Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem?

17.04.05, 10:11
Do wielbłąda piechotką rzadko mi się udaje dotrzeć... Dlaczego nie wolno
wjeżdżać tam rowerem? - nie hałasuje, nie straszy zwierząt. Przecież w
okolicach Malty jest wielu rowerzystów, którzy mogliby dopłacić parę PLN zł
do biletu i spokojnie pojeździć po tym rozległym przecież terenie i spokojnie
kontemplować to, co ich interesuje. Prawdaż?
    • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 10:19
      Rzeczywiscie dziwne. Taki piękny teren do rowerowych spacerów.
      • Gość: rysiu Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.04.05, 14:39
        napiszcie do mnie w tej sprawie pismo, przecież jak wszyscy wiedzą jestem
        wielkim zwolennikiem rowerów i rowerzystów!
        rysiu g., president
        • Gość: guerra Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:27
          Faktycznie ciężko to wszystko przejść. Zajmuje wiele godzin. Z tego co pamiętam
          jeżdzi tam również dziwny kolejobus zdecydowanie bardziej szkodliwy dla
          lokatorów ZOO. Aaaaa i nie zapominajmy o imprezach dla pracowników magistratu:)
    • mankut400 Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 20:33
      granix77 napisała:

      > Dlaczego nie wolno
      > wjeżdżać tam rowerem? - nie hałasuje, nie straszy zwierząt. Przecież w
      > okolicach Malty jest wielu rowerzystów,

      I bardzo dobrze, że nie wolno. Niestety, na Malcie jest za dużo rowerzystów
      pozbawionych wyobraźni. Na wąskich ścieżkach przeznaczonych dla spacerowiczów
      pędzą jak szaleni stwarzając poważne zagrożenie dla LUDZI !!
      Kto nie wierzy, niech się przejdzie w pogodny dzień wzdłuż północnego brzegu
      jeziora.
      • Gość: XXL Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.idea.pl 17.04.05, 21:33
        Ostatnio NA CHODNIKU najechał na mnie od tyłu rowerzysta.
        Z okrzykiem : "co pan chodzi całym chodnikiem !"

        Kurcze, chodnikiem bo jezdnia była zajęta ...
        • kuszacy_witas Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 23:31
          Dlaczego na mnie tacy nie trafiaja...?
      • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 21:36
        i bardzo źle, że nie wolno. teren jest duży, jest gdzie pojeździć.
        Oczywiście mówię o rozsądnym jeżdżeniu, a nie rozjeżdżaniu ptrzechodniów.

        I to, że jakiś idiota, nie potrafi jeżdzic jak człowiek, nie może powodować
        zakazu dla wszystkich rowerzystów. Nie wolno wylewać dziecka z kąpielą, ani
        stosować zbiorowej odpowiedzialności.
        • Gość: XXL Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.idea.pl 17.04.05, 22:24
          Nie liczył bym na rozsądek rowerzystów. Tak jak nie liczę na
          rozsądek kierowców (ograniczenia prędkości, alkohol, itp. ).

          A z reguły ZOO odwiedzają rodziny z małymi dziećmi.
          • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 22:42
            Czyli wulewasz dziecko z kąpielą?

            Swoją drogą, najprostrze byłoby wytyczyć ścieżki rowerowe. Tak wytyczyć, bez
            wielkiego utwardzania i cudowania.
            Tani, sprawnie, dobrze.
            • Gość: XXL Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.idea.pl 17.04.05, 23:11
              pan.nikt napisał:

              > Czyli wulewasz dziecko z kąpielą?

              Dlaczego ? Przecież ZOO jest rodzajem parku przeznaczonego dla
              pieszych. Dla spacerowiczów, rodzin z małymi dziećmi.
              Maluchowi nie wytłumaczysz, że za tą liną grozi mu kalectwo lub śmierć.
              Rowerzyści mają wszystkie ulice i chodniki w mieście, spacerowicze
              tylko takie miejsca.

              Ogólnie to stawiasz sprawę na głowie. To tak jak by się zastanawiać nad
              udostępnieniem chodników dla samochodów (bo na jezdniach korki i dziury)
              i liczyć na rozsądek kierowców.
              • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 23:26
                Czy Ty uważasz mnie za chorego??, który chce kierowac samochody na chodniki??
                Nie , jestem zdrowy i nie chcę.

                Teren spacerowy?? Bardzo duży jak na spacerowy, ale na rowerowy akurat.

                Małe dzieci?/
                No cóż, moje trochę już podrosły, ale jeszcze niedawno były malutkie. Bywałem z
                nimi w parkach, gdzie wolno jeździć rowerami i nigdy nie miałem problemów, a w
                zoo miałem problem, bo nie chcialy tak daleko chodzić. Na rowerze mógłbym je
                łatwo i przyjemnie obwieźć.

                Problem "wybiegu", dla maluchów łatwo załatwić właśnie wytyczeniem ścieżek
                rowerowych, oddalonych o parę kroków od chodników, oraz wyznaczeniem rejonów
                wolnych zabaw, typu piaskownica.

                Przy okazji pytanie.
                Jakie masz dzieci??
                Czy może jesteś teoretyk??
                • Gość: XXL Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.idea.pl 18.04.05, 00:18
                  pan.nikt napisał:

                  > Czy Ty uważasz mnie za chorego??, który chce kierowac samochody na chodniki??
                  > Nie , jestem zdrowy i nie chcę.

                  Ooooo zaczynasz coś kumać ! :-)))
                  Ja też nie chcę, i nie chcę też rowerów w ZOO.
                  Zostaw w spokoju te nieliczne miejsca, gdzie nie ma
                  zgrai pędzących na rowerach rozwrzeszczanych nastalotków,
                  gdzie nie ma rolkarzy, psiarzy i biegającymi bez kagańców ich
                  miluśińskich (on panu nic nie zrobi), psich kup itp.

                  > Problem "wybiegu", dla maluchów łatwo załatwić właśnie wytyczeniem ścieżek
                  > rowerowych, oddalonych o parę kroków od chodników, oraz wyznaczeniem rejonów
                  > wolnych zabaw, typu piaskownica.

                  Hehehe, na jakim świecie ty żyjesz, rozejrzyj się jak to w praktyce wygląda.
                  • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 18.04.05, 00:47
                    1. Konsekwentnie nie napisałeś, czy jesteś teoretykiem, czy praktykiem
                    wychowania dzieci.

                    2. "Zaczynam kumać"??? A czego niby nie kumałem?

                    3. Nie ładuj do jednego worka psów, rolkowców, a nawet "wyścigów rowerowych",
                    że spokojną przejażdżką.. To totalne nieporozumienie.

                    4. > Problem "wybiegu", dla maluchów łatwo załatwić właśnie wytyczeniem ścieże
                    > k
                    > > rowerowych, oddalonych o parę kroków od chodników, oraz wyznaczeniem rejo
                    > nów
                    > > wolnych zabaw, typu piaskownica.
                    >
                    > Hehehe, na jakim świecie ty żyjesz, rozejrzyj się jak to w praktyce wygląda.

                    Żyję w Polsce, mam dzieci i wiem, że jak się chce to można.
                    Znam parki, gdzie tez policja latami walczyła z rowerzystami, aż ktos poszedł
                    po rozum do głowy i pod znakiem "zakaz ruchu wszelkich pojazdów" umieścił
                    tabliczkę "nie dotyczy rówerów". Zapewniam cię, że
                    a) nie zanotowano w tych parkach, żadnych wypadków (odpukać),
                    b) nie notuje się tam wariackich popisów rowerowych, a policja, straż miejska
                    nie dopuszczają do naruszania zasad bezpieczeństwa.

                    a w obu tych parkach bawią sie dzieci, w dodatku w jednym z nich jest szkoła
                    podstawowa.


                    Nie walcz z rowerzystami, walcz z idiotami.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: XXL Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.idea.pl 18.04.05, 02:01
                      pan.nikt napisał:

                      > 1. Konsekwentnie nie napisałeś, czy jesteś teoretykiem, czy praktykiem
                      > wychowania dzieci.

                      A jakie to ma znaczenie ???

                      > 2. "Zaczynam kumać"??? A czego niby nie kumałem?

                      Tego, że wpuszczenie rowerzystów wiąże się ze wszystkimi negatywnymi
                      konsekwencjami.
                      Tak jak wpuszczenie samochodów na chodniki.

                      > 3. Nie ładuj do jednego worka psów, rolkowców, a nawet "wyścigów rowerowych",
                      > że spokojną przejażdżką.. To totalne nieporozumienie.

                      To nie jest nieporozumienie. Takie jest poszanowanie prawa w Polsce i taka
                      kultura. Wraz z kilkoma spokojnymi zjawi się cała zgraja tych pozostałych.
                      Tak samo jest z psiarzami i innymi.

                      > 4. Żyję w Polsce, mam dzieci i wiem, że jak się chce to można.

                      Owszem, problem w tym jest, że większości się nie chce.
                      I tu jedynym rozwiązaniem są działania zdecydowane.

                      > Zapewniam cię, że
                      > a) nie zanotowano w tych parkach, żadnych wypadków (odpukać),

                      Nie zanotowano czy nie zgłoszono ???
                      I nie musisz mnie zapewniać, ja sam WIELOKROTNIE byłem świadkiem
                      lub ofiarą takich incydentów, z psami czy rowerami.

                      > b) nie notuje się tam wariackich popisów rowerowych, a policja, straż miejska
                      > nie dopuszczają do naruszania zasad bezpieczeństwa.

                      :-))))))))))))))))))))))

                      > Nie walcz z rowerzystami, walcz z idiotami.

                      Niestety to walka z wiatrakami, a tracą na tym ci nieliczni normalni.

                      PS.
                      I aby nie było wątpliwości, sam jeżdżę też sporo rowerem.
                      • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 18.04.05, 10:54
                        ad1. Tak to czy jesteś teoretykiem, czy praktykiem ma znaczenie.
                        Teoria często dalego odbiega od praktyki. Czasami niektórym "sie zdaje".

                        ad2. Przykro mi, ale to Ty nie kumasz i nie widzisz różnicy między rowerami, a
                        samochodami. A jest znaczna, żeby nie powiedzieć zasadnicza.

                        ad3. To ucz kultury, a nie zakazuj. Nie generalizuj. Złe, nielogiczne zakazy,
                        powodują spadek zaufania do prawa i skłąniają do jego łamania.

                        ad4. To ucz rodziców (od dziecka), żeby im się chciało chcieć. Napewno nie
                        sprzyja temu "wychowanie bezstresowe"

                        W tych parkach naprawde nie notuje się, żadnych wypadków. czasmi, tamtędy
                        przechodzę. Jedno dziecko skonczyło tamta szkołę, drugie uczęszcza. Zapewne
                        słyszałbym coś, o drastycznych przypadkach. A jakieś takie bardziej śmieszne ,
                        jak straszne kolizje, zdarzają się i wśród pieszych, bez rowerów. A co nigdy,
                        nie wszedłeś na jakąś zgrabną panią, albo w kosz na śmieci, czy latarnię??



                        > I nie musisz mnie zapewniać, ja sam WIELOKROTNIE byłem świadkiem
                        > lub ofiarą takich incydentów, z psami czy rowerami.
                        TO TY CHYBA PECHOWY JESTEŚ.

                        JESTEM KONSEKWENTNY WALCZ Z IDIOTAMI.
                        I choć przypomina to walkę z wiatrakami, to jednak ma szansę na powodzenie.
                        Przynajmniej częsciowe
                    • Gość: Q Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: 195.20.110.* 18.04.05, 15:50
                      No to ja odpowiem, bo czuje sie praktykiem
                      Jestem ojcem dwojki maluchow - 4 i 6l.
                      Jestem bajkerem od lat chyba z 20.
                      Jeżdze rowerem więcej niż samochodem, a tym też jedże.
                      Wiec mam spojżenie jako rowerzysta jeżdżacy po szosach i bezdrożach;
                      jako rodzic spacerujący z dziećmi i jako przecietny kierowca
                      Nie bede sie rozwodzil ogonikowo, ale odniose sie do tematu zoo-rowery.
                      Mowiąc krotko - jestem na NIE
                      Dlaczego?
                      Bo nie wierze w spokojne przejażdzki. Po prostu to jest fikcja.
                      Piszesz, że jest mało wypadków. Wiesz dlaczego? Bo rodzice dzieci mają oczy
                      dookoła głowy a taki spacer (wśród bajkerow) jest dla mnie stresem
                      porównywalnym ze zjebką od szefa u roboty.
                      Wiem, że sporo osob jezdzilo by spokojnie. Ale nawet jakby by to było 90% (o
                      naiwności) to te 10% to i tak zbyt duże zagrożenie.
                      A konkrety? Prosze...
                      W ubr byłem na spacerze nad Rusałką, ze znajomymi. Syn kolegi 6l. został
                      potrącony przez bajkera. I żeby biegał, ale szedł spokojnie z ojcem za ręke,
                      tylko rowerzysta tak jechał ze kierownicą trzepnąłgo w głowe. Reakcja?
                      Pretensje bajkera że idą całą szerokością (to była alejka spacerowa), a
                      potem "kto mi teraz zapłaci - pan wie ile kosztował ten rower???" Oczywiście
                      płacz dziecka nie zrobił na nim wiekszego wrażenia.
                      Ale nie trzeba dawac tak drastycznych przykładów - wystarczą utarczki słowne
                      gdy wrzasne na kogoś bo widze że tak jedzie, że zaraz na nas wpadnie. Albo sie
                      przeciska ze trzeba uskoczyć. Pokazanie fuck-you przez takiego bajkera to juz
                      norma.
                      Wiec przestan idealizować. W tym stanie - wpuszczanie rowerów na alejki
                      spacerowe - po prostu wzbudza moj sprzeciw.
                      Masz racje, że być może rozwiązaniem byłoby stworzenie ścieżek rowerowych
                      wytyczonych zdala od pieszych. Ale bądźmy realiztami - kto to zrobi, a raczej
                      kto na to da kase. Można by ustawić służby porządkowe co 100m i karać takich co
                      stwarzają zagrożenie. A może patrole społeczne - kulturalni rowerzyścu kontr
                      bajkerzy dewianci.
                      Jedno jest pewne - nasze społeczeństwo nie radzi sobie z chamstwem.
                      Nie radzi sobie bo nie ma na nich (chamów) prawa. A dopoki tak jest - cierpi
                      reszta. Spacerowicze prze rozwydrzonych bajkerów, rowerzysci przez zakazy
                      wprowadzone by ustrzec sie przed rozwydrzonymi bajkerami, rowerzysci bajkerzy
                      przez popapranych kierowcow ktorzy czuja sie jak krolowie szos.... itd itp.
                      Wracając do Zoo - chce miec jedno takie miejsce, gdzie pojde z dziecmi na
                      spacer i bede mial komfort psychiczny, że nikt ich nie rozjedzie. Czy tak duzo
                      oczekuje?
                      • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 18.04.05, 18:13
                        Ty masz swoje doświadczenia, ja swoje.
                        Nie będe się z Tobą kłócił, bo masz niestety dużo racji, w tym wylewaniu żaló
                        na idiotów (nie tylko rowerowych).

                        Z jednym się nie zgodzę.
                        WYTYCZENIE ŚCIEŻEK ROWEROWYCH.
                        KTO
                        • Gość: Biolożka Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.icpnet.pl 18.04.05, 22:28
                          Hmm... Skoro jestes takim specjalistą, to może wiesz, że ZOO jest instytucją
                          budżetową (niestety), i to, na co wydaje pieniądze i ile tych pieniędzy jest,
                          zależy w ogromnej mierze od miasta. Zapewniam Cię, że wydatki ZOO nie
                          ograniczają się do tworzenia ścieżek rowerowych - to się tak mówi, że "koszta
                          niwielkie". Takich "niewielkich kosztów" jest więcej, być może inne inwestycje
                          sa bardziej potrzebne? Plany ZOO na rozwój komunikacji wewnętrznej są -
                          porozmawiaj z władzami miasta :/, dlaczego nie ma pieniędzy.
                          A dojście pieszo do wielbłądów zajmuje mi maksimum 2 godziny - bardzo spokojnym
                          krokiem.
                          • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 18.04.05, 22:42
                            Nie wiem, jakie są plany komunikacyjne w Zoo.
                            Na szczęście, teraz dzieci chodza same.
                            Ale w ich młodości, jak miałem po tygodniu latania po budowach odwiedzić ZOO,
                            to naprawdę nie miałem ochoty. A rowerkiem łatwiej.

                            A odnosni ścieżek.
                            cały czas mówię o wytyczeniu ścieżek gruntowych. Bez wielkiego rozmachu i
                            wymagań. To naprawdę tanie, tylko musi chcieć się chcieć.
                            • Gość: Biolożka Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.icpnet.pl 19.04.05, 21:19
                              Jeśli spojrzysz na rozwój ZOO w ciągu ostatnich 10 lat, to zobaczysz, że im
                              naprawdę chce się chcieć.
                              Co do ścieżek: spójrz na charakter terenu Ogrodu - same porośnięte lasem górki!
                              Wytyczenie ścieżek wiązałoby się z koniecznością wycięcia drzew i zniwelowania
                              terenu - w wielu miejscach.
                              • pan.nikt Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 19.04.05, 22:26
                                1. NIE WIERZĘ, ŻE NIE MA SPOSOBU NA LOGICZNE I TANIE WYTYCZENIE ŚCIEŻEK

                                2. WIERZĘ, ŻE IM CHCE SIĘ CHCIEĆ I DLATEGO WIERZĘ, ŻE NIEDŁUGO ZOBACZYMY
                                ŚCIEŻKI.


                                POZDRAWIAM
    • Gość: znawca Rowery powinny tam móc wjeżdżać! IP: *.icpnet.pl 17.04.05, 21:21
      Byłoby bez porównania więcej chętnych!
    • jorka Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? 17.04.05, 23:50
      Ja też bym chciała rowerem...
      • Gość: Yes Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 08:40
        Poszło w dyskusję o rowerzystach w ogóle, a na Malcie jeśli ktoś chce sobie
        poszaleć - wybiera leśne ścieżki. Ja też chciałbym załadować syna na rower i
        powoli przejechać sobie od ekspozycji do ekspozycji. Wielbłąda zobaczy tylko w
        przypadku, jak sobie chłopak kondycję wyrobi, a tatuś zarezerwuje cały dzień na
        ZOO. Jestem za wpuszczaniem rowerzystów za dodatkową opłatą do ZOO. Tłumów z
        małymi dziećmi tam nie widać nawet w weekend. A... właśnie! to może rowerzyści
        tylko w dni powszednie?
        • Gość: Luiza Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 08:45
          Jestem za!!! Zwierzętom bardziej szkodzą okazjonalne głośne imprezy na Malcie.
          A ja obiecałam swojej mamie, która mieszka na drugim końcu Polski, że kiedy
          przyjedzie do Poznania, zabiorę ją na Maltę i do ZOO. Jednak miała wypadek
          (samochodowy), więc miałam nadzieję, że będę mogła wypożyczyć dwuosobowy
          wehikuł i sobie zrobić wycieczkę po obiecanym ZOO. Nici. Nie tylko rodzice z
          dziećmi mieliby łatwiej...
          • pan.nikt Świetny pomysł 18.04.05, 10:38
            Takie riksze, jak bywają w wielu ośrodkach wczasowych.
            Tak powinny być w zoo wyjamowane.
            Jestem za.
        • mankut400 Rowerzyści na Malcie 18.04.05, 13:52
          Gość portalu: Yes napisał(a):

          > na Malcie jeśli ktoś chce sobie
          > poszaleć - wybiera leśne ścieżki.

          Niestety, ZBYT często wybiera ścieżki uczęszczane przez tłumy ludzi.

          > Ja też chciałbym załadować syna na rower i
          > powoli przejechać sobie od ekspozycji do ekspozycji.
          Ładnie to brzmi, tyle że jak to w przysłowiu - "łyżka dziegciu zepsuje garnek
          miodu". TY będziesz jeździł elegancko, ale czy wszyscy?????

          >A... właśnie! to może rowerzyści
          > tylko w dni powszednie?
          Pomysł dobry, pozwól tylko że ograniczyłbym do wybranych dni (np. poniedziałek
          i środa), wyraźnie oznaczając te dni tabliczkami przy wejściu. Wiele osób z
          BARDZO małymi dziećmi bywa w ZOO w dni powszednie, do tego wycieczki
          szkolno/przedszkolne. Bezmyślny rowerzysta jest zakałą terenów rekreacyjnych,
          do tego anonimowość czyni go praktycznie bezkarnym.
          I pamiętajcie o jednym: w nowym ZOO prawie nie ma płaskich ścieżek! Zawsze
          jest "z górki" i nie wierzcie, że ktokolwiek w stronę stawów będzie zjeżdżał na
          rowerze powolutku!
    • Gość: Q Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: 195.20.110.* 18.04.05, 15:19
      Z kolei ja, gdy spaceruje tam z moimi małymi dziećmi jestem cały szczęśliwy, że
      nie ma tam bajkerów, rolkarzy i innych takich, którym sie za dużo wydaje - bo
      są tacy zgodni z naturą.
      Moje dzieci mogą sobie spacerować, a ja mam komfort psychiczny, że zza krzaków
      nie wypadnie jakiś dżinks-bajker na tętnie 190 z zalanymi potem oczami i ich
      nie rozjedzie, nie potrąci, a wszyscy wkoło musieliby sie rozbiegać na boki,
      żeby speederowi miejsce na alejce spacerowej zrobić.
      No bo on jest taki COOL.
      Rowerzyści mają dość miejsca w Poznaniu żeby sobie poszaleć.
      I nie bierz tego do siebie, bo być może Ty akurat jeździłbyś bardzo spokojnie,
      uważnie, powoli ... kulturalnie po prostu, ale jakby zezwolono rowerzystom na
      jeżdzenie po Zoo to zaraz zjechała by sie cała kupa cool-bajkerow.
      I żeby nie było - sam jestem bajkerem, tylko że ciut starszym i mam też inne
      doświadczenia, które pozwalają mi na spojrzenie z różnych punktów widzenia -
      nie tylko spod byka przy zagięciu nad kierownicom.
      Na rowerze wole zwiedzać okolice Poznania, a nie ujeżdżać zatłoczone
      spacerowiczami poznańskie parki.
    • Gość: Ha Re: Nowe ZOO - czemu nie można z rowerem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:14
      Pewnie dlatego, że nie jeździliby spokojnie (wystarczy
      przejść się na Cytadelę czy wokół Malty, by wiedzieć
      co mam na myśli) - jako ojciec małych dzieci jestem
      stanowczo przeciw.

      Pzdr,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja