Gość: kiks
IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl
28.04.05, 16:58
w dyskusji, jaka rozwinęła się na tym forum po ujawnieniu przez Wildsteina
dokumentów IPN, stałem na stanowisku, że wiedza o zachowaniach w odległej
przeszłości naszych znajomych, bliskich osób nie zawsze jest dla nas
korzystna.
Oczywiście wylano na mnie spory kubeł pomyj, zresztą zgodnie z oczekiwaniami.
No i mamy powtórkę- pytanie do internautów:
- czy prof. Kieres powinien ujawnić swoją wiedzę na temat ojca Hejmo?. Główny
poszkodowany nie zyje, ucierpi autorytet Kościoła i zakonu Dominikanów w
którym ojciec Hejmo miał znaczącą pozycję (medialną).Zmalenie zaufanie do
autorytrtów wogóle.
Czy zatajenie tej wiedzy byłoby korzystniejsze?
Co sądzicie na ten temat???