Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ?

06.04.05, 23:56
1) gdzie w tej chwili mieszka ?

2) czy ktoś go widział na oczy od 2002 roku ?

,,Juliusz Paetz w latach 1976 - 1982 był prałatem antykamery papieskiej, na
bezpośredniej służbie papieży: Pawła VI, Jana Pawła I i Jana Pawła II."
Obserwuj wątek
    • girlfrompoland Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? 07.04.05, 06:04
      A co cie to interesuje, wyspowiadac sie chciales?
      Primo, mieszka w Poznanu, jak mieszkal.
      Secundo, gdzie masz problem?
      Tertio, jakbys juz zaczynal o molestowaniach, to tylko powiiem, ze nitk nic mu
      nie UDOWODNIL. A kazdy est newinny do czasu wydania nan winy przez sad
      niazawisly.
      Pozdr z Bostonu, ps, jutro lece do poznania:)
      www.fotolog.net/monikagata/
      • pro.glemp Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? 07.04.05, 10:48
        girlfrompoland napisała:

        > A co cie to interesuje, wyspowiadac sie chciales?

        dokładnie


        > Primo, mieszka w Poznanu, jak mieszkal.
        > Secundo, gdzie masz problem?
        > Tertio, jakbys juz zaczynal o molestowaniach, to tylko powiiem, ze nitk nic
        mu
        > nie UDOWODNIL. A kazdy est newinny do czasu wydania nan winy przez sad
        > niazawisly.

        ależ ja się z Tobą zgadzam !

        > Pozdr z Bostonu, ps, jutro lece do poznania:)
        > www.fotolog.net/monikagata/

        • af33 Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? 09.04.05, 11:07
          girlfrompoland-

          jako poznanianka powinnaś pamietac kiedy Paetz odchodzil. pamietasz tamtą
          Wielkanoc?? Pamietam Jego wyraz twarzy.. Pamietam winnego udającego świętego..

          Nie miejscie i czas nam go osadzac, ale czyz jego winy nie byly wypisane na
          jego twarzy?

          wiesz dlaczego nie ogloszono oficjalnie wynikow "sledztwa"?
          bo rezultaty bylyby ciosem dla Kosciola.

          osobiscie wolalabym jednak uslyszeć prawde, ktora i tak znam, po to by wszyscy,
          którzy Go bronili -przejrzeeli na oczy.

          Gdyby nie chody ktore Paetz mial w Rzymie to Papiez wczesniej dowiedzialby sie
          o jego skłonnosciach i krócej rzadziłby arch. poznanska.

          Dopiero Przyjaciel Papieża pomógł w dotarciu do Prawdy, za co dziekuję temu
          Wielkiemu człowiekowi.
            • pan.nikt Przepraszam nie rozumiem!! 09.04.05, 17:39
              "Powinnismy go znalezc w jednym z zakladow karnych. Za to co on robil na calym
              swoiecie idzie sie do pudla (ale moze nie w Polsce). "

              Z tego co pamiętam Peatzowi zarzucano homoseksualizm.
              Przecież to w Polsce i cały cywilizowanym świecie nie jest karalne.

              Ba ostatnio, wbrew logice, zaczyna być w "dobrym tonie".




              Ja rozumiem, nawoływanie do pokuty w klasztorze. Złamania celibatu, Czynny
              homosksualizm jest grzechem, ale nie przestępstwem w rozumieniu Kodeksu Karnego.
                • pan.nikt Re: to nie byl zwykly homoseksualizm 09.04.05, 23:44
                  TO SIĘ CHBA NAZYWA MOBBING??

                  I toto jest ścigane tylko z oskarżenia prywatnego.
                  Tak jak nie każdy stosunek z kobietą, czy nawet szefa z sekretarką
                  jest "gwałtem", tak samo w stosunkach homo.


                  Jeżeli, ktoś uważa się za pokrzywdzonego, przez Paetza, powinien to zgłosić w
                  prokuraturze. Z tego co wiem, takich wniosków nie było.
                  KOBNIEC SPRAWY
                  NIE MA PRZESTĘPSTWA, NIE MA SPRAWY.

                  Grzech, to inna sprawa.
                  • drunner takie pytanie 09.04.05, 23:54
                    a gdyby nie chodzilo o hierarche koscielnego, ale powiedzmy o polityka na lewo
                    od PiS, tez bys z taka latwoscia pisal, ze nie ma sprawy?
                    Mobbing akurat nie ma podtekstu seksualnego (w przedmiotowym stanie faktycznym
                    mielismy do czynienia z naduzyciem stosunku zaleznosci/molestowaniem) - tak dla
                    Twojej informacji.
                  • drunner i jeszcze jedno 09.04.05, 23:58
                    >Jeżeli, ktoś uważa się za pokrzywdzonego, przez Paetza, powinien to zgłosić w
                    > prokuraturze. Z tego co wiem, takich wniosków nie było.
                    > KOBNIEC SPRAWY
                    > NIE MA PRZESTĘPSTWA, NIE MA SPRAWY.

                    Aha, czyli w sprawie gwalciciela z Rataj, w odniesieniu do kobiet, ktore ze
                    wstydu czy urazu psychicznego nie zeznaja i nie zawiadamiaja o popelnieniu
                    przestepstwa tez z taka okrutna i, nie boje sie tego okreslenia, PODLA
                    latwoscia, napiszesz > KOBNIEC SPRAWY
                    > NIE MA PRZESTĘPSTWA, NIE MA SPRAWY.???
                    • pan.nikt Re: i jeszcze jedno 10.04.05, 00:11
                      Oczywiście koniec sprawy.
                      Takie jest prawo i tyle.
                      Nie można wsadzać, za stosunek seksualny z koleżanką, czy kolegą.

                      A gwałciciel z Rataj i strach kobiet, przed zgłaszaniem faktycznych gwałtów,
                      to inna sprawa.


                      Zresztą, ten strach kobiet, to również nasza - społeczeństwa zasługa.
                      Zbyt czesto, takie kobiety słyszą za sobą dziwne komentarze.
                      To trzeba zmienic. Masz rację. Ale to nie dotyczy Paetza.
                      • drunner Nie mozna tak odwracac kota ogonem! 10.04.05, 10:07
                        > Nie można wsadzać, za stosunek seksualny z koleżanką, czy kolegą.
                        Ty chyba zyjesz na innym swiecie albo relacje czerpales z radia maryja i
                        naszego dziennika - co by mnie nie zdziwilo. przeciez jeszcze przed chwila sam
                        zgadzales sie z tym ze alumni byli prawdopodobnie ZMUSZANI do zblizen z
                        paetzem. To cos innego niz flirt znajomych z pracy, ktorzy laduja w lozku. Nie
                        wiem jak mozna tego nie dostrzegac.
                        > Zresztą, ten strach kobiet, to również nasza - społeczeństwa zasługa.
                        > Zbyt czesto, takie kobiety słyszą za sobą dziwne komentarze.
                        > To trzeba zmienic. Masz rację. Ale to nie dotyczy Paetza.
                        pewnie ze dotyczy, pomysl sobie jakie komentarze spotkaly by tych mlodych
                        zahukanych duchownych, ktorzy otwarcie wystapiliby przeciwko poteznemu
                        hierarsze i poniekad takze przeciwko kosciolowi, ktory sprawe wyciszal az do
                        punlikacji prasowych.
                        No i wreszcie koronne pytanie, na ktore zapewne nie odpowiesz - dlaczego skoro
                        nie bylo sprawy Paetza spotkaly relatywnie surowe kary - z koniecznoscia
                        oddania/odebraniem (nie pamietam juz) sakry biskupiej???
                        • pan.nikt Re: Nie mozna tak odwracac kota ogonem! 10.04.05, 23:34
                          Dlaczego uważasz, że nie odpowiem na pytanie??


                          > No i wreszcie koronne pytanie, na ktore zapewne nie odpowiesz - dlaczego
                          skoro
                          > nie bylo sprawy Paetza spotkaly relatywnie surowe kary - z koniecznoscia
                          > oddania/odebraniem (nie pamietam juz) sakry biskupiej???


                          Odpowiem.
                          1. Kara, czyli odsunięcie od zarządzania diecezją, była zastosowana
                          prawdopodobnie (bo nikt, tego oficjalnie nie potwierdził), za sianie zgorszenia
                          czynnym homoseksualizmem, który jest grzechem. Grzechem kompletnie nie
                          przystojącym dostojnikowi kościelnemu.

                          2. A kto ci powiedział, o jakim odebraniu sakry biskupiej??
                          Przecież to kłamstwo. Paetz dlaej jest biskupem, biskupem emerytem.
                          • Gość: paulina_w Re: Nie mozna tak odwracac kota ogonem! IP: *.mikronika.com.pl 14.04.05, 10:35
                            Biskup emeryt.....hehehehehehe!!!

                            Niech on się tam nazywa jak chce, emeryt, czy rencista, ale dlaczego ciągle
                            jest obecny w katedrze podczas nabożeństw??? Ba nawet nie tylko obecny, ale
                            koncelebruje msze święte, np. w okresie ostatniej Wielkanocy!!
                            POdobno w jego domu na Ostrowie Tumskim, w oknach są wzmocnione szyby, żeby nie
                            dało się ich zbić kamieniem, a w procesjach kościelnych chodzi obok innych
                            biskupów, w swoich purpurowych szatach.
                            Jak go widzę, to zawsze mam uczucie buntu i złości i współczuję młodym księżom
                            i klerykom, krtórzy muszą iśc obok niego.
                            Jasne, że jest wybaczenie, jest zapomnienie, nie jestem zwolenniczką dozgonnego
                            wypominania win, ale jest też prawda!!
                            Przesunięcie Petza na stanowisko emeryta, choć potwierdza wszystkie zarzuty, to
                            jego publiczne uczestnicwo w życiu kościoła świadczy o pewnym zakłamaniu. Jeśli
                            kierownik budowy popełni błąd i komuś się stanie krzywda, to grozi mu odebranie
                            uprawnień, co wiąże się z zakazem wykonywania zawodu. Nie przekreśla go jako
                            człowieka, ale nie nadaje się do tego co robi.
                            Pan Peatz wykorzystywał kleryków, studentów - wykorzystywał swoje stanowisko,
                            do celów nie tylko prywatnych, ale takich, które mają bardzo szkodliwy wpływ na
                            psychikę ludzką. (jeden z poszkodowanych, powiesił się na moście w sutannie, to
                            chyba o czymś świadczy !!!????!!!) Powinien być odsunięty od "zawodu" i od
                            kontaktu z tymi ludźmi całkowicie!!! Coś jest nie tak z tym, że kapłanem jest
                            się do końca życia, nawet jak się jest złym kapłanem!! Czy nie można unieważnić
                            ślubów kapłańskich, tak jak się unieważnia małżeństwo w szczególnych
                            okolicznościach???
            • af33 Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? 09.04.05, 14:38
              XXL,

              na glupie pytanie- glupia odpowiedz-
              tak- to nowa swiecka tradycja, ja ja ustanawiam

              Gdybys znal osobiscie chociaz jedna osobe, ktora tenn czlowiek skrzywdzil - nie
              zadawalbys glupich pytan, recze za to.

              I moze Cie to rozbawi ale bede sie modlico jego nawrócenie a także o to, by
              kiedyś Poznaniacy i Świat uslyszeli z jego ust słowo przepraszam.


              • Gość: XXL Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? IP: *.idea.pl 09.04.05, 18:44
                af33 napisała:

                > XXL,
                > na glupie pytanie- glupia odpowiedz-
                > tak- to nowa swiecka tradycja, ja ja ustanawia

                Strach się bać, żyć w twoim świecie .....

                > Gdybys znal osobiscie chociaz jedna osobe,ktora tenn czlowiek skrzywdzil - nie
                > zadawalbys glupich pytan, recze za to.

                Gdybyś myślał przy pisaniu, to może by takie bzdury by nie powstały.
                Ręczę za to. Nie chcesz sądzić, ale winę widzisz na twarzy ?
                :-))))

                I jeszcze, gdyby znalazł się choć jeden skrzywdzony i przemówił ......
                • af33 Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? 10.04.05, 00:30
                  XXL napisał:

                  "strach sie bać, żyć w twoim świecie..."

                  Musisz jaśniej- bo nie rozumiem. Być moze z powodu późnej godziny ale nie
                  sądze. Czytaj proszę uważniej moje posty to może zauważysz, że jestem kobietą,
                  więc nie używaj w odpowiedziach do mnie form gramatycznych przeznaczonych dla
                  rodzaju męskiego, gdyż bardzo mnie to irytuje.

                  Napisałam, że nie powinno się osądzać. Trafnie zauważyłeś, że juz osądziłam
                  widząc na jego twarzy winę. Zapewniam Cię jednakże, że byli skrzywdzeni, którzy
                  przemawiali.

                  Specjalnie dla Ciebie- żebyś zrozumiał- wyjasniam, że przemawiali ale nie w TV,
                  nie udzielali też wywiadów prasie, nie uczestniczyli w audycjach radiowych.
                  Wysłuchiwali ich wysłannicy Ojca Świętego. Przyjechali do Poznania, by zbadać
                  sprawę kontaktów "bohatera" (wybaczcie, ze nie nazywam tego człowieka abpem P.
                  ale jakoś trudno przechodzą mi przez myśl te słowa- abp senior- wielce
                  zasłużony.. etc

                  XXL- Powiem Tobie- co łączyło "bohatera" tego wątku Paetza i tych, którzy stali
                  po przeciwnej stronie.

                  WSZYSTKIM ZALEŻAŁO NA TYM, BY SPRAWA UCICHŁA.

                  I tak sie stało. Klerycy mieli przecież zakaz rozmawiania z mediami.
                  Oczywiście niektórzy anonimowo udzielali wywiadów, bo ciężar zbrodni "bohatera"
                  ich przerósł. Stąd wiemy np o majtkach w kolorze czerwonym z napisem ROMA
                  czytanym OD TYŁU- Amor...

                  W mojej opinii Kościołowi potrzebna była w owym czasie prawda. X. Węcławski
                  usilnie do niej dążył, za co bardzo go podziwiam i szanuję. Tylko zaślepieni
                  ludzie nie widzieli- a raczej nie chcieli widzieć zainteresowań "bohatera",
                  które trafnie okreslił DRUNNER* w polemice z panem.nikt za co jestem mu
                  wdzięczna ;) (*masz dużą wiedzę)

                  Wybierz się XXL do czytelni Raczyńskich, zamów archiwalne gazety z tamtego
                  czasu i poczytaj, bo na razie nie masz zbyt duzej wiedzy (na ten temat
                  przynajmniej).

                  Jestem przekonana o tym, że Ojciec Święty w calej swej mądrości życiowej wybrał
                  rozwiązanie przemilczenia, gdyż uznał, że będzie ono dla Kościoła najlepsze w
                  owym czasie Triduum Paschalnego.
                  Myślę jednak, że "bohaterowi" powiedział, czy też w rozmowie tel, czy w cztery
                  oczy, czy na piśmie- że zna już PRAWDE.

                  I tyle z mojej strony na ten temat.
                  • Gość: XXL Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? IP: *.idea.pl 10.04.05, 09:14
                    af33 napisała:

                    > Musisz jaśniej- bo nie rozumiem.

                    Strach żyć w świecie, w którym wyroki zapadają na podstawie wyrazu
                    twarzy lub wypowiedzi anonimowych osób, które podobno gdzieś słyszały.

                    Był bym głupcem gdybym swoje sądy opierał na doniesieniach niektórych
                    mediów rzekomo dobrze poinformowanych,w oparciu o niemożliwe do zweryfikowania
                    źródła.

                    To są tylko SPEKULACJE. I to osób niezupełnie bezstronnych.

                    Póki nikt zainteresowany oficjalnie się nie wypowiedział w sprawie,
                    dopóy nie mam jest serwować wyroki.
                    Zwłaszcza, że sami zainteresowani nie uważali tego za sprawę na tyle
                    poważną by się wypowiadać.

                    Napisano w Piśmie Świętym : "nie sądźcie, byście nie byli sądzeni"
            • drunner przestepstwo scigane z oskarzenia prywatnego 09.04.05, 19:34
              > Sledztwo? Gdyby cos bylo zle, to by prokurator wniosl oskarzenie do sadu! Nie
              > zapominaj o tym, ze zyjemy w panstwie prawa.
              Zyjemy byc moze w panstwie prawa, ale jest to panstwo w ktorym ludzie nie
              znaja niestety prawa. Jestes tego najlepszym przykladem - przestepstwa
              przeciwko wolnosci seksualnej i obyczajnosci sa scigane z oskarzenia
              prywatnego, co oznacza ze nie moga byc scigane z urzedu. Brak aktu oskarzenia
              moze oznaczac, ze pzrestepstwa nie popelniono albo ze pokrzywdzony z jakichs
              powodow nie zlozyl zawiadomienia o popelnieniu przestepstwa, co stanowi
              bezwzgledna pzreszkode wszczecia sledztwa/dochodzenia i w dalszej kolejnosci
              wniesienia do sadu aktu oksarzenia.
              Wszystko wskazuje na to ze formulowane pod adresem paetza byly uzasadnione, ale
              pokrzywdzeni ze wstydu czy strachu nie chcieli by sprawa byla wyjasniana poza
              instytucjami koscielnymi.
              Proponuje lekture zoltych stron Rzeczpospolitej, to pozwoli Ci nabyc pewnej
              wiedzy i niewypisywanie postow stanowiacych swiadectwo nieznajomosci prawa (a
              pzrypominam ignorantia iuris nocet o czym, moze sie zdarzyc, kiedys sie
              bolesnie przekonasz).
                      • Gość: Wielkopolanin Re: Kto na tym skorzystal ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.05, 16:58
                        Sprawa Paetza byla potrzebna do oslabienia kosciola poznanskiego i do
                        likwidacji uni metropolitarnej istniejocej od ponad 1000 lat miedzy
                        archidiecezjami gniezninska i poznanska jako podstawe i zrodlo kosciola
                        polskiego.Oslabienie kosciola w Wielkopolsce bylo potrzebne do reformy
                        kosciola ,ktora przeprowadzil papiez-unia Poznania iGniezna zostala rozwiazana
                        a diecezja gniezninska zostala mocno okrojona.Kustosz relikwi sw.Wojciech w
                        Gnieznie mieszka w Warszawie.W TV proboszczparafi na Wawelu niedawno mowil ,ze
                        chrzescjanstwo w Polsce zaczelo sie w Krakowie a nie w Gnieznie.We wszystkich
                        mediach ogolnopolskich jest nieformalny zakaz emitowania wywiadow ,wypowiedzi i
                        zdjec biskupow Gniezna i Poznania.
                        • pan.nikt Re: Kto na tym skorzystal ? 10.04.05, 23:43
                          Szanowny Wielkopolaninie. Odsyłam do historii koscioła polskiego.
                          Otóż:
                          "Decyzją Stolicy Apostolskiej z dn. 4.III.1946 r. została rozwiązana unia
                          personalna z Poznaniem, a Gniezno połączono "pro hac vice" unią personalną z
                          archidiecezją warszawską przy zachowaniu samodzielności i odrębności
                          terytorialnej obu archidiecezji."
                          www.archidiecezja.pl/php/index.php?s=91&l=pl
                          To tyle prawdy w twoim wywodzie.
                            • Gość: obcy Re: Kto na tym skorzystal ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:26
                              Nic się w kościele katolickim nie zmienia.

                              Amerykańscy katolicy są oburzeni pierwszoplanową rolą, jaką podczas żałoby po
                              Papieżu przydzielono w Rzymie kardynałowi Bernardowi Law. To czołowa postać
                              skandalu pedofilskiego sprzed kilku lat

                              Kardynał Law, były arcybiskup Bostonu, w poniedziałek w bazylice św. Piotra w
                              Rzymie ma odprawić jedną z dziewięciu mszy żałobnych za Papieża, w których mają
                              wziąć udział pozostali przebywający w Watykanie kardynałowie. Będzie jedynym
                              Amerykaninem, który dostąpi tego zaszczytu. Law był też wielokrotnie widoczny
                              na pierwszym planie podczas pogrzebu Papieża w piątek, a kilkanaście dni
                              wcześniej świat obiegły jego zdjęcia, gdy stał przy łóżku chorego Jana Pawła
                              II.

                              Z Bostonu do Rzymu poleciała specjalna delegacja organizacji skupiających
                              ofiary molestowania seksualnego przez księży, by przed kościołem w trakcie mszy
                              rozdawać ulotki tłumaczące, kim naprawdę jest kardynał Law.

                              Bernard Law jako arcybiskup Bostonu przez kilkanaście lat robił wszystko, by
                              prawda o setkach przypadków molestowania seksualnego dzieci przez księży
                              katolickich w parafiach w rejonie Bostonu nie wyszła na jaw. Oskarża się go, że
                              w rzeczywistości pomagał on księżom pedofilom, gdyż znając ich dokonania,
                              zamiast karać ich, leczyć, kierować do prokuratury, po prostu po cichu
                              przenosił ich z parafii, gdzie dali się poznać, do nowej, w ktorej nie byli
                              zanani. Law nie ostrzegał nikogo, że na nowego księdza trzeba zwracać
                              szczególną uwagę, nie pozwalać mu zajmować się dziećmi czy młodzieżą.

                              Taki sposób postępowania w latach 80. i 90. spowodował, że kilkunastu księży
                              pedofilów - przenoszonych co rok-dwa z kościoła do kościoła - było w stanie bez
                              przeszkód molestować i gwałcić setki dzieci w dziesiątkach parafii.

                              Gdy w latach 2001 i 2002 ofiary molestowania i ich rodziny przestały w końcu
                              zwracać się ze skargami do arcybiskupa Bostonu, lecz zawiadomiły policję i
                              prasę, wybuchł gigantyczny skandal. Choć ujawniono, że Law miał w swoim
                              archiwum gromadzone latami teczki z setkami listów opisujących wyczyny księży,
                              arcybiskup długo opierał się krytyce i nie bacząc na tłumy protestujące przed
                              katedrą w Bostonie, odprawiał tam msze. Wreszcie w grudniu 2002 roku podał się
                              do dymisji. Nie przeszedł jednak na emeryturę. Papież Jan Paweł II, który
                              podobno traktował go jak swojego przyjaciela, wyznaczył go na proboszcza
                              bazyliki św. Marii w Rzymie, jednego z najważniejszych kościołów w tym mieście.

                              - Każdy się spodziewał, że akurat temu kardynałowi nakażą, by trzymał się z
                              boku uroczystości - mówi dziś James Post, szef organizacji Głosy Wiernych,
                              która powstała w Bostonie w ramach odnowy kościoła po skandalu pedofilskim i
                              skupia 30 tys. świeckich katolików.

                              - To tylko wzmacnia wrażenie, że on stoi ponad prawem i nigdy nie zostanie
                              pociągnięty do odpowiedzialności - dodaje Bernie McDaid, który jako dziecko był
                              w latach 80. molestowany przez księdza skierowanego do jego parafii przez
                              Bernarda Law.
                    • pan.nikt Re: Kto na tym skorzystal ? 11.04.05, 14:19
                      I JESZCZE WYJAŚNIENIE:

                      1. Ks. Słomiński zawsze pracował na dobrych parafiach.


                      "Ks. Tomasz Słomiński
                      Pochodzi z Wolsztyna, gdzie urodził się 20 marca 1968 r. Tam przeszedł drogę
                      powszechnej edukacji. Nie był ministrantem, nie należał do żadnej grupy
                      duszpasterskiej, w kościele stał za ostatnim filarem, ale przez cztery lata
                      miał świetną i świętą katechetkę, której wiele zawdzięcza. Ukończył liceum
                      ogólnokształcące w 1987 r. i tego roku wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium
                      Duchownego w Poznaniu. Po sześciu latach przyjął święcenia kapłańskie. Dwa lata
                      był duszpasterzem w parafii Matki Bożej Miłosierdzia w Swarzędzu i przez
                      następne dwa wikariuszem parafii Świętych Cyryla i Metodego Apostołów Słowian w
                      Poznaniu. Pomiędzy 1997 a 1999 rokiem studiował w Katolickim Uniwersytecie
                      Lubelskim, gdzie uzyskał dyplom dziennikarski. Współpracował z poznańskim
                      oddziałem TVP i lubelskim Radiem Plus. Publikuje w prasie kościelnej i
                      świeckiej. Od września 1999 r. jest wikariuszem parafii Chrystusa Dobrego
                      Pasterza w Poznaniu. Jest katechetą w technikum energetycznym i XXVI LO oraz
                      kapelanem szpitala."
                      www.dobrypasterz.pl/duszpasterze.php?d=3

                      2. Na Jeżycach jest od 1999, a Abp. Gądecki jest w Poznaniu od 2002 roku.

                      "....Dnia 28 marca 2002 roku został mianowany przez Jego Świątobliwość Jana
                      Pawła II Arcybiskupem Metropolitą Poznańskim. Kanoniczne objęcie diecezji miało
                      miejsce 2.IV.2002. Uroczysty ingres do Archikatedry Poznańskiej odbył się
                      20.IV.2002. Dnia 29 czerwca 2002 na Placu św. Piotra z rąk Ojca świętego
                      otrzymał paliusz metropolitalny....."

                      www.archpoznan.org.pl/index2.php

                      CZYLI NA JEŻYCE POWOŁAŁ KSIĘDZA WIKAREGO JESZCZE ABP. PAETZ.


                      Sprawdaj rewelwcje, nim je ogłosisz.
                      Proszę!!!
                      • drhuckenbush Re: Kto na tym skorzystal ? 12.04.05, 00:21
                        Dziwi mnie to wszystko. Normalnie wikariuszem jest sie jakies 2-3 lata, w
                        wyjatkowych sytuacjach 4 lata. A z tego co podales, wynika ze ks. Slominski
                        pracuje na Ogrodach juz okolo 6 lat...
                        Pamietam go ze Swarzedza - wspanialy ksiadz, doskonale potrafil wspolpracowac z
                        dziecmi i mlodzieza. Dorosli tez go lubili - byl on chyba najbardziej lubianym
                        wikariuszem tamtejszej parafii (zreszta pierwszym).
              • a_weasley Re: przestepstwo scigane z oskarzenia prywatnego 13.04.05, 12:48
                Mała poprawka. To, co opisałeś, to jest przestępstwościgane na wniosek
                pokrzywdzonego. I istotnie, takim jest przestępstwo z art. 199 kk.
                Idiotyzm skądinąd, bo wiadomo, że jeśli stosunek zależności trwa, to
                pokrzywdzony tego wniosku nie złoży, a jeśli nawet, to nietrudno będzie go
                przekonać, żeby się rozmyślił.
                Ale pokażcie mi księdza, który otwarcie przyzna, że się pozwolił wychędożyć
                arcybiskupowi. Zostałby zaszczuty.
    • doomsday Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? 11.04.05, 02:03
      Forum Poznan stalo sie od jakiegos czasu najbardziej restrykcyjne ze wszystkich
      innych w portalu GW .Moj watek o Spielbergu (rezyser Listy Shindlera ) zostal z
      tego forum usuniety po kilku minutach (miesiac temu ) , mimo to przyjal sie na
      forum kraj , a potem na forum Kultura ,gdzie znajduje sie do dzisiaj .
      Cenzora z Poznania coraz bardziej boli prawda , tutaj wolna pisac tylko ,ze
      wszyscy zydzi sa swieci , a Radio Maryja i jego sluchacze , to psychole od
      Rydzyka .
    • Gość: pietro Re: Co się dzieje z arcybiskupem Paetzem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:52
      Widziano abp Paetza w telewizji wloskiej w sali klementynskiej kleczacego przy
      zwlokach Jana Pawla II, potem podchodzili i witali sie -jak bylo widac-
      serdecznie kardynalowie wloscy i inne wazne postacie.Widziano Go tez na
      Pogrzebie Papieza... A Jego "Nastepca" czy zdobyl sie na jakis chrzescijanski
      gest - niezaleznie od wszystkiego - wobec swego poprzednika, a biskupi M i B,
      ktorzy chyba dzieki Niemu zostali wypromowani - jak sie zachowuja...To jest
      zgorszenie nie tylko wsrod wielu ksiezy...Czy takiej postawy zyczylby sobie
      zmarly Jan Pawel II? A czy ktos wie, ze abp paetz byl przyjety przez jana pawla
      II rok temu na prywatnej audiencji bardzo po ojcowsku...?Na ten temat media
      milcza, promujac "Weclawskich and company"... Pietro
    • sigma99 abp Paetz to taki wrzód na poznańskiej dupie... 14.04.05, 20:36
      Bo takie wlaśnie, zakłamane i prowincjonalne w najgorszym tego słowa znaczeniu,
      jest to nasze miasto... Co do poznańskiego Kościoła Kat., to tkwi on od dawna w
      mrokach średniowiecza... od czasów abp. Baraniaka. Potem był "J. W. Książę"
      Stroba, nic więc dziwnego, że panisko Paetz miało i ma się tu doskonale.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka