej zamilcz,
      wstyd...
      Czy gdybys trafil na kondukt zalobny jadac przez jakas wies to domagałbyś się
      mandatu dla tych ludzi, bo nie mogłeś przejechac? Zastanow się.
      • Gość: O Święte krowy mogą, złe misie są złe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 02:03
        W Poznaniu panuje bezprawie! Udowodnił to dzisiejszy pochód młodzieży. Choć
        słuszny i w szczytnym celu, to odbył się w "majestacie" złamania prawa. Chodzi
        o to, że można było przeprowadzić 25 tys. demonstrację w hołdzie dla papieża,
        bez zgłoszenia do prezydenta i z całkowitym złamaniem Ustawy (nie pamiętam
        nazwy, ale o imprezach masowych - niedawno znowelizowanej) Ustawa ta mówi, że
        maszerujący w takim marszu muszą mieć np. gaśnicę w razie pożaru, a od
        zgłoszenia do pozwolenia potrzeba dwa tygodnie czasu! Ale tym maszerować
        pozwolono! Natomiast nie wolno w Poznaniu demonstrować dprzeciwko mordercy
        Putinowi i przeciwko wojnie w Czeczenii, bo prezydent Grobelny zabraniał - jak
        się niedawno okazało łamał przy tym prawo, a policja zgarniała demonstrantów od
        Putina. Szkoda, że nie zgarnęła 25 tys. uczestników papieskiego marszu.
        Przykre, że są jeszcze w Polsce równi i równiejsi......
          • Gość: O Re: Święte krowy mogą, złe misie są złe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 02:32
            Jestem dumny, że młodzież zorganizowała tak szybko marsz ze złamaniem prawa!
            Jednak są jeszcze niepokorni w Polsce! Wskazuje na to: szczypta lektury
            Dziennika Ustaw + odrobinka zdrowego rozsądku + parę MIĘDZYNARODOWYCH konwencji
            dot. praw człowieka + Ustawa o Ruchu Drogowym + prawo o zgromadzaniech
            wszystkie wskazują, że ten marsz był nielegalny. I nie chodzi mi o to, że
            powinien zostać przerwany. Chodzi o to, że jednym można innym nie. W Poznaniu
            nie można demonstrować przeciw Putinowi, w sprawie Wolnej Czeczenii a bywa i że
            w sprawie łamania praw człowieka w CHinach. Trzeba mieć 11 dokumentów i 13
            pozwoleń. A marsz na 25 tys. ludzi można zrobić bez pozwoleń i dokumentów......
            więc demokracja jest dla wybranych
        • Gość: Qt apeluję o spokój, proszę o rozsądek IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 17:55
          > Przykre, że są jeszcze w Polsce równi i równiejsi......

          Równi i równiejsi zawsze będą i byli. Katolicy zorganizowali nielegalny marsz,
          to średnio niedobrze (bo prawo powinno przewidywać takie sytuacje). Najgorsze
          jest to, że uznają, że im się to prawo należało.

          Szanowny wyznawcy katolicyzmu, prosimy o kilka rzeczy:

          - niewymuszanie na nas świętowania śmierci papierza. Wyobraźcie sobie coś
          takiego: umiera jakiś ważny muzułmanin i każdy w około dostaje świra. Ciężko się
          żyje w takim klimacie. Zrozumcie, że nie każdy w około jest katolikiem. Ci,
          którzy nimi nie są, nie są jednocześnie komuchami, psami ani antychrystami.

          - nieorganizowanie święta narodowego w piątek, bo 1) mimo, ze stanowicie
          większość, to Konstytucja oddziela religię od Państwa, oraz 2) uważam, że nie
          stać nas na to (a Was tym bardziej). Święto proponuję przenieść na sobotę; Żydów
          u nas niewielu, chyba się nie obrażą.

          - zrozumienie, że papieża można było szanować za to, co zrobił dla Polski, ale
          także gardzić jego światopoglądem na inne sprawy, np. antykoncepcję. Nie zmuszam
          was do uznania mojego punktu widzenia, tylko do zrozumienia, że on istnieje. Co
          więcej, mam do niego prawo.

          Zrozumcie więc, że czasy się zmieniły. Nie uda wam się zakrzyczeć tych, którzy
          zwracają Wam uwagę na łamanie prawa. OK, forma tych uwag bywa różna, ale co do
          treści - czy ktoś z wskazywanych palcem ma coś na swoją obronę?
          • Gość: t Re: apeluję o spokój, proszę o rozsądek IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 18:26
            rzeczywiscie nie wszystko nalezy bezkrytycznie przyjmowac i chyba nikt tutaj
            tego nie robi natomiast szacunek sie mimo wszystko nalezy. przeciez zaloba
            dotyczy nie tylko Polski ale oglosilo ja mnostwo panstw w tym komunistyczna
            Kuba oraz muzulmanski Egipt wiec nie o wyznanie tu chodzi! a tu na forum to
            raczej nie wywalczysz niczego jesli o żalobe narodowa chodzi,bo to juz
            przesadzane.natomiast zadziwiajacy jest fakt iz domaganie sie przestrzegania
            Twoich (jako czlonka mniejszosci) racji pociaga za soba brak szacunku do praw
            mniejszosci Żydow: "Święto proponuję przenieść na sobotę; Żydów u nas niewielu,
            chyba się nie obrażą."
            • Gość: Qt Re: apeluję o spokój, proszę o rozsądek IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 23:07
              > rzeczywiscie nie wszystko nalezy bezkrytycznie przyjmowac i chyba nikt tutaj
              > tego nie robi natomiast szacunek sie mimo wszystko nalezy. przeciez zaloba
              > dotyczy nie tylko Polski ale oglosilo ja mnostwo panstw w tym komunistyczna
              > Kuba oraz muzulmanski Egipt

              Zauważ, że odbierasz moje prośby jako bycie w opozycji do zmarłej osoby.
              Zupełnie nie o to chodzi. Nie jestem przeciw. Tylko zaznaczam, że mam prawo
              wyboru formy.

              > a tu na forum to raczej nie wywalczysz niczego jesli o żalobe narodowa
              > chodzi,bo to juz przesadzane

              Przecież ja nie chcę zabraniać czegokolwiek! Mam jedynie prawo do tego, żeby
              wszystko działało jak normalnie, lub prawie (bo to nie jest ŚWIĘTO PAŃSTWOWE i
              nim nie może się stać). A do normalności jest właśnie teraz bardzo daleko. Czuję
              się jak w ZOO, i z tego co widzę, nie tylko ja.

              > natomiast zadziwiajacy jest fakt iz domaganie sie przestrzegania
              > Twoich (jako czlonka mniejszosci) racji pociaga za soba brak szacunku do praw
              > mniejszosci Żydow

              Znajdź mi prawdziwego żyda w Poznaniu, a dostaniesz medal. Wtedy uznam, że nie
              bijesz piany.

              A propos, pomyliłem się: mówiłem o żydach (wyznanie), nie o Żydach (narodowość).
    • Gość: Romek Odpowiedź Romka IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 07:38
      Po przeczytaniu Waszych wszystkich wypowiedzi postanowiłem w kilku zdaniach
      odnieś się do stawianych mi zarzutów.

      Nie jestem i nigdy nie byłem komunistą, masonem, żydem słowem tym za kogo mnie
      uważacie. Boli mnie, że wmawiacie mi to, a sposób w jaki to robicie... przeraża.

      Cenie sobie każdą dobrą rzecz jaka uczynił Jan Paweł II. Jednak nie patrzę na
      tą postać w tak bezkrytyczny sposób jak większość Was. Nie zawsze to co mówił i
      deklarował papież, było potem realizowane przez Jego Kościół. Nie rozumiem na
      przykład jak można nie przyjąć na audiencji ofiar amerykańskich księży
      pedofilów, a jednocześnie honorować wysokim stanowiskiem biskupa który tuszował
      całą sprawę. Takich przykładów jest więcej, ale nie będę ich tu wymieniał, bo
      większość z Was i tak odbierze moje krytyczne słowa za atak na religię.

      W przeciwieństwie do Was ja uważam, iż do łączności z Bogiem nie jest
      potrzebny żaden pośrednik. Zresztą sam Jezus powiedział: Nikt nie przychodzi do
      Ojca mego inaczej jak tylko przeze mnie. Widać jednak Wam potrzebna jest cała
      masa pośredników, świętych, którym przypisujecie nawet wąskie specjalizacje.
      Żałosne to i tyle.

      Papież był autorytetem, jednak na ziemi żyją miliony o wiele większych, bo nie
      tylko mówiących ale i czyniących dobro ludzi. Fakt, że nie mają medialnego
      przebicia powoduje, że pozostają w cieniu.

      Prawo którego tak staram się bronić wy depczecie wymawiając się żałobą i
      wielkością papieża. Czy nie widzicie, że jest to obłudne i prostackie?

      I na koniec jeszcze dwa słowa o żałobie. Zmarł wielki człowiek, ale czy
      naprawdę pewne zachowania trzeba wymuszać wprowadzając ograniczenia?? Czy
      zamykacie kina, teatry, sklepy, bo boicie się, że Wasz idealny, monolityczny
      naród mógłby przypadkiem wybrać inna formę spędzania wolnego czasu? I
      powiedzcie mi co ma wspólnego z żałoba po JPII fakt wyłączenia iluminacji na
      ulicy Piotrkowskiej w Łodzi?? Czy chodzenie ciemna ulica ma być forma pokuty,
      żalu? Czy może jest wyrazem choroby.

      Na zakończenie dziękuję koledze i nicku VROOOM za trafne uwagi i obronę mnie
      przed miłującymi bliźniego swego jak siebie samego Internautami.

      Pozdrawiam
      • Gość: Roma Re: Odpowiedź Romka IP: *.mtp.com.pl 05.04.05, 08:58
        Chyba zbyt mało wiesz o wierze i zbyt dużo powiedziałeś słów które są nie na
        miejscu i ranią innych.....uszanuj innych i ich wiarę..... każdy z nas Ci
        wybacza ale i ma prawo bronić i stanąć w obronie swoich przekonań w obronie
        swojej wiary tak jak uczył nas Chrystus i Ojciec Święty....Ja Ci wybaczam bo
        niewiesz co czynisz "przymomnij sobie te słowa"....więcej nie będę
        komentować... twoje sumienie należy do ciebie i to jak się z niego kiedyś
        rozliczysz....
        • Gość: ehhh Re: Odpowiedź Romka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:18
          kurcze, karolicy maja sie za najlepszych. fakt papiez byl wielki czlowiekiem,
          nie mniej kiedy np organizacja na rzecz wolnej czeczeni protestuje pod ambasada
          ruskich jest skandal, a jak katolicy modla sie na ulicach paralizujac cale
          miasto, oglasza sie zalobe narodowa ze wzgl. na smierc (pomijam jego zaslugi)
          glowy kosciola - a zyjemy w kraju swieckim przeciez.

          tak po krotce to ja sobie tu szydze ostro, bo BARDZO DOBRZE ZE LUDZIE UCZCILI
          TEGO WIELKIEGO CZLOWIEKA, ale do cholery jak moga byc tak nie tolerancyjni,
          lamac prawo i przedewszystkim NARZUCAC SWOJ PUNK WIDZENIA JAKO JEDYNY SLUSZNY
          tym ktorzy mysla inaczej. tak dzialala komuna nie demokracja... piec Romek
      • Gość: SZP Re: Odpowiedź Romka IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 13:59
        "Legalność" i "nielegalność" się często ostatnio nijak ma do zwykłego ludzkiego
        poczucia sprawiedliwości i przyzwoitości.
        Było w Poznaniu kilka imprez którymi jak sądzę pan Romek powinien się bardziej
        martwić, skoro jest takim rzecznikiem legalizmu, prawa i porządku.
        Np. wyścigi samochodowe po ulicy Święty Marcin zorganizowane dla grupy
        trzymającej władzę w naszym mieście, żeby synalek Kulczyka mógł soobie poszaleć
        za kółkiem. Legalne, czyż nie? Ale czy moralne?
        Tzw. motocyklowe otwarcia sezonu, kiedy eka na motorach z rykiem i hukiem
        przejeżdża przez Stary Rynek. Nawet nie wiem czy to jest legalne, czy nie, ale
        na pewno narusza prawa zwykłych przechodniów.
        Większość zadym po meczach jest w pełni nielegalna, a policja jeszcze eskortuje
        przemieszczające się hordy kibiców za pieniądze z podatków wszzystich
        obywateli. Legalne?
        Sporo rozrywkowych imprez plenerowych, podczas których normy nagłośnienia są
        wielokrotnie przekraczane, a imprezy z założenia "kulturalne" są spędem
        pijanych gimnazjalistów i gimnazjalistek (mam na myśli np. różne "Juwenalia",
        plenerowe techno i inne imprezy nad Maltą.

        Nad tym się lepiej panie Romanie zastanów, a nie bądź pieniaczem który
        wyzłośliwia się i jątrzy w momencie gdy moralna większość - tak, z pełnym
        przekonaniem to napiszę - przeżywa coś ważnego.
        • Gość: Romek Nie jestem pieniaczem. IP: *.icpnet.pl 05.04.05, 14:19
          Nie jestem pieniaczem. Chciałbym tylko, aby ludzie starali się, żyć w zgodzie z
          PRAWEM, bez względu na moralne odczucia tym bardziej w tej sprawie. I nie
          usprawiedliwiaj łamania prawa, przeżywaniem czegoś wielkiego, bo dla każdego
          Wielkie jest co innego.
        • Gość: Bigbluee Re: Odpowiedź Romka IP: *.icpnet.pl 07.04.05, 22:59
          Do SZP:
          "...Większość zadym po meczach jest w pełni nielegalna..." brak argumentów?? to
          wyssałeś z palca jakieś zadymy meczowe. Najkulturalniejsza publicznośc piłkarska
          jest w Poznaniu. Nigdy nie byłeś na meczu bo jakbyś był to byś wiedział że
          zadymy to mit lat 80-tych a obecne widowisko sportowe przy Bułgarskiej jest
          miejscem spotkań całych rodzin.

          Reszta tego co napisałeś nie zakrzywia prawdy
    • conena a od kiedy nagle nasz naród przestrzega prawa????? 05.04.05, 08:47
      nie rozśmieszajcie mnie bredzeniem o legalności czegokolwiek w czasach gdy cała
      elita polityczna ma prawo w odbycie, społeczeństwo kradnie, jeździ samochodem
      po pijaku, itp.itd.
      że nie wspomnę o tym jak skonstruowane są przepisy podatkowe - wg zasady im
      bardziej zagmatwane i trudniejsze w interpretacji oraz niekorzystniejsze dla
      podatnika tym lepiej dla budżetu!

      więc prośbę mam taką - nawet jeśli marsz był nielegalny to potraktujmy go jako
      zwycięstwo dusz naszych nad bedzusznym i nieludzkim polskim prawem.
      • Gość: O Dura lex sed lex? Co to znaczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 09:18
        Marsz był nielegalny. Policja złamała prawo eskortując nielegalny marsz. Nawet
        głupie prawo powinno być respektowane, nawet w szczególnych chwilach dla
        narodu. Niedawno Kościół ogłosił, że kierowcy łamiący przepisy drogowe,
        jeżdżący za szybko popełniają grzech i powinni się z tego spowiadać. Uczestnicy
        marszu też złamali prawo, wzięli udział w nielegalnym zgromadzeniu...
        • conena Re: Dura lex sed lex? Co to znaczy? 05.04.05, 09:33
          isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf/4326b1a242fc14fd412563d20069fee3/94c649f783db5d29c1256657004bdfb8/$FILE/D9900297.pdf
          mam nadzieję, że link się wklei.

          Ustawa z dnia 5 lipca 1990r. art. 4
          : "Przepisy ustawy nie dotyczą zgromadzeń 1)... 2) odbywanych w ramach
          działalności Kościoła Katolickiego i innych związków wyznaniowych".

          ZADOWOLENI?
          • Gość: O Do Conena - podałeś starą wersję ustawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 09:47
            Kolego/żanko? Conena - ta ustawa została znowelizowana i dopisano do niej
            rygorytyczne zapisy przeciw którym już w 2004 protestowała Solidarność. Polecam
            taką stronę: www.google.pl do wyszkukiwania właściwych wersji ustaw panie
            prawniku!
            USTAWA z dnia 5 marca 2004 r. o zmianie ustawy - Prawo o zgromadzeniach oraz
            ustawy - Prawo o ruchu drogowym
            W ustawie z dnia 5 lipca 1990 r. - Prawo o zgromadzeniach (Dz.U. Nr 51, poz.
            297, z późn. zm.1)) wprowadza się następujące zmiany:
            Art. 7. 1. Organizator zgromadzenia publicznego zawiadamia organ gminy w taki
            sposób, aby wiadomość o zgromadzeniu dotarła nie później niż na 7 dni, a
            najwcześniej 30 dni przed datą zgromadzenia. W przypadku jeśli przewidywana
            liczba uczestników zgromadzenia nie przekracza 100 osób, organizator
            zgromadzenia zawiadamia organ gminy nie później niż na 3 dni przed datą
            zgromadzenia.
            3. W przypadku zgromadzenia będącego imprezą na drodze publicznej organizator
            wraz z zawiadomieniem składa kopię wniosku, o którym mowa w art. 65b ustawy z
            dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2003 r. Nr 58, poz.
            515, z późn. zm.2)).";

            W tym przypadku złamano więc prawo, marsz nie mógł zostać zgłoszony w wymaganym
            terminie.

            • conena Re: Do Conena - podałeś starą wersję ustawy 05.04.05, 09:56
              aleś uparty człowiek:D
              1. nie jestem żadnym prawnikiem :|
              2. zmiana ustawy o zgromadzeniach jak widzę w tym co wkleiłeś nie zmienia
              artykułu 4, czyli nadal ustawa nie dotyczy zgormadzeń Kościoła Kat.
              znajdź zmianę, która powie "ustawa o zgromadzeniach dotyczy też KK" a zmienię
              zdanie. śliślej - znajdź zmianę artykułu 4 punktu 2 w/w ustawy.
      • Gość: mila nie rozmieniajmy sie na drobne IP: *.one.pl / *.icpnet.pl 05.04.05, 10:51
        najbardziej boję się tego że rozmienimy się na drobne w tym spieraniu się o
        nic , śmierć Jana Pawła II jest trampoliną od której możemy się odbić my
        wszyscy, piasek - zamiast soli, poczucie ważności tej chwili, wspólnoty.. nie
        trzeba być katolikiem żeby mieć przestrzeń duchową, Ojciec Święty gdyby
        wiedział że swoją śmiercią przywrócił nam smak - byłby z nas dumny
        • pan.nikt Re: nie rozmieniajmy sie na drobne 05.04.05, 11:08
          nie
          > trzeba być katolikiem żeby mieć przestrzeń duchową,


          oCZYWIŚCIE NIE TRZEBA.
          Jan Paweł II wielokrotnie pokazywał jak szanować wyznawców innych religii.
          Sam wielokrotnie modlił się w ich towarzystwie.

          Nie trzeba być katolikiem, ba można być niewierzącym, ale trzeba szanować
          innych.
          Trzeba szanować również ich wiarę.

          A przecież ten wątek, nie powstał z szacunku, ale z zawiści. Przynajmniej tak
          go odbieram.
    • Gość: gosc dla wyjasnienia..... IP: *.radio88.com.pl 05.04.05, 11:33
      Drogi romku, czy to, że chodze po ulicy jest nielegalne....? Marsz był
      spontanicznym skrzyknieciem się ludzi, młodych ludzi... Nie było jakieś
      specjalnej organizacji marszu... Kiedy wybierałam sie na marsz nie
      przypuszczałam, że aż tyle młodzieży przyjdzie... Chyba nikt tego sie nie
      spodziewał.
      • Gość: mac307 ludzie są dziwni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 20:33
        nie chciałem zabierać tu głosu ale... zadziwa mnie ze rozgorzała tu taka dyskusja. według mnie istnienie tego tematu nie ma najmniejszego sensu, a dodawanie kolejnych postów tylko cieszy autora i daje mu dziką satysfakcję, aby sie z kims pokłóćić, a na to chyba teraz troche nie pora... ale ocene tego pozostawiam juz wam...
        • Gość: Romek Istotnie ciesz mnie dyskusja IP: *.icpnet.pl 06.04.05, 00:40
          Istotnie ciesz mnie dyskusja jaka spowodowałem, ale przeraża jak moje uwagi są
          odbierane przez większość. To naprawdę smutne, że każdy kto ma inne zdanie niż
          medialna propaganda, w która tak wpatrzeni są niemal wszyscy, natychmiast jest
          uważany, za komunistę, pieniacza, antychrysta. Dlaczego WYMUSZA się od
          społeczeństwa pewne zachowania, a potem opowiada w kółko jakie to społeczeństwo
          jest jednomyślne i zjednoczone. Czy tak trudno zauważyć, że wszystko to pachnie
          jednym wielkim oszustwem.?
          • alfalfa Re: Istotnie ciesz mnie dyskusja 06.04.05, 13:35
            Ile Ty masz lat kolego? Pierwszy raz na forum jesteś? Stawiasz się świadomie w
            opozycji a potem "ubolewasz", że Cię spotkała krytyka czy wręcz oszołomstwo
            naplotło swoje trzy po trzy? Co chcesz przekazać? Że masz inne zdanie? Masz
            prawo. Tak samo jak osoby o odmiennych pogladach maja swoje prawo krytykowac
            Twoje. Tak się składa, że jesteś w mniejszości. Zacząłeś od rzekomego "łamania
            prawa" i zszedłeś na ocenianie społeczeństwa. Ciekawe skąd pomysł, że jesteś do
            tego uprawniony, że masz kompetencje odpowiednie?

            Kto wymusza te zachowania, które Ci sie nie podobają? Jednomyślne i zjednoczone
            społeczeństwo to bajka bo TY jesteś innego zdania. Zabawny argument.
            A.