pan.nikt 18.04.05, 23:48 Był zdrowy, dwuletni, a padł po zabiegu strzyżenia wykonanym w lecznicy weterynaryjnej. Dostał, jakiś środek na uspokojenie i w domu po kilku godzinach zdechł. Czy komuś się zdarzył taki wypadek??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: george Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: *.icpnet.pl 18.04.05, 23:58 Przykre. Współczuję, mimo że zawsze podkreślałem wyższość ewolucyjną kotów. Zwierzak to zwierzak, człowiek się przyzwyczaja, a tu nagle taka cisza. I dzieciaków żal, bo one najbardziej to będą przeżywać. Dobrze, że o tym piszesz. Podaj namiary na przychodnię ku przestrodze. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 00:03 Przychodnai u mnie na wsi. Młodszy, już spał. Jutro będzie wojna. A starszy właśnie przezywa. Nie jestem miłośnikiem psów, czy kotów w domu, ale przez ye dwa lata człowiek się przywiązał i naprawdę jest mi żal. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a :(((((((((((((((((((((((((((przykro mi... 19.04.05, 01:44 a sobie pomysl,ze moj ma 11...to sie mozna dopiero przywiazac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznaniak [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 07:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-idiota [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 07:16 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.k Re: :( 19.04.05, 15:31 v.i.k.k.a napisała: > a sobie pomysl,ze moj ma 11...to sie mozna dopiero przywiazac ***czas jaki sie miało(ma)zwierzaka jest akurat bez znaczenia,bo mozna pokochac pieska od pierwszego niuchnięcia:)i mozna miec pieska 10 lat i tylko czekac kiedy zdechnie ***nie mam tu nikogo konkretnego na mysli bo osobiscie znam tylko te pierwsze przypadki:) Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 08:07 jeśli to mały pies był to pewnie dostałzbyt silną dawkę leku usp.:( tak to jest, że człowiek się do stwora przywiąże i potem jest przykro......... Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 10:42 Tak wygląda. Wygląda, że mały piesek cocel, dostał dawkę jak na byka. Odpowiedz Link Zgłoś
gonzalessss Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 08:18 Panie.nikt, Chyciałem tylko napisać, że mi przykro. Czytam twoje posty od kilku miesięcy i czuję się jak bym cię trochę znał, a to smutne kiedy znajomemu przytrafia sie coś przykrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mefisto999 Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 09:21 Tez mi przykro. Mam 6-cio letniego jamnika i traktuje go jak wlasne dziecko. Do psa czuje sie silna wiez, jego strata boli! Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Zdechł mi pies. IP: *.one.pl / *.icpnet.pl 19.04.05, 12:19 no cuż też mi przykro pociesz młodszego on ma chyba najgorzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krych00 ['] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:23 Wpisujcie miasta ktore sa z wlascicelem psa! KROSNO! :/ Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: ['] 19.04.05, 12:39 Dziękuję, ale może bez świeczek. Chciałem raczej zwrócić uwagę na jakość usług weterynaryjnych. Kiedy zdycha pies, ze starości, to też smutno, ale takie jest życie, kiedy z powodu oczywistego błędu, to... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila a ta wioska to nie swarzędz... IP: *.one.pl / *.icpnet.pl 19.04.05, 12:47 przypadkowo?, bo tam miałam fatalnego weterynarza... partacz nasz jamnik męczył się pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: a ta wioska to nie swarzędz... 19.04.05, 12:51 NIE Widocznie partactwo jest ponadregionalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: a ta wioska to nie swarzędz... IP: *.one.pl / *.icpnet.pl 19.04.05, 12:55 szczególnie partactwo weterynaryje jest paskudne Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: a ta wioska to nie swarzędz... 19.04.05, 13:00 jeszcze gorsze, choć zapewne rzadsze jest partactwo w medycynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: a ta wioska to nie swarzędz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:32 Nie zdechł a umarł, znajdzcie jeszcze jeden język na świecie gdzie zgon żywej istoty nazywa się inaczej dla zwierząt i inaczej dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: a ta wioska to nie swarzędz... IP: *.idea.pl 19.04.05, 17:55 Niekoniecznie musi to być partactwo. Przyczyny mogły być też inne. Silny stres plus środki uspokajające mogły spowodować zawał. Psy też mają czasem słabsze serce. I wtedy nawet normalna dawka leku szkodzi. Również uczulenie na lek. Tylko seskcja mogła by to definitywnie stwierdzić. Szkoda psiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: a ta wioska to nie swarzędz... 19.04.05, 19:04 Oczywiście masz rację, ale i tak uważam, że to bląd sztuki. Prawdopodonmie podano za dużo leku. Być może pies, był osobniczo nadwrażliwy, ale można podawać lek mniejszymi dawkami. W końcu strzyżenie, to nie operacja i można je robić nawet "na żywca". Pies był spokojny i kilkaktotnie strzyzony, bez żadnych leków. Teraz chodziło o dokładne strzyżenie Odpowiedz Link Zgłoś
citisus Re: a ta wioska to nie swarzędz... 19.04.05, 20:05 pan.nikt napisał: > Oczywiście masz rację, ale i tak uważam, że to bląd sztuki. Pewnie tak, można było dać mniejszą dawkę, mogli się zapytać czy nie jest uczulony, podać nazwę specyfiku itp. Jak byłem kastrować kota, to lekarz został ugryziony (znieczulenie było zbyt słabe) bo bał się dać większej dawki by serca nie osłabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sineira Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 17:48 Serdeczne wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
be_free Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 22:41 Wspólczuje. Mója psinka zdechła niedawno. Miała też dwa lata. Połknęła zabawke i "zmasakrowała" sobie wnętrzności. Jakby nie bylo, pies to najlepszy przyjacie człowieka, cierpliwy i zawsze "uśmiechnięty" - ma cechy, o których my - ludzie możemy często pomarzyć. Dlatego polecam jedyne sensowne lekarstwo; napewno już jakiś mały, szczekający brzdąc czeka na nowego pańcia - Pańcia.Nikt ;-) Sprawdziłem, to działa. be free Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 23:00 Nie będzie pańci.nikt, a najwyżej dziadzio.nikt. Pies był synów. I mówiąc szczerze, skoro już kupili tego pieska (przekonali mamę), to tolerowałem, a nawet sie przywiązałem. W końcu, jak się żyje pod jednym dachem. Ale pomysłu nowego pieska, nie popieram. Zobaczymy po wakacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiks Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.05, 08:24 Współczuję, straciliśmy psa pewnie z dziesięc lat temu i do dziś, mimo że bardzo lubimy psy mie zdobylismy się na nastepnego- z obawy przed kolejną traumą. Nasz piesek- kundelek - zginął po zjedzeniu na osiedlu jakiegoś mięska nafaszerowanego trucizną na szczury. Kochany sasiad po prostu nie lubi psów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:50 No to czas zdychać!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 23:01 o sobie mówisz?? To zdychaj, Twój wybór Odpowiedz Link Zgłoś
molekula Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. 19.04.05, 22:58 Współczuję bardzo! Znam ten ból, bo kilka lat temu też rozstałam się ze swoim psem w równie tragicznych okolicznościach. Bardzo, bardzo wszyscy to przeżywaliśmy. Mój pies po beznadziejnej walce z kilkuletnią chorobą był usypiany na moich oczach i kończył życie na moich rękach. Przez tydzień chodziłam jak odrętwiała, zupełnie jak po stracie jakiegoś człowieka. Ale przecież pies to przyjaciel domu! Po tamtych przeżyciach już nie zdecydowaliśmy się na wychowywanie następnego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:15 Przykre. Ja tez ostatnio straciłam jamniczka. Zdecydowałam się na nowego pieska, szczególnie dla dzieci, bo uważam że wychowanie ze zwierzętami bardzo wzbogaca. Wzięłam pieska ze schroniska na Bukowskiej i jeśli ktos ma mozliwosci i czas to zachecam do pomocy tym zwierzakom. Maj tam ponad 400 psow i naprawde nie mozna stamtąd wyjsc:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beti Re: Zdechł mi pies. Smutno mi. IP: 62.244.148.* 20.04.05, 21:16 Moja sunia ma 10 lat i nie wiem co będzie w domu, gdy jej kiedyś zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś