tow.szarikow
24.06.02, 21:37
na poznańskim osiedlu Świerczewo nadal trwają przepychanki między zwolennikami
i przeciwnikami zmiany patronów;
bodajże pod koniec zeszłego roku rada miasta uchwaliła zmianę patronów dla
części ulic m.in. Nowotki, Janka Krasickiego, Róży Luksemburg; od razu
podniosły się protesty, ale decyzja zapadła i wkrótce wymieniono tablice, które
z podziwu godną systematycznością były zamalowywane; w końcu okazało się, że
decyzja jest nieważna z powodu uchybień formalnych i miasto powinno przywrócić
stare nazwy (pojawiły się niedawno na nowych tablicach) i zwrócić koszty
poniesione przez mieszkańców w związku z wymianą dokumentów, pieczątek,
przerejstrowaniem firm itp.
na osiedlu przeprowadzono konsultacje społeczne, które pokazały, że mieszkańcy
chcą pozostawić dawnych patronów - tzn. chcą Nwotkę, ale już następna grupa
wystąpiła z inicjatywą ponownego uchwalenia zmian - tzn. nie chcą Nowotki
To w dużym skrócie "chistoria pewnej zmiany", na koniec mam pytanie: czy
uważacie, że można pozostawić dawnych patronów, czy też Poznań, tak jak inne
miasta, powinien pozbyć się ze spisu ulic nazwisk dziłaczy komunistycznych?