Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 21:57
Jakie wczoraj? Przecież to było przed chwilą! A ludzi faktycznie jak '97.
Szkoda tylko, że Jego zabrakło. :-(
    • Gość: ja ciekawe, ile było ludzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 22:57
    • Gość: halski Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:16
      ten artykuł pojawi się w jutrzejszym wydaniu papierowym GW, dlatego jest
      napisane 'wczoraj'.
      • Gość: Maciek Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.icpnet.pl 08.04.05, 23:50
        Msza pod Krzyżami była bardzo podniosła i uroczysta.Chciało się tam być i
        chciało się spędzić te trzy godziny stojąc w przemarzniętym tłumie. Deszcz, nie
        dość, że nie przeszkadzał, to stwarzał odpowiednią oprawę wydarzenia. "niebo
        płakało na pogrzebie", można powiedzieć.Całego nastroju nie zdołało nawet
        popsuć dość przeciętne i pozbawione myśli przewodniej kazanie.Aż się prosiło o
        rozważania o śmierci, miłości i cierpieniu...
        Strasznie wkurzali, natomiast, ludzie, którzy najwyraźniej zapomnieli,że pod
        Krzyżami odbywała się Msza, a nie wiosenny piknik. Gdybym miał więcej odwagi,
        podszedł bym do tej grupy licealnych disco - girls, stojących, obok telebimu
        przy Auli tyłem do ołtarza i podziwiających w trakcie Podnisienia swoje nowe
        paznokcie i powiedział im "Błagamy o przebaczenie, że dzisiaj wszystkie
        dyskoteki były zamknięte, ale może wiecie... zmarł Jan Paweł II i przyszliśmy
        tu dla niego. Naprawdę, tu chodzi o coś troszkę innego, niż kolejne towarzyskie
        spotkanie..."
        Zawsze uważałem, że lepszy jest brak wiary, niż kretyński konformizm
        społecznego przymusu.Niektóre osoby powinny dziś zostać w domach.
        Może któraś z nich to przeczyta
        • Gość: SPY Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 02:24
          Wszystko racja. Msza bardzo podniosła, ale ludnie nie dorośli..
          Wiele było takich, co przyszło na show. Gadało i łaziło by znaleźć najlepsze
          miejsce, choć wszędzie był ścisk... Przeszkadzali tym, co chcieli się skupić.
          A nastolatki wytapetowane jak na dyskotekę po prostu się nudziły...towarzyszyli
          im chłopcy w dresach, którzy się popisywali.
          Nie zabraniam nikomu przychodzić, ale jak przyszedł, powinien się godnie
          zachowywać.
          Inna sprawa to mały chaos w organizacji- ścisk wielki - brak sektorów a
          harcerze dopiero po godzinie pomyśleli, że powinny być jakieś drogi
          ewakuacji... dobrze ,ze nikogo nie stratowano, choć właściwie karetki często
          jeździły.
          • Gość: Tomasz Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 19:53
            Wszystko wiesz "przyjacielu" najlepiej?!Myślisz że to wina harcerzy więc powiem
            Ci że bardzo się mylisz. Byłem jednym z odpowiedzialnych za Harcerską służbę
            porządkową.To nie my mieliśmy na to wpływ.To Nasze miasto i jego władze
            stwierdziły że nie potrzeba "dróg życia" bo nikomu nic się nie stanie.Tak więc
            nie wygłaszaj niesłusznych sądów.
        • Gość: Deeno Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 09.04.05, 21:33
          No niestety musze sie z toba zgodzic - skojarzenia ze niektorzy przyszli na
          piknik tez mi wczoraj przyszly do glowy. W promieniu kilku metrow ode mnie
          stalo chyba ze 4 facetow ktorzy caly czas byli w czapkach. I to nie tylko dresy
          ale i starsi. A w 2 sekundy po blogoslawienstwie czesc osob na piecie sie
          odwrocila i w radosnej atmosferze zaczeli opuszczac plac. Gadali i smiali sie.
          Potwierdzam info z innego komantarza ze naglosnienie bylo slabe natomiast zimno
          to raczej nie bylo - moze po mszy jak juz zaczelo mocniej padac.
          Jak se troche rozluznilo podeszlismy blizej postawic znicze pod Aula. O 21:37 w
          momencie gdy na placu zalegla cisza, pod spodem w tunelu przejechal pociag i
          czuc bylo drzenie ziemi....
    • Gość: Poznańczyk Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:35
      Ten artykul jest niepelny. Bardzo krotki. To bylo najwieksze tego typu
      wydarzenie w Poznaniu w ostatnim czasie. Nawet nie napisali ile osob bylo...
      Relacje z meczów są obszerniejsze. Nic tez o tej mszy nie mowia ogolnopolskie
      media. cisza...
    • Gość: poznanianka Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:38
      Ale jakość młodziezy w 97 była lepsza dzisiaj co niektórzy w tlumie zachowali
      sie niegodnie, krytykowali 1 dziesiątkę rożańca, boje sie zeby nie roztrwonić
      tego dobra
    • Gość: jakozanoi Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 23:41
      Ten artykuł został zamieszczony o 20;57 na serwerze gazety. Wtedy nawet nie
      rozpoczoł się Anioł Pański na placu... Poznańczyk ma racje. Artykul napisany
      na tzw odpie(nie bede przeklinal)..
    • Gość: Edgar piwko na Kaponierze i fatalne nagłośnienie IP: *.icpnet.pl 09.04.05, 00:20
      No niestety - na Kaponierze atmosfera wiecowa, z piwkiem...(z relacji świadków). A między Akademiami Muzyczną a Ekonomiczną bardzo źle było słychać - szczególnie czytania, kazanie (momentami WCALE!!! - tak było cicho).W katedrze (i na placu kateralnym) w czwartek wieczorem i w piątek rano w czasie pogrzebu była jednak inna atmosfera-większego skupienia.
    • Gość: e DLACZEGO NIE MA ZDJĘĆ Z TEJ MSZY? IP: *.icpnet.pl 09.04.05, 14:03
      bardzo szkoda, taka piękna atmosfera wspólnego przeżywania mogłaby zostać
      upamiętniona choć jednym zdjęciem pokazującym ile nas tam było.... Może nawwet
      więcej niż wtedy?...
    • rainbow251 Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami 09.04.05, 14:51
      Dla mnie msza była wielkim wydarzeniem.
      Stałam blisko bo przyszłam długo przed. Pomodliłam się i było cudownie.
      Czułam bliskość naszego Ojca Świętego.

      A to prawda że, nic nie mówli o Poznaniu na TVN :(
    • Gość: rafalchrost Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.icpnet.pl 09.04.05, 15:07
      Uwaga osoby, ktorym bliska jest osoba Papieza Utworzmy ruch podobny do tego z
      Sierpnia 80 niech to bedzie np Ruch WspOlna Polska Majacy na celu obrone ludzi
      ubogich by np najnizsze wynagrodzeni wynioslo 900 zlotych oraz obrone zycia od
      poczatku po jej naturalna SmierC Emocje sie koncza jest czas teraz na dzialanie
      . Moze bylo tez w tym wszystkim troche grania ale wiekszosc Polakow Poznaniakow
      mocna przezylo smierc Papieza Moze warto jeszcze raz sprobowac Kontakt dla ludzi
      chcacych byc w tym ruchu qv13@wp.pl i na konic dziki wszystkim mediom za to co
      zrobily w ostatnim czasie oraz kamerzysta
    • Gość: zofia Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 09.04.05, 17:06
      Rzeczywiscie niektora mlodziez sie nie popisala ale nie tylko oni Wiele osob
      bez przerwy sie krecilo bo chcialo lepiej widziec Po co wiec przyszli na
      przedstawienie czy na modlitwe
    • Gość: ck DZIŚ MŁODZIEŻ spotyka się w Katedrze! o 20.30 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 12:31
    • Gość: mietas Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.icpnet.pl 10.04.05, 20:30
      Szkoda tylko, że nagłośnienie było kiepskie. Stałem od strony Kaponiery i nic
      nie było słychać :( Inni też narzekali na brak dźwięku.
    • Gość: Paw Re: Poznańska msza za Ojca Świętego pod Krzyżami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:57
      Niestety dopisuję sie do głosów o bardzo słabym nagłośnieniu, w nawiązaniu do
      notatki w dzisiejszej (poniedziałek) Gazecie. Stałem kilka metrów od budynku
      Akademii Muzycznej. Dochodziły dosłownie strzępy słów, co przy "stałych
      fragmentach" mszy tak nie przeszkadza, ale np. uniemożliwia zupełnie wysłuchanie
      kazania. Uważam też, że zdecydowanie za nisko był np. telebim. Św. Marcin od
      Kaponiery obniża się i ludzie stojący wyżej nie widzieli już nic. Czy to taki
      problem zamocować to 5-10 metrów wyżej? Wszystko to sprawiło, że utrzymanie
      przez 2 godziny spokoju i uwagi dziecka, które nic nie widziało i nic nie
      słyszało było bardzo trudne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja